Quique Setien: Wszyscy będą musieli walczyć o swoje miejsce w zespole

Julia Cicha

18 stycznia 2020, 15:52

51 komentarzy

Fot. Getty Images

Przed jutrzejszym meczem z Granadą Quique Setien wziął udział w swojej pierwszej konferencji prasowej.

[Marc Brau, Barça TV] Granada to jeden z niewielu zespołów, które pokonały Barcelonę w pierwszej rundzie spotkań. Oczekujesz podobnego meczu?

Zakładam, że Granada będzie chciała to powtórzyć i jest do tego zdolna. U siebie zagrała na bardzo wysokim poziomie. Oczekujemy najlepszej wersji rywala, Granada na pewno utrudni nam grę. To nie będzie łatwy mecz. Czasem udaje się łatwo wygrać, ale w większości przypadków tak nie jest.

[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Jak oceniasz pierwszy tydzień pracy z zespołem? Możemy spodziewać się jutro wielu zmian?

Tydzień był świetny, o wiele lepszy, niż się spodziewałem. Kiedy przychodzi się do nowej drużyny, zawsze pojawia się niepewność, jak przyjmą cię piłkarze. Pozytywnie zaskoczyła mnie chęć do pracy i akceptacja niektórych wprowadzanych przeze mnie zmian. Jestem bardzo zadowolony z pracy oraz z umiejętności zrozumienia wszystkiego, co mówię zawodnikom. Wszystko było przepiękne.

[Marta Ramon, RAC1] Widzieliśmy, że wielokrotnie rozmawiałeś z Leo Messim. Jakie są twoje wrażenia na jego temat, jak cię przyjął?

To prawda, że rozmawiałem z Leo, ale tak samo z niemal wszystkimi zawodnikami. Nie ukrywam, że Leo jest wyjątkowy, ale rozmawiałem z nim tak samo jak z innymi. To będzie częsty obrazek. Bardzo lubię wymieniać się opiniami i dowiadywać się, co myślą gracze. Np dzisiaj przed treningiem rozmawiałem z Arturo, a potem on bardzo dobrze zaaplikował moje uwagi w trakcie ćwiczeń. To przykład naszego sposobu pracy, komunikacji i koniecznego feedbacku.

[Santi Valles, Cadena SER Catalunya] Riqui Puig trenował z wami przez cały tydzień. Co o nim sądzisz? Ma szansę zagrać jutro od pierwszej minuty?

Muszę poznawać wszystkich zawodników rezerw. O większości słyszałem, ale nie miałem okazji poznać ich z bliska, dopóki nie zostałem trenerem. Riqui jest świetnym piłkarzem, tak jak pozostali. Wszyscy będą mieli szansę. To prawda, że Puig trenował z nami przez cały tydzień, ale być może w przyszłym tygodniu będzie to ktoś inny. Nie mam w zwyczaju patrzeć na nazwiska, a na to, co piłkarze dają z siebie na treningu. Możliwe, że pewnego dnia nagle pojawi się jakiś gracz rezerw i wystąpi w meczu pierwszej drużyny.

[Germán García, Radio Nacional] Przyglądałeś się Barcelonie B, byłeś nawet na jej meczu. Uważasz, że z obecną kadrą wspieraną zawodnikami rezerw możecie aspirować do wszystkich tytułów czy potrzebne są jakieś transfery?

Jest za wcześnie na podejmowanie decyzji, lubię sobie wszystko przemyśleć i nie kierować się impulsami. To, o czym mówisz, często zależy od szczęścia, np. od kontuzji. Najpierw chcę poznać to, co mam, żeby później to ocenić. Mamy jeszcze czas, by o tym porozmawiać.

[Juan Arias, Cadena COPE] Zostałeś bardzo dobrze przyjęty, ale mówiło się też, że decyzja o zwolnieniu Valverde była dziwna. Co o tym sądzisz, wpłynęło to jakoś na ciebie, zaszkodziło ci?

My, trenerzy, wiemy, że nasz zawód wiąże się z ryzykiem. Jesteśmy przygotowani na to, co przed nami. Skupiam się na pracy i mam nadzieję, że dobrze nam pójdzie. Jeśli tak nie będzie, to wiemy, co nas czeka. Nie możemy kontrolować interpretacji innych osób. To nie my podejmujemy decyzje.

[Carles Escolán, Radio Marca] Czy ponowne zachęcenie piłkarzy do pracy, szczególnie nad aspektami, których nie trenowali, było dla ciebie łatwe?

Nie wiem, nad czym pracowano w ostatnich miesiącach, mogę opowiedzieć tylko o ewolucji gry w ostatnich latach z punktu widzenia obserwatora. Nie martwi mnie to, co robiono w przeszłości, bo to nie moja sprawa. Gdy zaczynam gdzieś pracę, daję wskazówki, które chcę umieścić w głowach piłkarzy. Proponuję pewne rzeczy, które zawodnicy muszą przyswoić. Właśnie to zaczęliśmy robić. Zobaczymy, jak szybko uda nam się sprawić, by było to widoczne na boisku. Kiedy coś omawiam, chcę to potem zobaczyć w trakcie meczu. Jeśli tak nie jest, wyjaśnię i wytłumaczę jeszcze raz. Po kilku spotkaniach zobaczymy, czy gracze nas rozumieją, czy mówią tylko „tak, tak”. Sam tak czasem robiłem w przeszłości.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Czy biorąc pod uwagę twoją karierę piłkarską i trenerską nie zdziwiło cię, że nigdy nie zadzwoniono do ciebie z żadnego wielkiego klubu?

Nie, taka jest rzeczywistość. Wszystko jest procesem, a ja podchodzę do tego z pokorą. Widzę, że jest wielu trenerów z większym doświadczeniem i umiejętnościami. Uważam, że jestem dobry, ale to czasem nie wystarczy. Wiemy, jakie jest życie i jaki jest świat piłki nożnej. Prowadzenie Barcelony to dla mnie nieoczekiwany prezent. Będę się nim cieszył każdego dnia i postaram się robić dokładnie to samo co w momencie, gdy rozpocząłem pracę w Lugo. Włożę w pracę te same chęci i ten sam entuzjazm, by wszystko dobrze nam wyszło.

[Achraf Ben Ayad, BeIN Sports] Wciąż ciężko jest ci w to wszystko uwierzyć?

Trochę tak, budzę się rano i myślę: „znów będę trenował tych piłkarzy”. Mamy piękny ośrodek sportowy, klub. Nie ma lepszego miejsca. Nie jest łatwo to przyswoić komuś, kto nie myślał o tak wielkim klubie.

Jaką rolę masz przewidzianą dla Arturo Vidala, biorąc pod uwagę, że De Jong jest zawieszony?

Rozgrywaliśmy pod koniec treningu krótkie mecze na połowie boiska i powiedziałem wszystkim, że dzisiejsze składy nie mają nic wspólnego z tym, który zagra jutro. Nikt nie wie nic z wyprzedzeniem, wszyscy mają tę samą rolę i szansę na grę. To prawda, że niektórzy ze względu na ich postawę w ostatnich latach są nieco wyżej w hierarchii, ale chciałbym, by wszyscy myśleli, że codziennie muszą walczyć o swoje miejsce. Robi się to na podstawie tego, co widzę. Jeśli komuś się nie uda, porozmawiam z nim, być może będzie musiał nieco poczekać albo grać co jakiś czas. Dlatego czasem nie lubię wypowiadać się o konkretnych nazwiskach.

[Rafael Iverson, Tuttosport] Arturo Vidal jest dość „nieuporządkowany”. Wykorzystasz to czy będziesz starał się wpasować go w schemat?

Porządek jest dla nas bardzo ważny. Nie tylko Arturo, kilku innych graczy również ma tendencję do gubienia swojej pozycji. Będziemy nad tym pracować. Równowaga jest potrzebna, porządek w ataku i w obronie. Wypracujemy to, bo uważam, że jest to ważne.

[Albert Rogé, Sport] Jesteś zwolennikiem pozostania w klubie Abla Ruiza czy może wypożyczenia go, by miał więcej minut na boisku?

Nie mogę odpowiedzieć jeszcze na to pytanie, bo nie znam odpowiedzi. Jest za wcześnie, wszystko zależy od tego, co zobaczę. Jeszcze nie mam pełnego obrazu tego, czego potrzebujemy i co mamy w rezerwach. Jest wiele znaków zapytania, na które nie mogę jeszcze odpowiedzieć.

[Jamie Easton, BeIN Sports USA] Czy ze względu na kontuzję Suáreza widzisz Barcelonę grającą z fałszywą „dziewiątką”? Kto bardziej pasuje na tę pozycję – Griezmann, Messi, a może ktoś inny?

Dobrze, że podałeś tyle opcji, bo wszystkie mogą się przydać. [śmiech]

[Bernat Aguilar, Nacional.cat] Wolałbyś jutro wygrać, grając źle, czy przegrać, grając dobrze?

Zawsze chcę wygrać. Chcę to jasno zaznaczyć, bo miałem w podobnym temacie pewne problemy w Betisie. Chcę wygrać, to przede wszystkim. Jeśli jednak wygram, grając źle, pójdę do domu niezadowolony. Nigdy nie powiem piłkarzom, że sam wynik mi wystarczy. Wszyscy jesteśmy dostatecznie bystrzy, by wiedzieć, że jeśli gramy dobrze, mamy większe szanse na zwycięstwo.

[Xavi Lemus, TV3] Mówi się, że Antoine Griezmann może grać na środku ataku, choć nie jest to jego nominalna pozycja. Co o tym sądzisz?

Myślę, że każda propozycja przedstawiona jakiemuś piłkarzowi zostanie przyjęta z dużym entuzjazmem. Jeśli ktoś nie zagra na swojej ulubionej pozycji, na której czuje się najlepiej, zakładam, że zrozumie, że wynikało to z potrzeb drużyny. Nieobecność Luisa Suáreza jest oczywiście problemem, bo to jeden z najlepszych środkowych napastników na świecie. Postaramy się zminimalizować trudności wynikające z jego urazu.

Czy zauważyłeś, że oczekiwania wobec ciebie są bardzo duże, być może przez twoje deklaracje i radykalność?

Nie miałem na to czasu. Wydaje się, że dobrze się odnalazłem. Wciąż mam jednak około 700 nieprzeczytanych wiadomości. Chciałbym przeprosić wszystkie te osoby, ale nie mogę rozpraszać się takimi rzeczami. Najważniejsza jest praca.

[Carles Ruiperez, La Vanguardia] Cieszysz się na myśl o debiucie przeciwko Granadzie, z którą to zmierzył się Cruyff w jego pierwszym meczu w koszulce Barcelony?

Oczywiście, że bardzo się cieszę, nie mogę się doczekać pierwszego spotkania. Zawsze podchodzę do wyzwań z radością, odchodzę z klubów również zadowolony. Na pewno pojawią się trudności, ale wewnętrzna siła, motywacja, ten północny wiatr, który odczuwałem od dzieciństwa, zawsze będzie ze mną.

[Diari Ara] Jakiej Barcelony możemy się jutro spodziewać?

Mam nadzieję, że nie przesadnie podekscytowanej, ale z dużym impulsem do wprowadzenia w życie wszystkiego, nad czym pracowaliśmy. Mam nadzieję, że będzie to widoczne. Na pewno nie będzie to kwestia jednodniowa. Chcę utrzymać na dłużej rzeczy, które robimy dobrze. To musi trwać przez cały mecz i we wszystkich meczach. Można wygrać albo przegrać, ale intensywność i chęci muszą być zawsze obecne.

[Joan Poquí, Mundo Deportivo] Podczas twojej prezentacji podziękowałeś Ernesto Valverde, że zostawił ci zespól na pozycji lidera. Czy jest to dla ciebie dodatkową presją?

W Barcelonie wymagania są maksymalne, trzeba walczyć, by być jak najwyżej. To DNA tego klubu. Nie jest typowe, by lider zatrudniał nowego trenera.

[Jordi Quixano, El País] Uważasz, że jesteś w najbardziej wymagającym klubie dla trenera?

Klub nie nakłada na mnie wymagań, ja sam to robię. Nigdy nie byłem konformistą. Wiem, gdzie jestem. Klub nie będzie musiał zwracać mi uwagi, codziennie będę przekazywał zawodnikom, że musimy wygrać. Oni zresztą już to wiedzą. Postaram się odciąć od niektórych rzeczy, by nie dekoncentrować się i nie męczyć czymś, co mi nie pomoże. Chcę skupić się na tym, co naprawdę ważne – na pracy. Wiem, że będę krytykowany po wygranych i po porażkach. Jednym nasza gra będzie się podobać, a innym nie. Nie będę zwracał na to uwagi, skupię się na pracy, bym po meczu mógł pójść do domu zadowolony, bo piłkarze zrobili to, nad czym pracowaliśmy.

[Marcelo Bechler, Esporte Interativo] Messi powiedział, że Arthur przypomina mu Xaviego. Zgadzasz się z tym? Czy Arthur może być kluczowy dla waszej gry?

Nie odkryję tu Ameryki, Arthur jest niesamowitym piłkarzem, wszystko rozumie. Wszyscy zawodnicy Barcelony są wyjątkowi. Chcę sprawić, by wszyscy lub zdecydowana większość dawała z siebie wszystko. Kiedy tak się stanie, postawa jednego gracza będzie od razu przekładać się na cały zespół.

[ESPN] Jak się czujesz, uczestnicząc w treningu i grając nawet w dziadka z piłkarzami?

Od sześciu miesięcy właściwie nie grałem, więc wyobraź sobie. Dziś rano obudziłem się i bolało mnie biodro, kolana... [śmiech] Bardzo lubię brać w tym udział, czuję futbol od środka. Nie lubię przebywać w sali konferencyjnej, tylko z zawodnikami, rozmawiać z nimi i pracować. Wiem, ile mam lat, ale czuję się jednym z nich. Tak będzie zawsze, niezależnie od tego, czy wygramy, czy przegramy. Potrzebuję tej energii, by czuć się dobrze.

[Enzo Olivera, Canal de Futbol Chile] Czy istnieje DNA Barcelony, o którym tyle się mówiło? Niektórzy uważają, że Arturo Vidal go nie ma, a De Jong już tak.

Wszyscy wiemy, jak ważne jest DNA Barçy. Nie wiecie jednak, do czego zdolni są piłkarze. Oni sami tego czasem nie wiedzą. Jeśli ktoś jest otwarty na sugestie, ma prawdziwe chęci do nauki i chce się poprawić, zdziwilibyście się, do czego jest zdolny. Każdy ma, co ma. Wiele osób jest jednak w stanie stawać się coraz lepszym, trzeba tylko chcieć się uczyć.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

"Quique Setien: Wszyscy będą musieli walczyć o swoje miejsce w zespole"
- Oj naiwny, naiwny, naiwny, jak dziecko we mgle - (kabaret Elita)
Są tacy co nie muszą, a jak ich odstawi to nastąpi zamiana trenera. To jest Barcelona

Mam nadzieję że Setien poprawi naszą grę w obronie bo to była nasza bolączka w ostatnich meczach... ;)

Mam nadzieję, że wróci Coutinho i zagra na pozycji Iniesty, na którą został kupionyy. Na środku Artur i de Jong.

chrzani jak wszyscy trenerzy na początku - i tak za pół roku już go tu nie będzie...

Widać w komentarzach jak i po naszym nowym trenerze duże podekscytowanie . Ja jednak apeluje o pokorę , jutro dopiero pierwszy mecz pod wodzą nowego trenera nie wszystko musi być już teraz jak w zegarku dlatego jutro po meczu kiedy nie wszystko wyjdzie jak trzeba nie chciałbym czytać komentarzy w stylu Marny trener , zmiana nic nie dała ... owszem może się zdarzyć że zagramy świetnie ale czy rzeczywiście w każdym meczu tak będzie ? ... tutaj taki pewny bym nie był dlatego spokojnie z tym wszystkim , trener ma czas do rozpoczęcie następnego sezonu na dopracowanie pewnych elementów dlatego dopiero wtedy coś więcej będzie można powiedzieć .

Byle wykorzystał ostatnie lata Messiego, on będzie grał :D

Głupie pytanie o DNA Barcy w zespole . Masa piłkarzy go nie miała ale każda drużyna tego potrzebuje żeby gracz wychylał się poza schemat .

Trash talking trash talkingiem, ale trzeba przyznać ze czytając jego wypowiedzi da się wyczuć jego pozytywną energię i ekscytację. Nie mogę się doczekać jutra. VeB!

Czytałem że jeśli Bayern nie wykupi Couthinio to quiqe będzie na niego stawiał, jestem ciekaw czy pouklada cała drużynę tak żeby chodziła jak w zegarku

W trash-talkingu pewnie też zniszczyłby każdego trenera w LaLidze

Ma gadane...to trzeba przyznać :)

Mam nadzieję że będzie trenował jak gada bo bajera ma niezłą :)

Messi też? Wątpię

Myślę że Quique nie powinien zapewniać z marszu powrotu do widowiskowej Tiki-Taki odrazu w pierwszym meczu. Niepotrzebnie nakłada na siebie presję. Każdy powinien wiedzieć że w tym sezonie, tak jak Betis w drugim sezonie Quique, grać nie będziemy. Od nowego sezonu po okresie przygotowawczym będzie tylko lepiej ;)

Widać że Quique Setien daje do zrozumienia zawodnikom że łatwo u niego nie będzie. Aby grać to trzeba pokazać swoje umiejętności na treningach. Bardzo fajne podejście że strony trenera ponieważ nie będzie patrzył na nazwiska na koszulkach tylko na zaangażowanie, wysiłek i chęć uczestniczenia w meczu. Mam wielką nadzieje że takie podejście obudzi Smerfa z 10 do większego wysiłku podczas spotkania. Czytając jego wypowiedzi, można wywnioskować że wszyscy u niego są na jednej stopie i nie będzie miał w zespole swoich ulubieńców jak miał poprzedni trener np. Rakiticia.

" Nie tylko Arturo, kilku innych graczy również ma tendencję do gubienia swojej pozycji." Po 2.5 roku zobaczymy porzadek na boisku? A nie improwizację? Visca!

Zobaczymy czy to tylko gadka, czy faktycznie tak będzie.

Nie dostrzegam żadnej rewolucji w tym co mówi Kike. Za EV też każdy musiał walczyć o miejsce w składzie - więc tutaj nic się nie zmienia. Ponadto nie rozumiem zachwytu słowami trenera, nic szczególnego, rewolucyjnego nie powiedział xD

"Chcę sprawić, by wszyscy lub zdecydowana większość dawała z siebie wszystko. Kiedy tak się stanie, postawa jednego gracza będzie od razu przekładać się na cały zespół."

Jasna sprawa jak koledzy zapieprzają to ja też mam do tego motywację, a jak się opieprzają to mi się nie chce na nich robić, zobaczymy czy zmusi Messiego do biegania.

Uwielbiam jak ktoś gada z sensem i właśnie to podoba mi się w tym Gościu!

Powiem Wam, że im więcej czytam wywiadów z Naszym Misterem tym bardziej nie umiem doczekać się jutrzejszego meczu!!!
Brzmi bardzo przekonująco :)))

Ja to kupuje ;))

Świetnie się czyta jego wypowiedzi.

W końcu te wywiady da się czytać z wielką przyjemnością! Powodzenia Panie trenerze!

Gra razem z nimi w dziadka, widać że jest z zespołem taki trener szybko zyska zaufanie drużyny.

A Messi i Busi też muszą walczyć o skład?:)

Jutro 7-0 i lecimy po Tripletto.

Morda się cieszy jak czyta się te odpowiedzi nareszcie coś nowego :D przy Valverde chyba każdy tracił sens życia

Messi już drży o miejsce w składzie