Ronaldinho: Jestem dumny, gdy słyszę, że zmieniłem historię Barcelony, ale tak nie było

Julia Cicha

16 stycznia 2020, 21:00

AS, Mundo Deprotivo, Marca

57 komentarzy

Fot. Getty Images

Ronaldinho jest bohaterem najnowszego numeru magazynu Panenka. Dziś przypada druga rocznica zakończenia przez Brazylijczyka kariery piłkarskiej i były zawodnik opowiedział o grze w Barcelonie oraz w innych klubach.

Leo Messi: Kiedy przeszedłem do Barcelony, mówiło się już o chłopcu, który się wyróżniał. Później się zaprzyjaźniliśmy, zaczęliśmy grać razem i dobrze się dogadywaliśmy. Messi był inny niż wszyscy, rozmawialiśmy z Rijkaardem, by zapraszał go do nas na treningi, wszystko stało się bardzo szybko. Miałem szczęście i asystowałem Leo przy jego pierwszej bramce. Z perspektywy czasu uważam, że możliwość oglądania z tak bliska, jak zaczyna i podbija świat, była piękna. Uczyliśmy się razem każdego dnia, on mnie uczył hiszpańskiego, a ja go portugalskiego. Z piłką rozumieliśmy się perfekcyjnie. Zapamiętałem to, jaki był spokojny. Uwielbiam to w nim, nigdy nie wpada w kłopoty, zawsze jest z rodziną i najbliższymi osobami. Leo ma wszystko, niczego już nie potrzebuje.

Barcelona: Od pierwszego dnia wszystko było radością, to wiele wspomnień. Myślę, że przyszedłem na Camp Nou i tysiące osób już oczekiwały mnie na trybunach. Takie przyjęcie to jak powrót do domu.

Rijkaard: To świetny trener, bardzo spokojny, najlepszy, z jakim pracowałem. Wszystko wiedział, bo sam grał na wysokim poziomie, to nam wiele ułatwiło. Wszystko to, o co nas prosił, sam przeżył w przeszłości, więc mówił do nas jasno i bezpośrednio. Dał mi dużą swobodę, bym grał po swojemu. Kiedy nie mieliśmy piłki, mieliśmy wywiązywać się ze swoich obowiązków, ale z piłką czułem się zupełnie wolny.

Styl: Wszystko robi się z piłką. Kiedy tak się trenuje, wszystko wychodzi dobrze.

Milan: To jak przejście do reprezentacji najlepszych zawodników na świecie, jak galaktyczny Real.

Atlético Mineiro: Powrót do mojego kraju był piękny. Chciałem to zrobić, bo wyjechałem młodo i brakowało mi wygranej w Copa Libertadores oraz gry w innych rozgrywkach. Chciałem wrócić, będąc w dobrej formie fizycznej, by grać na wysokim poziomie.

Historia: Jestem dumny, gdy słyszę, że zmieniłem historię Barcelony, ale tak nie było. To była cała grupa zawodników będących w świetnej formie.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Zmieniłeś moja historię. Bardzo wpłynąłes na to kim teraz się staje, bo bardzo polubiłem Warkę

Brakuje mi Ciebie boiskowy wirtuozie :(

Szkoda że tak szybko zakończyła się jego kariera w FCB, fajnie byłoby widzieć go dłużej z Leo na boisku.

Roni to idealny przykład tego, że skromnym człowiekiem można być przez całe życie. Jego uśmiech i bajeczna technika po prostu zarażały wywołując równocześnie uśmiech na twarzach fanów Barcelony i nie tylko. W mojej opinii to najbardziej spektakularny gracz jaki biegał po boiskach. Dla mnie na zawsze pozostanie zawodnikiem Barcelony.
Jeszcze raz dzięki za wszystko mistrzu!

Ulubiony gracz ever

Ronaldinho to był gość, który czuł piłkę jak nigdy nigdy wcześniej, widać, że bawił sie z nią od zawsze, uwielbiałem patrzeć na Ronniego z piłką przy nodze, fenomen.

Serio? forma takiego newsa jest straszna. Nie da się tego czytać z przyjemnością. Wyrwane zdania i rzucane wątki to nie jest żaden artykuł bo brakuje właściwie treści. A temat jest na prawdę ciekawy i chciałbym się dowiedzieć co słychać u mojego ulubionego piłkarza po tylu latach.

Technicznie żaden zawodnik mu nie podskoczy. Żaden Neymar, żaden Messi, po prostu nikt. Rozumienie przez niego zachowania się piłki było niespotykane.

Może po mnie pojedziecie, ale uważam, że Ronaldinho nie był gorszy od Messiego. Technicznie nawet uważam, że był lepszym graczem. Tylko niestety miał jedną wadę. Słabą głowę.

Było było :).

.. i nagle wstaje cały stadion Santiago Bernabeu i oddają cześć Magikowi z Barcelony. Tego nie zapomnę nigdy.

ależ oczywiście że Ronaldinho zmienił historię barcelony , bo dziś po pepie xavim iniescie i tym złotym pokoleniu które wygrywało euro i mundial nie pamieta że gdy ornaldinho przychodził do barcy barca była na 12 miejscu w lidze , to dziś nie do pomyslenia ! można gdybać co by było gdyby sie nie zjawił , ale sie zjawił i odmienił nas wszystkich , wielu ludzi jest nawet na tej stronie przez których zaczeli sie interesowac nie tylko barcą ale wgle piłką nożną dla mnie r10 zawsze bedzie królem futbolu niezależnie od tego czy mógł mieć lepszą kariere i ile osób by przebiło jego osiągniecia piłkarskie

''Messi sprawił, że ludzie pokochali Barcelonę.
Ronaldo sprawił, że ludzie pokochali Real.
Ronaldinho sprawił, że ludzie pokochali piłkę nożną''

Ten cytat chyba najlepiej poza słowem samym słowem ''magia'' oddaje to jakim zawodnikiem był. Radość z gry jaką czerpał i jednocześnie dawał kibicom to było coś niesamowitego. I owacje na stojąco na Santiago Bernabeu w meczu z Realem... Nie zapomnę tego nigdy i nie spodziewam się, że jeszcze coś takiego zobaczę.
Puentując już mój wywód myślę, że ma racje.
Ronaldinho nie zmienił historii Barcelony On zmienił historie football'u.

Co prawda ja kibicuje Barcelonie bo jak byłem mały to często w krzyżówkach był "klub z Madrytu" na 4litery (lata96/97- a lubię iść pod prąd:) ale widze że wielu młodszych Ronaldinho skusił. Nie dziwię się:) Uśmiech, siła, technika, szybkosc-10/10:)

Do końca życia zapamiętam słowa które powiedział Maradona:

" Drużyny przeciwne nie boją się Barcelony. Drużyny przeciwne boją się tego co zrobi Ronaldinho "

Visca el Ronaldinho!
Mój idol na zawsze!

Typowy Brazylijczyk i w duszy i poza boiskiem ale jak dla mnie Ronaldinho w formie to był najlepszy zawodnik na świecie. Technicznie najlepszy jakiego kiedykolwiek widziałem. Co on potrafił wyczyniać z piłką było niesamowite, praktycznie co mecz Barcelony miał zagrania z gatunku wow. Magia futbolu. Szkoda, że zbyt profesjonalnie nie podchodził do piłkarskich obowiązków bo mógł grać na top poziomie znacznie dłużej.

Pamiętam gola z Chelsea, od tamtej pory kibicuje Barcelonie. Stali i sie patrzyli co on zrobi, a on jakgdyby nic, strzelił gola.
Wszyscy o tym mówili wtedy :)

https://youtu.be/RSu-0Ayiem8" target="_blank" rel="nofollow">https://youtu.be/RSu-0Ayiem8

R10 na zawsze w moim serduchu.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Wiadomo, że Ronnie sam w Barcy nie grał i faktycznie otaczało go grono naprawdę dobrych zawodników, ale to głównie dzięki niemu wielu ludzi zaczęło interesować się Barcą, oglądać jej mecze, żeby tylko popatrzeć jak Ronaldinho bawi się z przeciwnikami i z jaką łatwością mu to przychodzi. Nawet na tej stronie były osoby, które pisały, że kibicują "od czasów Ronaldinho", a to tylko pokazuje jaki wpływ na historię Barcy miało pojawienie się Magika z Brazylii i jak ważną kartę zapisał w historii klubu.

Jestem rocznik 92, nigdy nie zapomne spotkan Chelsea vs Ronaldinho, moj idol z dziecinstwa, pamietam ten slynny zwod z milanem i wrzutka bodajze na Eto'o, wtedy jeszcze byl ten nie opierzony Messi, oj jak ja kochalem jego technike, jego nie przewidywalnosc, mam nadzieje ze jeszcze kogos podobnego zobacze w barwach FCB. Rooonaldinho! Zdrowia bracie!

Największy magik w historii. I niech nie będzie taki skromny. Barca bez Leo mogla by osiagnac sukcesy z Xavim i Iniesta w składzie, ale bez Roniego nie zaczelibysmy złotej ery.

Oj było było, jedni mówią, że zniszczył go brak profesjonalizmu, ale to właśnie to dało mu uwielbienie przez praktycznie każdego fana piłki nożnej. Pierniczenie, że gdyby sport postawił na pierwszym miejscu to mógłby być tak dobry jak Messi, właśnie nie Ronaldihnio to Ronaldihnio Messi to Messi, obaj najlepsi w tym co robili. Do dziś szukam po sklepach lasów pikantne papryki, tak te na których była swego czasu jego postać :)

Ogólnie to zmienił światową historię piłki nożnej, nie tylko Barcelony . Jego techniczny geniusz był ponadczasowy . Był magikiem dla którego oglądało się mecze . Pzdr. VeB.

Juz nie bądź taki skromny dziubasku.

"Milan: To jak przejście do reprezentacji najlepszych zawodników na świecie, jak galaktyczny Real."

( ͡° ͜ʖ ͡°)

Dzięki temu Panu zaczęła się moja przygoda z Barcą. Dzięki Ci Ronnie za wszystko, co nam pokazałeś na boisku!

Był jednym z najlepszych z tych zawodników, też miał duży wpływ na rozwój Leo, trzymaj się mistrzu. :))

Jest Brazylijczykiem, ale zmienił historie Barcelony.
Gdy przychodził tutaj Real był dużo bardziej popularny, świetnie radził sobie w LM, Barcelona oddała mu swego najlepszego piłkarza, ba najlepszego wtedy gracza świata Figo. Przykro to mówić, ale w 2003 roku to Biali mogli nosić głowy wyżej, mieli lepszy marketing, popularność, pieniądze i lepszych graczy. Figo, Zidane, Ronaldo itd, mogliśmy tylko marzyć wspominając stare dobre czasy. Ba, nawet nie udało się kupić Beckhama, wiec przyszedł Ronaldinho i wzniósł Barcelone, która wtedy miała gorsze czasy na niespotykany poziom. Kilka lat późiej tej ekipy bał się każdy.