Javier Tebas podaje się do dymisji, ale weźmie udział w kolejnych wyborach na prezesa LaLigi

Julia Cicha

3 grudnia 2019, 11:00

Twitter

10 komentarzy

Prezes LaLigi Javier Tebas ogłosił wczoraj, że rezygnuje z pełnionego stanowiska w celu zwołania nowych wyborów, w których planuje wystartować. Poniżej przedstawiamy pełną treść oświadczenia opublikowanego na Twitterze.

Drogi Przyjacielu,

Dziś, 2 grudnia o godzinie 21, zdecydowałem się podać się do dymisji ze stanowiska prezesa LaLigi w celu zwołania nowych wyborów, w których mam zamiar wziąć udział. Mam nadzieję zyskać zaufanie na kolejne cztery lata. To przemyślana decyzja, którą chcę krótko wyjaśnić.

  1. Musimy zapewnić instytucji jak największą stabilizację. LaLiga ma ogromną odpowiedzialność związaną z zarządzaniem największymi aktywami klubów, czyli ich prawami audiowizualnymi (mowa o kwocie bliskiej 2,2 miliarda euro na sezon). W trakcie ponad sześciu lat na czele LaLigi nauczyłem się, że stabilizacja instytucjonalna (która nie przeczy obronie naszych/waszych praw) pomaga zachować zaufanie dziesiątek operatorów krajowych i międzynarodowych i sponsorów oraz pomaga utrzymać/zwiększyć wartość naszych praw.

Obecna kadencja kończy się w październiku 2020 roku, czyli za 10 miesięcy. Konkurs na prawa do transmisji w latach 2022-25 odbędzie się w marcu-czerwcu 2021 roku, moim zdaniem zbyt blisko okresu wyborczego. Od lat mamy określoną strategię (nie ograniczamy się do wyników konkursu, pracujemy przyszłościowo, aktywizujemy rynek, a do tego potrzeba czasu i stabilizacji). Nie zapominajmy, że mowa o dochodach w wysokości 1,2 miliarda euro.

  1. Rozpoczyna się nowa kadencja polityczna, w której może dojść do wprowadzenia praw wpływających na naszą instytucję i wasze aktywa: nowa Ustawa o Sporcie, podwyżka podatków, sposoby ochrony własności intelektualnej, środki dotyczące wolności świadczenia usług w UE. To wszystko może wpłynąć na wasze aktywa oraz na naszą konkurencyjność z innymi ligami. Chcemy rozmawiać ze wszystkimi stronami, a nie jest dobre robić to, gdy do końca kadencji zostało kilka miesięcy. Osoba odpowiedzialna za negocjacje musi mieć wsparcie klubów na kolejne 4 lata.
  2. W tym sezonie LaLiga liderowała opozycji w sprawie zmian w rozgrywkach europejskich, walczyliśmy o zachowanie wartości waszych aktywów. Żeby dalej to robić, prezes LaLigi musi mieć więcej niż tylko kilka miesięcy.

Negocjacje i liderowanie z kadencją kończącą się za kilka miesięcy to nie to samo co kilka lat zapasu.

  1. Odejście Javiera Gómeza jest również ważnym czynnikiem przy podęciu tej decyzji. Razem pracowaliśmy przez sześć lat na czele LaLigi, byliśmy tandemem, który działał perfekcyjnie. Javier Gómez jest nie do zastąpienia. Jego stanowisko jest jednak związane z przyszłością prezesa LaLigi. Jeśli odchodzi jeden, odchodzi drugi. Bardzo trudno jest znaleźć w LaLidze lub poza nią osobę z talentem, która zwiąże się z nami na zaledwie 10 miesięcy, a potem odejdzie wraz z końcem kadencji.

Jest więcej powodów, ale to są te główne. Podaję się do dymisji i rozpoczynam proces wyborczy, w którym mam zamiar wziąć udział w celu zachowania stabilizacji i zadbania o przyszłość tej instytucji.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Taki sprytny i pewny, a co jak nie wygra?

To "drogi przyjacielu" to do nas?

Bardzo sprytna zagrywka z jego strony. Myślę, że tym sposobem uratował sobie stołek.

Sprytne. Widzę to tak: czekają mnie niewygodne decyzje pod koniec urzędu, które wpłyną na moją ocenę. Ich skutkiem może być przegrana w wyborach i pożegnanie się z urzędem.
Dlatego zorganizujemy wcześniej wybory. Teraz będę miał większe szanse je wygrać i utrzymać pasadę.

Klasyczne votum zaufania...

Ciekawie będzie jak go nie wybiorą.

długo na to czekałem.