Liczby nie kłamią: Barcelona w El Clásico przegrała bitwę w środku pola

Dariusz Maruszczak

19 grudnia 2019, 11:00

Mundo Deportivo

110 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Barcelona co prawda nie przegrała z Realem Madryt, ale jej występ pozostawiał wiele do życzenia
  • Spory wpływ na to miała słaba postawa środka pola
  • Pomocnicy Blaugrany nie kreowali gry i nie potrafili przeciwstawić się drugiej linii Realu

Właściwie już po ogłoszeniu składu Barcelony na El Clásico Ernesto Valverde zdecydował się na korektę zestawienia z powodu gorączki i złego samopoczucia Sergio Busquetsa. W jego miejsce na boisku pojawił się Ivan Rakitić. Obok Chorwata wystąpili Frenkie de Jong i Sergi Roberto. Taki skład drugiej linii nie tylko nie potrafił zagwarantować umiejętnego wyprowadzania piłki, wykreowania dogodnych okazji, przeniesienia gry na połowę rywala i utrzymania się w tej strefie boiska, ale również odpowiedniej agresji czy odbioru. Teoretycznie Barca częściej była w posiadaniu futbolówki (52%-48%), ale w praktyce nie była zdolna zepchnąć przeciwnika pod jego bramkę na tak długie fragmenty, jak robił to Real.

Już podczas oglądania El Clásico trudno było nie odnieść wrażenia, że to Real wygrywa batalię w środku pola. Dane dostarczone przez Opta potwierdzają tę obserwację. Pomocnicy Los Blancos odzyskali dziewięć piłek więcej niż ich odpowiednicy w Barcelonie (25 do 16), a ponadto zanotowali więcej celnych podań (219 do 205), długich podań (28 do 10) i popełnili więcej fauli (8 do 4), co świadczyło o większej intensywności w ich grze, niezbędnej w tego typu rywalizacji.

Kolejna przewaga drugiej linii Realu polegała na grze w okolicach pola karnego rywala. W Barcelonie tylko Frenkie de Jong oddał celny strzał na bramkę strzeżoną przez Thibaut Courtois. Z kolei Marc-André ter Stegen bronił cztery uderzenia piłkarzy Realu, z czego trzy były autorstwa pomocników: dwa oddał Casemiro i jeden Fede Valverde.

Barcelona zyskała więcej intensywności w środku boiska dopiero wraz z pojawieniem się na murawie Arturo Vidala w miejsce Nélsona Semedo. Chociaż Chilijczyk grał tylko przez 35 minut, był obok Jordiego Alby zawodnikiem z największą liczbą odzyskanych piłek (6). Wygrał też najwięcej pojedynków z grona zawodników drugiej linii Dumy Katalonii (5 z 8). Ponadto Vidal był jedynym pomocnikiem Blaugrany, który stworzył okazję bramkową. Reszta należała do napastników (po dwie Messi i Ansu Fati, po jednej Luis Suárez i Griezmann) i obrońcy (jedna Lengleta). Wejście Vidala i uruchomienie się w drugiej połowie De Jonga w grze ofensywnej to jedyne pozytywne aspekty gry środka pola Barcelony w El Clásico.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wielu kibiców, w tym Realu pisało niejednokrotnie, że Zidane to słaby trener. No to co powiedzieć o Valverde po El clasico? Beznadzieja?
Można i tak i najprawdopodobniej wielu z nas by się pod tym podpisało.

Pisałem już, pod innym artykułem, że nasz trener zrobił błąd w ustawieniu naszej drużyny. Ja osobiście, jako zwykły, sercem oddany kibic Barcy, oglądając poprzedzające El clasico mecze obu drużyn dostrzegałem wzrost formy Realu i przeciętność gry naszej drużyny, jak również jej zbyt duże uzależnienie od Messiego.
W zaistniałej sytuacji optowałem za sprawdzonym w meczu z Interem ustawieniem 1-5-3-2, którym grając rezerwami pozwoliło nam pokonać lidera ligi włoskiej.
Gra trzema stoperami pozwala by jeden z nich wychodził przed pole karne asekurując tyły linii pomocy.
Jak wiemy brak tego dodatkowego stopera powodował, że obszar między 16-25 metrem na wprost naszej bramki był niezabezpieczony, co pozwoliło na harce piłkarzy Realu (z tej strefy oddali 5 groźnych strzałów).

Uważam, że Valverde winien postawić na obronę w składzie : Semedo – Pique – Umtiti – Lenglet – Alba.

Mogło być też inne np. Semedo – Todibo- Pique – Umtiti/Lenglet – Alba, no ale jak wiemy trener posadził Todibo na trybunach.

Jeżeli chodzi o POMOC to jak dla mnie trener również popełnił błąd poprzez dokonanie złego wyboru wykonawców.
No bo kogo wystawił Valverde przeciw czwórce piłkarzy Realu (Kross, Valverde, Casemiro, Isco) ? S.Roberto - Rakiticia - De Jonga?.
Taka decyzja trenera powodowała, że Barca już na starcie przegrała walkę o środek boiska. I tak było w rzeczywistości, stąd nie dziwi, że Real przez większą część meczu stosował wysoki pressing.
Moim zdanie, przy ustawieniu obrony jw. (a więc z trzema stoperami) ale i przy czwórce obrońców, jak to zrobił Valverde w linii pomocy zamiast Rakiticia należało postawić na Alenii, który w meczu z Interem oraz w ostatnim ligowym pokazał dużą jakość, a do tego jest zdecydowanie bardziej kreatywnym, ale i waleczniejszym piłkarzem niż Chorwat.

No ale trener postawił na swego pupilka, który był wg mnie najsłabszym ogniwem naszej pomocy, pomimo, że nie popełnił jakiś wielbłądów.
To on jednak był odpowiedzialny za centralą część środka boiska, a tutaj Casemiro z Valverde robili go jak chcieli, co powodowało przy grze na czterech obrońców, że mieli ci piłkarze autostradę aż do naszego pola karnego.

Jak pokazało El clasico trener Valverde nie umie wyciągać wniosków, ale to wiemy już od dwóch sezonów, nie potrafi analizować gry przeciwnika oraz przygotować różnych wariantów gry w zależności od sytuacji na boisku, nie potrafi dokonywać skutecznych, sensownych i na czas zmian.

Ale to nie tylko w tym trener pokazuje po raz kolejny swoje słabości. Uzupełniają je:

- niewłaściwa polityka kadrowa: transfery, korzystanie z „młodzików”,

- złe przygotowanie wydolnościowe i szybkościowe piłkarze,

- brak odwagi w sadzaniu „nietykalnych” na ławie np. Suareza itp.

- permanentne stawianie na swoich: Rakitić, Vidal, Suarez kosztem wprowadzania młodych

Kończąc powiem tak, gra Barcy po prawie pierwszej części sezonu nie powala i raczej nie pozwala marzyć o wielkich sukcesach po jego zakończeniu.
Dlatego dla dobra Barcy trener z zarządem myśląc perspektywicznie winni dawać w dalszej części sezonu znacznie więcej minut młodym piłkarzom
II linii: Puig, Alenia, Arthur, De Jong, S.Roberto (Sergi ma już niestety 27 lat) oraz w ataku Fatiemu, Ruizowi, Perezowi.
Powyższe dotyczy również linii obrony, gdzie mamy dwóch "młodzików" w osobach Waguego i Todibo, których bezsprzecznie należy zatrzymać w klubie a nie pozbywać się. Zatrzymać jednak nie po to by tylko trenowali i siedzieli na ławie lecz by grali.
Trener w zdecydowanie większym stopniu, w dalszej części sezonu musi ROTOWAĆ piłkarzami.
Natomiast, jak dla mnie należy zrezygnować z usług dwóch „starszych” piłkarzy tj. Rakiticia i Vidala. Moim zdaniem należy to zrobić czym szybciej tym lepiej, a więc już zimą.

No i trener - ma nadzieję, że po sezonie odejdzie.

nie zmienia zarzadu ani trenera to bedziemy drugim Milanem. Szkoda nerwow by to ogladac..

Czy to nie wstyd Barcelono:
https://rafalstec.blog/2019/12/19/barcelono-czy-ty-wstydu-nie-masz/
Stec jak zwykle celnie.

Widocznie w Katalonii podoba im się obecny styl gry Barcy, skoro ich media nawet tego gówna nie nazywają po imieniu. Widocznie tak ma być. Gdzie jest napisane, że Barca nie może pójść w ślady AC Milanu? 3 sezon tego pseudo trenera to równia pochyla. A kolejny średniak w kolejce do objęcia steru. Koeman nie jest żadną gwarancją powrotu do nowoczesnego futbolu.
Kończy się jazda na oparach po Enrique. Połowa składu to stare, syte koty. Nadziei brak

Pisałem przed meczem, że ta linia pomocy to powód do zmartwień, a nie do radości jaka u niektórych panowała i Real czwórką w środku nas zgniecie. Trafiłem w stu procentach, ale na szczęście przegrana walka w polu nie odbiła się aż tak mocno na wyniku jak mogła, bo Real był strasznie bezzębny w ataku. No ale co się dziwić, skoro Valverde jest zjadany taktycznie regularnie nawet przez Żiżków Jelinków z Pragi, więc co dopiero przed Zidana, który mimo, że jest tak wyśmiewany to w 4 lata kariery trenerskiej osiągnął więcej niż wspaniały Ernest przez lat kilkanaście.

Rakitic, DeJong i Roberto. Co.tutaj wiecej komentowac? ,Frankie cos tam poda do przodu ale pozostali? To jest patologia. Normalny zarzaadca klubem i jego.sługus trener powinni sie podac do dymisji juz 20godz temu.

Kogoś to dziwi? Czy to Vidal, Busquets, Rakitić, Roberto nie są wirtuozami i nie zdominują pomocy. Mogą co najwyżej przeszkadzać. Nie mogą też grać razem. Nawet jeśli przyjmiemy, że Arthur umie przytrzymać piłkę ala Xavi i nadawać tempo gry, to i tak nadal nie ma gościa pokroju Iniesty, który dryblingiem umiał zrobić różnicę. De Jong jest świetny, ale przydałby się gość pokroju dzisiejszego Hazarda czy De Bruyne. U nas dryblować umie w zasadzie tylko Messi, który i tak już wszystko robi. Przydałby się w pomocy gość z wizją i przebojowością.

Kiedyś nie do pomyślenia. Ten trener zabija FCB, Na co czeka zarząd do jasnej ciasnej!!!!

Dodam jeszcze, że dzieki Vidalowi po jego powrocie i wślizgu w naszym polu karnym piłka się od niego odbiła, a mogła wpaść do bramki po strzale bodajże Valverde, który nieźle nas ostrzeliwał, po tym jak zaspana Barca grała na stojąco.

I Barca w zimowym okienku chce sprzedać Vidala.. Sezon długi, grają jeszcze w LM i chcą się jeszcze osłabić.. Razem z trenerem zarząd do wymiany. Trzeba coś zmienić w końcu nie tylko zawodników. Zero sukcesów poza krajową ligą. W Barcy są potrzebni wojownicy tacy jak Vidal.

Ależ mamy zajebistą pomoc.

Jak dla mnie z tym treneiro powinniśmy przejść na ustawienie 4-4-2 (surez ława na ostatnie 25 minut). Momentami Barca grała w 9-tkę gestykulujacy Luis i oszczędności Messiego nie wystarcza na tak zorganizowany i wybiegany Real. Wielki fart i dobry dzień stoperow uchronił Barce przed klęską. Niestety był to kolejny dowód, że tej ekipy nie da się się już oglądać. Poza tym szczerze czy widzieliście kiedyś tak dobrze czującego się i czarujacego Benzeme n Camp Nou? Ja nigdy do wczoraj dlatego to zły znak.

Rakiitic w środku, to jakis szczyt żenady... Trzeba kupić kogoś np fabin ruiz albo innego... Valverde out xavi i iniesta za Valverde

Tak to jest jak się stawia Roberto tam gdzie nie powinno , ten chłopak nie nadaje się na środek pola , bo jest mało kreatywny , zwrotny i chyba słaby technicznie , brakuje mu wizji i przeglądu pola , a co do obrony , to nic nie piszębo przy bramce dla białych , to Była jego strona , i jego wina , nawet , nie podnosiłem ręki że niby spalony , tylko stał jak słup

Srodek pola rzeczywiscie byl kluczowy, natomiast mysle ze pilkarze ktorzy zagrali poprostu zagrali ponizej oczekiwan, juz tu okrzyknalem wczesniej Rakiete zawodnikiem meczu w Barcelonie, obserwowalem go caly czas, przeciął kilka piłek, asekurowal kolegow, moze krotko i asekuracyjnie ale podawal celnie i gdyby reszta zespołu, grała tak dokladnie jak Ivan, wykreowalibysmy wiecej okazji, podoba mi sie jego spokoj, choc w niejednym meczu ten spokoj byl za duzy i czesto tracil pilki pod pressingiem ale wczoraj byl bardzo skuteczny, zagral kilka ciekawych sytuacyjnych pilek podcinką gdy kilku pilkarzy naraz chcialo dopasc futbolowke on pieknie ze spokojem podcinal pilke zagrywajac krotko ale z wielka szansa na wyprowadzenie szybkiego ataku, czy tylko ja to zauwazylem? Do tego wchodzil jako jedyny w fizyczne pojedynki z pomocnikami Realu, byl taki moment gdzie ksiazkowo zastawil pilke cialem czy tylko tez ja to widzialem? A to nie jest pilkarz mocny fizycznie ale widac ze sie poprawil w tym wzgledzie, dla mnie naprawde wykorzystuje szanse, pod nieobecnosc Arthura teraz to najsolidniej grajacy pomocnik w druzynie, nie wiem czemu po meczu z Interem nie gra Aleńa dobrze wspolpracowal z Rakieta i powinien dostac kilka meczow zaufania jak dostal Rakieta wlasnie, a jaksobie przypomne jego pierwszy mecz po dluzszej przerwie w 1 skladzie to duze babole zagrywal a teraz naprawde szacun!!!!
Uwazam ze podstawowy błąd to Roberto w pomocy to sie nie sprawdza juz któryś raz, Sergi jest niski(co dotyczy zreszta niestety WSZYSTKICH pomocnikow moze poza Busquetsem) i uwazam ze szybszy niz z jakas super wizja gry, lubi zagrywac czy wchodzic ze skrzydla i sprawdza sie w obronie, zawiódł wczoraj de Jong, zaczął bardzo pewnie po czym przygasl, czasami sie budził, ale bez błysku
Ale i tak uwazam ze najgorsza formacja byl atak jednak, nikt tu nie odwazy sie powiedziec zlego slowa na Leo czy Lusia a ja uwazamze najwiekszy klopot byl wlasnie tam, naprawde kilka dobrych razy zrywalem sie gdy w srodku pola widzialem Messiego ktory dostawal pilke z ogromna przestrzenia i mowilem ,,no teraz dawaj" i pelzlo to na niedokladnym podaniu badz zupelnie dziwnym nie zrozumieniem z Suarezem, uwazam ze tylko Antek zagral dobry mecz z trojki w ataku, duzo sie wracal, staral sie grac szybko i dokladnie, wspomogl Albe wielokrotnie i widac go bylo sszedzie w ataku
Podsumowujac nie zgodze sie z teza zawarta w artykule uwazam ze to formacja ofensywna stracila wiekszosc szans ktore byly kreowane, po odbiorach badz wymianie pilki, miedzy pomocnikami, i bylo z czego zaczac i wykonczyc, głównie kontrataki, bo czas w ktorym Barca potrafiła klepac caly mecz, i strzelac bramki z ataku pozycyjnego poki co minęły, brakuje perelek jakimi byli Iniesta i Xavi, szkoda tylko ze nie ufa sie nastepcom z lamasii bo tylko tam moga sie narodzic ich prawdziwe repliki, i wydaje mi sie ze Aleńa dostajac pelne zaufanie mógłby byc takim nastepca ale musi czuć ze zarzad trener kibice za nim stoja, Ci ostatni na pewno to robia, nie rozumiem tej opieszalosci w wprowadzaniu mlodych do zespołu, tak samo Perez zasluguje na wieksze zaufanie, swobodnie moze naciskac Antka czy nawet Suareza, a tak mamy swiete krowy ktore widac ze sie wypalaja, bo az smierdzi ale Valdek nie ma odwagi wywolac takiego swiezego impulsu, nawet kosztem trofeów w tym roku, mysle ze zaprocentowaloby to w kolejnym

Rakiitic i roberto w srodku, to jakis szczyt żenady

Pisałem to już przed meczem, że wychodząc na Real, tylko z trzema pomocnikami, to polegniemy. Na szczęście Real nie potrafił tego wykorzystać.

"Liczby nie kłamią, a ja nie tęsknię za nią"

Barcelona za dawnych lat te cięte podania Ter Stegena wczoraj do Suareza przez środek wykorzystała by bez mrugnięcia okiem... Tak jak już pisałem wcześniej tu żaden zawodnik nic nie zmieni, podkreślam żaden. Tutaj trzeba trenera z jajami i planem na drużynę i żadnego kolejnego wynalazku... Dopóki Gargamel będzie na ławce doputy tak to będzie wyglądało i nawet drobne przeblyski tego nie zmienia. Oczy krwawia od bardzo dawna jak się na to patrzy i oby jak naszyjbciej to się zmieniło. Powinien już polecieć po Romie i tym kabaretem który stworzył.

W tym momencie brakuje defensywnego pomocnika, który będzie trzymał ten środek. Busi był często niedoceniany, ale jak nie mógł grać to bardzo to wpływało na zespół. Był okres kiedy zaraz po Messim moim zdaniem był najważniejszym zawodnikiem w tej układance. Teraz to już nie ten sam gracz i pytanie czy przy nowym trenerze mógłby wrócić jeszcze na swój poziom, czy jednak wiek i wypalenie robi swoje?

Co do przyszłości to Arthur i De Jong są bardzo utalentowanymi piłkarzami, ale obawiam się, że do poziomu Iniesty i Xaviego się nie zbliżą. Może czas wrócić do ery sprzed Busquetsem i poszukać kogoś w stylu Yayi Toure? Siła, agresja, czarna robota, ale oczywiście piłka przy nodze musi też nie przeszkadzać.

Barcelona nie potrafiła wyjść spod pressingu Realu . Od kiedy to Ter Stegen wykopuję piłkę do środka pola do Suareza który następnie po chwili ja traci . Niech wreszcie wyciągną z tego wnioski

Winę za to ponosi do spółki z Ernesto zarząd. Nie wyciągnięcie Isco z Malagi, brak powrotu Alcantary z Bayernu, koncertowe zniszczenie Sampera(tutaj co prawda pomogły kontuzje ale mimo wszystko wypożyczenie do ówczesnej Granady to głupota. Ściąganie jakichś Gomesów, czy nawet Paulinho i Vidala którzy mimo mojej sympatii za determinację, agresję, dawanie z siebie 100% mimo niektórych braków nie pasują tu zwyczajnie moim zdaniem. Przetrzymanie Ivana o dwa lata za długo, mimo, że Lucho wycisnął z niego wszystkie soki. Teraz kiszą Puiga w 3 lidze, Aleńa za chwilę odejdzie, Oriol całe szczęście odnalazł się w Holandii i wróci po sezonie. Nie dziwmy się, że przegrywamy walkę o środek pola skoro nasz wspaniały zarząd po odejściu Xaviego i Iniesty nie załatał tej dziury do teraz. Jasne, jest Frenkie i Arthur teraz, ale Brazylijczyk z niewiadomych powodów nie gra, Frenkie mimo, że jest najlepszym pomocnikiem to daleko mu do tego co grał w Ajaxie. Jest jeszcze kwestia Busquetsa który kompletnie nie odnajduje się w układance Valverde i przykro się ogląda jak do niedawna najlepszy defensywny pomocnik na świecie, perła w koronie DNA Barcelony jest zwyczajnie niszczony. Uważam, że Valverde powinien odejść, jest to dobry trener w sam raz dla takiego Arsenalu, United czy Milanu, bo jest to trener który zapewnia stabilizację, solidność ale tu potrzeba czegoś więcej, tej magii którą miał Pep i Lucho czy nawet Tito, ale jeszcze bardziej powinien odejść ten denny zarząd z Bartkiem na czele.
Edit: do dziwnych decyzji zarządu dodam ściągnięcie Coutinho w celu zastąpienia Iniesty, mimo gafy z Turanem który operował w podobnych strefach i przychodził w tym samym celu.

Messi z Suarezem wcale nie byli od pomocników wczoraj .

Moze ja za duzo wymagam majac w pamieci xaviego i inieste ale wczoraj nas zjedli... Wstyd

Oni tez grali zespolowo. Podawali z pierwszej pilki pomiedzy liniami, podczas gdy nasi grali grupowo i indywidualnie. Powoli, z przyjeciem... tragedia. Jak ten EV jest z nami to ja nie wiem...

Nie trzeba czytać statystyk żeby to wiedzieć. Wystarczył krótki rzut oka i wszystko było widać jak na dłoni. Nie było niestety wczoraj środka i to się przełożyło na styl ( a właściwie jego brak) gry i co za tym idzie na wynik. Według mnie po tym co wczoraj zobaczyłem to ten punkt jest sporym sukcesem. Chyba nie tylko ja nie tego się spodziewałem.

Po odejściu Xaviego zaczął się robić problem z opanowaniem środka pola podczas meczu. Nie powiem bo jeszcze Iniesta został to wyglądało to jeszcze w miarę sprawnie. Ale po odejściu Iniesty to już jest problem wyższej wagi . Zawodnicy tacy jak Andre Gomes czy Denis Suarez to gra w Barcelonie to były dla nich za duże progi. Rakitic jeszcze nie najgorzej sobie radzi ale nie ma tego aby umiał wziąć na siebie odpowiedzialność na rozgrywanie i stwarzanie sytuacji. Po przyjściu Arthura spodziewałem się że problem będzie większym stopniu opanowany ale niestety tak nie jest. Pierwszym sezonie Arthur nie umiał się odnaleźć w doborowym towarzystwie. Był mało zdecydowany i więcej podawał do tyłu niż otwierał drogę do strzelenia bramki. Bał się odpowiedzialności za swoje złe zagrania. Obecnym sezonie wygląda to już lepiej ale to jeszcze nie to co od niego oczekują kibice. Postawa Alenii w meczu z Interem pokazał postawę pomocnika który przez cały mecz był pod grą i zawsze kolega miał możliwość do niego zagrać. Potrafił przytrzymać czy zagrać odpowiednią piłkę do swojego partnera. Messi to nie jest osoba która wychodzi do piłki tylko piłka musi być do niego zagrana. Mało tego Messi większość meczu jest schowany i mało jest aktywny w grze np. pressingu. Messi czuje się najlepiej w dryblingu i z Albą u boku bo wie gdzie najlepiej zagrać piłkę bo pewny jest że piłka do niego z powrotem wróci i dzięki temu stworzy zagrożenie pod bramką przeciwnika. Leo jest egzekutorem bo ma do tego predyspozycje. Mecz z Realem otworzył oczy grze jest poważny problem w grze Barcelony. Tutaj przydał by się Thiago który rozumie i zna styl Barcelony.

Zaraz się zlecą obrońcy Rakiticia i znowu napiszą, że ma więcej asyst i goli niż Iniesta... Wczorajszy mecz dobitnie pokazał, że niektórzy zawodnicy powinni mecze Barcy oglądać już tylko w tv, lub z trybyn co najwyżej.

Jakim cudem mieliśmy wypaść lepiej w pomocy grając Rakitciem i Roberto...

Wszystko posypało się przez Arthura. Mieli grać De Jong, Arthur i Busquets, a ostatecznie mamy Busquetsa, Rakiticia i De Jonga. Busquets pod formą od 3 lat. Rakitic nigdy nie był i nie będzie rozgrywającym z prawdziwego zdarzenia. To chłop od biegania i zadaniowiec. De Jong ma papiery, ale potrzebuje jeszcze kogoś z kim pogra tak jak Xavi miał Inieste. Nie ma i nie będzie kontroli w środku pola w takim składzie.
Wraz z odejściem Valverde z końcem sezonu, Barcelone opuścić powinii Suarez, Rakitic, Busquets, Vidal, Dembele, definitywnie Coutinho i najprawdopodobniej Semedo chociaż bardzo go lubię (zobaczymy co pokaże do końca sezonu. Wczoraj był po urazie).
Należy kupić Lautaro. Definitywnie postawić na Ansu Fatiego. Wpuścić do pierwszej drużyny Puiga i Pereza na stałe. Zostawić Todibo. Zastanowić się nad Umtitim.

Niestety ale pomocnicy, nie licząc przebłysków De Jonga, mają zerową zwrotność, ruchliwość, jeszcze słabsze przyspieszenie i generalnie boją się brać na siebie odpowiedzialność kreowania akcji, więc starają się na siłę szukać Messiego. Inna sprawa, że gdy De Jong zdecydował się na solowy rajd zakończony strzałem to zaraz musiał się zmagać z pretensjami Suareza, że nie dostał podania.
Nie bez znaczenia zapewne jest także to, że Messiemu i Suarezowi nie za bardzo śpieszy się z powrotami ze spalonych co widać było dobitnie w 60 minucie.

Stawiajmy dalej na biegaczy w środku pola to na pewno daleko dojdziemy. Jak porównamy linie ataku to nasza była o wiele lepsza, Messi jest w formie, Suarez aż tak tragiczny nie jest, Antek zaczyna jakoś znajdywać miejsce na boisku i posyłać piekne piły. A atak Realu? Benzema daleko od formy z zeszłego roku, Bale nic oprócz tego spalonego nie zrobił. A mimo to, zostaliśmy zdominowani przez Real. S R O D E K P O L A - spójrzcie jak Real radził sobie z naszym autobusem, zamiast klepać od tej do tej pomocnicy po prostu uderzali na bramkę kiedy mieli pol metra przed sobą, u nas każdy by klepał do boku z jednej do drugiej. Wniosek jest taki, w dupe se można wsadzić te gadki ze z takim atakiem nie możemy grać ofensywna pomocą, bo nie będzie asekuracji w obronie, jeśli ten atak z każdym lepszym przeciwnikiem nie dostaje piłek bo pomocnicy nie potrafią wyprowadzać piłki spod pressingu (R A K I T I C), tu nie o atak się rozchodzi, tylko pomoc, szczególnie jak jesteśmy Barcelona. Wstawcie Xaviego i Inieste do byle jakiego klubu i będzie to najlepszy klub na świecie na miłość boska

Przykry wniosek jest taki, że oprócz jednego De Jonga trzymającego jakiś poziom nie mamy żadnego klasowego pomocnika.
Rakitic - Od 2-3 sezonów padaka, brak dynamiki, gra asekuracyjna i do tyłu.
Busquets - to samo.
Vidal - Lubię go za waleczność ale to tylko świetny zmiennik. Nie ta technika i zmysł na bycie pewniakiem w pierwszym składzie.
Arthur - Jak ma formę jest świetny ale gra nawet nie 50% meczy, licząc z kontuzjami, zmianami w 60 minucie itd

Reszta to młodzież na którą Valverde nie stawia i nie wiadomo co z nich będzie. Chociaż Alenia mi ostatnio zapunktował to też nie jest tak regularny jak np Fati.

Zamiast wydawać już ponad 300 milionów euro na nieudolne zapychanie lewego skrzydła powinniśmy lepiej wzmocnić pomoc bo z taką jak jest teraz nic nie wygramy.
Inna sprawa, że z Valverde to chyba i Xavi i Iniesta by nie pomogli.

Bez Busiego i przegraliśmy środek. Nie możliwe.

Niestety Real ma obecnie dużo lepszy środek pola i trzeba się z tym pogodzić. Przydałby się pomocnik Defensywny z prawdziwego zdarzenia. Mimo, że Casemiro nie trawie to taki mur w środku pola by nas się przydał jak mało kto

ten artykuł powinien się nazywać " Liczby nie kłamią - Valverde nie powinien być trenerem Barcelony "

Real i w większości przypadków pozostałe drużyny bronią całą 11, natomiast u nas od wielkiego dzwonu Messi z Suarezem wykonają jakiś pressing i to w większości bez sensowny podczas gdy cała reszta jest bardziej cofnięta, co skutkuje tym że bronimy 9 graczami i trudniej nam odebrać piłkę. Broniąc mniejszą ilością graczy, zawodnicy szybciej tracą siłę przez co potem brakuje powera do podłączenia się w ataku. Ot i cała filozofia. Niestety, dopóki się to nie zmieni, to nasza gra tak będzie wyglądać.

Ustawienie pomocy można uznać za eksperymentalne, bo nie pamiętam kiedy Barca takim ustawieniem grała.Eksperymentować w klasyku trzeba mieć sporo odwagi.No i 2 strzały na bramkę rywala, czy my wciąż rozmawiamy o Barcelonie?

Gra pressingiem odnosi się do całego zespołu. Jeśli jeden zawodnik stoi czytaj Suarez bądź Messi to następny bezsensu podchodzi robiąc dziurę w środku pola. Kopiuj wklej z meczu Sociedad

A co się dziwić jak tam nie ma kogoś co wszystko zrobi w biegu. Wszystko grane na stojąco. Thiago(bez kontuzji) napędza Bayern. Drugi z braci też gdy nie ma kontuzji to gra szybko do przodu nie cofajac piłki do tyłu. Roberto,Vidal i Rakitic to dramat jakiego się doczekaliśmy w tych czasach . Kupić kogoś kto jest elastyczny w tym środku. Bo stojąc i przyjąć piłkę oraz oddać do tyłu to ja potrafię również dobrze.

Piszą, że Alena i Puig za słabi na pierwszy skład. A ja się pytam czy na serio taki Roberto, Rakitic dają więcej w pomocy?

Jeśli Frankie jest tylko poprawny na boisku, to ja życzyłbym sobie, żeby do takiej poprawności zbliżył się Roberto,(już nie expert od klasyków),Rakitic czy Busket

Oddaliśmy środek pola ehh trzeba zmian !!! Skład w cale nie mamy zły tylko filozofie gry przywrócić trenera z jajem. Wierzę do końca !!! :)

ja tylko przypomne ze zadowolenie z pomocy po podaniu skladu bylo spore:) takze nie badzmi madrzy po fakcie ze trzeba bylo kogos innego wstawic
konto usunięte

Cała pomoc wyglądała źle, wydaje mi się, że nigdy nie było tak słabo z pressingiem jak jest teraz, nasi zawodnicy są po prostu wolni, ślamazarni. Nasi cofali się pod pole karne i chyba dobrze, bo gdyby chcieli wyżej walczyć pressingiem to mogła by być masakra. Biali byli o wiele szybsi. Rakitic z piłką przy nodze jest jednym z najlepszych pomocników na świecie, ale bez niej to już dramat. Brak Arthura, Busi też żółw ale nadrabia długimi nogami, którymi może sięgnąć tam gdzie inni nie sięgną. S. Roberto ma szybkość i w pomocy mógłby grać, ale jako czwarty do brydża.
Postawienie na Aleńę czy Puiga w takim meczu to duże ryzyko, trzeba mieć jaja, żeby ich wystawić w pierwszej 11.
Tylko Frenkie dawał radę.
Bravo Vidal, wściekły Vidal = dobry Vidal.
Ogólnie mecz słaby, Real słaby, my słabi. Lipa, smutek, żal, nerw i wódka..

Widzę, że hype jest znów na de Jonga a diss na Roberto i Ivana, mimo że według whoscored de Jong jako jedyny pomocnik nie miał ani jednego odbioru czy przechwytu. Do tego bardzo słabo wspierał defensywę w czasie akcji Realu. Z łatwością zawodnicy Realu go mijali, jego pressing był bardzo słaby. Holender od kilku spotkan zalicza spadek formy.

S Roberto w środku i wszystko jasne gość odstaje od reszty już od początku... Wczoraj środek nie istniał myślę że Puig by sobie lepiej poradził... No ale valdek wie najlepiej...

Jak można było nie wprowadzić w formie Aleni pozostaje to zagadką.Jak nie ma się nóģ to niczego się nie wywalczy Messi Suarezem nie biegali nie było kontaktu obrona pomoc Atal.Real też grał żenująco.Nie potrafili wrzucić piłki wykończyć sytuacji i to obie ekipy.Cięzko się to ogladało.Oby forma obu zespołów była lepsza w cz.Choć też pozostałe zespoły juve, Bayern, Mc, Psg też są w słabej formie w zasadzie trzyma się live.

Ani Rakitic, ani Roberto, ani Busquets. Prawda jest taka ze nie mamy pomocników

I W następnej kolejce Vidal cyk... ławeczka

Przyczyną tego stanu rzeczy była absencja Arthura ;)

Typ postawił na Rakiticia i Roberto w pomocy i posadził na ławce Busiego. Czego innego moża było się tu spodziewać? XD