Quique Setien: Jesteśmy takimi samymi faworytami do mistrzostwa jak Real

Julia Cicha

14 lutego 2020, 15:36

31 komentarzy

Fot. Getty Images

Quique Setien odpowiedział na pytania dziennikarzy przed meczem z Getafe. Trener skomentował różne aspekty tego spotkania oraz kwestię pozyskania napastnika w miejsce kontuzjowanego Dembélé.

[Marc Brau, Barça TV] Jutro na Camp Nou przyjeżdża Getafe, które zajmuje zaskakujące trzecie miejsce w tabeli. Co sprawia, że tak trudno wygrać z tą drużyną? Czy szczególnie ważne będzie narzucenie waszego stylu gry?

Getafe już od jakiegoś czasu pokazuje, że dobrze gra i umie realizować swój plan. Gra w europejskich pucharach, jest trzecie w lidze i w tej chwili znajduje się w wysokiej formie. Wydaje się, że wszystko mu wychodzi. To na pewno będzie bardzo trudny mecz.

Trenerem Getafe jest José Bordalas, którego dobrze znasz. Czy to dla ciebie osobiste wyzwanie?

Nie. Zwracam uwagę na rywali, a o temacie Bordalasa już zupełnie zapomniałem i nie będę się wypowiadać.

[Marta Ramon, RAC1] Co sądzisz o grze Umtitiego? Czy będzie w stanie wrócić na swój najwyższy poziom?

Nie mam wątpliwości, że tak, zresztą już to robi. Analizowałem już wiele jego akcji. To świetny piłkarz, który bardzo wiele nam da. Z pewnością będzie dobrze się spisywał. Każdy może popełnić pojedynczy błąd, ja też, ale Umtiti zrobił ostatnio dobrze wiele rzeczy. Miał drobne dolegliwości, ale na szczęście jutro będzie w stu procentach gotowy do gry.

[Santi Valles, Cadena SER] Czy brak możliwości sprowadzenia zastępcy Dembélé byłby dla ciebie dużym problemem?

Będę przygotowany na każdy scenariusz i będę pracował z zawodnikami, których będę miał. Każdy chciałby móc liczyć na coś więcej, ale dostosujemy się. Ważne jest, by kogoś pozyskać, ale zobaczymy najpierw, czy dostaniemy na to pozwolenie. Zakładam, że tak będzie, a klub już nad tym pracuje.

[German García, Radio Nacional] Na liście powołanych znalazł się Rey Manaj. Co takiego w nim zobaczyłeś? Jakiego rodzaju jest to gracz i czego od niego oczekujesz?

To piłkarz z konkretną charakterystyką. To prawda, że jest w klubie od niedawna, ale w konkretnych momentach może nam sporo dać. Dlatego go powołaliśmy. Gdyby któremuś z naszych napastników coś się stało, mamy zmiennika, który może się przydać.

[Helena Condis, Cadena COPE] Rubi potwierdził negocjacje w sprawie Lorena, ale dodał, że na 99% operacja nie dojdzie do skutku. To zła wiadomość dla was?

Ja nic nie wiem, powiedziałem już, że nie będę się wypowiadać na ten temat. Mogę rozmawiać tylko o piłkarzach, którzy są w Barcelonie.

[Carles Escolan, Radio Marca] Gra Barçy zgodnie z twoją zapowiedzią poprawia się, ale wasi przeciwnicy wciąż mają wiele okazji bramkowych. Czy istotne są teraz dwa tygodnie bez meczów w środku tygodnia, żeby nad tym popracować? Jak możecie to poprawić?

Nie wiem, czy zgadzam się z tym, co mówisz. Betis ma np. takiego Fekira, który sam potrafi stworzyć sobie okazję. Myślę, że rywale nie mają wielu szans, dość dobrze to kontrolujemy. Poprawiamy się i mam nadzieję, że dalej tak będzie. Idealnie byłoby zredukować te okazje dobrze broniąc lub mając piłkę. Mimo wszystko jesteśmy dość zadowoleni z tego, co robimy. Poprawiliśmy już bardzo wiele rzeczy w porównaniu do pierwszych spotkań. Na pewno będzie tak dalej. Nie wiem, czy da to wygraną, bo czasem zdarza się tak jak w meczu z Betisem przy wyniku 1:1. Byliśmy w najlepszym momencie, a to rywale trafili do siatki. W drugiej połowie Betis już niemal nie uderzał na bramkę.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Ze względu na wyniki w ostatnich sezonach Barcelona powinna być faworytem do mistrzostwa. Valverde powiedział jednak, że Real jest bardzo silny. Czy uważasz, że dalej jesteście faworytami, mając trzy punkty straty i przed wami mecz na Bernabéu?

O wielu mistrzostwach zdecydowały szczegóły, ostatnie spotkania, ostatnie minuty. Nie wszystko można kontrolować. Prawda jest taka, że jesteśmy takimi samymi faworytami jak Real. To prawda, że ma nad nami przewagę, ale przed nami pojedynek na Bernabéu, z którym wiążemy duże nadzieje. Wiemy, jak jest ważny, i będziemy walczyć.

[Achraf Ben Ayad, BeIN Sports] Co sądzisz o grze De Jonga i o jego występie na Benito Villamarín, biorąc pod uwagę, że niedawno powiedział, że może się jeszcze poprawić?

Frenkie dużo słucha, chce się uczyć i poprawiać. Nie wiem, jak daleko może zajść, nie ma granic. Codziennie robi bardzo dobrze wiele rzeczy. Rozumie kolejne koncepcje i wprowadza je w życie. Mamy nadzieję, że dalej będzie się rozwijał.

[Alex Pintanel, Gol] Wasz styl jest zupełnie odwrotny od tego Getafe. Czy z tego powodu narzucenie waszej wizji gry będzie szczególnie ważne?

Zawsze jest ważne poradzenie sobie z planem przeciwnika. Jasne jest, że nasze style są różne, tak jest od dawna. Każdemu z zespołów służy jego gra. Oba zespoły wiedzą, w co grają. Ważne jest, by robić dobrze to, co się robi.

[Nacional.cat] Luis Suárez pracuje już na siłowni. Czy jest szansa na jego wcześniejszy powrót?

Nie wiem, nie rozmawiam jeszcze o tym z lekarzami. Widzę codziennie Luisa, witam się z nim i zachęcam go do dalszej pracy. Proces rekonwalescencji potrwa, oczywiście, że chciałbym, żeby go skrócił.

[Emilio Pérez de Rozas, El Periódico] Jesteś w Barcelonie od niedawna, ale czy nie chciałbyś, żeby zespół rozegrał pierwszy kompletny mecz, dobry we wszystkich aspektach gry?

[śmiech] Oczywiście, chciałbym przesądzać o wyniku po 10 minutach i przeżywać wszystko na spokojnie. Często musimy jednak przezwyciężyć rywali, a oni mają dużo do powiedzenia. Liga hiszpańska jest coraz bardziej wyrównana i coraz trudniej jest wygrywać. Trzeba radzić sobie bardzo, bardzo dobrze. Ja jestem jednak bardzo zadowolony z tego, co robimy. Nie wiem, czy zdarzy się, że wyjdzie nam wszystko. Patrząc na wynik, można by tak powiedzieć o meczu z Leganés, ale i tak zawsze jest coś do poprawy.

[Marc Marba, „La porteria” na BTV] Przy poprzednich okazjach nie przywitaliście się z Bordalasem. Planujecie zrobić to teraz?

Powiedziałem, że nie skomentuję tego tematu.

[Ricardo Rosety, Movistar] Getafe traci do was siedem punktów. Czy może włączyć się do walki o mistrzostwo, czy jest to jednak kwestia między wami a Realem?

Trudno jest utrzymać się na najwyższym poziomie. Przed Getafe ważne mecze w Lidze Europy, co może odebrać mu trochę potencjału w lidze. W poprzednim sezonie udało mu się jednak utrzymać wysoko, więc można myśleć, że teraz też tak będzie. Nie wiem, czy na tyle, żeby dogonić nas i Real, ale trzeba się z nim liczyć.

[Jamie Easton, BeIN Sports USA] Jak się czuje Messi? Jak można dawać mu odpocząć, biorąc pod uwagę np. kontuzje w linii ataku?

Messi ma wystarczające doświadczenie, by wiedzieć, co może, a czego nie może. Skoro jest na boisku, to może tam być i czuje się dobrze. Tak jak w przypadku innych zawodników czasem trzeba dać mu odpocząć. Piłkarze Barcelony są tak przyzwyczajeni do gry dwa razy w tygodniu przez długi czas, że czasem odpoczynek nie jest nawet potrzebny.

[Jordi Gil, Sport] Masz przygotowany plan na wypadek braku pozwolenia na transfer czy nie rozważasz takiej ewentualności?

Zawsze dostosowywałem się do tego, co mam. Chcielibyśmy kogoś pozyskać, bo, tak jak mówiliśmy, kontuzja Dembélé nam zaszkodziła i powoduje ryzyko. Plan zawsze jednak się pojawi. Trzeba grać jedenastoma piłkarzami, znajdziemy rozwiązania.

[Jordi Blanco, ESPN] Czy w przypadku braku transferu Rey Manaj może zagościć w pierwszym zespole na dłużej? A może tylko go sprawdzasz tak jak innych graczy rezerw?

To nie są próby, jesteśmy przekonani, że ci piłkarze w konkretnym momencie mogą nam pomóc. Reya nie znamy jeszcze aż tak dobrze, bo jest tu od niedawna i dopiero się adaptuje. Musi zrozumieć niektóre rzeczy, ale bardzo dobrze sobie radzi. Znam już zawodników lepiej niż miesiąc temu, na każdy trening zapraszam piłkarzy Barçy B. Powoli będą włączani.

[Jordi Sunyer, TV3] W kwietniu trener David Vidal powiedział, że Barcelona była idealnym dla ciebie klubem, ponieważ do końca wierzysz w wyprowadzanie piłki z tyłu. Zgadzasz się z tym? Widzisz w twoim stylu coś, czego on nauczył cię w przeszłości?

Dwa lata pracowałem z Davidem w Logrono, to był bardzo dobry etap dla klubu. Bardzo dobrze się bawiliśmy, choć akurat wyprowadzania piłki tam nie było. On mnie znał i wiedział, co lubię i jaki mam entuzjazm. Zawsze można się czegoś nauczyć, nawet jeśli stwierdzi się, że czegoś nie zrobi się już nigdy więcej. Prawdą jest, że moja wizja piłkarska jest zbliżona do tego, co prezentuje Barcelona, wielokrotnie to mówiłem. Później pojawiają się szczegóły, które mogą pomagać lub przeszkadzać. Zawsze staram się jednak poprawiać i robić to, w co wierzę.

[Marcelo Bechler, Esporte Interativo] Kto wg ciebie jest faworytem do wygrania Ligi Mistrzów?

Faworytów jest kilku, już wcześniej mówiłem, że 6, 7 czy 8 ekip ma szansę na finał, a my jesteśmy wśród nich. Wszyscy uwielbiamy te rozgrywki, one wzbudzają w nas entuzjazm. Każdy chce grać w finale, każdy aspiruje do tego samego. Pracujemy, by tak się stało.

[ESPN] Czy Walentynki są w jakiś sposób dla ciebie wyjątkowe? Będziesz miało nieco czasu na świętowanie?

Tak, jestem romantykiem. Nie wiem, komu dać kwiaty za możliwość pracy w tym klubie. Bycie tutaj jest dla mnie nagrodą, prawie taką samą jak poznanie mojej żony. Mówię jej to z tego miejsca. [śmiech]

[Joan Poqui, Mundo Deportivo] W ostatnich meczach niewielu kibiców pojawiło się na Camp Nou. Co im powiesz, by przyszli jutro?

Jak każda drużyna będziemy silniejsi ze wsparciem naszych fanów. Oczywiście, że zawsze tego chcemy. Zrobimy wszystko, co możliwe, by kibice dobrze się bawili i opuścili stadion zadowoleni.

[Sin Concesiones] Zgodzisz się, że Barcelonie brakuje nieco dryblingów? Zawodnicy czasem zdecydują się na bezpieczniejsze rozwiązanie, podają i nie ryzykują.

Idealnie byłoby, gdyby każdy zawsze robił to, co trzeba. Kiedy ma się dobrych piłkarzy, zazwyczaj tak jest. Kiedy trzeba dryblować, dryblują. Kiedy trzeba podać, podają. Staramy się, by to zrozumieli. W piłce trzeba szybko podejmować wiele decyzji w zależności od okoliczności. Nie trzeba jednak dryblować za wiele w momentach, gdy nie jest to potrzebne. Takie rzeczy są bardzo ważne w poprawie gry.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie Panie trenerze , nie jesteśmy takim samym faworytem dlatego że gramy słaby wolny futbol bez pomysłu , następnie mamy 3 pkt straty a kolejna rzecz to gramy z nimi na ich stadionie. W oczy kole również nasza słaba ławka rezerwowych , w tej chwili gdyby nie liczyć Messiego to mamy połowę ich jakości i bardzo się zdziwie oraz jednocześnie uciesze jak wygramy w tym sezonie ligę .

@KataloniaMyLive jeśli San Sebastian ich puknęło na Bernabeu to tym bardziej my możemy. Bądźmy dobrej myśli.

@gassa81 z taką obroną co wystawił Zidane to wsm nie ma sie co dziwić a i tak prawie potem odrobili
konto usunięte

@KataloniaMyLive żebyśmy zajęli chociaż miejsce na pudle w tym sezonie bo mam odczucia negatywne

@KataloniaMyLive O czym ty piszesz. Akurat w el clasico granie u siebie czy na wyjeździe ma najmniejsze znaczenie. Ostatnio Barcelonie gra się lepiej na Bernabeu. Już w tym momencie widać różnicę między gra EV a setiena. Z Atletic Barca akurat miała pecha że odpadła.

@dawid230188 Weź ty przestań pie...ć czasy 6-2 czy 5-0 za nami , Sytuacja jest bardziej niż dramatyczna , nie ma kto tego poukładać i nie ma co w sumie układać , kto się tego podejmie ??? Za Pepem teknisz? Marny trener 1 mld wydać to i ja bym potrafił PL wygrać, daj Smudzie Messiego Eto Inieste Xaviego Pedro Alvesa Puyola Piqe Alba w jednym składzie to i on Real rozjedzie 5-0 . A z Atletic to nie mieli pecha tylko szczęście że po tych podaniach Ter Stegena nie przegrali 5-0

@KataloniaMyLive weź Januszu futbolu się nie odzywaj. Nie masz pojęcia o piłce to się nie odzywaj. Wiesz co to jest jak założenia taktyczne? Z Atletic Ter stegen miał tak grać i rakitic z tym sobie nie poradził. Kto miał pierwszy dogodną sytuację na bramkę? Przypomnij sobie geniuszu kto grał u Guardioli? Dużo wychowanków i mało wydanych kasy. Ale Janusz futbolu tylko jedna stronę widzi. Jak narazie to ty Pie.....
« Powrót do wszystkich komentarzy