Gerard López: Ivan Rakitić to piłkarz, który zapewnia największą równowagę w zespole Barcelony

Radek Koc

30 listopada 2019, 22:00

Onda Cero

30 komentarzy

Fot. Getty Images

Były piłkarz Barcelony i były trener Barçy B Gerard López był gościem w programie "El Transistor" na antenie stacji Onda Cero niedługo po meczu z Borussią Dortmund. Skomentował m.in. występy Messiego i Rakiticia w tym spotkaniu.

Leo Messi: Messi miał dużą ochotę do gry w spotkaniu z Borussią Dortmund. Nie wiem, czy to przez jego 700. mecz w barwach Barçy, czy może przez to, że na Camp Nou zaczyna się już grać bardzo ważne starcia w tym sezonie. Wypadł świetnie. Borussia pozwoliła mu pograć. Żadna ekipa nie może sobie pozwolić na taki błąd.  Messi gra, sprawia że grają inni, sam strzela gole i daje asysty.

Ivan Rakitić: Prawdą jest, że pierwsze zagranie Rakiticia w meczu z Borussią mogło się skończyć bardzo źle dla Barçy. Popełnił błąd. Potem jednak jako pierwszy poprosił o piłkę. Pokazał swoją osobowość. Pokazał, że zna wystarczająco dobrze ten klub i kibiców. Jest w stanie wziąć na siebie odpowiedzialność. Zachował się przez ten cały czas bardzo profesjonalnie. Nie można zrozumieć, dlaczego wcześniej nie wychodził w podstawowym składzie Barçy. Ostatni raz zagrał od pierwszej minuty chyba przed dwoma miesiącami.

Wpływ Rakiticia na grę Barçy: Rakitić to piłkarz, który daje największą równowagę ekipie ze wszystkich piłkarzy w środku pola. Już od wielu lat zajmuje pozycję za plecami Leo Messiego. Kiedy Argentyńczyk rusza do ataku, wtedy powstaje luka. Chorwacki pomocnik zawsze potrafił bardzo dobrze go ubezpieczać. Valverde szukał zatem jakiegoś gracza, który mógłby zagwarantować to, co dawał Rakitić. Próbował np. z Sergim Roberto. W mojej opinii jedynym piłkarzem, który na początku sezonu miał grać w stylu Rakiticia, był właśnie Sergi Roberto. Potem Valverde szukał takiego ustawienia linii pomocy, które dałoby mu najlepszą efektywność w każdym meczu.

Ustawienie linii pomocy Barcelony: Rakitić i Vidal są zupełnie różnymi od siebie piłkarzami, jeśli chodzi o charakterystykę. Arthur czasami gra dobrze, czasami gra źle. De Jong ma pewne miejsce w składzie, ale rusza bardzo często do przodu i nie trzyma aż tak swojej pozycji. Valverde odzyskał Rakiticia w meczu z Borussią i z pewnością będzie mógł teraz na niego liczyć. Powinien wystawić go w meczu z Atlético. Busquets tam nie zagra i Rakitić może go zastąpić na pozycji piwota.

Antoine Griezmann: Zdałem sobie sprawę, że w drugiej połowie meczu z Borussią Leo szukał Griezmanna dużo bardziej. Leo zapewne wyczuł, że Antoine potrzebował zaufania ze strony kolegów. Dembélé doznał kontuzji i Leo, który jest najbardziej bystry ze wszystkich, zdał sobie sprawę, że będą teraz bardzo potrzebować Griezmanna. Stało się w końcu to, o czym mówił Valverde na konferencji prasowej. Obaj musieli się trochę poznać, aby ich współpraca zaczęła przynosić efekty. Leo jest znakomitym asystentem i Griezmann potrafi się bardzo dobrze uwalniać spod opieki obrońcy.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Cieszę, że Rakitic wrócił do pierwszego składu, bo mam nadzieję, iż oznacza to powrót w jakimś stopniu do ustawienia 4-4-2, co już widzieliśmy w meczu z Borussią. Mówię o grze bez piłki. Moim skromnym zdaniem to przywraca nadzieję na poważne granie w tym sezonie, bo jak już wiele razy pisałem, 4-3-3 z tak mało biegającym w obronie Messim jest bardzo niestabilne, czego wynikiem jest ligowa tabela (oczywiście są też inne przyczyny jak nowi piłkarze czy presezon). Z Rakiticem i Griezmannem na skrzydłach, którzy są wybiegani i będą się angażować w obronę, defensywa może dostać drugie życie. W pierwszym sezonie Valverde ta taktyka świetnie się sprawdzała pomijając wydarzenia z archiwum X w Rzymie. Wydaje mi się, że od ubiegłego sezonu za mocno trzymali się ustawienia 4-3-3, co pewnie wynikało z nacisków zarówno opinii publicznej jak i zarządu, bo dwa lata temu gra nie była zbyt efektowna, ale była bardzo efektywna, a ostatecznie liczą się dla mnie puchary na półce, bo pamięta się tylko o zwycięzcach, a ci piłkarze, to pokolenie zdecydowanie zasługuje, żeby o nich pamiętać!

@constantine16 A nie lepiej 4-5-1? I tak gramy z kontry, więc co tam ;)

@constantine16 Ogólnie ciekawy komentarz ale do cholery jasnej
"ostatecznie liczą się dla mnie puchary na półce" to czemu ty kibicujesz Barcelonie człowieku ? Postawa typowa dla kibica Realu - nie ważne jak, Ramos moze kogos opluc i zlamac noge, gramy caly mecz toporną kopanine, wazne, zeby jakos wcisnąc tą bramkę z rożnego i hurrra wygralismy hala madrid itd.

@stone80 dlaczego popadasz w takie skrajności? Nie mówimy o pluciu czy łamaniu nóg tylko o tym, że czasami można zmienić ustawienie i czasami można oddać komuś piłkę. Barca i tak prawie zawsze miała więcej piłkę, rzadko kiedy wybija na oślep itp. natomiast nie traktuje każdego wybicia piłki jako bluźnierstwa. Cieszyłeś się po bramce griezmann po długim podaniu Lenglet? Pewnie tak, a dlaczego? Przecież to było takie angielskie.... A wracając do ramosa to nie wiem w sumie czy nie wolę czegoś takiego niż chodzenia ze spuszczoną głową i przyjmowania trójki od Romy. Kto to będzie pamiętał za parę lat że zrobił to czy tamto. Wszyscy będą pamiętać tylko o tym, że Real jako pierwszy obronił ligę mistrzów.
« Powrót do wszystkich komentarzy