Czy Xavi powinien zostać trenerem Barcelony w lecie?

Maciej Machaj

15 stycznia 2020, 11:07

83 komentarze

Fot. Getty Images

Po ubiegłotygodniowej porażce Barcelony z Atlético w ramach Superpucharu Hiszpanii na Camp Nou rozgorzała dyskusja dotycząca zmiany trenera. Pierwszym i naturalnym wyborem wydawał się Xavi, z którym przedstawiciele klubu spotkali się w Katarze, legendarny zawodnik miał jednak odmówić objęcia stanowiska już w styczniu.

Nowym trenerem Barcelony został Quique Setien, którego kontrakt obowiązuje do końca czerwca 2020 roku, jednak w formule 0,5+1+1, co oznacza, że zarząd zostawił sobie furtkę na wypadek niezadowolenia z pracy Kantabryjczyka. Czy zatem temat Xaviego nie upadł zupełnie? Zastanówmy się, czy gdyby latem znowu doszło do zmiany trenera, były zawodnik Barçy byłby dobrym kandydatem na to stanowisko.

Xavi jako trener

W roli szkoleniowca katarskiego Al Sadd Xavi zadebiutował 24 lipca bieżącego roku. Kataloński trener objął zespół, w którym wcześniej występował przez cztery sezony. W nowej roli spisuje się całkiem nieźle: prowadzona przez niego drużyna po 12 kolejkach zajmuje trzecie miejsce, tracąc do lidera dziewięć punktów i mając rozegrany jeden mecz mniej niż pozostałe ekipy.

Ofensywny styl gry Xaviego-piłkarza widać jak na dłoni w statystykach strzeleckich jego drużyny. Al Sadd zdobył aż 33 bramki, nie mając sobie do tej pory równych. Szacunek budzi średnia zdobytych bramek - równo 3 gole na mecz. Na drugim biegunie znajdują się jednak dokonania formacji defensywnej, która - delikatnie mówiąc - nie radzi sobie najlepiej. Podopieczni Xaviego w 11 meczach stracili 20 bramek, co jest trzecim najgorszym wynikiem w lidze. Warto dodać, że Al Sadd gra bezkompromisowo i zanotował do tej pory w lidze 7 zwycięstw oraz 4 porażki.

Mimo dopiero kilku miesięcy pracy, Xavi może pochwalić się już jednym sukcesem - wygraną w ramach Pucharu Szejka Jassima. Natomiast dwa dni temu jego zespół pewnie pokonał Al-Rayyan i już w piątek zmierzy się z Al Duhail w meczu o Puchar Kataru.

Styl gry Barcelony

Nie trzeba być uważnym obserwatorem, by stwierdzić, że z dawnego blasku Barcelony nie pozostała już nawet iskra. Od dłuższego czasu - niektórzy twierdzą nawet, że od początku obecności Ernesto Valverde na ławce trenerskiej Barçy - Messi i spółka nie czarują już piękną grą, starając się wygrać każdy mecz stosując piłkarski minimalizm. Po zdobyciu gola (jeśli już uda się to zrobić wcześniej niż rywal), gra toczy się zazwyczaj w środku pola i kolejne bramki nie są już tak jak dawniej kwestią czasu. Dowodem tego może być najgorsza statystyka strzelecka ze wszystkich drużyn w Lidze Mistrzów, które wygrały swoją grupę (9 trafień, tyle samo co Valencia).

Do tego należy dodać coraz słabsze wyniki Barcelony w kontekście posiadania piłki. Oczywiście nie jest to statystyka decydująca, ale we wcześniejszych sezonach doświadczenie pokazywało, że gdy Barça była przy piłce, to przeciwnik musiał za nią biegać, przez co tracił znacznie więcej siły. Dziś okazuje się, że zmuszona do biegania Barcelona traci swoje atuty w postaci gry pozycyjnej i nie pokazuje w pełni swoich ogromnych możliwości.

Wyniki

W przypadku nieefektownych, wymęczonych wygranych często mówi się, że wynik jest lepszy od gry i to pojęcie w moim odczuciu idealnie oddaje sytuację w Barcelonie w tym sezonie. Zespół co prawda wygrał swoją niełatwą przecież grupę w Lidze Mistrzów i prowadzi też w lidze hiszpańskiej, ale trzeba przypomnieć, że to najgorszy ligowy start Barçy od 12 lat i tylko dzięki jeszcze słabszej postawie rywali wciąż udaje się zachować pozycję lidera. Madrycki Real przegrywa tylko gorszym bilansem bramkowym, a Atlético i Sevilla tracą jedynie pięć oczek.

Zarząd

Sytuację ewentualnego zatrudnienia Xaviego można rozpatrywać również w kontekście kończącej się w przyszłym roku kadencji obecnego zarządu. Zgodnie ze statutem klubu Bartomeu nie będzie mógł ponownie ubiegać się o stanowisko, dlatego najbliższe 18 miesięcy będą ostatnimi w roli sternika Barcelony.

Czy Bartomeu i spółka poważnie myślą o zatrudnieniu Xaviego już teraz? Na pewno tak, czego dowodem wizyta przedstawicieli klubu u byłego pomocnika. Poza tym, jak informowało Mundo Deportivo, Bartomeu już w przeszłości sondował możliwość zatrudnienia Xaviego w roli trenera. Skoro ten nie zdecydował się na przenosiny już teraz, niewykluczone, że prezydent zakontraktował piłkarza z La Masii już na sezon 2020/2021, który miałby stanowić nowy etap w historii klubu i równocześnie ostatnią kampanię, po której Bartomeu odejdzie ze stanowiska w glorii chwały.

Transferowa karuzela

Xavi, Pochettino, Setien, Allegri i García Pimienta - to potencjalni kandydaci do objęcia posady trenerskiej w Barcelonie. Zarząd zdecydował się na Setiena, natomiast gdybyśmy mieli skupić się na bohaterze tego artykułu, to za Xavim przemawia na pewno jego przeszłość, świetna organizacja pracy i znajomość klubu jak własnego podwórka. Oczywiście bycie wybitnym piłkarzem nie wróży od razu świetlanej przyszłości w trenerce, jednak przykład Barcelony z ostatnich pokazuje, że jej byli piłkarze, zawodnicy ze słynnym DNA Barçy, radzili sobie w tej roli znakomicie.

Kolejna kwestia to znajomość Xaviego z trzonem drużyny, który bez wątpienia stanowią Messi, Busquets, Piqué, Suárez, Alba i Ter Stegen, z którymi Xavi dzielił szatnię jako zawodnik. Jego krytycy powiedzą, że to wada, ponieważ relacji koleżeńskich nie będzie dało się przełożyć na charyzmę i posłuch w szatni, ale moim zdaniem w obliczu kryzysowej sytuacji, w której znalazła się Barcelona, takie połączenie może tylko wyjść na dobre, scalić drużynę i tchnąć nowego ducha w skostniałe struktury, które budował ktoś mający zupełnie odmienną wizję gry.

Xavi nowym trenerem Barçy? Jestem na tak, ale...

Uważam, że powrót legendarnego piłkarza do stolicy Katalonii w charakterze trenera mógłby przynieść drużynie wiele dobrego. Szanuję jego decyzję dotyczącą nieopuszczania swojej dotychczasowej drużyny w trakcie sezonu. Pokazał tym samym, że szanuje swojego pracodawcę, który dał mu szansę postawienia pierwszych kroków w roli szkoleniowca.

Jest tylko jedno ale... Pracę z drużyną rozpocznie Quique Setien, znany w Hiszpanii jako naśladowca i wielbiciel gry Cruyffa. Jeżeli w ciągu tych kilku miesięcy przywróci styl gry drużyny na właściwe tory oraz osiągnie sukces, o zmianie na pewno nie będzie mowy. Mimo że osobiście byłem fanem zatrudnienia kogoś na okres przejściowy i w lecie przyjścia Xaviego, mocno kibicuję Setienowi, który rozpoczyna najtrudniejszy, ale z pewnością najpiękniejszy okres swojej trenerskiej kariery.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Powinien zostać asystentem.
« Powrót do wszystkich komentarzy