Laro Setién: Tata powiedział mi o Barcelonie, kiedy grałem w Fortnite

Radek Koc

17 stycznia 2020, 13:00

Cadena SER

13 komentarzy

Fot. Getty Images

Syn Quique Setiéna Laro opowiedział w programie radiowym "El Larguero" o tym, w jaki sposób dowiedział się o przyjściu taty do FC Barcelony. Laro opowiedział, jakim człowiekiem jest nowy szkoleniowiec Blaugrany i co sprawiło, że on sam zaczął kibicówać Barcelonie.  

- Jak się dowiedziałem o tym, że mój tata zostanie trenerem Barcelony? Śledzenie mediów społecznościowych sprawia, że widzisz i dowiadujesz się o różnych rzeczach, w tym przypadku o moim tacie. W końcu on sam do mnie zadzwonił i powiedział, że przyjedzie do mnie w odwiedziny [Laro gra w zespole UE Sant Andréu, reprezentującym jedną z dzielnic Barcelony - przyp. red.]. 

- Kiedy się widzimy i jesteśmy razem, dużo rozmawiamy na temat futbolu. Natomiast kiedy się zdzwaniamy po moim meczu, zawsze się mnie pyta, jak mi poszło w trakcie gry. Jak już się spotykamy, zawsze jest jakiś mecz do obejrzenia i przeanalizowania. 

- Nie wiem, czy trenowanie drużyny Barcelony było jego marzeniem. Z całą pewnością było czymś w rodzaju życiowej radości i może być trudno, żeby jeszcze coś takiego mu się przytrafiło. 

- Trenowanie Messiego i innych zawodników musi być czymś niesamowitym. Byłem już na treningu Barçy prowadzonym przez tatę i ślinka mi ciekła na widok tych wszystkich piłkarzy. Oglądałem ich z bliska. Są naprawdę dobrzy. Żaden gracz nie stracił ani jednej piłki. 

- Kto był lepszy, ja czy mój tata? Powiedzmy, że ja [śmiech]. Mówiąc szczerze, to nie wiem. Widziałem jego gole, ale nie mogłem obejrzeć całego meczu z jego udziałem. Musiałbym obejrzeć i dokonać małej analizy jego gry. Kiedy gramy w domu, prawie zawsze z nim wygrywam. 

- Byłem na oficjalnej prezentacji taty, ale właściwie nie mogłem z nim porozmawiać. Nawet nie wiem, czy znalazł już sobie jakieś mieszkanie, czy nadal mieszka w hotelu. Powiedziałem mu natomiast, że jeśli chce wpaść w jakąś niedzielę na obiad, to chętnie go ugoszczę. 

- Kiedy zadzwonił do mnie z wiadomością o Barcelonie, byłem w towarzystwie moich znajomych i graliśmy w Fortnite. 

- Muszę powiedzieć, że kiedy byłem dzieckiem, kibicowałem Realowi Madryt. Kiedy jednak zobaczyłem Messiego w akcji, stałem się kibicem Barçy.  To głównie przez niego. Zatem kibicowałem Barcelonie, jeszcze zanim mój tata przybył do tego klubu. 

- Teraz będzie trenował najlepszych piłkarzy na świecie w jednym z najlepszych klubów w Europie. Może nawet najlepszym. Kto nie zna Barcelony? Każdy zna Messiego, każdy zna Suáreza i każdy zna innych piłkarzy. Znaczenie pracy w takim klubie jest ogromne. 

- Tata wkurza się wtedy, kiedy musi się wkurzyć. Od czasu do czasu krzyczy na mnie, ale w gruncie rzeczy to bliski innym ludziom facet i jeśli tylko będzie w stanie, na pewno pomoże drugiej osobie. Czy zdarzyło mi się zrobić mu kiedyś awanturę? Nigdy do tego nie dopuszcza. Zawsze mnie powstrzymuje, zanim jeszcze zdążę coś powiedzieć. 

- Najlepsza cecha mojego taty jako trenera? Myślę, że to koncepcja gry. Czasami nie układa się tak, jak by się tego chciało. Zdarzają się złe mecze. Mój tata jednak nawet wtedy jest wierny swojej piłkarskiej idei. Kontynuuje ją, aż zaczynają się pojawiać dobre wyniki. On nigdy się nie zmienia pod wpływem złych rezultatów. Jest wierny swojej filozofii. 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

mam tylko nadzieje że nasz nowy trener nie padnie ofiarą swojej własnej ideii gry w piłkę

Chłop by Cs go sobie odpalił a nie fortnite..

Q55: dowiedziałem się o nowym trenerze kiedy byłem na dwójeczce.

A tak serio, to popłyneliście z tym tytułem strasznie. Taki niby klikbajt ale w sumie nie do końca.

ciekawe, że zamiast stawiać na coraz młodszych trenerów z coraz to ambitniejszymi planami i motywacją do pracy, Barca stawia na coraz starszych, bardziej doświadczonych trenerów. Osobiście brakuje mi szaleństwa i świeżego spojrzenia jak Pep, Tito czy Lucho, ale wierzę że sukcesy i puchary nie są zarezerwowane dla samych młodych trenerów w Barcelonie ;)

,, Kiedy gramy w domu, prawie zawsze z nim wygrywam,, No powiem, że jest się czym chwalić -_- Miało by to jakiś sens jakby chodziło o grę w szachy, ale tutaj o piłkę nożną się rozchodzi i różnica wieku robi swoje :D

"Tata powiedział mi o Barcelonie, kiedy grałem w Fortnite"

Serio to jest najważniejsza wypowiedź z tego wywiadu XD ?

Zaraz przyjdzie Rivaldo i wszystko wyjaśni.

"i ślinka mi ciekła na widok tych wszystkich piłkarzy"
:P

Dembele lubi to :P