Ander Guevara: Punkt w meczu z Barçą nie jest zły, ale mogliśmy wygrać

Radek Koc

15 grudnia 2019, 10:00

Onda Cero

3 komentarze

Fot. Getty Images

Zawodnik Realu Sociedad Ander Guevara udzielił wywiadu po spotkaniu z Barceloną. 

Punkt wywalczony z Barceloną jest w sumie niezłym osiągnięciem? 

No tak. Kiedy grasz przeciwko drużynom takiego kalibru, a Barça przyjechała do nas jako lider, jest ważne, aby dołożyć jakiś kolejny punkt. Ten rezultat ma jednak dla nas taki słodko-gorzki posmak. Rozegraliśmy dobre spotkanie i mieliśmy okazje do zdobycia bramki. Gdybyśmy wygrali i sięgnęli po trzy punkty, byłoby znacznie lepiej. 

Napracowałeś się w tym meczu. 

Tak (śmiech). Dzisiaj będę spać bardzo dobrze. Musieliśmy się sporo nabiegać. Nie potrafiłbym jednak powiedzieć, z kim miałem najwięcej pracy. Kiedy mierzysz się z takimi zawodnikami, każdy może przyprawić o ogromny ból głowy. Gdybym musiał kogoś wskazać, byłby to Messi. Za każdym razem, kiedy przejmował piłkę i zbliżał się do pola karnego, było trochę trudniej. 

Powiedz szczerze - należał wam się rzut karny za faul Busquetsa? 

Od razu muszę powiedzieć, że nie widziałem żadnej powtórki po zakończonym meczu. Widziałem tylko tyle, co na boisku. Będę musiał to obejrzeć raz jeszcze, w zwolnionym tempie. Myślę jednak, że pierwszy rzut karny odgwizdany na naszą korzyść był oczywisty. Druga akcja, w której wydawało się, że to Barça mogła otrzymać rzut karny, nie jest dla mnie jasna. Sam nie wiem. Wydaje się, że obaj zawodnicy się przepychali. Najpierw za koszulkę ciągnął jeden, potem drugi. Nie potrafię jednak dobrze stwierdzić, czy tam był rzut karny. 

Gracie teraz z większym strachem przez system VAR?

To nie chodzi o strach. Teraz trzeba być świadomym, że niektóry kontakty, których wcześniej sędzia główny czy liniowy nie mogli dojrzeć, są widoczne. Trzeba zatem uważać trochę bardziej. Panuje większa niepewność. Przy każdej nieco bardziej polemicznej akcji wszystko zostaje wstrzymane i może się wydarzyć praktycznie wszystko. 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

No i wylazła hipokryzja z pana piłkarza Guevary...
Dla nich karny ewidentny ale już w drugą stronę w żadnym wypadku.
Na tak głupie wypowiedzi szkoda po prostu czasu i nerwów.

Jakby był karny w końcówce meczu też mogliśmy wygrać.

Karny dla Sociedad kontrowersyjny, wiele takich sytuacji było puszczanych bez echa, co nie znaczy że Busquets zachował się fatalnie. To był początek meczu, a on się łapał rywal jak gdyby była końcówka meczu i nie miał już sił walczyć. Żenada jak dla mnie.