Gerard Piqué: Kolejność moich priorytetów to futbol, futbol i futbol

Radek Koc

4 grudnia 2019, 09:30

AS

15 komentarzy

Fot. Getty Images

Gerard Piqué zaskoczył po raz kolejny. Wcześniej zapowiedział, że nie zdoła pojawić się na Gali Gwiazd Katalońskiego Sportu z powodu spraw osobistych. Stoper przyjechał w ostatniej chwili i odebrał nagrodę dla najlepszego katalońskiego piłkarza minionego sezonu. Zaczął od przeprosin. 

- Miałem nie przyjechać. To znaczy myślałem, że nie zdążę się zjawić. Ostatecznie wylądowałem o czasie. Przepraszam za mój ubiór. Riqui Puig wygląda dzisiaj ode mnie lepiej... Jestem bardzo zadowolony i dumny. Dziękuję moim kolegom i klubowi. Bez nich nie byłbym tym, kim jestem. Nie mógłbym liczyć na żadną nagrodę. Miejmy nadzieję, że ten sezon będzie obfity w sukcesy. 

Aby odpowiedzieć na zarzuty dotyczące zbyt dużego zaangażowania w organizację Pucharu Davisa, Piqué postanowił wykorzystać motyw słynnej walijskiej flagi z priorytetami:

- Mój porządek priorytetów to futbol, futbol i futbol. Wiem, że w ostatnich tygodniach właściciele dzienników sportowych... - Zaraz, są tutaj na sali? - dawali mi wyrazy swojej miłości... Pisali, że przez Puchar Davisa mogłem być rozkojarzony. Ta nagroda dotyczy zeszłego sezonu i już wtedy byłem zaangażowany w organizację tego turnieju. Teraz będzie tak samo. Można łączyć różne rzeczy. Niezależnie od tego, miłość do koszulki Barcelony i maksymalny wysiłek na placu gry są dla mnie świętymi sprawami. Nadal tak będzie. Nie brakuje mi ochoty do gry i mam nadzieję, że to będzie dobry sezon, z wieloma wygranymi tytułami. Jeśli nam się to uda, ci, którzy teraz tyle piszą, przestaną to robić. 

- Zakończenie kariery? Im więcej sezonów, tym lepiej. Tylko muszę grać na odpowiednio wysokim poziomie i cieszyć się grą. W momencie, kiedy nie będę mógł już grać w Barcelonie, niezależnie od powodu, przestanę grać w piłkę. Na razie za każdym razem, kiedy wychodzę na murawę Camp Nou, spełniam swoje marzenie. Jeśli nogi i głowa będą dawać radę - będę kontynuował moją karierę. 

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jednego nie można mu odmówić. Ma w serce wpisaną Barcelonę :)

Zdecydowanie mój ulubiony piłkarz z obecnej kadry Barcelony, obok Messiego, Suareza i De Jonga. Nie rozumiem jak można wątpić w jego zaangażowanie i miłość do Barcelony. Zrzucanie winy na Puchar Davisa czy kiedyś na Shakire są żałosne, wstyd mi za ludzi którzy tak myślą. Pique zawsze powoli wchodził w sezon i miał problemy z koncentracją a potem i tak kończył sezon jako najlepszy obrońca Barcy. Ale to nie wina Pucharu Davisa. On po prostu tak ma i potrzebuje obok siebie takiego Puyola, Valdesa, Mascherano czy Pepa którzy będą go nakręcać a nie Valverde który jest jaki jest. Dzień odejścia Messiego będzie smutny, a sportowo nie pozbieramy się po tym przez wiele lat ale jednak odejście Pique chyba bardziej mnie zaboli nawet jeśli da się go szybciej i łatwiej zastąpić. W Barcelonie brakuje ludzi z charakterem a Pique jest jednym z ostatnich takich graczy.

A ja lubię jego szpileczki. Bywa, że forma sportowa słabuje - ale Suarez nie organizuje pucharu Davisa, a meczy na poziomie gra 10/30, ale Pique to Pique. Im ważniejsze spotkanie, tym lepiej gra. No i psychikę ma mocną trzeba przyznać.

Pique potrzebuje bata nad sobą w postaci dobrego trenera z charakterem. Z niego można jeszcze dużo wyciągnąć a jeśli ma na głowie inne rzeczy to dobry kumaty trener wiedziałby jak do niego podchodzić i pogodziłby to wszystko żeby na boisku mieć najlepsza wersję Pique bo o to chodzi.

Skarży się jak to niby dziennikarze niesłusznie go atakują a swoimi wypowiedziami tylko dodaje im amunicji. Do tego nie bardzo broni się na boisku więc takie zapewnienia nie bardzo są wiarygodne. Samo to że podsyca te małe wojenki z prasą swoimi uszczypliwymi komentarzami pokazuje że rospieszczony chłopiec zaczol się nudzić i potrzebuje nowych wyzwań bo w futbolu osiągnął już wszystko.

Nie wydaje mi się.

Też Was już zaczynają drażnić te Pikejowskie wypowiedzi?

Niech Pique nie klamie, ostatnio czytałem felieton o tym co Pique mysli i robi. Pique na pewno nie wie o sobie wszystkiego, a wiedzą o nim inni.

„Robię na co mam ochotę, gram, kiedy chcę, i wszyscy mogą mi skoczyć [...] Nie chce mi się już za bardzo grać. Sram pieniędzmi i średnio chce mi się biegać z jakimś Levante albo Slavią. Jak znajdę motywację, to czasami ruszę tyłek.”