Mundo Deportivo: Ernesto Valverde zwraca większą uwagę na piłkarzy Barcelony B

Dariusz Maruszczak

16 października 2019, 20:30

Mundo Deportivo

29 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Jak podaje Mundo Deportivo, Ernesto Valverde jest w tym sezonie bardziej otwarty na zawodników Barcelony B
  • Txingurri częściej ogląda w akcji piłkarzy rezerw i stara się uzyskiwać informacje na ich temat
  • Według dziennika trener Blaugrany jest pod tym względem aktywniejszy dzięki węższej kadrze

Ernesto Valverde ma do dyspozycji w kadrze pierwszego zespołu 21 zawodników, a po zimowym okienku transferowym może być ich nawet mniej. Od początku pracy Txingurriego w Barcelonie mówiło się, że temu trenerowi lepiej pracuje się w mniej licznej drużynie, zwłaszcza gdy do dyspozycji są utalentowani piłkarze w rezerwach. Według Mundo Deportivo Valverde bardziej niż kiedykolwiek liczy obecnie na wychowanków.

Po odejściu Malcoma, Philippe Coutinho i Rafinhi Barcelona zastanawiała się nad kupnem napastnika, ale ostatecznie zdecydowała, że atak zespołu nie zostanie wzmocniony. Przy kontuzjach podstawowych zawodników na początku sezonu Valverde musiał więc sięgnąć po Carlesa Péreza i Ansu Fatiego, który trafił do pierwszej drużyny bezpośrednio z juvenilu A. Obaj stanowili pozytywne zaskoczenie. Ponadto trener awansował Moussę Wagué i wierzy w Iñakiego Peñę, choć obaj ci gracze w tych rozgrywkach nie pojawili się jeszcze na murawie. Valverde liczy też na Ronalda Araujo, który jest piątym środkowym obrońcą Barcelony, oraz nie zapomina o Riquim Puigu i Aleksie Collado. Obaj ci pomocnicy są jednak ofiarami nadmiaru piłkarzy w środku pola Blaugrany.

Mundo Deportivo uważa, że Valverde ma ponadto bardzo dobre relacje z trenerem rezerw Javierem Garcíą Pimientą, co pomaga w wymianie informacji. Komunikacja między tymi szkoleniowcami jest ciągła, a czasem odbywa się za pośrednictwem Joana Barbary, który jest łącznikiem między sztabami obu trenerów. Według dziennika Valverde nie waha się konsultować z Garcíą Pimientą w sprawie sytuacji zawodników, a planowanie względem każdego z graczy jest uzgodnione wspólnie.

Kolejnym przykładem rosnącego zainteresowania Valverde grą piłkarzy rezerw jest obecność trenera pierwszego zespołu na Estadi Johan Cruyff. Txingurri był osobiście na dwóch z czterech meczów Barcelony B, a na wszystkich byli członkowie jego sztabu.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Artykuł kopiuj wklej z zeszłego sezonu.

Posypalo mu sie pol skladu to co mial zrobic.

Mam nadzieję, że to dopiero początek ponieważ to co jest obecnie to raczej dobry zadatek dla kibiców - oby Ernesto nie miał oporów na stawianie na graczy z La Masii ale w jeszcze większym stopniu.

Trochę nie bardzo. Sięga po rezerwy tylko w ostateczności i tylko gdy jest już nie ma kim grać, a nie że nagle uwierzył w canterę. Na PO jest nie kontuzjowany Semedo i Roberto ewentualnie, to Wague ogląda spotkania na eleven, podobnie Puig bo pomocnicy nie sa kontuzjowani. Kartki i kontuzje dały możliwośc debiutu Araujo. Ansu i Perez grali tylko dlatego, że kontuzję miał Suarez, Messi i Dembele, ile po ich powrocie (i to nie komepletnym) zagrał Perez? To nie zaufanie do rezerw, ale wynik kontuzji i ewentualnie kartek.

Po prostu robi to co zapowiadał, przy węższej kadrze sięga do Rezerw.
Ciekawe ile osób uderzy się w pierś gdyby w tym sezonie sporo osiągnął.