Gerard López odpiera zarzuty Emmanuela Petita o rzekomym rasiźmie w szatni Barcelony

Dariusz Maruszczak

5 grudnia 2019, 13:15

Onda Cero, Mundo Deportivo

14 komentarzy

Fot. Getty Images

Gerard López w programie „El Transistor” rozgłośni Onda Cero odpowiedział na oskarżenia ze strony jego byłego kolegi z drużyny Emmanuela Petita, który stwierdził, że odczuwał rasizm w szatni Barcelony.

– Doświadczyłem rasizmu. Przeżyłem go w szatni Barcelony. To może być szokujące, ale czasem tak bywało, chociaż u niektórych zawodników zdarzało się dość często – powiedział Petit w wywiadzie dla Radio Monte Carlo, choć nie podał jednak więcej szczegółów w tej sprawie.

Mimo to media od razu przypomniały wypowiedź Francuza z 2015 roku. – Przybyłem do Barcelony w złym momencie. Trwała wojna w szatni między katalońskimi i holenderskimi piłkarzami. Ponadto naszym trenerem był Serra Ferrer, który nie miał wystarczającej siły i charyzmy potrzebnych do prowadzenia zespołu. Nacjonalizm jest blisko rasizmu. Kiedy trafiłem do Barcelony, powiedzieli mi, żebym nie uczył się hiszpańskiego, tylko katalońskiego. Odparłem, że przecież jestem w Hiszpanii, a oni mi odpowiedzieli, że jestem w Katalonii. Miałem dość tych rzeczy. Kiedy ktoś nadmiernie się identyfikuje, bardzo się zbliża do rasizmu.

Gerard López był piłkarzem Barcelony w sezonie 2000/2001, jedynym, w którym Petit występował w katalońskim klubie. Były szkoleniowiec Barçy B uważa, że zarzuty Francuza są oparte na tym, że nie zdołał on zrealizować osobistych ambicji w zespole Blaugrany. – To, co powiedział, jest bardzo poważne. Nie można oskarżać szatni o rasizm, kiedy nic takiego nie miało miejsca. Jego deklaracje wynikają z urazy przez to, że przeszedł przez Camp Nou bez chwały. Przychodził do Barcelony myśląc, że będzie kapitanem, a moim zdaniem nigdy nie pogodził się z byciem zmiennikiem. Nie jestem jednak zaskoczony, ponieważ miał już na koncie inne dziwactwa.

– W tym zespole był Alfonso, który miał osiem opasek z Hiszpanią na nadgarstku i nic się nie działo. Barcelona może zalecić naukę katalońskiego, żeby można było sobie lepiej radzić, ale nic więcej. To tylko rekomendacja, która wydaje mi się czymś dobrym. Petit nie zrobił nic, żeby nauczyć się hiszpańskiego lub katalońskiego – dodał Katalończyk.

Gerard López stwierdził jednak, że nie miał złych relacji z Petitem podczas jego pobytu na Camp Nou. – Miałem z nim dobre relacje, choć rzadkie, ale w każdym razie nie przypominam sobie żadnego spięcia. Był bardzo profesjonalny, ale jednocześnie dziwny, nie zrobił zbyt wiele, żeby zintegrować się z drużyną.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Co ten Petit pierd...

" Nacjonalizm jest blisko rasizmu"
"Kiedy ktoś nadmiernie się identyfikuje, bardzo się zbliża do rasizmu."

Co za bzdury XD

@Faun Z pierwszym akurat ma rację. Nacjonalizm jest blisko rasizmu, bo jeżeli kraj jest jednolity to każdy człowiek innego koloru skóry będzie wrogiem ale wrogość nie będzie miała podstawy rasowej tylko nacjonalistyczną.
Jak chociażby ostatnie wydarzenia z RPA, gdzie wrogość czarnych do białych nie wynika z odmienności rasowej a z przyczyn nacjonalistycznych. Zupełnie inaczej niż miało to miejsce w USA, gdzie czarni byli przez kilka wieków dręczeni rasowo tylko ze względu kolor skóry.
Tyle że nie każdy nacjonalizm to rasizm a nie każdy rasizm to nacjonalizm, trzeba umieć to rozróżniać.
« Powrót do wszystkich komentarzy