Pomocnik Ibizy Javi Lara: Jordi Alba wyznał, że przez moment widział Barçę za burtą Pucharu Króla

Radek Koc

23 stycznia 2020, 13:30

Onda Cero

16 komentarzy

Fot. Getty Images

Piłkarz UD Ibizy Javi Lara podzielił się swoimi wrażeniami z meczu z Barceloną. Hiszpan opowiedział o jego rozmowie z Jordim Albą po końcowym gwizdku.

- Mecz z Barceloną był historycznym wydarzeniem. Futbol rozwija się na Ibizie coraz bardziej. Przeżyliśmy piękny dzień. 

- Nie wziąłem koszulki od żadnego z piłkarzy Barçy. Po skończonym meczu nie miałem specjalnej ochoty na wymianę. Mam jednak w domu więcej koszulek Barcelony, zdobytych przy innych okazjach. W swojej kolekcji mam np. koszulki Mascherano i Iniesty. 

- Widać było, że zawodnicy Barcelony nie czuli się dobrze na boisku w pierwszej części meczu. My jednak zawsze gramy z każdym przeciwnikiem w bardzo otwarty sposób. Rozmawialiśmy o tym przed spotkaniem z Barçą. Powiedzieliśmy sobie, że jeśli nie będziemy sobą w tym meczu, nigdy sobie tego nie wybaczymy. 

- Wyczuwałem, że piłkarze Barcelony grali w napięciu. Po meczu rozmawiałem przez chwilę z Jordim Albą. Znamy się jeszcze z czasów gry w Valencii. Powiedział mi, że on i jego koledzy przez moment widzieli siebie poza burtą Pucharu Króla. Wiadomo było jednak, że będą mieć jakieś okazje do strzelenia gola. Kiedy już dochodzą do sytuacji, nie przebaczają. My natomiast, prowadząc 1:0, mieliśmy czystą okazję do zdobycia gola i tego nie zrobiliśmy. W moim odczuciu kontrolowaliśmy przebieg spotkania, mimo braku posiadania piłki. 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Bardzo mądra i zrównoważona wypowieć.

dobrze widzial !

Żałosne jechanie po Albie który musiał wchodzić po przerwie żeby ratować mecz który zawalił Firpo. Nie rozumiem co w tym złego że kiedyś się tam rozpłakał. Zresztą co to ma do rzeczy. Wszedł, zrobił swoje i tyle. Ja też do końca myślałem że mogą odpaść bo taki był przebieg meczu. Musiałby być okrutnie zaślepiony żeby powiedzieć że Barca w ogóle nie drżała o awans i awansowali na lajcie. Docenił przeciwnika i jego dobrą grę a barany po nim jadą bo uratował mecz w samej końcówce.

Jak oni maja pełne spodnie przed trzecioligowcem to jakim cudem chcą wygrać LM ?

Chyba każdy kto oglądał ten mecz to miał takie wrażenie po pierwszej połowie. Alba wszedł i zrobił to czego koledzy nie potrafili (oprócz de Jonga) - zagrał dobra piłkę.

To jak Albie klęka psycha w pucharze króla na Ibizie z 3-ligowcem to ja mu dziękuję

@LuisSalvano mówiłem? już beczał przed końcem meczu

Pewnie po 1 połowie znowu się rozpłakał

Alba to jest jednak mentalny przegryw