Marca: Ernesto Valverde dał swoim rezerwowym najwięcej szans na grę z grona wszystkich trenerów LaLigi

Dariusz Maruszczak

21 listopada 2019, 15:30

Marca

26 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Ernesto Valverde był krytykowany za sposób przeprowadzania zmian w pierwszych dwóch sezonach swojej pracy w Barcelonie
  • Dziennik Marca podaje, że sytuacja się zmieniła, a trener Blaugrany przoduje w LaLidze pod względem szybkości dokonywania korekt
  • Rezerwowi Dumy Katalonii spędzają na murawie najwięcej czasu z grona wszystkich drużyn Primera División

W pierwszych dwóch sezonach pracy w Barcelonie Ernesto Valverde był oskarżany o brak elastyczności w swoim planie meczowym i zbyt małą liczbę zmian, spóźnione korekty w składzie lub też posyłanie do gry tych samych piłkarzy z ławki rezerwowych w trakcie trwania spotkań, niezależnie od położenia zespołu. Teraz sytuacja nieco się zmieniła. Valverde częściej spogląda w stronę zmienników i nie ma problemu z wcześniejszym daniem szansy zawodnikowi, nawet już w przerwie między połowami. Podczas rozgrywek 2017/2018 i 2018/2019 szkoleniowiec po cztery razy nie wykorzystał wszystkich zmian w LaLidze. W obecnej kampanii taka sytuacja jeszcze nie miała miejsca.

Jak podaje Marca, rezerwowi Barcelony rozegrali najwięcej minut w Primera División (968). W LaLidze nie ma drugiej takiej drużyny, której piłkarze wchodzący na murawę z ławki spędziliby na boisku tak dużo czasu. Te dane pokazują, że Ernesto Valverde najszybciej przeprowadza zmiany w rozgrywkach. Krytycy mogliby jednak wskazać, że jest to efekt słabego planu meczowego i potrzeby dokonania korekt przy złym obrocie spraw.

Dla porównania Zinedine Zidane w Realu Madryt najpóźniej dokonuje zmian. Rezerwowi Los Blancos spędzili na murawie tylko 574 minuty. Po piłkarzach Barcelony najdłużej grali zawodnicy wchodzący z ławki Granady (958 minut) i Atlético (957 minut). Obok Realu Madryt najniżej w tej klasyfikacji są Osasuna (640 minut) i Levante (676 minut).

Jeżeli chodzi o czas gry zmienników w Barcelonie, wyróżnia się przede wszystkim chęć dawania szans Ansu Fatiemu. 17-latek przebywał na boisku przez 138 minut po wejściu do gry z ławki rezerwowych w pięciu meczach. To właśnie on występował najdłużej w zespole Blaugrany po pojawieniu się na murawie już w trakcie spotkania. Na drugim miejscu jest Ivan Rakitić (136 minut), którego rola w drużynie zmniejszyła się w obecnym sezonie i który aż sześć razy wchodził na boisko jedynie z ławki rezerwowych. Na kolejnych pozycjach znajdują się Sergio Busquets (trzy mecze jako zmiennik - 118 minut), Ousmane Dembélé (dwa spotkania - 90 minut) i Arturo Vidal (pięć starć - 88 minut).

Piłkarz wchodzący do gry z ławki rezerwowych w Barcelonie przebywa na murawie średnio przez 26,89 minuty. To oznacza, że Ernesto Valverde dokonuje zmian zwykle już po pierwszym kwadransie drugiej połowy. Inną taktykę przyjął Zidane, który wpuszcza do gry rezerwowych na około 17 minut, a więc korekt dokonuje dopiero tuż przed ostatnim kwadransem meczu. Do tej pory z ławki wchodziło siedemnastu piłkarzy Blaugrany, a więcej zmienników miała jedynie Valencia (osiemnastu).  

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

To tylko pokazuję że ten trener umie wyciągać wnioski. Mało osób potrafi pojąć że ostatecznie zawodnicy grają na boisku. Mogą kierować się jakąś taktyką, jakimiś treningami (na które trener nie ma czasu bo turnee, bo mecz co 3 dni), czy w końcu umiejętnym motywowaniem zespołu przez trenera. Ale powtarzam że ostatecznie na boisko wychodzi zawodnik i gra - dlatego po analizie, bądźmy bardziej krytyczni dla zawodników a mniej dla trenera - a jeśli można mieć do Niego zastrzeżenia, to tylko o to że nie jest MOTYWATOREM który trafia do drużyny leniwych kocurów. Dlatego jeśli mówimy o zmianę trenera - bo to łatwiejsze niż wymienić skład, to trzeba znaleźć motywatora jakim był Guardiola, a co pokazuje serial z Manchesterem City. A jeśli chcecie wiedzieć jak pracuje Valverde - za niedługo na Rakuten TV będzie dostępny za darmo serial o Barcelonie, w tym kulisy z szatni - wtedy można ocenić jaki jest trener. Ale myślę że niektórym się troszkę obróci percepcja.

Tak tylko że u niego to nie jest dawanie szansy młodym a chwytanie się brzytwy

Jak tak czytam komentarze to chyba mało kto zrozumiał o co chodzi w tym artykule. Nie sądziłem, że poziom zrozumienia tutaj jest aż tak nisko.
Oczywiście chodzi o osoby piszące komentarze typu "gdyby nie kontuzje byłoby na odwrót".
A teraz wytłumacze o co chodzi. Artykuł ma na celu pokazanie przez ile czasu na murawie występowali zmiennicy czyt. zawodnicy zaczynający mecz na ławce, a nie zawodnicy spoza Once de Gala. Wy od tych kontuzji chyba słabo rozumiecie. No chyba, że gdyby w zespole nie było kontuzji to EV nie robiłby zmian wgl albo zamiast w 60min, pierwszą zmianę robiłby w 80. No, ale gdyby nie kontuzje to Fati by nie grał.

Bo w każdym meczu wystawia nieodpowiedni skład i musi ratować niekorzystny wynik. Błazen

Gdy zawodnicy realizują strategię "przygotowanie fizyczne nie jest ważne", to i zmiany są potrzebne częściej :-D... A już całkiem poważnie- im szybciej nowi , młodzi zawodnicy zaczną regularnie grać tym szybciej emeryci będą mogli spokojnie odejść odcinać kupony

I co głupio wam? :) W niktórych innych drużynach też był szpital, np. w Realu.

Ludzki Pan... :-)

a pomyslu na gre jak nie bylo tak nie ma, a przynajmniej go nie widac

Ludzki pan, nie ma co...

No i co wy krytykanci chcecie od Valdusia? Przecież przeprowadza zmiany, znaczy że jest dobry. A wy mu umniejszacie. Przepraszam, Mu. Przecież przeprowadzanie zmian to wielka zasługa dla klubu.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Barcelona gra najmniej stabilnie spośród 3 sezonów Valverde i myślę że musi dokonywać zmian bo w wielu meczach ogólny obraz zespołu jest słaby.

Gdyby nie kontuzje, gdyby nie kontuzje. Jak się pojawiały kontuzje, to było gadanie że z pewnością Vidal na 9 a Roberto na skrzydle, ewentualnie 4-4-2. Teraz wracamy do gdyby nie kontuzje, bo jak wiadomo tylko Barcelona miała z nimi problem, wszystko żeby nie oddać zasługi Valverde.

redakcja daje idealne zdjecia do tytulu artykulu xd

Gdyby nie kontuzje Messiego, Suareza, Dembele byłoby odwrotnie

I tak La Rambli się nie podoba bo oni są lepsi od Niego.

Zmusiła go do tego sytuacja, nie ma co się oszukiwać, taki Fati czy Perez zawdzięcza, to kontuzjom Messiego, Dembele czy Suareza.

Wow. Na początku poniekąd był "zmuszony" do takich rozwiązań. Mam wrażenie, że media są mu zbyt bardzo przychylne. Czy to nie jest kwestia dogadania z Bartkiem, że wszystko w Barcy "gra".

Ciekawe co wymyślą wieczni krytykanci tym razem :D