Mundo Deportivo: Quique Setien zmienia zwyczaje w Barcelonie

Julia Cicha

16 stycznia 2020, 20:00

Mundo Deportivo, RAC1

84 komentarze

Fot. Getty Images

Każdy trener po przejęciu nowego zespołu wprowadza pewne zmiany w porównaniu z metodami pracy jego poprzednika. Nie inaczej jest w przypadku Quique Setiena. Mundo Deportivo wymienia kilka szczegółów, które szkoleniowiec postanowił zmodyfikować, planując pracę zespołu.

Kantabryjczyk wróci do zwyczaju stosowanego przez Luisa Enrique w pierwszym roku jego pracy w Barcelonie: będzie podawał listę powołanych dopiero w dniu meczu, a nie dzień przed, po konferencji prasowej. W przeszłości takie rozwiązanie miało ponoć nie spodobać się części piłkarzy, ponieważ jeśli spotkanie rozgrywane jest w niedzielę, a dany gracz nie otrzyma powołania w sobotę, ma prawie cały weekend wolny. Teraz mimo to musi stawić się w niedzielę na porannym treningu, by dowiedzieć się, czy znajdzie się na liście.

Dziennik dodaje, że Setien planuje, by treningi w dniu przedmeczowym odbywały się rano. W takim wypadku, jeśli zespół ma sesje w piątek wieczorem i w sobotę rano, zawodnicy mają mniejsze szanse na imprezowanie. Dodatkowo trener wierzy w ciężką pracę i widać już, planuje większe obciążenia, niż miało to miejsce za kadencji Ernesto Valverde.

Barcelona odbędzie więc trening w sobotę o godzinie 11, a około 12:30 Setien weźmie udział w swojej pierwszej przedmeczowej konferencji prasowej. Kolejnego dnia o podobnej porze można spodziewać się listy powołanych. Niedzielna sesja będzie głównie taktyczna, a nie fizyczna, by zachować siły na starcie z Granadą.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Pochwalam takie zmiany! Mam tylko nadziej, że nie te nasze kluchy nie będą łapać kontuzji jak się im śrubę przykręci

I to są zmiany, których raczej nikt z nas nie oczekiwał ale po przeczytaniu ww artykułu, ma wrażenie, że na nie czekał :) w końcu w zespole zacznie panować jakaś dyscyplina, i widać, że Setien będzie to wpajał zawodnikom. Trener - twarda ręka i żelazne zasady, w końcu!

No jeśli dla kogoś problemem jest przyjście w sobotę żeby wiedzieć czy jest w składzie powtórzę problemem a ważniejszy jest weekend z dwoma wolnymi dniami i ma problem z listą powołanych w sobotę a nie piątek to już nie mam pytań i watpliwosci odnośnie takiego zawodnika xD

Przydałoby się jeszcze przywrócić kary finansowe za spóźnienia, zdaje się, że Valdek je zdjął.

Nowy trener nowe zasady. Bardzo dobrze. Każdy musi myśleć o spełnieniu swojego obowiązku niż o przyjemności.

TRZEBA ZAP... Talent to nie wszystko, na takim poziomie liczy się ciężka praca. W zasadzie na każdym poziomie liczy się ciężka praca, oby nie było tylko za późno i nie okazało się, że mamy za wąską kadrę skoro dopiero w styczniu zaczyna się ciężki zapiernicz pod względem fizycznym

Już Go lubię!!!!!!!

Problemem Barcelony od kilku sezonów jest przygotowanie fizyczne. Mam wrażenie, że piłkarze Blaugrany odstają szybkościowo od większości drużyn. Na szczęście nadrabiają to inteligencją boiskową. Ale jak widać, wystarczyło to "tylko" na ligę. Mam dużą nadzieję, że za nowego trenera będzie pod tym względem dużo lepiej :)

Tylko twarda ręka na rozkapryszone gwiazdeczki.
Jeśli na prawdę zamierza budować zespół wokół Vidala to jego zapewnienia mogą być prawdziwe (że ich weźmie za mordy....). Może ktoś się w końcu odważy rozpi........ć to towarzystwo nierobów.

Naprawde w profesjonalnej pilce istnieje tak wielki problem z imprezowaniem, jestem w szoku ze zawodnicy grajacy w najwiekszym klubie ma swiecie mysla jeszcze o takich rzeczach podczas sezonu, to nie dopuszczalne i karygodne, bardzo sie ciesze na takie zmiany, Messi w wywiadzie tez ostatnio mowil ze dzieki dzieciok mnie imprezuje, szczerze mowiac jestem w szoku czytajac takie rzeczy, wiem ze to tez tylko ludzie ale zarabiajac taka kase mozna sie opamietac i poczekaz do przerwy zimowej czy letniej

Czy to znaczy, że wcześniej nie było treningów w dniu meczu? Bo skoro były, to chyba obowiązkowe dla wszystkich a nie tylko dla powołanych na mecz. A jeśli nie było, to zrozumiałe, że skład podawali dzień wcześniej.

Może wreszcie przygotowanie fizyczne zacznie być ważne..

I cyk balonik dalej rośnie. Póki co wszystko na papierze wygląda świetnie ale proponuje wstrzymać się z zachwytami do momentu zagrania kilkanastu meczy.

Dobrze, brać ich za mordę i orać jak Someone. Wtedy zagra muzyka jak ta za Guardioli. Trener ma ogromne znaczenie i mam nadzieję że Setien będzie potrafił ich ustawić.

Na papierze robi wszystko zgodnie z oczekiwaniami kibiców. Ale jeśli trafi na opór drużyny to powstanie konflikt. Kadra jest szeroka i powinni grać Ci, których na to zasługują i się podporządkują. Jak ktoś woli imprezy w sobotę, bo nie ma powołania na niedzielny mecz, to niech imprezuje co sobotę i siedzi na trybunach co tydzień. Znajdą się tacy, którzy w zamian za miejsce w kadrze meczowej będą się zachowywać profesjonalnie i się na boisku odwdzięczą swoją postawą.

Przykręci śrubę i nasza elita szybko go skończy.
Biegania wymaga? Żarty sobie robi?

Z tą listą meczową powinno być jak wczesniej

Ale to jak to... trzeba trenować? I jeszcze w weekendzik? ValverdeIn!

Piereszy pkt to czysta motywacja! To ich praca i czesci pilkarzy nie podoba sie ze lista jest w dniu meczu. Parodia. Ich profesjonalizm jest na dnie.
Ciezka praca. Brawo. Wreszcie nasi zaczna walczyc o kazda pilke? Byle jako zespol a nie indywidualnie

Noi to mi się podoba

Ojej biedni piłkarze co zrobią bez wolnego weekendu i 3h pracy :/

Fajnie , że zaczyna wprowadzać własną filozofię. Zastanawia mnie jak piłkarze na to zareagują. Podoba mi się pomysł z podawaniem nazwisk , gdyż piłkarz musi być gotowy w 100 % w dniu meczu, a co za tym idzie nie może sobie pozwolić na rozluźnienie w dniu poprzedzającym mecz. Sprawy biznesowe czy prywatne interesy mogą załatwiać po zakończeniu kariery . Zarabiają wystarczająco dużo by zostawic pewne sprawy na później. Pzdr . VeB.

Już się nie dziwię dlaczego większość zawodników była za Valverde... Jakby szef w pracy pozwalał mi się opier****ć, też bym go lubił...

"Kantabryjczyk wróci do zwyczaju stosowanego przez Luisa Enrique w pierwszym roku jego pracy w Barcelonie".
To trwało do stycznia, potem Leo wyprostował w imieniu drużyny pewne sprawy. Nie było efektów z pracy Lucho do stycznia, potem Leo po rozmowie z kapitanami, wywalczył u Lucho pewne kwestie które się drużynie nie podobały ale jednocześnie powiedział że mimo konfliktu to nie odchodzi i da z siebie wszystko. Zobaczymy jak będzie z Setienem.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Może taki sposób pokaże kto naprawdę chce grac w Barcelonie a kto tylko przyszedł brać kasę i grac w Fife

Poki co brzmi to obiecujaco, mam tylko nadzieje, ze jak zacznie sie znow okres meczow co 3 dni, zawodnicy przy tak intensywnych treningach kazdego dnia, nie beda przemeczeni na kluczowe mecze pod koniec sezonu..

Bedzie podawał kadrę na mecz w dniu spotkania ale chyba tylko gdy spotkanie jest na własnym stadionie. Nie sądzę by na mecz wyjazdowy brał całą kadrę a dopiero na miejscu mówił kto w niej jest a kto nie. Jeżeli chodzi o treningi w dniu meczu to one będą ale tylko gdy mecz będzie od godz 18 lub później.

Jak się ma takie kontrakty, to imprezowanie trzeba odłożyć na czas późniejszy, jak się odwiesi buty na kołku.

Byle gwiazdeczki nie kręcił nosem..

Nic tylko czekać na rezultaty. Jak przestanę przysypiac na co drugim meczu to będzie oznaka poprawy gry, dla mnie :P i alkohol czy inne zabawki nie maja nic do rzeczy bo jak Barca gra dobra piłe w weekend to po meczu tour de bar

Quique wie co robić.

Oby to przyniosło efekty :)