Występy Riquiego Puiga pod wodzą Quique Setiéna

Rafał Kowalczyk

27 stycznia 2020, 09:52

34 komentarze

Fot. Getty Images

Quique Setién, w pierwszych dniach pracy w Barcelonie, dał jasno do zrozumienia, że zamierza obdarzyć zaufaniem Riquiego Puiga. Zmiana trenera może okazać się dla niego wielką szansą. W pierwszym meczu pod wodzą nowego szkoleniowca Hiszpan zadebiutował w tym sezonie w lidze hiszpańskiej, a następnie rozegrał 70 minut w Pucharze Króla.

Pozycja i współpraca z partnerami

Młody pomocnik wszedł przeciwko Granadzie z ławki rezerwowych. W 70. minucie zastąpił Rakiticia rozgrywającego przeciętne spotkanie. Strefy poruszania się zawodników pokazują, że Puig zajął pozycję nieco wyżej niż Chorwat. Wynikało to z konieczności przesunięcia całego zespołu bliżej pola karnego rywala i strzelenia gola oraz faktu, że Granada głęboko się cofnęła po czerwonej kartce dla Germána Sáncheza. Dzięki temu Hiszpan mógł w pełni skupić się na zadaniach ofensywnych.

Puig od początku swojej obecności na murawie aktywnie uczestniczył w kreowaniu akcji. Zaliczył 41 kontaktów z piłką i wykonał 36 podań z dokładnością na poziomie 92%. Cały czas był pod grą, pokazywał się partnerom i chciał uczestniczyć w rozegraniu. Szczególnie dało się dostrzec dobre porozumienie z Busquetsem, Albą i Messim, od których otrzymał kolejno dziesięć, osiem i siedem podań. Puig chętnie angażował się z nimi w wymianę na małej przestrzeni, czego efektem była niemalże identyczna liczba piłek zwrotnych – dziesięć do Busquetsa, osiem do Messiego i tyle samo do Alby. Nie bał się także przenieść akcji na drugą stronę boiska, o czym świadczą po cztery zagrane piłki do Sergiego Roberto i Arthura.

 

Rys. 1. Strefy poruszania Puiga i Rakitica w meczu z Granadą (whoscored.com)

W meczu przeciwko Ibizie Puig wystąpił jako zawodnik wyjściowej jedenastki. Drużyna z Segunda B od początku grała dość agresywnie i zostawiała w środku pola znacznie mniej miejsca niż Granada. Barcelona zmuszona była do rozpoczynania akcji bliżej własnego pola karnego. Puig cofał się do rozegrania bliżej linii środkowej niż w meczu z Granadą. Nie mógł również uniknąć zadań defensywnych wobec ambitnych poczynań rywala.

Istotną kwestią jest fakt, że w tym spotkaniu nie wystąpili Messi i Busquets, a Alba wszedł z ławki dopiero w 59. minucie. Był zatem jedynym obecnym z trójki graczy, z którymi Puig najczęściej rozgrywał piłkę w poprzednim starciu. Jednak obaj przebywali na murawie razem tylko dwanaście minut, zanim Setién wprowadził Arthura. Pod ich nieobecność na lewej flance operowali Júnior Firpo i Ansu Fati. Puig otrzymał od nich kolejno cztery i trzy podania, a każdemu z nich odegrał tylko trzykrotnie. Współpraca nie wyglądała najlepiej, a lewe skrzydło nie funkcjonowało prawidłowo w grze ofensywnej, przy zaskakująco dobrze grającym przeciwniku. Firpo skupiał się głównie na zadaniach defensywnych, a Fati nie oferował na pozycji wahadłowego tylu rozwiązań co Alba, dodatkowo notując dużą liczbę strat w wyniku nieudanych prób dryblingów.

Puig zdecydowanie chętniej wymieniał piłkę w środku pola zamiast rozciągać grę. Najwięcej zagrań dostawał od Rakiticia (10) i De Jonga (6), ale szczelnie zamknięta droga do bramki przez piłkarzy Ibizy powodowała oddawanie piłki z powrotem do wspomnianej dwójki. Aż dwunastokrotnie zwracał ją Holendrowi, co jednoznacznie pokazuje, jak trudno było posłać prostopadłe podanie do napastników. Łącznie Riqui zanotował 61 kontaktów z piłką i 41 celnych podań (dokładność 83%). Zakończył spotkanie bez kluczowego podania.

Wielka ochota do gry

Puigowi nie można odmówić woli walki. Hiszpan nie unikał angażowania się w rozgrywanie, pokazywał się do podań i próbował błysnąć na boisku „czymś więcej”. O pewności siebie i zdecydowaniu świadczy zachowanie z 76. minuty meczu przeciwko Granadzie dające początek akcji bramkowej. Puig doskonale odczytał kierunek podania Víctora Díaza do Antonio Puertasa i szybko odzyskał piłkę. Chwilę później szybkie rozegranie wobec zdezorientowanej obrony dało Barcelonie jedyną w tym meczu bramkę.

Rys. 2. 76’ odbiór piłki przez Puiga w akcji bramkowej przeciwko Granadzie

Kolejna ciekawa akcja miała miejsce w 84. minucie. Puig otrzymał podanie od Messiego w środkowej strefie boiska i przebiegł kilkadziesiąt metrów, by podać do Griezmanna. Ten jednak niecelnym strzałem odebrał możliwość przypisania Hiszpanowi pierwszej asysty. Podjęcie decyzji o rajdzie z piłką należy ocenić bardzo pozytywnie. Puig nie wstrzymał akcji w oczekiwaniu na podłączenie się Jordiego Alby. W kolejnej fazie słusznie zdecydował się oddać piłkę Griezmannowi. Messi, który również poszedł za akcją, był zdecydowanie gorzej ustawiony. Niemniej, znając tendencję do szukania go podaniami w każdej możliwej okazji, może cieszyć fakt, że Puig znalazł inne rozwiązanie.

Rys. 3. 84’ kontra wyprowadzona przez Puiga przeciwko Granadzie

W doliczonym czasie gry ponownie niewiele zabrakło, żeby Puig otworzył koledze drogę do bramki. Tym razem zdecydował się na prostopadłe podanie górą do Messiego. Niekryty Argentyńczyk świetnie pokazał się na pozycji, co momentalnie dostrzegł pomocnik Barçy. Zagranie było jednak niewystarczająco mocne, aby dotarło do adresata.

W meczu z Ibizą Puig również próbował brać ciężar gry na siebie. Na plus można zaliczyć próby prostopadłych podań do Griezmanna z 8. i 34. minuty. Warto także zwrócić uwagę na wrzutkę w pole karne do Semedo w 15. minucie, podobną do zagrania do Messiego z poprzedniego meczu (rys. 4).

Rys. 4. Podania prostopadłe Puiga w meczach przeciwko Granadzie i Ibizie

Niestety w drugim pojedynku ambicje nie przełożyły się na efektywność. Pomimo że piłkę miał dość często, Riqui nie nadawał akcji odpowiedniego tempa. Zanotował dwanaście strat, a jego podania docierały do partnerów ustawionych przede wszystkim wszerz boiska.

Braki w grze obronnej i podczas starć fizycznych

Puig przeciwko Granadzie dwukrotnie starł się w powietrzu z Yangellem Herrerą. Za pierwszym razem nie udało mu się przejąć futbolówki. Przy następnej próbie wybita przez zawodnika Granady piłka trafiła pod nogi Busquetsa, ale wkład Puiga w odzyskanie był niewielki. Niekorzystne warunki fizyczne dały o sobie znać także w 77., 74., 87. i 88. minucie, kiedy przy kontaktach z rywalami lądował na murawie. Przeciwko Ibizie widoczne były podobne tendencje – przegrany pojedynek w powietrzu w 36. minucie i w 67. podczas odwracania się z piłką. Młody pomocnik braki fizyczne nadrabia techniką i poprawnym ustawianiem. Świadczą o tym 88. minuta meczu z Granadą, kiedy wykonując kółeczko, oderwał się od kryjącego go zawodnika i utrzymał przy piłce, czy dobre ustawienie i odbiory w 41. czy 58. minucie spotkania z Ibizą.

Puig z Granadą popełnił dwa poważne błędy. W 85. minucie, przy podaniu od Piqué, Riqui dał się wyprzedzić zawodnikowi Granady, a chwilę później go sfaulował. Wykonany rzut wolny nie został jednak nawet zakończony strzałem. Do takiego doszło po niecelnym podaniu w 92. minucie. Młody pomocnik chciał szybko oddać piłkę Busquetsowi przy wyprowadzaniu ataku, ale ta trafiła prosto pod nogi Herrery.  Ten uderzył na bramkę z około dwudziestu pięciu metrów, ale Ter Stegen obronił bez problemu. Podobne uchybienie podczas wyprowadzania piłki zanotował w 60. minucie meczu z Ibizą. Tym razem Hiszpan zrehabilitował się i sam szybko odebrał piłkę. Nie można jednak zapomnieć o dużym błędzie, jaki popełnił przy straconym golu. Został uprzedzony w polu karnym Josepa Caballé, a zawodnik z Ibizy umieścił piłkę w siatce.

Kilkadziesiąt minut rozegrane łącznie przez Puiga daje podstawy sądzić, że w najbliższym czasie dostanie on od Setiéna kolejne szanse na występy w pierwszym zespole. Gołym okiem widać było zaangażowanie i chęć bycia pod grą. Szukał wolnego miejsca i pokazywał się partnerom do podań. Należy pamiętać, że młody zawodnik ciągle się rozwija i oczywistym jest popełnianie błędów, które występują przede wszystkim w grze defensywnej. Puig prawdopodobnie doczekał się otrzymania szansy na pokazanie swojego potencjału i można oczekiwać, że przez następne tygodnie będzie chciał dać powody do radości fanom jego talentu.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Niby mowi sie zeby sie nie jarac po 10 dniach ale tutaj analiz i artykulow 3 meczow Setiena jest wiecej niz z calego sezonu EV.

@catalanian09 chyba zapadłeś w sen zimowy i przegapiłeś kilkanaście lat bo analizy po kilku dniach to tutaj codzienność, tak było z każdym trenerem łącznie z Valverde, Enrique i z Guardiola
« Powrót do wszystkich komentarzy