Barcelona bardzo często zmienia w tym sezonie skład linii obrony

Julia Cicha

21 listopada 2019, 21:30

AS

2 komentarze

Fot. Getty Images

Na początku tego sezonu wydawało się, że wszystkie cztery miejsca w obronie Barcelony są mocno obsadzone. Nélson Semedo miał grać na prawej stronie defensywy po przesunięciu do linii pomocy Sergiego Roberto. Lewa strona była królestwem Jordiego Alby, a w środku panować miała para Gerard Piqué - Clement Lenglet.

W odwodzie pozostawali niepewny z powodu licznych urazów Samuel Umtiti i sprowadzony z Betisu Junior Firpo. Szybko okazało się jednak, że podstawowy skład obrony nie jest tak stały, jak można by się spodziewać. Wszystko z powodu kontuzji. Jordi Alba i Nélson Semedo kolejno doznawali urazów, przez co w zaledwie ośmiu z 16 dotychczasowych meczów przedstawiona wyżej czwórka spotkała się na boisku. W sobotę przeciwko Leganés Ernesto Valverde po raz kolejny będzie musiał dokonać roszad, ponieważ dwaj boczni defensorzy znów są kontuzjowani.

W ostatnich miesiącach linia obrony Barçy zaprezentowała aż siedem różnych wariantów. Dwa razy w miejscu Alby zagrał Junior (z Granadą i Villarrealem), a dwa razy do obrony wrócił Sergi Roberto po przesunięciu Semedo na lewą stronę (z Interem i Levante). Samuel Umtiti raz musiał zmienić Piqué, a raz Lengleta, gdy obaj pauzowali za kartki. Z kolei w starciu z Sevillą szansę na grę w miejscu Piqué otrzymał Jean-Clair Todibo. Jedynym, który nie pojawił się jeszcze na boisku, jest Moussa Wagué. Zrobi to jednak już w sobotę, jeśli nie dojdzie do dużej niespodzianki.

W meczu z Leganés Valverde wystawi więc już ósmą linię obrony w tym sezonie – z Wagué i Juniorem po bokach i Piqué z Lengletem w środku. W spotkaniu z Borussią Dortmund może dojść do kolejnych zmian, ponieważ Gerard będzie pauzował za kartki. Szansę mogą dostać więc Wagué, Junior, Lenglet i Umtiti.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ta, a jest zdjęcie Wague który w ogóle nie gra xD.