Nélson Semedo: W futbolu nie ma miejsca na rasizm, Marega wykazał się odwagą i postąpił słusznie

Radek Koc

18 lutego 2020, 10:20

Publico

43 komentarze

Fot. Getty Images

Nélson Semedo stanął w obronie piłkarza Porto Moussy Maregi, który w niedawnym meczu przeciwko Vitorii Guimaraes padł ofiarą rasistowskich wyzwisk i zszedł z boiska.

Semedo doświadczył w przeszłości bardzo podobnej sytuacji na tym samym stadionie: - Dzisiaj zachowałbym się w inny sposób. Wówczas nie byłem jeszcze tak dojrzałą osobą. Zrobiłbym dokładnie to samo, co zrobił Marega. Opuściłbym boisko. 

- Pamiętam, że w portugalskiej prasie przeczytałem tekst, w którym skrytykowano moja zachowanie. Napisali, że klient ma zawsze rację i jedyną dozwoloną interakcją między piłkarzem i kibicem są oklaski. Chyba nie spodziewali się, że nagrodzę brawami akt rasizmu. 

- Pierwszą osobą, która musi zareagować w takim przypadku, jest sędzia główny spotkania. Uważam, że arbiter powinien zakończyć mecz i nie czekać na to, aż pokrzywdzony gracz dozna takiego cierpienia, że w końcu sam coś zrobi.

- Rasizm jest globalnym problemem i nie dotyczy jedynie Portugalii. Jest coraz więcej takich przypadków w świecie futbolu, ponieważ kary są łagodne, UEFA w ogóle nie reaguje albo nie ma żadnej reakcji ze strony odpowiedzialnych z danej Federacji. Akty rasizmu, niezależnie od miejsca, muszą być karane jak przestępstwo. To problem, który jest bardzo obecny w społeczeństwie. Zdarzenie w Guimaraes było bardzo przykre. W futbolu nie ma miejsca na rasizm. Marega wykazał się dużą odwagą, kiedy postanowił zejść z boiska. 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

To pokazuje ze niektórym daleko do bycia Europejczykiem

Zgadzam się z Nelsonem, że rasizm powinien być tępiony w każdej sytuacji, jednak nie zgodzę się z nim, że kary są zbyt łagodne, przez co problem istnieje. Trzeba powiedzieć, że jeśli chodzi o wyczyny słowne na stadionach to te rasistowskie są najbardziej piętnowane. Wszak już się zdarzało, że przerywano mecz przez okrzyki rasistowskie, choćby na 5 minut co już ma swoją wymowę. Nigdy, natomiast nie widziałem, aby robiono coś takiego, bo kibice wyzywali kogoś od śmieci, jego żonę od panien lekkich obyczajów itp. Pomimo tego nie widziałem jeszcze, żeby zawodnik schodził z boiska, bo ktoś obrażał go albo rodzinę od najgorszych. Możliwe, że mało widziałem. Ja rozumiem, że temat rasizmu jest popularniejszy i bardziej nośny, niż ogólna kwestia kultury na stadionach. Ja, jednak uważam, że nieistotne czy ktoś jest biały, czarny czy żółty jego obrażanie powinno być karane jednakowo. Obecnie, natomiast Pique może być zwyzywany od najgorszych, włącznie z rodziną po trzecie pokolenie na El Pratt, a to nawet nie zostaje zapisane w protokole, tymczasem gdy dochodzi do incydentu rasistowskiego o sprawie buczy cała Europa. Podsumowując mój wywód: pomimo, iż zdaje sobie sprawę, że te okrzyki mają swój cel do spełnienia to go nie akceptuje. Powinno się je wyplenić poważnymi karami i mam tu na myśli chamstwo wszelkiego pokroju. To ma być sport, a nie rzeź pełna nienawiści i pierwotnych zachowań.

Nie ważne czy jest czarny, biały a nawet żółty to taki sam człowiek jak każdy z nas. Ludzi w świecie sportu powinno oceniać się po umiejętnościach i co ta osoba swoją postawą reprezentuje a nie po kolorze skóry.

Za najlepszy komentarz, do całego zamieszania, niech posłuży gest innego murzyna na filmiku podrzuconym przez użytkownika palindrom1 (https://twitter.com/vsports_pt/status/1229127492889382912) - czas na zegarze meczowym 70:50
Komentarz usunięty przez użytkownika

Nie dla rasizmu. Na ulicach, stadionach, w polityce i życiu.
konto usunięte

Co za czasy, kibice wprowadzają "liberum negro". Zwyzywaj czarnego, a zejdzie z boiska. Szkoda, że nie wiedziałem o tym wcześniej, bo załatwiłbym Argentynie awans na Mistrzostwach w Rosji. Wystarzyło w meczu z Francją, jednym okrzykiem pogonić z murawy Mbappe i kto wie, może to Argentyna byłaby górą?

Mam nadzieję, że Nelson nie odkręci jakiegoś numeru, bo aż się prosi poprowokować go nieco w trakcie meczu :) Tutaj akcja z Maregą:
https://twitter.com/vsports_pt/status/1229127492889382912

U nas na stronie też niektórzy dyskryminują Semedo, kto wie czy nie za kolor skóry.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Semedo niepotrzebnie szarżuje. Teraz jak na Santiago Bernabeu zaczną mu dokuczać, to albo zejdzie z boiska osłabiając zespół, albo zostanie i straci wiarygodność. Jeśli zejdzie - prasa poprzeżywa dwa dni, a potem wszystko wróci do "nie-normy". Karać powinno się tę dzicz, a nie kluby, normalnych kibiców i widowisko sportowe.

Po "arbiter powinien zakończyć mecz" przestałem czytać. Marega jest piłkarzem i jego zadaniem nie jest słuchać co sobie krzyczą ludzie na trybunach tylko granie w piłkę. Zszedł z boiska jak obrażone dziecko wychodzi z piaskownicy i mówi, że idzie do domu. Pokazał tym tylko jak jest słaby.
Ludzie wywieszają transparenty, krzyczą wulgarne teksty nie tylko na temat koloru skóry, ale obrażają piłkarzy ich żony, rodziny... Chociażby Shakire. Gwizdy w strone Pique przy każdym kontakcie z piłką, na każdym stadionie w Hiszpanii poza CN... Nawet w reprezentacji gdy ta grała u siebie. Krysztianu praktycznie na każdym stadionie musi wysłuchiwać ciągle jak ktoś krzyczy "Messi, Messi, Messi". Dlaczego niby taki Pique czy Cristiano miałby w tej sytuacji nie zejść z boiska i kończymy mecz?
Tu nie chodzi o rasism, tylko taki jest styl "kibicowania" w piłce nożnej. Jak chcemy coś zmienić, to trzeba wyburzyć stadiony i grać sobie mecze na orlikach, bez publiczności. Wtedy będzie cisza i spokój. A tak będzie jak jest, bo piłka to wojna nerwów. Zawsze chodzi o żeby kogoś przestraszyć, wyprowadzić z równowagi, bo tak się robi przewagę.
Kibice kibicami, a to co mówią do siebie piłkarze podczas meczów... Nawet sobie niektórzy nie wyobrażają co tam się dopiero dzieje. To co krzyczą kibice to jest pryszcz.

czy to była odwaga,moim zdaniem właśnie w ten sposób się poddał,co nie zmienia faktu że taka dzicz powinna być tępiona srogimi karami

Bardzo dobrze. Rasizm, homofobia, seksizm - obrzydliwe plagi. Wszystkie zaczyna się od mikroprzemocy, słów, przemocy symbolicznej. Kończy się zaś na systemowym wykluczeniu i pogwałceniu praw człowieka. Pełen ostracyzm dla tego typu zachowań to jedyna słuszna droga.