Sport: Quique Setién przyznał, że pomylił się w przygotowaniu zespołu do pierwszych meczów

Ela Rudnicka

28 stycznia 2020, 11:15

Sport

39 komentarzy

Zarówno klub, jak i jego kibice wiązali duże nadzieje ze zmianą szkoleniowca. Na razie gra zespołu nie przekonuje, ale Quique Setién, jak podaje Sport, wziął jednak na siebie winę za nieudany początek.

Już od samego początku Quique Setién cieszył się szacunkiem władz i pracowników klubu z powodu swojej szczerości, miłego usposobienia i pracowitości. Nowy szkoleniowiec zyskał wiele również po ostatnim, przegranym spotkaniu z Valencią, kiedy nie bał się wziąć porażki drużyny na siebie. Jak informuje Sport, trener miał powiedzieć bliskim sobie osobom, że pomylił się w przygotowaniach do pierwszych meczów.

Błędne miało być według niego ustawienie i przygotowane założenia taktyczne. Setién liczył na to, że zmieniając skład środka pola uda mu się uzyskać więcej kontroli nad piłką i meczem. Sam miał jednak przyznać, że losy spotkania nie potoczyły się tak, jak przewidywał, zwłaszcza w defensywie, kiedy jego zespół nie miał piłki. Kataloński dziennik dodaje, że Setién wyciągnął wnioski i wprowadzi zmiany, zarówno w linii obrony, jak i w środku pola.

Ponadto Hiszpan zdaje sobie sprawę, że duży wpływ na grę zespołu ma brak środkowego napastnika. Sytuacja może znacząco się zmienić, jeśli do Barcelony dołączy Rodrigo lub do zdrowia wróci Ousmane Dembélé.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie ma ludzi nieomylnych najważniejsze żeby wyciągać wnioski i nie popełniać tych samych błędów... Dasz radę ogarnąć tą drużynę Quiaue.

Ma jaja przynajmniej i trochę samokrytyki. EV nawet po meczu z Live się do niczego nie przyznał...

Ostatnio to wygląda jakby nikt w tej drużynie prócz Leo nie miał prawa kopnąć piłkę w bramkę przeciwnika. To jest jakiś sabotaż na złote piłki chyba bo albo strzela Messi albo nikt. Wszystkie piłki lecą na Niego w pole karne. 14 strzałów, 11 Leo ale jakby kto pytał to gra zespołowa.

wcale sie nie pomylił. nie zdawał sobie sprawy w jaką kupę wdepnął. Połowa skladu to syte koty którym się biegać nie chce, a druga połowa przereklamowana

I tak niewiele zmieni, bo wszyscy gracze od jakiegoś czasu są pod forma albo jak byli jeszcze w formie to ja zatracili i się dostosowali do kolegów, można powiedzieć że w gazie jest tylko nasz bramkarz, przyzwoity poziom prezentuje vidal i messi coś tam próbuje, trzeba pomału myśleć o przyszłym sezonie i gruntownej przebudowie drużyny, sprzedać dembele, grizmana, cou, semedo, rakietę, Roberto, ewentualnie vidala jak nie zaakceptuje ławki, a najważniejsze to zmiana sternika klubu i dyrekcji sportowej bo transfery i polityka klubu jest na poziomie średniego klubu afrykańskiego :)

No jeszcze niech przeprosi zawodników za zbyt częste treningi!!! Co się dzieje w tym klubie!!!!????

Najbardziej denerwująca mnie rzeczą w tych wszystkich taktykach od lat lat jest ciągle szukanie messiego i strach przed strzałem ,tak się nie da grac ,zawodnicy muszą barć większą odpowiedzialność

Mnie ciekawi jedno.
Jak to jest, że posiadając drużynę złożoną z klasowych zawodników europejskiego i światowego formatu, mamy taki kłopot z dochodzeniem do sytuacji bramkowych?
Czy naprawdę sztab szkoleniowy nie jest w stanie wymyślić takiej taktyki, takiego rozegrania, żeby były sytuacje do strzelenia goli.
Nie mówię, że nie ma w ogóle takich sytuacji ale biorąc pod uwagę klasę naszego zespołu to jest ich zdecydowanie za mało.

Już go Messi ustawił. :)

Wprowadzić zmiany, posadzić starą ekipę, Pique, Busi, Robert, wrócić do 4.3.3 a do ataku Antek Ruiz Messi.

Nie no juz go uklepali? :)

Czyli albo gramy tak jak się nam (piłkarzom) podoba albo gramy jak w ostatnich meczach? :D

Nie oczekuje od gościa cudów Przejmuje drużynę w takim momencie że trudno o eksperymenty bo Real nam ucieka za chwilę LM. Z drugiej strony mysi poznać drużynę znaleźć optymalne ustawienie Suareza nie ma, a on chyba najlepiej z Messim się rozumie

Pan trener zrozumiał że nie ma nic do gadania, bo zespołem rządzi ktoś inny.
Należy mu tylko pogratulować że zrozumiał to w miarę szybko.
Czyli nic się nie zmieni. Będziemy mieli piękne mecze u siebie z ligowymi słabeuszami i średniakami. oraz męczarnie i porażki z drużynami które zechcą się Barcelonie przeciwstawić. Niestety, takich drużyn jest coraz więcej.
Do Barcelony nie trafi ŻADEN topowy trener dopóki grają w niej nienaruszalne piłkarskie legendy!

Czyli pewnie lenglet wróci do podstawowej XI, a szkoda

hahahahahaha - czyli w skrócie mówiąc wraca Valverde tylko z nowym nazwiskiem xd ;) To było jasne, ze tak musi być, tylko zarząd tego nie skumał. Nawet Perez nie jest takim idiotą - on zmieniał najczęściej trenów w trakcie sezonu, ale dopiero jak już grali o pietruszkę, czy jak w przypadku lopetegiego, czyli jak mieli 12 czy któreś miejsce, Solariego jak odpadł już ze wszystkich rozgrywek. U nas zmienili trenera jak był na pierwszej pozycji, wyszedł z 1 miejsca w LM. Nie wiem jak ktoś wierzył coś mu się uda. To tak jakbym a trakcie obiadu dostał zadanie jeść zupę trzymając łyżkę w palcach u stóp - jasne do zrobienia, ale wymaga sporo czasu na opanowanie ...czyli presezonu. Pytanie tylko czym teraz zaskoczy Setien, skoro od początku deklaruje że ma jeden pomysł, jedną taktykę i nie zamierza mieć planu b, bo jak nie działa plan A to trzeba nad nim pracować aż zacznie działać.

Trener który przejmuje zespół w środku sezonu nie jest wstanie za dużo zmienić w zespole. Wręcz przeciwnie więcej może popsuć niż pomóc zwłaszcza gdy zespół jest cały czas w grze o wszystko. Detale może poprawić, przygotowanie mentalne, oczyszczenie atmosfery poprzez spotkania w swoim gronie, zmiany w stałych fragmentach gry trochę inne ustawienie w grze obronnej, w grze ofensywnej i to wszystko. Przede wszystkim musi zobaczyc co tej druzynie potrzeba i na czym musi się z koncentrować. Kiedy jednak wchodzi tak mocno w taktykę, zmienia całkowicie ustawienie bloku obronnego to musi mieć świadomość że to ma prawo się skończyć źle. Od początku byłem sceptyczny temu ustawieniu bo nie mamy odpowiednich wykonawców a moment jest również nie sprzyjający bo gramy cały czas mecze o coś. Setien musisz teraz porozmawiać z piłkarzami i wyjśc z tego co jest bo wcale nie jest za późni.

No to dobrze,że widzi iż coś nie pasuje i wprowadzi zmiany.Miejmy nadzieję,że już od najbliższego meczu będzie to wszystko lepiej wyglądać. No i w niedzielę mam nadzieję obejrzeć naprawdę dobry mecz w wykonaniu naszych,bo będę na żywo oglądał na Camp Nou.
konto usunięte

Panie Quique masz pan chyba za mało charyzmy, sama odwaga tu nie nie wystarczy. Messi drepta, reszcie też się już biegać nie chce dla Leo, czarno widzę oj czarno. Jeszcze ten januszowaty zarząd.... kiedy wybory??
co oni się tak spinają na tego środkowego napadziora. Guardiola często grał bez i dawał sobie świetnie radę, taki Arturo może wchodzić ostro w pole karne i grać fałszywego.
A tak w ogóle to po co wystawiać środkowego napastnika jak nasze rozegranie jest tak słabe, że nie dotrą do niego żadne piłki.

szatnia przycisnęła i już dziadzia zaczyna pękać

Rodrigo to nie Suarez, a i tak 10 piłkarzy z piłką przy nodze będzie rozglądać się za Leo.

Ahh Jadon Sancho, marzenia.