Sergi Roberto wrócił na prawą obronę, choć przed sezonem liczył, że będzie grać w środku pola

Dariusz Maruszczak

31 października 2019, 14:30

AS

28 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Sergi Roberto w ostatnim czasie znów występuje wyłącznie na prawej obronie
  • Hiszpan liczył, że w tym sezonie będzie mógł wrócić do drugiej linii
  • Nadmiar pomocników i kontuzje bocznych obrońców uniemożliwiły wychowankowi powrót na swoją pierwotną pozycję

Sergi Roberto wydaje się być przykuty do prawej obrony. Według mediów 27-latek latem prosił Ernesto Valverde o możliwość gry w środku pola i trener początkowo zaakceptował tę prośbę. Dlatego też szkoleniowiec zdecydował się przyjąć do pierwszego zespołu Moussę Wagué z drużyny rezerw. Senegalczyk miał być zmiennikiem Nélsona Semedo, który zostałby graczem podstawowego składu.

Na początku sezonu plan dotyczący powrotu Sergiego Roberto do środka pola był realizowany w pełni. Wychowanek Barcelony w pięciu z sześciu meczów LaLigi wystąpił właśnie w pomocy. Valverde stopniowo kształtował jednak zestawienie drugiej linii i ostatecznie w podstawowym składzie znaleźli się Sergio Busquets, Frenkie de Jong i Arthur. Dodatkowo trener miał do dyspozycji w tej formacji dwóch weteranów, liczących na więcej szans na grę: Ivana Rakiticia i Arturo Vidala.

Nadmiar piłkarzy w środku pola, połączony z kontuzjami Jordiego Alby i Juniora Firpo zmusił Valverde do ponownego rozważenia całej sytuacji. Sergi Roberto musiał wrócić do defensywy, a ostatnim razem w środku pola wystąpił 24 września w spotkaniu z Villarrealem. Od tego czasu grał tylko na prawej obronie. Hiszpan wystąpił na tej pozycji w meczach z Getafe, Interem, Sevillą i Eibarem, choć w przerwie ostatniego z pojedynków musiał zostać zmieniony z powodu kontuzji. W konfrontacji z Realem Valladolid zastąpił go Nélson Semedo, który wcześniej po urazie Jordiego Alby przeniósł się na lewą stronę defensywy.

Najbardziej pokrzywdzonym piłkarzem w tej sytuacji jest Wagué, który ani razu nie pojawił się jeszcze na boisku, jako jedyny zawodnik Barcelony grający w polu. Co więcej, 21-latek tylko trzy razy załapał się do kadry meczowej. Sytuacja może się jeszcze zmienić w zimowym okienku transferowym, jeśli klub opuszczą Carles Aleñá czy Ivan Rakitić. Wtedy Roberto miałby więcej okazji do gry w środku pola, choć nie można zapominać, że na swoją szansę czeka też Riqui Puig.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nelson często jest uważany za jednego z najlepszych prawych obrońców świata, gra juz trzeci sezon w Barcelonie, ma dośc podobny wiek do Alvesa jak ten przychodził do Barcelony (Nelson miał 24 lata, Alves 25 lat), więc chciałem ich porównać pod względem wykręcanych liczb. Chciałem porównać ich trzeci sezon. Niestety nie było co porównywać, trzeci sezon Nelsona jeszcze trwa a statystyki Alvesa i tak są dużo lepsze w jednym sezonie niż Nelsona w całym okresie gry w Barcelonie. Więc porównałem jego liczby od początku gry w Barcelonie do tylko jednego sezonu Alvesa.

Nelson – 3 lata w Barcelonie – Alves 3 sezon w Barcelonie

Czas gry 3834 - 2904

Asysty

2 - 15

Kluczowe podania

18 - 68

Strzały

12 - 19

Bramki

1 - 2

Udane interwencje defensywne

217 - 280


Dobrze, by było aby Wague dostał szanse, bo obecnie jest to najsłabiej obsadzona pozycja w Barcelonie.

@pax Albo kupić Emersona z Betisu za paczkę Chipsów, który całkiem fajnie sobie radzi i statystycznie i w ataku i w obronie jest lepszy, do tego na + że jest młodszy od Portugalczyka i wciąż może się rozwijać, jest to opcja godna przemyślenia.

@pax Alves to jeden z najlepszych prawych obrońców w historii futbolu, więc porównywanie kogoś innego do Alvesa, zazwyczaj wychodzi źle dla niego. Lepiej porównywać do obecnych prawych obrońców, by zobaczyć ile Semedo brakuje do bycia najlepszym. Poza tym wybrałeś 3 sezon Daniego, a można by wybrać inny sezon, gdzie Alvesowi gorzej poszło (choć nie znam dokładnych statystyk, wiec nie wiem czy był gorszy sezon Alvesa) i wtedy porównanie, które zrobiłeś wyszłoby inaczej.
Choć oczywiście nie zmienia to faktu, że Semedo mógłby lepiej grać. Cieszy, że przynajmniej w tym sezonie, może nie po liczbach (bo nie wiem), ale po ustawieniu widać lekką poprawę.

@pax Dani Alves był najlepszym prawym obrońcą świata przez jakieś 5 lat. Rozumiem, że trzeba mierzyć wysoko lecz nawet jeśli Semedo nie osiągnie jego poziomu to nie znaczy, że nie stanie się jednym z najlepszych prawych obrońców. Na tej pozycji w profesjonalnym futbolu jest obecnie biednie, na rynku nie ma zawodników do wyciągnięcia prezentujących oczekiwany poziom. Lepsi PO są obecnie co najwyżej w City, Liverpoolu i Bayernie.

@Erik0 Ale można wyciągnąć Emersona z Betisu za grosze a radzi tam sobie fajnie.

@pax Tekst o Roberto a tu porownanie Semedo i Alvesa. :D

Po drugie Alves sporo sezonow rozegralnpod wodza Pepa i Lucho, gdzie zazwyczaj wszyscy ciezko pracowali na boisku, byl ruch i wymiana pozycji w ataku. Teraz gdy wszyscy stoja to nawet Dani moglby okazac sie tylko solidny.

Kolejna sprawa... Alves w formie, to byl gracz zjawiskowy. Nie predko w ogole zobaczymy takiego goscia a co dopiero w Barcelonie.

@Symson
Wcześniejszy sezon/sezon późniejszy Alvesa

minuty 2505/2676

bramki 3/2,

strzały29/36,

asysty10/11,

kluczowe podania 41/45,

interwencje w obronie 274/239

Porównałem tamten sezon bo Nelson znajduje się w porównywalnym punkcie gry w Barcelonie, tez w trakcie trzeciego sezonu. Alves miał różne sezony, jedne z mega grą ofensywną w późniejszych już takich liczb nie osiągał, ale w innych np. 2014/2015 był najlepiej odbierającym piłkę w całej lidze hiszpańskiej – 124 bezpośrednich odbiorów (nie licząc przechwytów i wyczyszczeń).

@El dominatore
MOgłoby się wydawać że obrońca nawet w formie nie ma szans zaistnieć ofensywnie, gdy swoje najlepsze ofensywne liczby wykręcał xavi i Iniesta. jak to możliwe że boczny obrońca wykręca takie liczby gdy cała świat podziwiał ofensywnę kreatywną pomoc i Leo w najlepszym wydaniu.

Lata 2008-2013 (5 sezonów)
Xavi 45 asyst
Messi 59 asyst
Iniesta 42 asysty
Alves 51 asyst

Nikt dzisiaj nie pamięta jaka była wartość Alvesa z 51 asystami, był drugim po Leo najbardziej kreatywnym zawodnikiem w czasach największych tryumfów.

Teraz? Jest Suarez na srodku i wchodzacy Griezman którzy potrafia grac głową, a wtedy Leo jako cofnięta dziewiątka i kolejne dwa giganty wzrostowe - Pedro i Villa. Dzisiaj Dani miałby większą możliwość zagrań niż wtedy :)


Za Lucho tego nie było, pomoc straciła formę więc zmarginalizował grę kombinacyjna, wymianę pozycji. Jego taktyka to gra wertykalna - laga z obrony do ataku, dlatego w jednym meczu Pique i Mascherano potrafili mieć łącznie po 30-40 przerzutów.

@pax Ograniczasz asysty Alvesa do wrzutek gora. Mial tez sporo asyst po ziemii, jak Alba i kilka dobrych prostopadlych.
Dzieki ruchliwosci naszych zawodnikow za w.w. trenerow Alves mial mozliwosc dosrodkowywac ile mu sie podobalo.
Masz moze statystyki ile prob dosrodkowan mial Alves w pierwszych 3 sezonach a ile Semedo?

@El dominatore
To jest kwestia wydolności. Alves grał jako wahadłowy box to box. Nelson przeważnie gra ofensywniej w pierwszej połowie ale wtedy odpuszcza powroty a w drugiej połowie często stoi całkiem z tyłu i nie uczestniczy w akcjach ofensywnych.
Nie ograniczam asyst do wrzutek, tylko pokazuję, że wcale obecnie nie zmniejszył się potencjał podań z boku, a przez wzrost i siłę nawet mógł się zwiększyć.

Kiedyś ręcznie prowadziłem (ale to w późniejszych sezonach) ręcznie statystyke wrzutek Alvesa. Tu tak naprawdę nie chodzi o statystyke wrzutek. Nelson wychodzi na skrzydło i albo podaje do tyłu, albo obrońcu mu piłke zabiera, albo wybiega z nią poza linie końcową, w najlepszym przypadku obija pierwszego obrońcę - to rzadkość aby piłka przeszła przez pole karne. Alves potrafił się uwolnic spod obrońcy i wrzucić, lub rozegrac piłke po ziemii.

@pax artykuł jest skupiony na osobie Sergiego Roberto, który miał grać w pomocy, a ty jak zwykle musiałeś dodać coś od siebie na temat Nelsona. Po co tutaj takie porównanie?
« Powrót do wszystkich komentarzy