Gerard Piqué: Jeśli kibice czytają prasę, to rozumiem, że mogą mieć do mnie żal

Julia Cicha

26 listopada 2019, 10:13

AS

9 komentarzy

Fot. Getty Images

Po zakończeniu Pucharu Davisa Gerard Piqué udzielił wywiadu dziennikowi AS. Piłkarz opowiedział również nieco o Barcelonie.

Chciałbyś zmienić niektóre rzeczy w piłce jako biznesmen?

Znalazłoby się kilka rzeczy… Kalendarz jest coraz bardziej napięty, mniej odpoczywamy i pojawia się ryzyko kontuzji. To zrozumiałe, ponieważ w grę wchodzi wiele pieniędzy i każdy chce zrobić interes, ale nie możemy też narzekać. Panuje pewna równowaga.

Dużo mówiło się o tobie w ostatnich dniach. Powiedziałeś, że jesteś niewrażliwy na krytykę. Naprawdę nie ma na ciebie wpływu?

[śmiech] Nie, nie. Uważam to za część szumu medialnego, część gry. Nie wywołuje ona we mnie żadnych emocji. Czytam i nie chowam urazy. Dzień później widzę kogoś, kto mnie skrytykował, witam się z nim i uśmiecham się do niego. Prasa potrzebuje sprzedawać egzemplarze i pisać o czymś. W tym tygodniu nie było piłki, a był Puchar Davisa, w który się angażowałem. Oczekiwałem tego. Wiem, jaki jestem, co reprezentuję i w jakim klubie gram. Szanuję wszystkich, choć nie rozumiem większości opinii. Będę dalej wykonywał moją pracę i starał się być jak najlepszy, by Barça wygrywała.

Cytujesz prasę, ale rozumiesz żal kibiców, którzy widzą cię podróżującego przez pięć dni między Madrytem i Barceloną, kiedy w sobotę masz mecz?

Jeśli kibice czytają prasę, to rozumiem, że mogą mieć żal. Ja poleciałem do Madrytu we wtorek czy środę, nie ma to wpływu na moją grę w sobotę. Lot trwa 50 minut. Niektórzy piłkarze robią inne rzeczy. Wygraliśmy z Leganés, to było ważne. Pozostajemy na pozycji lidera, a po zakończeniu Pucharu Davisa szum wokół mnie ucichnie.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Według mnie jeśli piłkarz tyle zarabia to w kontrakcie powinien mieć jakieś klauzulę że pewnych rzeczy nie może robić. Np prowadzić interesów jeśli na to poświęca tyle czas itd. Wszystko powinno być dobrze ujęte w kontrakcie żeby nie było takich cyrkow jak z Pique.

@FDJ No tak pilkarz nie powinien w ogole wychodzic z domu ;) znalezli sobie kozla ofirafnego bo cos robi poza pilka nozna a prawda jest taka ze nie jest on najgorszym pilkarzem i obecnie cala druzyna reprezentuje niski poziom ale stado baranow przeczyta cos w gazecie i bedzie powtarzac to jak mantre.

@Hasszz mówię że powinno to być ograniczone w jakiś sposób i najlepiej żeby były zapisy w kontrakcie konkretne czego piłkarz nie może.
« Powrót do wszystkich komentarzy