Analityczne podsumowanie 2019 roku w wykonaniu FC Barcelony [FELIETON]

Marcin Poreda

31 grudnia 2019, 14:20

31 komentarzy

Javier Tebas przesyłający pozdrowienia fanom LaLigi. Fot. Getty Images

Ostatni dzień 2019 roku jest idealnym momentem do dokonania podsumowań i rachunku sumienia. Bynajmniej nie swojego. Najlepiej powyższe czynności przeprowadzać na obcych – osobach, które nie mają o tym zielonego pojęcia. Wszak prawda jest tylko wtedy lekkostrawna, kiedy raczy nas swoją obecnością niczym grzyb w wilgotnym mieszkaniu. Każdy coś czuje, kiepsko się oddycha, ale lepiej o tym nie mówić, bo wstyd trochę przyznać się otwarcie, że żyje się jak zwierzę. Na szczęście prawda o Barcelonie, jej trenerze i piłkarzach mieni się kolorami tęczy. Każdy lubi mieć swoją, ściśle zestawioną z racją. Racją stanu umysłu kibica. Czas więc na podsumowanie 2019 roku w dość krzywym zwierciadle. Pamiętaj drogi Czytelniku, jeśli nie podoba Ci się to, co przeczytasz, to nie czytaj.

Podsumowanie to ma na celu wyłonienie najbardziej zasłużonych moim zdaniem person w katalońskim klubie w 2019 roku. Idąc tropem Jürgena Kloppa, który na początku swojej przygody z pewnym brytyjskim klubem zaprosił na spotkanie sprzątaczy i ogrodniczki, również w tym artykule nie omieszkam wspomnieć o innych osobistościach Dumy Katalonii niekoniecznie biegających chodzących za futbolówką.

Każdy absolwent liceum Batorego w Warszawie zna na pewno powiedzenie „Ryba psuje się od głowy”. Profesjonalną analizę dokonań pracowników FC Barcelony zacznijmy więc od samego szczytu.

Najlepszy członek zarządu

Stawka w tej kategorii była bardzo wyrównana, a walka zacięta. Brałem pod uwagę wszystkie „zasługi” decydentów. Oczywiście można było podejść do tematu po łebkach i uznać umiłowanego Josepa Marię Bartomeu jako osobę odpowiedzialną za wszystkie dobroci, które Barcelona serwuje obecnie kibicom. Nie godzi się jednak iść na tak prostackie skróty. W związku z tym nagroda dla najlepszego członka zarządu w 2019 roku trafia jednomyślnie i jednogłośnie do Pepa Segury.

Getty Images

Długoletni kreator ruchów transferowych i szlachetny reformator La Masii na tytuł zasłużył jedną absolutnie fenomenalną decyzją. Odszedł z klubu (A może został wyrzucony? Zresztą kogo to obchodzi?), dzięki czemu przez niemal pół roku nie musieliśmy oglądać jego nieudolności i bełkotu w tematach kadry. Na deser dwa cytaty geniusza z Olesa de Montserrat.

Nie ma tematu transferu Neymara – lipiec 2017

Jestem stuprocentowo przekonany, że Dembélé się zaadaptuje – listopad 2018

Aha.

Najlepszy trener

Tak jak w przypadku poprzedniej nagrody można było mówić o pewnej niespodziance, tak tutaj wygrywa oczywisty faworyt. Ernesto Valverde vel. Chluba barcelonismo.

Getty Images

Wybitny reformator stylu gry Dumy Katalonii. Uznany ekspert kucającej teorii motywacji. Postać niewątpliwie nietuzinkowa. Jako jedyny z trenerów zastosował unikalną metodę mobilizacji Leo Messiego w postaci pozbawiania go szans na kolejne europejskie trofea, dzięki czemu Argentyńczyk nadal kopie szmaciankę w nadziei na podniesienie po raz ostatni kubka z uszami. Jednakowoż największym osiągnięciem Txingurriego jest poprawa stylu gry zespołu, co spowodowało globalne zacieśnienie więzi w rodzinach kibicowskich. Wierni culés po raz pierwszy od wielu dekad wolą spędzić dwie godziny na rozmowie z żoną i dziećmi niż przed TV, oglądając mecz Barcelony. Brawo!

Johan Cruyff zawsze mówił, że to rywale powinni biegać, a nie my – październik 2019

Bieganie jest dla frajerów.

Najlepszy bramkarz

Miałem tutaj ogromny ból głowy. Po pierwsze pod uwagę musiałem brać więcej niż jedno nazwisko, a po drugie trudno mi było przyjąć spójne kryteria. Dając więc z siebie wszystko i kierując się najważniejszą dla bramkarza statystyką, zdecydowałem się na Neto.

Getty Images

Powód jest prosty. Ter Stegen puścił w 2019 roku tyle goli, że nie chciało mi się nawet ich wszystkich liczyć. Strzelił mu nawet taki przeciętniak jak Origi. Poniżej wspomniany gol, jakby ktoś zapomniał.

Dlatego też Niemiec odpadł w przedbiegach. Cillessen? Nie zdobył żadnego trofeum i spartaczył nawet ten marny Puchar Króla. Pozostaje więc Brazylijczyk. Absolutny fenomen. Pół roku w Katalonii i tylko JEDEN stracony gol. To trzeba docenić.

Najlepszy obrońca

Od początku roku moim faworytem był Jordi Alba. Gość o żelaznych nerwach, duchu fair play i silnej psychice.

Myślałem, że występem z Liverpoolem zapewnił sobie tytuł, ale wspaniały Gerard Piqué po wakacjach w tak dużym stopniu zaangażował się w życie klubu, treningi, że nawet spanie po 4-5 godzin dziennie nie przeszkadzało mu w prezentowaniu formy typowej dla stylu Barcelony Valverde.

Getty Images

Co jednak najbardziej mnie urzekło w Gerardzie, to jego złote usta. Poniżej kilka przykładów.

Gram lepiej wtedy, kiedy angażuję się również w projekty pozasportowe – listopad 2019

Śpię po 4-5 godzin dziennie, brakuje mi czasu na wszystko – też listopad 2019

Kiedy powiedziałem Valverde, że chcę lecieć do Orlando, stwierdził: "nie ma mowy, to bardzo długa podróż". Ja nalegałem, mówiłem, że wrócę i wygramy. Poleciałem tam, zaakceptowano nowy format rozgrywek, wróciłem i wygraliśmy – wrzesień 2019

Tak, wiem. Pod koniec roku był najlepszy. No i dlatego wygrywa.

Najlepszy pomocnik

Chciałem tutaj umieścić Arthura za wzorowe prowadzenie się i szeroko w mediach komentowaną „kontuzję” odstającej części ciała, którą trzeba leczyć chyba antybiotykami.

Tylko wciąż nie wiadomo, czy to prawda, a nie chcę z portalu robić pudelka. Drugim kandydatem był zatem Sergio Busquets za tę wypowiedź:

Mecz był wyrównany, wynik jest za wysoki – po kompromitacji 1:3 z Levante

I wtedy na samym finiszu wyprzedził go Arturo Vidal.

Getty Images

Gość zapowiedział w iście elegancki sposób gotowość szarpania się o pieniądze, które mu się nie należą. Oczywiście wszystko rozchodzi się o chęć przejścia do Interu. Kiedy Barcelona zgodzi się na niższą kwotę transferową, to wtedy Chilijczyk łaskawie zapomni o swoich żądaniach, a gratyfikacje odbierze od nowego pracodawcy. Śmierdzi trochę działaniem na szkodę FC Barcelony, ale w sumie, jeśli ma przez to oberwać Bartomeu, to trudno mi tego nie docenić. A więc doceniam Arturo!

Najlepszy napastnik

Zwycięzca może być tylko jeden. Największa nadzieja Barcelony. Największy talent od czasów Leónidasa i Sokratesa (tak, tu ma być „k”). Największy myśliciel i poliglota pokolenia Y. Największy propagator zdrowego stylu życia, na którym wzoruje się nawet Krzysztof Ibisz. Wzór męskości mieszkający na kwadracie z wujkiem i „przyjacielem”. Tak, to Ousmane Dembélé.

Gość jest w ogóle naj. Jego kontuzje obrastają już legendą, ale nie przeszkadza mu to w regularnych wycieczkach z ziomkami i biciu kolejnych rekordów w długości czasu spędzonego przed konsolą. W podsumowaniu nie może zabraknąć największego sukcesu Francuza w tym roku. W liczbie występów w Barcelonie wyprzedził Thomasa Vermaelena. Niestety ze względu na jego wrodzoną skromność (na pewno nie przez problemy z nauką języka innego niż ojczysty) nie mogę zaprezentować żadnego wybitnego cytatu czarnoskórej perły z Vernon, ale idealnym zwieńczeniem argumentacji wyboru Dembélé na najlepszego napastnika 2019 roku jest to wideo:

Gdyby on to trafił… Valverde dostałby pewnie nowy kontrakt, a Bartomeu miałby ogromne szanse na posadzenie na stołku w swoje miejsce kolejnego błyskotliwego eksperta od dodawania. Widzielibyśmy wtedy już same plusy, zatem dziękuję, Ousmane!

Najlepsza jedenastka FC Barcelony w 2019 roku

Obiektywna ocena roku 2019

Po wypowiedziach redaktorów w niedawnym artykule i przeczytaniu niektórych komentarzy pod nim uznałem, że i ja muszę dać swoją ocenę za ten barceloński rok. Jako więc ekspert od oceniania na stronie wystawiam soczystą i bezsprzeczną…

1 (JEDEN)

Mecze Barcelony są dla mnie katorgą ze względu na koszmarny styl i wszechogarniającą nudę. Patrzenie na trenera, który niczym baran prowadzący stado lwów nie umie wyciągnąć wniosków po kompromitacjach (Roma), jest nie do zniesienia. Ruchy zarządu generują ogromny wstyd. Postawy piłkarzy, ich brak zaangażowania i bezjajeczność nie da się ścierpieć bez wulgaryzmów. Kompromitacji z Liverpoolem nie zapomnę do końca życia, ale jeszcze bardziej nie zapomnę straconego czasu, który mogłem poświęcić choćby na obieranie kartofli na obiad. Mam w głębokim poważaniu kubki, mistrzostwa i chorą propagandę sukcesu, która bazuje tylko i wyłącznie na geniuszu Leo Messiego. Argentyńczykowi jako jedynemu nie mam nic do zarzucenia. Żal tylko tych kilku lat półśrodków, mając w swoich szeregach kogoś takiego.

Aha, drażni mnie też to, że wydaję 50 zł miesięcznie na player.pl i w zamian dostaję od Barcelony tak marny produkt jak zespół Valverde. Frustrację łagodzi jednak to, że moja córka ogląda na tej platformie Oktonautów, więc nie są to pieniądze całkiem wyrzucone w błoto. Czy rok 2020 będzie dla culés lepszy? Wyrażę swoją opinię krótkim wierszem białym.

Nie będzie lepiej bo Bartomeu

Nie będzie lepiej bo Valverde

Nie będzie lepiej

Nie będzie

Nie

.

Szczęśliwego Nowego Roku!

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Tebas uśmiech jak Lotek. Spryskiwacze są!

Tylko, powtarzam, TYLKO dzięki Messiemu jesteśmy jeszcze na szczycie łańcucha pokarmowego, bez niego ta drużyna spada do środka tabeli bez żadnych wątpliwości. Suarez już ma tylko przebłyski swojej formy i tylko znakomite zrozumienie z Leo go ratuje, poza tym potyka się o własne nogi i marnuje większość akcji gdzie nie jest strzelcem. Griezmann to bardziej obrońca niż napastnik. Ostatnio strzela? A kto na to wszystko pracuje? Zgadza się, M10. Dembele przestał już istnieć dla mnie, myślę że pozbycie się go leży już w interesie wszystkich, ciekawe ile na tym "zyskamy", 30-40 mln?

Środek pola to już tylko zapychacze, żadnego przyspieszenia, pomysłu, nic, jedyny De Jong coś próbuje, ale co może kiedy reszta stoi i lampi się w trybuny, są dla niego za wolni i motorycznie i umysłowo. No dobra może jeszcze Vidal ciśnie, ale on gra swoje, to co w Bayernie i we Włoszech, nic się tutaj nie nauczył i bardzo dobrze, gdyby miał się dostosować do tempa i "techniki" tych magów, to by chyba zdarł sobie twarz gołymi rękoma z frustracji.

Obrona to już kompletne nieporozumienie, grać tyle ze sobą i nadal wpadać na siebie i dublować pozycje w panice? Semedo tak jak Dembele przepierdzielił swoją szansę, jego początki były obiecujące i wydawało się że brakuje mu tylko minut, ale już tych minut dostał od groma i widać wyraźnie że nadal kompletnie nie rozumie o co chodzi, do Daniego Alvesa to już nie jest przepaść, to inny system planetarny, Jordi "wielka gwiazda w dupę jego mać" Alba ciągle korzysta na tym że nie ma prawdziwego konkurenta (jeszcze, Firpo błagam odpal i posadź go na ławce bo mam już dość tego gbura). Pique gra lidera szatni, ale powinien się cieszyć że de Ligt nie przyszedł, bo z taką grą...chociaż nie przecież jest Valdek! Więc spoko, wszyscy są bezpieczni.
Świerza krew, tylko to nas uratuje, ludzie głodni sukcesu i gotowi poświęcić zdrowie dla tych barw, jest z czego u nas rzeźbić, ale trzeba do tego artysty, a nie cholernego Geppetto!

Real miał Ronaldo i tytułów ligowych nie zdobywał. Barcelona nie jest u swojego szczytu, odchodzi od swojego stylu, ale nie popadajmy w paranoję, że jest źle. Źle to było w czasach Gasparta czy obecnie w United bądź Milanie. Lata zaniedbań obniżyło poziom, ale dalej to my nadajemy ton w lidze i mamy zespół aspirujący do tytułu najlepszej drużyny w Europie.

Super felieton :))

Pomijając to, czy komuś podoba się styl ściaha czy nie, pomyślcie jak straszliwie dramatycznie wygląda gra naszej drużyny. Ja tylko się zastanawiam nad jedną rzeczą: gdzie są socios? O co tutaj chodzi? Gdzie są protesty? Białe chusteczki? Przecież naprawdę, starając się być jak najbardziej obiektywnym, nie da się grać gorzej. Na nasze nieszczęście przewaga „składowa” nad resztą drużyn w LL i słabość największych rywali powoduje że jesteśmy liderem. Szkoda, bo jak byśmy się plątali koło 5-6 miejsca to może ktoś by przejrzał na oczy.
Trzeba też przyznać że drużyna Valverde ma zwyczajnie dużo szczęścia. Zawsze było tak, że jak komuś ma coś nie wyjść to nam. Jak ktoś ma nie dostać karnego, to my. Jak ktoś ma pechowo przegrać, to my. Nawet wulkan był przeciw nam. (nie licząc oczywiście druku dzisięciolecia czyli meczu w Londynie). Teraz mamy praktycznie nieustannego farta... i Ter Stegena. Śmiać mi się chcę jak sobie przypomnę jak się wykłócałem z użytkownikami kiedy „niemiaszek wywalczał sobie miejsce w składzie w klubowych biurach”. Gdzie jesteście zwolennicy Bravo? Chwalić Boga, czy kto tam w kogo wierzy, że MATS ostro postawił na swoim.
Wniosek jest jeden: Valverde musi odejść i to natychmiast. Nie wiem dlaczego w klubie tego nie widzą, tak jak pisałem na początku, nie wiem o co tutaj chodzi.

Ludzie, wyjmijcie kołki z 4 liter :) Lekki, przyjemny tekst podsumowujący rozczarowania 2019 roku. Równie dobrze to samo można w punktach napisać poważnie ale byłaby to jedna wielka nuda i festiwal oczywistości. Według was wtedy tekst byłby bardziej wartościowy? Au contraire. A tak mamy przynajmniej miły tekst do przeczytania. Co jest z wami? Krytykujecie teraz wszystko co ma jakikolwiek zalążek humoru bo myślicie że jak poprzedni tekst tego typu był słaby to teraz wszystkie tego typu treści są do dupy aby tylko pasowało to do naszej teorii "z fcbarca.com robi się pudelek"? Być może nie śmieszy was ten tekst ponieważ w samym założeniu jest słodko-gorzki? W końcu pisze o tym co nas boli w obecnej Barcelonie, więc dla kogoś dla kogo Barcelona tak wiele znaczy może to być przykre, że mu się to przypomina. Ale zapewniam was, wrzucie na luz i z pozytywnym nastawieniem podchodźcie do nowego roku a przede wszystkim do sezonu 2020/2021 w którym to jestem przekonany zobaczymy zmianę na ławce trenerskiej i zobaczymy czy problem leżał wyłącznie w szkoleniowcu jak wielu dobitnie myśli podczas meczów. Nie traktujcie Barcelony tak poważnie ponieważ to czyni was tylko bardziej zirytowanymi (i irytującymi również).

Szczęśliwego Nowego Roku wszystkim cules :)

Niezmiennie zabawne: krytykujesz Barcelonę tzn. że nie jesteś prawdziwym fanem/kibicem.

Żenada. Kibicuj białym albo nikomu

Ty pseudo redaktorku kim Ty jestes,żeby w nagłówku pisać ,że jesteś absolwentem /batorego/ moi rodzice skończyli POLITECHNIKĘ WARSZAWSKĄ z drugim i piątym wynikiem na roku w 1968 i takich dyrdymałz racji wykształcenia i odniesień nigdy by nie napisali poeta w sylwestra

Wszędzie SARKAZM. Wszędzie SARKAZM. Artykuł jeden z lepszych jakie czytałam

Nagroda dla najlepszego redaktora: ściah!

Uzasadnienie: artykuł powyżej, prawdziwy cud literatury, idealnla odpowiedź na krytykę wywiadu z barca_info.

mialo byc smiesznie, wyszlo pudelkowo. Najlepszego CUles w nowym roku!

Nie mogę napisać, co myślę o tym czymś, - ciężko sklasyfikować taką tandetę - bo wszystkie słowa jakie mi przychodzą na myśl nadają się na bana. Ani to śmieszne, ani błyskotliwe, ani ciekawe. Po prostu jakaś masakra. Chyba przydałaby się powoli jakaś kontrola, czy cenzura, bo niedługo komentarze na glamrapie będą sensowniejsze. Nie spodziewałem się, że może być coś bardziej żenującego niż ostatni wywiad z barca_info, a tu prosze...wystarczyły 2 dni i po robocie.

Brakuje mi jednej kategorii - najlepszy były piłkarz FC Barcelony. Nagroda oczywiście wędruje do Neymara. Nikt tak bohatersko nie walczy o powrót do klubu (i w cień Leo Messiego) jak on, wystarczy, że będzie miał taką samą pensję jak w P$G. Celowo symuluje kontuzje, grając mniej niż Dembele, żeby być w jak najlepszej formie, gdy już tylko wróci do nas. Dodatkowo jest mentorem naszych młodych gwiazd, jego opieka nad Arthurem realizuje program harmonijnego rozwoju na boisku i poza nim, a skutki widać w tabeli 'Kontuzjowani zawodnicy'. Dzięki, Ney!

Fajny tekst ściahu, trochę ironii, trochę humoru, choć i tak nie wszyscy połapali. Ja zresztą też nie do końca kumam o co chodzi z Neto? W żaden sposób do reszty opisanych sytuacji nie pasuje, no i zamiast Vidala powinieneś postawić na nowego Creusa, jak miałeś w zamiarze. Te historie z końca roku o kasie to właściwie klasyka w piłkarskim środowisku.

Ale beznadziejny artykuł , pisanie o najgorszych sytuacjach danego zawodnika , a potem uznawanie go za najlepszego za to? Chyba pisał to kibic Espanyolu lub Realu Madryt.

solidna reklama

szkoda, że nie można filtrować newsów po autorze. Zawsze ukrywałbym te ściaha

Weźta tą głowę z głównej!

Zaraz będą komentarze, że takie artykuły zaniżają poziom strony, że nie wypada redaktorowi takiego serwisu taki gniot pisać itp. Chowaj się Ściah.

„Pamiętaj drogi Czytelniku, jeśli nie podoba Ci się to, co przeczytasz, to nie czytaj.” Trochę karkołomny fikołek bo skoro już przeczytam to nie mogę nie czytać... czyż nie ? gdyby było „to, co czytasz” no to jeszcze by uszło :P

Jordi i'm gonna cry Alba mnie zawsze rozwala :D
Z podsumowaniem się zgadzam xD

BTW @ściah spoko artykuł WRESZCIE :P