El País: Profile należące do bazy danych Nicestream broniły w mediach społecznościowych Bartomeu i krytykowały opozycję

Dariusz Maruszczak

27 lutego 2020, 14:30

El Pais

26 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Dziennik El País podaje kolejny wątek afery związanej z mediami społecznościowymi i FC Barceloną
  • Madrycka gazeta informuje o istnieniu na Twitterze kont powiązanych z firmą Nicestream, które broniły Bartomeu i dyskredytowały jego opozycję
  • Profile miały wcześniej skupiać się na atakowaniu procesu niepodległościowego w Katalonii

Dziesięć dni temu rozgłośnia Cadena SER podała, że FC Barcelona zatrudniła firmę, która miała chronić wizerunek zarządu i dyskredytować różne osoby związane z klubem za pośrednictwem kilku stron na Facebooku. Rozgłośnia dotarła do dokumentów powiązanej z I3 Ventures firmą Nicestream, dotyczących sześciu profili, które miały dopuszczać się takich ataków. Barça i I3 Ventures zaprzeczyły, że zlecono publikację negatywnych opinii i zwracały uwagę, że ich współpraca polegała tylko na monitorowaniu mediów społecznościowych. Dzisiaj dziennik El País podaje nowe informacje powiązane z tym tematem.

Gazeta donosi, że dziesiątki profili rzekomych użytkowników Twittera miało od 2018 roku publikować wpisy na korzyść zarządu FC Barcelony. Były to nie tylko treści pozytywne dla Josepa Marii Bartomeu, ale przede wszystkim związane z krytyką potencjalnych kandydatów na prezydenta czy dziennikarzy. Te fałszywe profile w głównej mierze zajmowały się komentowaniem wpisów dotyczących sposobu zarządzania obecnych władz klubu w różnych sektorach. Ich celem było wpływanie na liderów opinii, a także to, żeby krytyka była widoczna dla innych użytkowników. Według dziennika konta miały pierwotnie należeć do bazy danych Nicestream, firmy związanej z I3 Ventures.

El País ujawniło wczoraj, że pewne profile na Twitterze były wykorzystywane do prowadzenia kampanii przeciwko katalońskim dążeniom niepodległościowym między 2014 i 2015 rokiem. Dziennik podaje, że w późniejszym czasie niektóre z nich działały dyskretnie, a uaktywniły się pod koniec 2017 roku, chwilę po podpisaniu przez Barcelonę umowy z I3 Ventures. El País poinformował Twitter o istnieniu fałszywych kont, które zostały już zawieszone przez serwis, a większość profili usunęło swoje wpisy. Wcześniej jednak dziennik miał dostęp do publikowanych przez nie treści i dostrzega ich aktywność związaną z działalnością antyniepodległościową i późniejszym bronieniem zarządu. Kilka z tych profili było dość popularnych, a niektórzy dziennikarze wdawali się nawet w dyskusje z nimi.

Osobą najczęściej wspominaną we wpisach jest Víctor Font. El País podaje, że często wymieniane były również dzienniki Mundo Deportivo i Sport, z czego ten pierwszy był ukazywany w bardziej pozytywnym świetle. Nie brakuje też odniesień do Joana Laporty, Sandro Rosella czy poszczególnych dziennikarzy (m.in. Francesca Garrigi z Catalunya Radio). Ponadto krytykowana była coraz rzadsza obecność w klubie Piqué, a także pojawiały się opinie, że „barcelonismo ma dość Guardioli, Laporty i innych separatystycznych agitatorów”. Ponadto padają sugestie, że za Víctorem Fontem stoi Laporta i właściciel MediaPro Jaume Roures.

El País podkreśla jednak w swoim artykule, że pochodzenie tych profili nie musi oznaczać, że były one zarządzane przez firmę, która je stworzyła. Założyciel I3 Ventures Carlos Ibanez wyjaśniał, że jego firma nie zarządza zawartością profilu, tylko wynajmuje miejsce do publikowania treści. „To tak, jakbyśmy mieli garaż i wynajmowali w nim miejsce, ale przecież samochód nie należy do nas” – mówił. Dziennik sugeruje, że w tym przypadku mogło być podobnie. Konta pochodzą od Nicestream, ale mogły być wynajęte przez kogoś innego.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Czy tylko ja nie rozumiem(chyba) tłumaczenia w ostatnim akapicie? Mamy uwierzyć że firma pozakladala komuś profile bo ktoś nie umie?

Jakie to oczywiste. Dzień po blamażu z City i generalnie kiepskich, ostatnich występach Królewskich- 4 dni przed El Clasico, „madrycka” gazeta publikuje artykuł, mający na celu destabilizację rywala przed meczem. „Przykrywamy nasze niepowodzenia i wrzucamy im gówno w wentylator- zawsze się coś przykleić może i nam pomoże”. Niby człowiek powinien się spodziewać takich artykułów, ale za każdym razem irytuje takie rynsztokowe dziennikarstwo.

Liga hiszpanska z Realem i Barceloną na czele nigdy nie była tak słaba w ostatnich 10 latach jak jest dzisiaj. Probelmy sportowe i instytucjonalne wychodzą na powierzchnie tak czesto jak nigdy wczesniej. Ja tu się dopatruje trochę większego przekrętu niż tylko na poziomie Naszego klubu.


Bartek powinien dołączyć do Rossela

Nawet gdyby Bartka nie wypieprzono lub gdyby nie podał się do dymisji, jego kadencja bezpowrotnie mija (koniec jest coraz bliższy), a podczas planowych wyborów będzie czas "przyjrzeć" się kandydatom i wybrać (przynajmniej mam taka nadzieję) najbardziej odpowiedniego kandydata.
Rządy Bartomeu raczej będą "ciężarem gatunkowym" dla kontynuatora, a nie spuścizną, na której będzie można oprzeć i zbudować kampanię. Innymi słowy, zgodnie z logiką, kontynuator będzie miał marne szanse na bycie wybranym.
Osobiście wolę poczekać i przeczekać, niż wybierać "na szybko"...

Twarz tego pana już jest chyba bardziej znienawidzona tu niż ta Tebasa:D

Wywalić tego czleka i może ruszy się całą szlachta. Wtedy ktoś będzie decydował o transferach ,a nie strzelanie może będzie gwiazdą więc go bierzemy nie patrząc czy potrzebny jest na ta pozycję dany zawodnik.