Takefusa Kubo: Myślę, że zasługuję na gwizdy ze strony publiczności

Łukasz Lewtak

8 grudnia 2019, 09:45

AS

39 komentarzy

Fot. Getty Images

Takefusa Kubo był w sobotę wygwizdywany na Camp Nou za każdym razem, kiedy dochodził do piłki. Młody Japończyk wychował się w La Masii, ale potem przeszedł do Realu Madryt, a teraz występuje w zespole Mallorki. Kubo nie deprymował się gwizdami ze strony kibiców Barçy, a po meczu podkreślił, że widzowie mają prawo do wyrażania swoich emocji w taki sposób.

Trudny mecz: Mieliśmy wrażenie, że dobrze zaczęliśmy, ale w 6. minucie, po naszym błędzie, padł pierwszy gol. Ta pomyłka kosztowała nas stratę bramki. Tak szybko stracony gol w meczu z tak wielkim zespołem bardzo komplikuje sprawy.

Dobry występ indywidualny: Na szczęście mogłem rozegrać 90 minut. Zrobiłem wszystko, co mogłem, ale to nie wystarczyło.

Gwizdy ze strony publiczności: To decyzja widzów. Ja podjąłem swoją decyzję. Kibice mają prawo do tego, aby na mnie gwizdać. Myślę, że na to zasługuję. Poza tym byli jednak widzowie, którzy mnie okaskiwali, i to dodawało mi siły.

Jak się przez to czułeś?: Oni patrzą na ciebie jak na rywala, nie jak na 18-letniego chłopaka, który może grać lepiej lub gorzej. Ja jestem z tego zadowolony.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Real robi sobie świetne zaplecze. Nawet jeśli piłkarze typu Kubo czy Odegaard nie zrobią kariery w Madrycie to sporo na nich zarobią. Barcelona niech dalej działa jak działa to będą kupować szklanki typu Dembele za grube miliony.

był chyba najlepszym zawodnikiem mallorci wczoraj , naprawdę wszędzie go było pełno i ciągle tylko kubo kubo kubo , szkoda że wybrał inną drogę niż barca , ale umówmy sie chłopak głupi nie jest i musiał wiedziec że siedząc dalej u nas w canterze daleko nie zajdzie , ilu ludzi w ostatnich latach sie wybiło do 1 drużyny barcelony i zostało jej fundamentem? no... właśnie...

Nie ogladalem go do wczoraj. Jesli ten jego jednak dobry wystep to jednorazowy wyskok, to ok.
Jesli nie, to znaczy ze mamy wiekszych ułomnych w zarzadzie niz myslalem. Trzeba pamietac ze Japonia jest bogata i pilka zaczyna byc tam bardzo popularna

Real dał jasny sygnał dla naszych wychowanków. Jesteście dobrzy nie chcą wam zapłacić tyle ile byś chcieli to my was przyjmiemy i będziecie grać w pierwszej lidze w Hiszpanii. Kubo wybrał to co dla niego najlepsze pod względem finansowym i sportowym. Gra w pierwszej lidze i zarabia więcej niż dostałby u nas. Jeśli milion to dużo i dla kogoś takie wymaganie są chore to ok. Będziemy tracić zawodników jeśli będziemy im zydzic. Jeden zasługuje inny nie. Po wczorajszym meczu uważam że Kubo zasługiwal na takie pieniądze.
W Madrycie nie mieli wątpliwości. My wolimy takie pieniądze przeznaczać na wypożyczenie Bohatenga

Sam bym na niego gwizdał.

Trochę mi to przypomina sytuację z Eto'o. Perez się odgryzł za Samuela który w wieku 15 lat przeniósł się do akademii Realu. Został wyporzyczony do Realu Mallorca – gdzie grał aż do wygaśnięcia kontraktu z Realem. Wiadomo że nie ma tu 100% takiej samej sytuacji ale jakoś tak mi się trochę przypomnia taka Historia :P

Chłopak ma wielki talent oby tylko omijały go kontuzje. Szkoda tylko, że wybrał białą stronę.

Napewno wrocisz w glorii do Madrytu i zostaniesz gwiazda jak Odegaard

1 mln jego pensji a 12 mln Dembele, koszty pozyskania Kubo pewnie kilka mln w ciągu kilku lat wydane na szkolenie itp a Dembuś 150 mln...poziom i wpływ na zespół identyczny, czyli praktycznie żaden.

Szkoda, że nie zapytali go czy jest zadowolony ze swojej pensji. Może ma za niską...

Kto oklaskiwał Kubo? Chyba tylko przyjezdni

Zawodnikiem jest dobrym, nawet bardzo dobrym. Barca miala z nim wczoraj problemy.Niestety jest zawodnikiem Realu. A to wszystko nie dlatego, ze nie lubi Barcy, a dlatego, ze wie, iz gralby w drugiej druzynie albo w pierwszej raz na 10 meczow, a po jednym zlym meczu bylby skreslony. W Realu mial zapewnione wypozyczenie do La Liga i pierwszy sklad. Nie pochwalam takiego zachowania, ale rozumiem

Barca go ukształtowała i to było wczoraj widać ale skoro taki szczawik zaczął stawiać warunki to nie mogło być innej reakcji ze strony klubu jak do widzenia..
Nikt nie jest ważniejszy od klubu,nawet Messi!

Kubo to kolejny kamyczek do ogródka tego "wspaniałego" zarządu i ludzi dla których sprawy dzieją się same. To zaniedbanie odbije się moim zadaniem jeszcze nie raz czkawką w przyszłości.

Szkoda że odszedł. Ma to coś Barcelońskiego w grze. Do tego magnes marketingowy na rynek Azjatycki.

Gdyby wykazał się odrobiną cierpliwości może niedługo tridente Ansu, Puig, Kubo siałoby postrach w obronie rywali ;] Ale to jest już przeszłość.