Jeśli nie pojawi się inny kandydat, 27 grudnia Javier Tebas ponownie zostanie prezesem LaLigi

Julia Cicha

5 grudnia 2019, 18:00

Marca, AS

9 komentarzy

Fot. Getty Images

Trzy dni po podaniu się do dymisji Javier Tebas wciąż czeka, aż pojawi się potencjalny rywal, który stanie przeciwko niemu w kolejnych wyborach na prezesa LaLigi. Kandydat musi zgłosić się do 17 grudnia i przedstawić poparcie przynajmniej 11 profesjonalnych klubów.

18 grudnia, w dniu El Clásico, dojdzie do spotkania Komitetu Wyborczego w celu zatwierdzenia kandydatów. Jeśli będzie tylko jeden, Komitet wyznaczy tymczasowego prezesa. Następnie, w dniach od 19 do 23 grudnia, będzie można odwoływać się od tej decyzji. Komitet ponownie spotka się najwcześniej 27 grudnia i wtedy oficjalnie mianuje kandydata na prezesa LaLigi, jeśli nie pojawi się konkurencja. W przypadku dwóch lub więcej kandydatów, 3 stycznia dojdzie do wyborów.

Tymczasem Javier Tebas spokojnie czeka na rozwój wydarzeń. Pojawił się na Gali Sportu organizowanej przez rozgłośnię Cadena SER, na której udzielił kilku wypowiedzi dla mediów: − niestabilność nigdy nie jest dobra. Mam nadzieję, że Hiszpania wkrótce będzie miała rząd, a prezes LaLigi nie powinien mieć tylko kilku miesięcy na zmierzenie się z wyzwaniami. Pojawiają się takie tematy jak problemy prawne lub podatkowe.

− Martwiłem się bezpieczeństwem podczas El Clásico i dalej tak jest, choć nie jestem już prezesem. Wszyscy będą patrzeć na to, co wydarzy się na stadionie i poza nim. Tsunami Demokratyczne chce pokazać światu swoje postulaty – dodał Tebas.

Były prezes LaLigi wręczył również byłemu prezesowi Realu Valladolid nagrodę za 18 lat spędzonych w klubie, po czym powiedział: − Suárez wie wszystko to, co konieczne, wiele lat spędził w zarządzie. Mam nadzieję, że dalej będzie związany z piłką nożną, nie możemy stracić tak ważnej osoby. Inny klub lub instytucja musi skorzystać z jego doświadczenia. Na pewno byłby lepszym prezesem RFEF niż Luis Rubiales. [śmiech]

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ten co wymyślił, teraz nie pojawi się nikt inny? XD

Nagle będą pustki i nikt nie będzie chętny :D
To jest logiczne, kto teraz się pojawi stoczy wojnę z Tebasem :P
Ale to Tebas kapitalnie ustawił, zobaczycie, że nagle będzie cisza i będzie on aż do usra. śmierci :D

Czyżby ten ruch miał wykluczyć innych kandydatów? Możliwe że ktoś myślał o kandydowaniu ale w terminowych wyborach. A w tej sytuacji ktoś na szybko musiałby zorganizować sobie poparcie klubów, kampanię itd. W tej sytuacji ryj Tebasa został jedynym kandydatem bez ryzyka wtopy. Chyba że nie przejdzie jako jedyny kandydat.

Cwaniak. Podał się do dymisji i umywa rączki od potencjalnych zamieszek przy okazji El Clasico.
Później wróci na białym koniu i zapewni wszystkim bezpieczeństwo :)

Kurka, może ja se zakandyduję

On wie co robi bez powodu do dymisji się nie podał zaraz znowu wskoczy na fotel niestety.

Umarł Król, niech żyje Król :D

Dawac mi tu ta fuche jak wszyscy sie boja