Marc Crosas: Barcelona zmienia się w szarą drużynę, bo jest odbiciem Valverde

Julia Cicha

5 listopada 2019, 11:30

Marca, RAC1

35 komentarzy

Fot. Getty Images

Były piłkarz m.in. Barcelony Marc Crosas udzielił wypowiedzi dla RAC1 i przeanalizował obecną sytuację zespołu, krytykując jego grę.

Szara drużyna: Barcelona stała się szarym zespołem, bo jest odbiciem jej trenera. Valverde to dobry szkoleniowiec, robił ważne rzeczy i zdobył dwa mistrzostwa, ale jest szary, tak jak obecna Barcelona.

Utracona esencja: Pytanie nie brzmi, czy Barça traci esencję, bo już ją straciła. Klub nie ma już swojej filozofii, teraz problemem jest jej odzyskanie.

Podobieństwo do Realu: Barcelona zmieniła się w zespół zależący coraz bardziej od swoich gwiazd, a mniej od kolektywu. Coraz bardziej przypomina Real Florentino, a nie Barçę z czasów sekstetu.

Porażka z Levante: To stały poziom na wyjeździe, nie tylko w tym sezonie. Roma, Liverpool, pojawiają się duchy przeszłości. Nie wiem, co się dzieje, że zmiana na wyjeździe jest tak drastyczna.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Dobrze gada..polac mu wódki!

Taka prawda....
.

Polać mu, dobrze gada!!!

WE COLOR FOOTBALL, pozostało tylko hasło.

Nareszcie ktoś głośno zaczyna to mówić...

Mily slyszec prawde. Smutno ze jest ona szara

Przepięknie powiedziane! Chyba najładniejsze określenie na Barcę Valverde jakie słyszałem.

Trafnie skomentowane

Święte słowa...on to wie , my to wiemy tylko Bartek nie wie!

Barcelona niestety dopóki bedzie miała Messiego to tak bedzie wygladała jej gra . Kosmita niestety zabił zespołowosc...

Byli piłkarze to widzą, my szarzy kibice to widzą lecz co z tego kiedy zarząd oślep o blasku pucharów w gablotach i nie widzi co ten trenarzyna robi z drużyną. Przecież Barca śmiało wygrać dwie ostatnie LM. Jakim frajerem trzeba być by zrobić dwa razy ten sam błąd: raz z Romom, a drugi raz w meczu z Liverpoolem.
U siebie lejemy te zespoły, a w rewanżach nas nokautują.

"Barcelona stała się szarym zespołem, bo jest odbiciem jej trenera." Święte słowa.

Dobrze gada, polać mu.

Gość ujął to bardzo trafnie.

Chór kraczących wron coraz większy. Jakie to proste łatwe i przyjemne.
konto usunięte

W punkt

Chociaż jedna osoba powiązana z klubem, publicznie powiedziała szczerze jak to wygląda

Końcówka Rijkarda była taka sama u siebie zwycięstwa nie jakieś przekonywujące ale zawsze a na wyjeździe każdy mecz w pupę i w końcu mecz z Realem i 4-0 na Bernabeu i pozegnanie. Najbardziej irytuje mnie gra Griezmana z całego zespołu on biega jakby miał kupę w majtkach to jest jakaś tragedia.

W koncu ktos o tym powiedzial. I to pilkarz, bo przeciez my nie jestesmy ekspertami.

Gada dobrze chociaż Ameryki nie odkrył, ale rodzi się jedno pytanie: kto to jest Marc Crosas?

Trafne spostrzeżenie z tym, że zespół wygląda bardziej jak Real Florentino niż ten, który zdobył sekstet. Pomimo tego, że Real wygrał 4 LM w 5 lat, to oglądając jakieś fajne klepki podczas meczów czy samemu robiąc z piłką coś nieszablonowego na chociażby orliku, zwykle mówi się, że poklepali jak Barca. Nie słyszy się raczej, że pograli jak za najlepszych czasów Zidane'a, że to jest właśnie ta słynna gra Realu. Real tego stylu nie miał, nic w głowach zwykłych kibiców nie zostało utrwalone (no chyba, że pierdyliard wrzutek - nomen omen skutecznych). A Barca Guardioli miała właśnie to coś, tę magię, która będzie jeszcze bardzo długo pamiętana nie tylko przez nas, kibiców Barcy. Tęsknię, ale niestety kręgosłup zespołu coraz bardziej się starzeje i nie sądzę, że zmiana po sezonie na choćby ten Haga dałaby od razu oczekiwane rezultaty.

Brawo!
Ależ ja na niego liczyłem ładnych kilka lat temu...

Ten pilkarz ktorego nie kojarzę akurat ma rację:)
konto usunięte

Wreszcie ktoś mówi z sensem. Czuje ze la rambla go pokocha po tym

Konkretnie i na temat.

Mądrego to aż miło posłuchać