Goal.com: Luis Suárez liczy, że zdąży wrócić do gry na końcówkę sezonu i ewentualny półfinał Ligi Mistrzów

Dariusz Maruszczak

12 lutego 2020, 14:00

Goal.com

78 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Portal Goal.com donosi, że Luis Suárez poczynił znaczne postępy w rehabilitacji
  • Urugwajczyk liczy, że zdoła wykurować się na końcówkę sezonu
  • Sztab medyczny Barcelony i sam zawodnik nie będą jednak podejmować nadmiernego ryzyka

W środku dyskusji związanej z kontuzją Ousmane’a Dembélé i koniecznością wzmocnienia ataku portal Goal.com informuje o stanie zdrowia Luisa Suáreza. Wieści w tej sprawie są dość optymistyczne. Urugwajczyk chodzi już normalnie bez pomocy kul i poczynił bardzo duży postęp w rehabilitacji. Wyniki przeprowadzanych rutynowo badań medycznych również były pozytywne.  

Suárez z pewnością bardzo chce pomóc zespołowi w walce o trofea, zwłaszcza widząc jego problemy kadrowe. Goal.com podaje, że celem El Pistolero jest powrót do gry w maju, na cztery ostatnie mecze w LaLidze i drugie spotkanie półfinałowe Ligi Mistrzów, o ile oczywiście Barcelonie uda się awansować do tej fazy rozgrywek. Portal podkreśla, że sztab medyczny Blaugrany i sam Suárez nie będą podejmować nadmiernego ryzyka, choć zachowują umiarkowany optymizm, ponieważ stan zdrowia 33-latka się poprawił. Ponadto nieustępliwy charakter Urugwajczyka może mu pomóc w procesie rehabilitacji. Piłkarz czuje się dobrze i wierzy, że jeśli zastosuje się do planu leczenia, wróci wcześniej, niż przewidywano.

Gdyby Suárezowi udało się wrócić na ostatnie cztery mecze Primera División z Espanyolem, Realem Valladolid, Osasuną i Alavés, a także na ewentualne decydujące starcie w Lidze Mistrzów, byłaby to doskonała wiadomość dla Barcelony. W obecnej sytuacji trudno wyobrazić sobie lepsze wzmocnienie zespołu niż powrót El Pistolero, który w tym sezonie strzelił 14 goli i zanotował 11 asyst w 23 występach.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

W zasadzie droga do polfinalu nie musi byc ekstremalnie trudna. Wystarczy wylosowac w cwiercfinale kogos z pary Atalanta/Valencia. Oczywiscie czysto teoretycznie, bo w praktyce to lepiej trafic na topowy zespol, ktory bedzie preferowal otwarta pilke, niz Valencie.

@koozzi Ktoś z pary Tottenham/Lipsk też by nie był zły.

@koozzi A kiedy to Valencia nie grala otwartej piłki...?

@SonBarcaGoku nigdy?
« Powrót do wszystkich komentarzy