Pewna wygrana z lekkim niedosytem

ściah

7 grudnia 2019, 19:44

263 komentarze

Fot. Getty Images

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

5:2

Herb FC Barcelona

RCD Mallorca

MLL

  • Antoine Griezmann 7'
  • Lionel Messi 17', 41', 83'
  • Luis Suárez 43'
  • 35', 64' Ante Budimir 

FC Barcelona pewnie wygrała z Mallorcą 5:2 w spotkaniu 16. kolejki Primera División. Gospodarze tym zwycięstwem utrzymali się na fotelu lidera LaLigi.

Kibice przed telewizorami mogli tuż przed rozpoczęciem meczu nacieszyć się kolejną Złotą Piłką Leo Messiego. 6OAT w towarzystwie małżonki oraz synów zaprezentował trofeum publiczności. Po pierwszym gwizdku sędziego nie było już jednak czasu na rozpamiętywanie sukcesów najlepszego piłkarza w historii futbolu. Gospodarze mocno ruszyli do ataku i efekt ich pracy mogliśmy obejrzeć już w 7. minucie, kiedy Griezmann przeprowadził indywidualny rajd z piłką i błyskotliwą podcinką dał Barcelonie prowadzenie. Goście próbowali przeciwstawić się naporowi rywala, ale słabo wyglądała u nich organizacja gry w środku pola, nie wspominając o defensywie. Głównie z tego też względu już dziesięć minut później do futbolówki dopadł Messi, po czym popisał się kapitalnym strzałem z dystansu po długim rogu, nie dając Reinie żadnych szans na skuteczną interwencję.

W kolejnych minutach obraz gry nie uległ zmianie. Barcelona bezsprzecznie dominowała, a Mallorca ograniczała się do pojedynczych wypadów, które nie znajdowały skutecznego zakończenia. Zaskoczenie przyszło jednak w 35. minucie, kiedy to Salva Sevilla podał prostopadle do Budimira, a ten zdecydował się na oddanie strzału. Piłka po dziwnym rykoszecie od ofiarnie interweniującego Lengleta znalazła drogę prosto do okienka bramki ter Stegena, nie dając mu żadnych szans na skuteczną interwencję. Konsternacja wśród culés, bo gospodarze byli do tej pory drużyną znacznie lepszą i wynik 2:1 wydawał się bardzo niesprawiedliwy.

Co się jednak odwlecze, to nie uciecze. Już pięć minut później zabójczy duet Messi-Suárez rozwiał wszelkie wątpliwości co do wyniku. Najpierw Argentyńczyk ponownie uderzył skutecznie po długim słupku, a już dwie minuty później El Pistolero w absolutnie fenomenalny sposób pokonał Reinę strzałem piętą. Ta bramka spokojnie może kandydować do roli gola sezonu w LaLidze. Istny majstersztyk, dobitnie uwidaczniający klasę i wyjątkowość Urugwajczyka. Do przerwy nic się nie zmieniło i na tablicy widniał wynik 4:1.

W drugiej części meczu tempo znacząco spadło, ale nie przełożyło się to na ograniczenie liczby okazji strzeleckich. Wręcz przeciwnie. Kolejne okazje mieli Suárez i Messi, ale ich próby nie były skuteczne. Zamiast tego do głosu coraz bardziej zaczęli dochodzić goście, którym na znacznie więcej pozwalała druga linia Katalończyków. Efekty tego mogliśmy zobaczyć w 64. minucie, kiedy to po raz drugi w meczu „ukąsił” Budimir. Gámez zbyt łatwo dośrodkował, a w polu karnym zabrakło odpowiedniego krycia. Dodatkowo swój błąd dorzucił Marc-André ter Stegen, który wyszedł z bramki i minął się z futbolówką. Wszystko zamknął zaś Ante strzałem głową.

Mimo wszystko był to tylko łabędzi śpiew Balearczyków. Barcelona w dalszym ciągu dominowała, stwarzała sobie sytuacje, ale brakowało skuteczności. Okazje zmarnowali Griezmann oraz Sergi Roberto. Wreszcie w 83. minucie świetną zasłonę wykonał Suárez, wyłożył piłkę Messiemu, zaś La Pulga w perfekcyjny sposób wykończył całą akcję, kompletując hat-trick. Na to goście nie znaleźli już odpowiedzi i spotkanie zakończyło się wynikiem 5:2.

Barcelona wygrała pewnie i efektownie, choć można czuć pewien niedosyt wynikający ze straconych goli oraz z ogromnej liczby zmarnowanych okazji. Wszak na bramkę Reiny oddano aż 17 celnych strzałów, więc paradoksalnie pięć goli nie jest zbyt dobrym wynikiem. Mimo wszystko cieszą trzy punkty i utrzymanie się na pozycji lidera LaLigi.

FC BarcelonaTer Stegen, Sergi Roberto, Piqué, Lenglet, Junior Firpo, Busquets, Rakitić, De Jong, Messi, Suárez, Griezmann.

RCD Mallorca: Reina, Sastre, Gámez, Valjent, Raíllo, Baba, Febas, Salva Sevilla, Dani Rodríguez, Takefusa Kubo, Budimir.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Hej a jaka jest różnica w golach między Messim a Lewandowskim

@lapa1173 Jak dla mnie to taka że Lewandowski strzela dla klubu którego nie lubię.

@lapa1173 Taka, że gole kosmity Messiego są nie z tej Ziemi, dziękuje dobranoc.
« Powrót do wszystkich komentarzy