Oficjalnie: W półfinale Superpucharu Hiszpanii Barcelona zmierzy się z Atlético Madryt

Julia Cicha

11 listopada 2019, 16:48

RFEF

50 komentarzy

Fot. Getty Images

W półfinałach Superpucharu Hiszpanii w dniach 8-9 stycznia zmierzą się ze sobą Barcelona z Atlético i Valencia z Realem Madryt. Finał odbędzie się 12 stycznia.

Półfinał Valencii z Realem odbędzie się 8 stycznia, a Barcelony z Atlético dzień później. Barça zagra w tym pojedynku w roli gospodarza. Po losowaniu Sergio Busquets powiedział: - zawsze trudno gra się z Atlético, to zespół ze świetnymi zawodnikami i trenerem. Mamy o jeden dzień odpoczynku mniej, ale tak wyszło w losowaniu. Damy z siebie wszystko. 

Wcześniej Hiszpańska Królewska Federacja Piłkarska ogłosiła, że kolejne trzy edycje Superpucharu Hiszpanii odbędą się w Arabii Saudyjskiej. Będą miały miejsce zimą w celu rozluźnienia nieco kalendarza, o co wnioskowały kluby. Nowy format Superpucharu w formule final four został ogłoszony już w lutym i szerzej pisaliśmy o nim tutaj. RFEF liczy, że ten turniej poprawi wizerunek Hiszpanii w kontekście kandydowania do zostania organizatorem Mundialu 2030.

Wszystkie zyski, a mówi się o 120 milionach euro, zostaną według Federacji przeznaczone na poprawę sytuacji futbolu amatorskiego, czyli Segunda i Tercera División, oraz piłki kobiecej i halowej. W porozumieniu z Arabią Saudyjską zagwarantowano wolny wstęp kobiet na stadiony oraz otworzenie rozgrywek kobiecych w tym kraju. Piłka nożna ma służyć otwieraniu granic i polepszaniu społeczeństwa.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Taki puchar odbije się na zawodnikach. Długa podróż plus gra w upale podczas gdy w Hiszpanii zima...

Pieniądze cuchnące ropą.
Nic już się nie liczy, tylko one.
Taki jest dzisiejszy piłkarski świat.
A naiwna młodzież śpiewa o jakichś ideałach, związanych z klubowymi barwami.
Te ideały już dawno zostały sprzedane.

Jestem ciekaw za co tutaj Real i Atleti hmmm pewnie wygrali PK albo LL a nie jednak nie. Za co oni tutaj w ogóle są ? Za to że w Arabii i nie finał a półfinał olać ten turniej i wysłać Barce B pokazać im niech wrócą po rozum do głowy.

Wchodzę na stronę widzę napis OFICJALNIE myślę sobie, nareszcie zwolnili Waldka a oni tutaj o jakimś towarzyskim turnieju bóg wie gdzie piszą :P
Hmm szkoda.

Chyba przespałem zimę... Co to za gówno???

Mam tylko nadzieję, motyla noga, że klub odpuści sobie ten kretyński pseudo turniej i do Arabii pojadą rezerwy.

Debilny turniej, ale co my możemy na to poradzić ? Chyba tylko meczu nie obejrzeć by pokazać im, że to jest zbędne.

Żenująca jest ta formuła powinna grać Barca z Valencia i tyle a nie na siłę dali szansę na trofeum atletico i Realowi, dramat

Valencia jak zawsze dostała ogórów

Mam nadzieję, że Barca wystawi rezerwy i tym samym "zbojkotuje" ten puchar. Przecież to są jaja, że Superpuchar może zdobyć drużyna, która...nie zdobyła żadnego tytułu :)
Dodatkowo jeszcze lecieć do Arabii Saudyjskiej :)

Olać ten puchar i skupić się na LM i Lidze. Tam niech zagrają rezerwy.

Ogólnie to wszystko się robi w Hiszpanii aby Real był najlepszym klubem. I zdobywał jak najwięcej trofeów. Wysłać rezerwy i nie się nauczą szanować Barcelona. A real niech się chwali tym osiągnięciem. Będa jaja jak Valencia rozwali real i nici ze spisku. Przed losowanie było wiadomo że takie pary będą. Jedną wielką ustawka.

Trudniejszy rywal i dzień odpoczynku mniej na finał z Realem...

Opowiem Wam coś. W czasach licealnych i studenckich prowadziłem dość sportowy tryb życia. Nigdy nie trenowałem nic profesjonalnie, ale na poziomie amatorskim praktycznie codziennie w coś grałem. 2 razy w tygodniu halówka (a chyba wszyscy wiedzą jak tam się biega i jak to jest męczące),2 razy w tygodniu siatkówka na AZS (tam dostawaliśmy naprawdę solidny wycisk bo trener podchodził do tego sumiennie), do tego basen, tenis, siłownia i co tam jeszcze. Na wakacjach mój kolega pracował jako nocny stróż w szkole, także przyjeżdżaliśmy tam koło 22, całą noc graliśmy w kosza, do domu wracało się koło 6 rano, coś się zjadło i szło się na cały dzień na kort tenisowy, bo drugi kolega załatwiał go za darmo na uczelni. I tak dzień w dzień. W nocy kosz, w dzień kilka godzin tenisa w pełnym słońcu. Po co to piszę? Zastanawiam się nad kondycją piłkarzy, cały czas się mówi jacy to oni nie są przemęczeni. Ja przy wzroście 182 cm ważyłem wtedy około 100 kg więc nie miałem wzorcowej sylwetki. Nie byłem tłusty, bo wiele lat spędziłem na siłowni, ale trochę okładu miałem, a piszę to żeby zobrazować jakie obciążenia przenosiły moje mięśnie, stawy itd. Czy miałem kontuzje? Nigdy, nie licząc tych mechanicznych jak skręcone kostki (przy siatkówce o to nietrudno). Czy byłem zmęczony? Zupełnie nie. Powiecie że to nie ten poziom, ale po pierwsze: ja nie trenowałem całe życie po to by być profesjonalnym sportowcem, po drugie nie miałem całego zaplecza w postaci dietetyków, fizjoterapeutów, odnowy biologicznej, odżywek itd; po trzecie - jak to w czasach studenckich moje jedzenie, a zwłaszcza picie nie było wzorem do naśladowania dla sportowców.
Jak patrzę jak biegają nasi piłkarze w meczach to jestem przekonany że ja robiłem to intensywniej, 10 km w czasach świetności to nie był żaden dla mnie problem. Taki napastnik albo obrońca co prawda wyrabia normę w meczu, ale większości jest to trucht w obrębie 40-60 metrów boiska (wystarczy popatrzeć na heat mapy) i parę sprintów w mecz. Jak więc profesjonalni piłkarze mogą mówić o zmęczeniu skoro ja, przeciętny człowiek nie miałem z tym problemu, a trzeba dodać że oni za tą zabawę którą nazywamy sportem biorą tak potężne pieniądze?
To tyle, długo już mi to chodziło po głowie.

Śmieszne jest to, że kluby z Madrytu mogą wygrać Superpuchar mimo tego, że nie wygrali ligi czy Pucharu Króla xD

Byłem ciekawy czy się zdziwię i dostaniemy Valencię, albo chociaż El Classico w 1 meczu.. Niestety :o

Superpuchar Arabii Saudyjskiej :/

odpuścić, dać pograć rezerwowym i jakoś przetrwać ten turniej bez kontuzji

Kolejny niepotrzebny wysiłek dla piłkarzy. Stary format był lepszy. Za niedługo pieniądze będą grały za piłkarzy. Do tego to wszystko zmierza.

Ciekawe czy w styczniu choć jeden klub z tej czwórki będzie w formie.

Trzeba być zdolnym żeby coś takiego wymyślić. Takie debilne rzeczy tylko w Hiszpanii

Final Four o superpuchar Hiszpanii, śmiech na sali.