TV3: Arthur ma trudności z powrotem do zdrowia przez aktywność pozaboiskową

Dariusz Maruszczak

14 grudnia 2019, 14:15

TV3, AS

52 komentarze

Fot. Getty Images

Częste problemy zdrowotne Arthura powodują, że media dużo spekulują na temat rzeczywistych powodów ciągłych absencji zawodnika. Jedną z wersji przedstawiła telewizja TV3, która poinformowała, że Brazylijczykowi w powrocie do gry przeszkodziła jazda na snowboardzie.

Sztab medyczny Barcelony tydzień temu opublikował komunikat w sprawie stanu zdrowia Arthura. Pomocnik zaczął odczuwać dolegliwości związane z kością łonową i nie wystąpił w konfrontacjach z Mallorcą i Interem. W ostatnim treningu przed meczem z Realem Sociedad również nie mógł wziąć udziału. Jak donosi TV3, absencja jest spowodowana tym, że Arthur pojechał na snowboard 3 grudnia (po spotkaniu z Atlético) i 24 listopada (po pojedynku z Leganés). Zdaniem telewizji uprawianie tego sportu jest niewskazane przy profesjonalnej grze w piłkę i zaszkodziło rehabilitacji Brazylijczyka.

Według TV3 Arthur udał się do ośrodka narciarskiego Grandvalira w Andorze w towarzystwie Neto i jego rodziny. Bramkarz Barcelony w przeciwieństwie do 23-latka nie praktykował jednak żadnej aktywności związanej ze sportami zimowymi. Arthur wystąpił jeszcze w meczu z Atlético 1 grudnia, w którym opuścił boisko w 73. minucie. Od tego czasu już nie grał, a w dzisiejszym spotkaniu również nie pojawi się na murawie.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Bale ma golfa, a Arthur snowboard...

Skoro nie można na niego liczyć może warto rozważyć sprzedaż? Po co komu pomocnik widmo? Iniesta nie jest i już raczej nie będzie.

Jest tyle pięknych sportów na "S". Snooker, szachy... - niekoniecznie Snowboard :D

Tak w ogóle to ktoś może wie czemu snowboard nie jest wskazany dla sportowców? Czy jest to coś poza zwykłym ryzykiem przewrócenia się?

to niezła aktyweność pozaboiskowa :)

Tak czytając komentarze mam wrażenie że traktujecie tych piłkarzy jako Niewolników klubu jakim jest Barcelona...
Na urodziny siostry nie można, na imprezę nie można, na snowboard nie można... no jak u niewolnika.
Ludzie on jest zwykłym człowiekiem który jak widać ceni sobie wolność, większość Brazylijczyków kocha życie, lubi się bawić, nie mają mentalności niewolnika, robią to co lubią i na co mają ochotę.
Na jego miejscu nie zwracałbym uwagi na takie komentarze jak te u dołu, jak można czegoś komuś zabraniać? niech każdy robi to co lubi i sprawia mu przyjemność.
Myślicie że czemu Brazylia ma tylu wybitnych piłkarzy? temu że oni robią to co lubią, robią to z pasji, sprawia to dla nich przyjemność, ale niektórzy mają jeszcze chęć robić inne rzeczy aby być szczęśliwych - nie możemy im tego zabraniać.
Toż nie będą niewolnikami kibiców słuchającymi ciągłych nakazów i rozkazów, to ich życie, nie nasze.

Ej Bazylianos snieg nie dla Ciebie ! Nie mow ze chcesz jako pierwszy Bazylianos ma igrzyskach na desce startowac ! Wez deske ale na fale w lato w przerwie miedzy sezonami !

Usiedzieć chłop nie moze.

Syfa złapał i tyle...

Lepiej żeby grał z Bałem w golfa ;).

Hahahah segz :-DDD

A gdzieś pisali, ze choroby wenerycznej się nabawił, będą pisać zeby o czymkolwiek gadać

Arthur witaj w klubie Dembele!

W sumie, to ze sprowadzeniem Brazylijczyka do zespołu, to trochę takie "oszukać przeznaczenie" - niby wiesz jak to się skończy, ale i tak się łudzisz i w efekcie kupujesz xD

Z nimi są same problemy... im mniej brazylijczyków w drużynie tym lepiej, nie można na nich kompletnie polegać. Ledwo zaczął coś grać i znowu przerwa, Ney no.2
Snowboard, serio? Co następne, skoki ze spadochronu, albo ujeżdżanie byków? Kurła, dlaczego nie mógł wybrać np. golfa, jak pewien Walijczyk

Na miesiac do rezerw to sie szacunku nauczy do druzyny i kolegow.

Tak to jest jak Valverde robi lekkie treningi i chłopak nie ma co z energią zrobić :)

Niech się ogarnie bo jego przygoda z Barcą może się skończyć bardzo szybko , a w pomocy mamy kim grać.

Wincyj Brazylijczyków. Wincyj... :)

Sprzedać póki coś wart!

Po prostu nie rozumiem takiego zachowania. Wchodzi na sam szczyt i możesz tam być max kilka lat zwykle i snowboard jest ważniejszy. Za 10 lat może jeździć gdzie chce i robić co chce.

A taki dobry chłopak był, "Hola, Que tal?" mówił :(

Niech sie wezmie w garsc, bo zaczynam miec deja vu.

Człowiek wyjdzie z Brazylii, ale Brazylia z człowieka nie.