Zgoda FC i FCBarca.com grają razem i ogłaszają konkurs!

Redakcja

8 października 2019, 16:36

232 komentarze

Bardzo miło nam poinformować, że nowym partnerem FCBarca.com został sklep piłkarski Zgoda FC.

Dzięki współpracy nasza społeczność otrzymała od sklepu rabat na wszystkie produkty związane z FC Barceloną. Cena każdego produktu przy użyciu kodu FCBARCA zostanie obniżona o 10%. Warty podkreślenia jest fakt, że kod działa również na produkty już przecenione i "wyłączone z rabatu", czyli dosłownie na WSZYSTKO.

Wszystkie produkty dla fanów FC Barcelony znajdziecie tutaj: http://bit.ly/rabat_fcbarcacom - korzystajcie z tego odnośnika. Pamiętajcie również o możliwości personalizacji zakupionej koszulki.

***

To nie wszystko! Na dobry początek współpracy proponujemy Wam również konkurs, w którym do wygrania jest koszulka Barcelony Breathe Stadium z obecnego sezonu (w przypadku, gdy towar będzie niedostępny, zwycięzca wybierze nagrodę o podobnej wartości) ufundowana przez sklep Zgoda FC. Co trzeba zrobić, by ją wygrać?

W komentarzu pod tym artykułem napisz, która meczowa koszulka FC Barcelony z XXI wieku podoba Ci się najbardziej, i uzasadnij dlaczego. Wybierzemy najlepszą i najbardziej kreatywną odpowiedź, a jej autora nagrodzimy jak wyżej.

Format odpowiedzi to:

- sezon
- dom/wyjazd
- uzasadnienie

Na przykład:

- 2005/06
- dom
- tekst uzasadnienia

Konkurs trwa do czwartku, 10 października do godziny 23:59. Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi w poniedziałek, 14 października. Każdy użytkownik może udzielić odpowiedzi tylko raz. Zachęcamy do udziału i zaznaczamy, że oczekujemy ciekawych i nieszablonowych komentarzy. Liczymy na Waszą kreatywność, więc warto zastanowić się nad ciekawym uzasadnieniem. Powodzenia!

Przy okazji nie zapomnijcie o polubieniu profilu Zgoda FC na Facebooku. Warto to zrobić, gdyż często pojawiają się tam informacje dotyczące asortymentu kibica i aktualnych promocji.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

-2006/2007
-dom
Magia klasycznych pasów ukochanego klubu i pierwszy hattrick piłkarskiego boga. :)

- 2018/19
- dom
- osobiście uczestniczyłem w pożegnalnym meczy jednego z moich ulubionych piłkarzy, dzięki któremu przeżywałem spore emocje - Iniesty. Podczas tego meczu uroniłem niejedną łzę rozpaczy. Następnego dnia zakupiłem w sklepie przy Camp Nou domową koszulkę z pamiętnym numerem 8. Jest to dla mnie wyjątkowa koszulka, która zostanie moją najlepszą pamiątką do końca życia.

-2010/2011
-dom
-Koszulka domowa z jednego z najbardziej spektakularnych sezonów w wykonaniu Barcy, dominacja zarówno w Hiszpanii, jak i w Europie. Wyobraźcie sobie, grupa dzieciaków po 13 lat, czekająca w lokalnych ośrodku sportowym na mecz finałowy Barcy z Manchesterem na Wembley. 90% dzieciaków wraz z Ojcami za Manchesterem, nawet mój tata był za Diabłami, tylko ja od małego miałem zakute przez kuzyna, że Barca i tylko Barca. Mecz kończy się 3:1, płacz dzieciaków i radość tylko jednego - mnie. Moment niezapomniany, koszulka z tego sezonu wisi na ścianie. Dlatego też jest ona dla mnie, jak i pewnie dla wielu innych kibiców numer 1!

2016/17
Koszulka domowa
Koszulka, którą dostałem na urodziny. Przy każdym sportowym wydarzeniu związanym z Fc Barceloną zakładam ją na siebie :)

2007/2008 sezon
wyjazdowa
Dlatego, że z w tym okresie najbardziej pokochałem barcelonę. Głównie ze względu na Henrye'go i Messiego. Ta koszula to dla mnie synonim właśnie Thierriego, który wtedy niesamowicie wymiatał i szczęka mi opadała na widok ich gry, choć wtedy o taktyce innych sprawach zupelnie nie miałem pojęcia. Liczyły się tylko przepiękne kiwki, gole. A na boisku non stop "to teraz henry henry messi, GOOOL" i tak każdego dnia przed domem. Jest to dla mnie czas beztroski i bezwarunkowego oddania się piłce jako największej ówczesnej pasji, przez którą całymi dniami nie było mnie w domu. Te błękitne stroje wzbudzają we mnie ogromną nostalgię.

- 2005/2006
- Dom
- Wiosna 2006 roku dostarczyła nam wszystkim tyle radości, że dzisiaj ponad 13 lat później wspominamy to, jakby to było wczoraj.
17 maja - emocjonujący finał LM, zakończony celebracją tytułu, a 3 dni później zwieńczenie sezonu ligowego na pierwszym miejscu. Spektakularna gra Ronaldinho, "czyste" koszulki oddające ducha klubu, czego chcieć więcej...?? ;-)

1995/96
Dom
Czyli moja pierwsza koszulka z bazaru, z którą wiąże się śmieszna, ale i piękna historia mego kibicowania. Wyznam, iż namówienie mamy na udanie się na bazar, spowodowane było - nie tym, że byłem kibicem Barcelony, bo nie byłem - ale tym, że polski rynek został zalany naonczas podróbkami i każdy chłopak musiał takową mieć. W tym i ja, acz pojęcia o klubach, piłkarzach nie miałem żadnego. Grałem jeno w piłkę. Robienie zakupów z mamą ma jedno ograniczenie - trza ostatecznie uwzględnić jej głos. Zatem przebierając koszulki wiszące na stoisku, znalazłem wreszcie tę jedyną, piękną w pionowe pasy, z nazwiskiem piłkarza, którego znał nawet taki laik jak ja - wspaniałą koszulkę Paolo Maldiniego z AC Milanu! :D Gdy dumny przeglądałem się w lustrze, gdy oczyma wyobraźni widziałem jak pędzę w niej po placu zabaw, na którym graliśmy najczęściej i na którym - aby strzelić bramkę - oprócz kolegów trzeba było jeszcze przedryblować karuzelę, usłyszałem kategoryczny głos mamy: "Ta jest zdecydowanie za mała. Za pół roku nawet jej nie wciśniesz na siebie". Trwała słowna przepychanka,w oczach stawały łzy, warga dolna drgała, Rom czujący stratę klienta interweniował podając inne propozycję. "Weź tę - zadecydowała mama - jest w sam raz na Ciebie i praktycznie identyczna". FC Barcelona. Jakiś De la Pena. Spodenki Bayernu na otarcie łez (podług mamy komponowały się z koszulką). Wymuszony deal. Wizyta u kolegi po plakaty Barcy. Kolejny jakiś Meho Kodro na ścianie (a miał wisieć Paolo). Potem pierwsze świadome kibicowanie i upokorzenie z Dynamem w transmitowanym na "dwójce" meczu. Paolo przebolałem. Bayernu nigdy nie polubiłem. Mecze oglądałem. W każdą środę leciałem po "Piłkę nożną" z żółtym dodatkiem. A z biegiem czasu, gdy kupiliśmy nowy telewizor, z tygodnia na tydzień z co raz mocniej łomoczącym sercem włączałem stronę 238 Telegazety. I tak łomocze jakoś do dziś. Rodzice zawsze wiedzą co dla nas najlepsze.

- 19/20
- Dom
- Uważam, że obecna domowa koszulka jest połączeniem pasów pionowych i poziomych z poprzednich sezonów. Przecinająca się tradycja(pionowe) z nowoczesnością/innowacyjnością(poziome). Koszulka idealnie wpasowała się do naszej obecnej sytuacji kadrowej. Zawodnicy, o których już można powiedzieć, że są legendami tego klubu powoli zmierzający do schyłku swojej kariery przeplatający się z młodymi, utalentowanymi zawodnikami, którzy w przyszłości będą tworzyć trzon tej drużyny, w jednym splocie, drużynie. Myślę, że obecny trykot daje jasno do zrozumienia, że pewna era w historii klubu się kończy a Barcelona jest gotowa na wyzwania jakie rzuca przed nią nowoczesny futbol, jednocześnie pamiętając o swoich tradycjach, tożsamości i historii.

Sezon 2010/11
Domowe
Trykot z tego jakże znakomitego sezonu był ostatnią koszulką bez sponsora, co wówczas odróżniało klub z Barcelony od innych na świecie. Była to klasyczna koszulka w bordowo granatowe pasy. To właśnie w tym stroju dokonała się historyczna ‘La Manita’ z Realem Madryt, Barcelona po raz trzeci z rzędu obroniła mistrzowski tytuł ligi oraz ponownie wróciła na tron w lidze Mistrzów. Barca w tym sezonie miażdżyła rywali w posiadaniu piłki stosując słynna tiki-takę Pepa. Wiele koszulek Blaugrany zasługuję na miano tej jedynej i ciężko jest wybrać jedną, bo są różne gusty oraz może przypominać inne wspaniałe wspomnienia z bogatej historii klubu.

Sezon 2008/2009
-Wyjazdowa
- Mecz Chelsea vs Barcelona. W tamtym meczu zrozumiałem jak ważna jest gra do końca.Ten mecz pokazał mi, że nigdy nie powinno się poddawać i nawet jeśli nic nam nie wychodzi nie powinniśmy się zatrzymywać. Don Andres wspiął się najwyżej ze wszystkich i tym strzałem zza pola karnego uszczęśliwił wszystkich, którzy kochają FC Barcelonę. Od tamtego momentu zacząłem wierzyć,że każda drużyna nawet pomimo faktu, że jest skazana na porażkę może dokonać niemożliwego tak jak my to robimy w prawdziwym życiu pomimo przeciwności losu.

-Sezon 2010/11
-Dom
-Tamten sezon był genialny tryplet Barcelony coś niesamowitego i w dodatku był to pierwszy sezon w którym oglądałem Barce w finale Ligi Mistrzów wtedy z Manchesterem United i do dziś pamiętam tą zabójczą grę FCB, po prostu ja się dziwiłem innym osobom którym ten styl się nie podobał to był istny kosmos. Kibicować zacząłem jeszcze w 2009 roku lecz to właśnie ta koszulka jest dla mnie wyjątkowa, kojarzy mi się z moimi idolami szczególnie bardzo lubiłem "7" z tamtego sezonu czyli Davida Villa był po prostu genialnym napastnikiem/skrzydłowym po sezonie stwierdziłem że muszę mieć tą koszulkę i tak się stało pamiętam, że jakoś po kilku miesiącach udało mi się zakupić koszulkę na promocji (ponieważ byłem wtedy dzieckiem to nie było mnie stać za zakup koszulki za 250 zł). I do dziś wisi na wieszaku dumnie. Patrząc na nią przypominają mi się właśnie początki kibicowania i zawsze są to niezwykłe wspomnienia, które uświadamiają mi dlaczego pokochałem ten klub i dlaczego nie zmienię nigdy w życiu swojego zdania. Może nie koniecznie z koszulką ale ogólnie z tym sezonem kojarzę także według mnie wtedy i obecnie najlepszego szkoleniowca Pepa Guardiole podziwiam go do dziś za jego mądrość i zaangażowanie do pracy której się podejmuje. Koszulka z tamtego sezonu jest do dziś najlepszą pod każdym względem i uznaje ją nijako za wzór dla innych koszulek jak powinny wyglądać. Lecz to wszystko nie jest tak ważne jak wspomnienie pewnego gestu piłkarza człowieka który pokazał jakie wartości są najważniejsze w ŻYCIU i jak należy traktować innych oraz jakim powinno się być człowiekiem, pewnie większość osób kibicujących już od tamtych lat wie o co chodzi. Mowa oczywiście o przekazaniu opaski kapitana podczas odbierania Pucharu za wyżej wspomniany Finał Ligi Mistrzów z ramienia Puyola na ramię wracającego po ciężkiej chorobie Abidala. Uwierzcie bądź nie ale mimo, że byłem dzieckiem ta jedna chwila była wręcz lekcją na całe życie od Puyola w tamtym momencie zapomniałem w ogóle o tamtym meczu liczyła się chcwila kiedy kapitan daje podnieść prawdziwemu bohaterowi puchar jako pierwszemu. Widać na każdym zdjęciu radość Abidala z tego że jest tam wygrał puchar a ta opaska na jego ramieniu to niby tylko taki dodatek ale jest to po prostu coś pięknego. Więć jeśli chodzi o kapitana to szanuję każdego jakiego pamiętam i jaki był w Barcie Xaviego Inieste Messiego oczywiście ale na całe życie najlepszym kapitanem został dla mnie Puyol który był świetnym przywódcą, zawodnikiem. Cały czas czaję się na różnych aukcjach by móc zakupić jego oryginalną koszulkę z lat gry dla Barcy :) Może kiedyś się uda....VeB

Sezon 19/20
Wyjazdowe
Gdy zobaczyłem wzór żółtych trykotów z poprzecznymi pasami zacząłem szukać historycznych wzorców. Trafiłem na zdjęcie, które mocno mnie poruszyło. W koszulce z identycznym wzorem uwieczniony był sam Johan Cruijff. Okazało się, że było to w sezonie 1975/76 ...a 76 jest rokiem moich urodzin :-). Sezonem gdy rozpocząłem śledzić losy Barçy był 1991/92 gdy drużyna zgarnęła wszystkie trofea włącznie z pierwszym Pucharem Europy- pod wodzą tym razem trenera Cruijffa. Przypadek...nie sądzę ;-)

-2014/15
- dom
- Domowa koszulka z tego sezonu jest bardzo symboliczna i zapisze się w historii klubu z wielu względów , bo to przecież właśnie wtedy Barcelonie po raz kolejny udało się zdobyć tryplet o którym marzy tak wiele światowej klasy klubów. W tej właśnie koszulce na Camp Nou zdarzały się,, magiczne,, wieczory, za przykład wezmę mecz z Bayernem w półfinale Ligi Mistrzów w którym Leo pokazał że jest najlepszym piłkarzem w historii!

-2019/2020
-dom
- Jak może podobać się ta koszulka ? Z początkiem tego sezonu w taki właśnie sposób reagowała większość kibiców. Jednak piękno w tej koszulki nie tkwi w samym projekcie a co za nim idzie. Wzór koszulki łączy klub z tym cudownym i pełnym ducha miastem. Krata symbolizuje układ jednej z dzielnic Barcelony - Eixample. Cudowne połączenie i niezwykła kreatywność . Mimo iż dla wielu kibiców stroje te, łagodnie mówiąc, nie spełniają oczekiwań, dla mnie te stroje oddają nie tylko ducha zespołu, ale też Barcelony, które dla mnie jest najpiękniejszym miejscem na ziemi.

-2008/2009
-Dom
-Zacznijmy od tego, że na dobrą sprawę... nie da się wybrać tylko jednej koszulki. Przez te blisko 20 lat mieliśmy ich multum i wiele przywraca nam różnorakie emocje (często skrajne), wspomnienia o fenomenalnych zawodnikach i pięknych bramkach. Godnych wyróżnienia jest kilka trykotów z ostatnich lat, domowa koszulka 2005/2006 (ostatnia klasyczna bez żadnych napisów), błękitne wyjazdówki, żółte, "szarobrązowozłote", czy te zielonkawe, przypominające kolorem kamizelki BHP'owców.
Jest jednak jedna koszulka, która była wyjątkowa w szczególny sposób. W pierwszej chwili powodująca wykrzywioną minę u niemal wszystkich, którzy zobaczyli ją jako zapowiedź, nazywana brzydką, niepasującą do tradycji i historii. Tak - mowa o domowym trykocie z sezonu 2008/2009, czyli tym bez pasów, a jedynie podzielonym na dwie partie w różnym kolorze.
Była dziwna. Bardzo dziwna. Trudno było przyzwyczaić się do tego widoku na murawie, jednak z tygodnia na tydzień zmienialiśmy zdanie. Dlaczego? Przede wszystkim ze względu na to, co nasi chłopcy w nich wyprawiali. "Odpalony" na kosmiczny poziom Messi, rozpędzająca się machina Guardioli, walcująca kolejnych rywali po 4/5 - 0 do przerwy.
Nigdy nie zapomnimy tych motylków w brzuchu, tej ekstazy, którą czuliśmy ciesząc się jak dzieci, że nasza Barcelona znów jest wielka. Że wróciła na miejsce, które jest jest pisane. Nieodłącznym elementem tych wspomnień zostanie także ta koszulka - dziwactwo, w którym z czasem zakochaliśmy się niemal wszyscy i do dziś wspominamy z nostalgią. I będziemy przez kolejne lata, a pewnie i dekady.

- 2018/19
- dom
- Mógłbym wybrać projekty z sezonów 2008/09 lub 2014/15, które wywołują wspaniałe wspomnienia w głowach większości culés. W tych właśnie latach Barça sięgała po 3 najważniejsze puchary, o jakie może powalczyć w sezonie. Podobnie myśląc, mógłbym postawić na koszulkę z czasów Ronaldinho albo innego wielkiego piłkarza czy trenera, ale pytanie brzmiało: "Która koszulka Barcelony podoba mi się najbardziej?". Tak skonstruowane pytanie sugeruje mi, bym nie kierował się sentymentami, a ocenił koszulki Barçy głównie pod względem wizualnym. Dlatego po chwili zastanowienia odrzuciłem te z wymienionych wyżej sezonów i ostatecznie zdecydowałem się na poprzedni projekt domowy dla Barcelony zaprojektowany przez Nike. Koszulka łączy w sobie tradycję i nowoczesną prostotę. Tradycję - bo znajdują się na niej po prostu bordowo-granatowe, pionowe pasy. Nowoczesną prostotę - bo projektanci słusznie zdecydowali się nie kombinować, dzięki czemu koszulka nie zawiera żadnych zbędnych elementów. Symetrycznie ułożone, wąskie pasy w najlepszych dotąd odcieniach bordo i granatu, herb na piersi i senyera na tylnej części kołnierza. Czy można chcieć czegoś więcej? Mnie to w zupełności wystarczy, by nazwać tę koszulkę najładniejszą koszulką Barcy XXI wieku.

Najlepsza koszulka z XXI wieku to domowa z sezonu 2014/2015, dlaczego? Pod wodzą Luisa Enrique zdobyliśmy tryplet. Pamiętam ten sezon szczególnie za pokonanie wielkiego Bayernu Pepa Guardioli w półfinale i wygranego finału z Juventusem. Oprócz tego należy wspomnieć o niesamowitej grze naszego ofensywnego trio, MSN. Na koniec sezonu w finale pucharu Hiszpani Messi zrobił niesamowity rajd, który zapamiętam to końca życia. Same koszulki może nie były jakieś piękne, ale to w nich karierę zakończył Xavi. Ten sezon zawsze będę pamiętał za ostatnią zdobytą przez nas lige mistrzów. FORCA BARCA.

- 2010/2011
- Dom
- Nie muszę dużo pisać wystarczy sobie przypomnieć te wszystkie wspaniałe pojedynki z Realem w tych koszulkach i te 5-0 pamiętam jakby to było wczoraj. Gra Barcy to była czysta poezja, tiki taka w najlepszej postaci i te rajdy Messiego, coś cudownego.

-2014/2015
-Dom
Pierwszy sezon z Luisem Enrique na ławce i z tridente MSN na boisku, który zaowocował zdobyciem przez Barçe potrójnej korony.
Jednak ja zapamiętam ten sezon do końca z życia jeszcze z jednego powodu. Z racji tego, że do Berlina mam stosunkowo blisko postanowiłem wybrać się na finał Ligi Mistrzów mimo tego, że nie posiadałem biletu na mecz. W całym mieście można było poczuć klimat tego wydarzenia, a przy Bramie Brandenburskiej stworzono strefę kibica z wieloma atrakcjami. Wszędzie można było zobaczyć kibiców ubranych w klubowe barwy Barcelony i Juventusu. Na waszej stronie (fcbarca.com) dowiedziałem się w jakim Hotelu zatrzymuje się Barça i o której godzinie ma trening. Postanowiłem więc wybrać się pod Grand Hyatt z nadzieją, że uda mi się zobaczyć na własne oczy piłkarzy i sztab szkoleniowy Blaugrany. Niestety spóźniłem się na odjazd autokaru, który zawiózł piłkarzy na Olympiastadion gdzie mieli odbyć swój trening. Musiałem podjąć decyzję czy jechać na stadion czy czekać na ich powrót pod hotelem. Wybrałem drugą opcję i dzięki temu zająłem sobie miejsce w pierwszym rzędzie przy samych barierkach. Jak się później okazało była to bardzo dobra decyzja bo z każdą minutą robiło się coraz tłoczniej. Po blisko dwóch godzinach oczekiwania za zakrętu wyłonił się autokar w barwach FC Barcelony, zaparkował pod wejściem, a chwilę później zaczeli z niego wysiadać piłkarze. Trwało to dosłownie pięć minut ale było to dla mnie wielkie przeżycie zobaczyć z odległości 2-3m Messiego, Neymara, Suareza, Xaviego, Iniestę, Pique, Busquetsa, Albę, Alvesa, Luisa Enrique...
Zapamiętam tę chwilę na zawsze. Zobaczyć piłkarzy na własne oczy, których wcześniej oglądało się tylko w telewizji.
Finał Ligi Mistrzów niestety obejrzałem w TV, ponieważ bilety u koników pod stadioniem były zaporowe (3000euro). Po zwycięstwie pojechałem jeszcze na Kudamm gdzie świętowali kibice ze stolicy Katalonii.
Ten sezon, tą koszulka, ten finał, tych piłkarzy zapamiętam do końca życia.

- 2005/2006
- dom
- Sezon 2005/2006 bardzo zapadł mi w pamięć. Finałowy mecz ligi mistrzów z Arsenalem, był jednym z pierwszych, który oglądałem i zapamiętałem. Została mi w głowie do dziś klasyczna domowa koszulka Barcelony, w której czynił cuda Ronaldinho. To on zaraził mnie miłością do tego klubu. Od tamtej pory uwielbiałem oglądać mecze Barcelony i zawsze chciałem mieć ich koszulkę. Kiedy nie było mnie na nią stać, bo cena była ogromna, chodziłem z mamą po rynkach i szukałem podróbki tej koszulki z nazwiskiem Ronaldinho, żeby móc chociaż trochę się do niego upodobnić.

- 13/14
- dom
- lubię placki

-2005/06
-Dom
-Złota era Barcelony, w której grał największy Magik czyli Ronaldinho cieszący się uznaniem nawet na stadionie największego rywala..Ronadlinho=Radość z gry, a ta się udziela wszystkim, od piłkarzy po kibiców.

- 2008/2009
- dom

- Sezon 2008/2009 był bardzo udany. Mimo słabego startu ligowego. Barcelona pod wodzą Pepa Guardioli w swoim pierwszym sezonie zdobyła tryplet, zakończony zwycięstwem w Rzymie zdobywając tytuł Ligi Mistrzów pokonując Manchester United 2-0. W trykocie z tego sezonu po boisku brylowali m.in. Thierry Henry czy Samuel Eto'o.
Barcelona w tym sezonie tak bardzo zaimponowała mi swoją grą, że bardzo marzyłem aby nosić taką samą koszulkę jak moi ulubieńcy. Przez to, że byłem wtedy młodym chłopakiem i posiadanie takiego trykotu wydawało mi się nie osiągalne to postanowiłem sam własnoręcznie stworzyć podobną koszulkę jaką nosili zawodnicy Dumy Katalonii.
Znalazłem w szafie starą mało używaną granatową koszulkę. Posiadając czerwoną bibułę doszyłem ją na całą połówkę T-shirtu, następnie herb klubu wydrukowałem w drukarce a znaczek Nike i logo UNICEF napisałem czarnym pisakiem. I tak oto byłem w posiadaniu pierwszej koszulki swojego ukochanego klubu. Wiadomo, że daleko było jej do ideału, ale nigdy nie zapomnę tego jak z dumą biegałem po ogrodzie ciesząc się, że mam na sobie koszulkę taką w jakiej gra moja drużyna. Niestety nie posiadam zdjęcia mojego dzieła, ponieważ koszulka za długo nie przetrwała.
Trykot z kampanii 2008/2009 był bardzo wyjątkowy, ponieważ łączył w sobie elegancję oraz dużą prostotę.

Sezon : 2012/2013
Domowe
Moja "Best of the Best" Koszulka Barcelony. W tym momencie mam 23 lata. Pracuje i w tym momencie mnie stać na koszulkę. Lecz wtedy miałem 16 lat i chodziłem do szkoły i cały sezon 2012/2013 o niej marzyłem. Kosztowała jakieś kosmiczne pieniądze(dla dziecka) i do dzisiaj potrafię znaleźć gdzieś na internecie taką za 350 zł.
A czemu była wyjątkowa dla mnie ? Z wielu powodów. Pierwsza Koszulka która się pojawiła na okładce Fify z Messim. A Koszulka Barcelony do odsłony Fify wróciła po 5 latach..
Messi w sezonie 2012/2013 o ile dobrze pamiętam zdobył ponad 50 goli wiec koszulka też mu sprzyjała :).
Po drugie Fc Barcelona miała niesamowitą pakę... Iniesta Xavi Villa i Puyol i oczywiście Valdes. Z nimi na boisku działy się cuda.
To był niesamowity sezon i pamiętam jak płakałem, gdy odpaliśmy z realem w lidze mistrzów 4:2 w dwumeczu.Już nigdy w naszym klubie nie pojawiła się równie ładna koszulka. Każda kolejna jakby miała ostudzić zapał i uspokoić grę. A ona w moim przekonaniu wyglądała w taki sposób, że motywowała całą drużynę do ataku.

2014/15
Dom
To w tych koszulkach Barcelona zdobyła swój drugi tryplet czego nie dokonał żaden inny klub w na świecie. Ponadto mogliśmy oglądać po raz ostatni właśnie w tym trykocie trio pomocników Xavi, Iniesta Busquets.

Pozdrawiam

-00/01
- wyjazd
- Koszulka wyjazdowa z sezonu 00/01 jest dla mnie zdecydowanie najpiękniejszą jaka powstała w XXI wieku. Jednocześnie, mimo braku znaczka Nike, jest najcenniejszą jaką posiadam w swojej kolekcji, bo to właśnie od tej niej zaczęło się moje zafascynowanie klubem z Katalonii. Miałam wtedy sześć lat, z braćmi często grywałam na podwórku w piłkę i od dłuższego czasu prosiłam rodziców o kupno jakiejś piłkarskiej koszulki. Przecież wszyscy wtedy grali w koszulkach: Roberta Carlosa, Paolo Maldiniego czy Olivera Kahna. Nie mogłam przecież być gorsza niż rówieśnicy :)
Pewnego dnia moje marzenie się spełniło, mama wracając z bazaru wyciągnęła nowiutką, śliczną, srebrną koszulkę z pięknym herbem na środku, z tyłu widniał numer "9" i czerwony, drukowany podpis "KLUIVERT". Mimo, że wtedy nie do końca wiedziałam ani co to za herb (Przecież wszyscy rówieśnicy mieli na koszulkach herb Realu, Milanu albo Bayernu) to od razu wpadł mi w oko i postanowiłam dowiedzieć się więcej zarówno o herbie jak i piłkarzu, którego przecież dumnie będę reprezentować na podwórkowych stadionach. Od tamtego czasu w towarzystwie taty, przed każdym meczem w Lidze Mistrzów rysowaliśmy na kartce papieru herb Barcy, który wieszaliśmy na ścianie i śledziliśmy każde poczynania naszej drużyny. Moje zafascynowanie nie minęło, a tylko z biegiem lat się pogłębiało i dzisiaj, jako w pełni świadoma kibicka Blaugrany jestem wdzięczna moim rodzicom, że to właśnie tę koszulkę dla mnie wybrali :)
PS. Jako smaczek dodam, iż tego samego dnia mój brat otrzymał identyczną koszulkę Luisa Enrique, jego zainteresowanie Barcą niestety nie urosło do takich rozmiarów jak moje, ale dzięki temu każdy mecz za kadencji Lucho jako trenera oglądałam właśnie w tej koszulce ;)
https://zapodaj.net/60581738a5f20.jpg.html

- 2007/2008
- Wyjazd
Koszulka ta jest związana jest z jedną z najwspanialszych chwil w moim życiu związanych z FC Barceloną i pewną historią. W 2007 roku w czasie urlopu z dziewczyną miałem okazję być poraz pierwszy na na Camp Nou. We wrześniu, wieczorem w trakcie meczu Ligi Mistrzów z Lyonem zaczęło się już robić chłodno. Nie chcąc wstawać i zasłaniać nikomu zacząłem zakładać bluzę na koszulce w której byłem. Trochę się szamotalem i nagle poczułem czyjeś dłonie na plecach, jakby mnie szarpal. Trochę przestraszony i rozgniewany odwrocilem się i zobaczyłem starszą Panią w bardzo podeszłym wieku, która miała założoną błękitną, wyjazdowa koszulkę z tamtego sezonu na sobie. Z uśmiechem na twarzy zaczęła mi poprawiać niedokładnie założoną przeze mnie bluzę. Widok tej koszulki na tej kobiecie zapamiętam do końca życia, a zdarzenie to pokazało mi jak ważny jest ten klub dla niemal wszystkich ludzi w Barcelonie i jaką miłością go dążą. Ile jest tam radości, pasji i życzliwości względem siebie podczas wspólnego kibicowania. Nie ważne czy jesteś Katalonczykiem czy Polakiem czy masz 27 czy 87 lat to Barcelona łączy a nie dzieli. Zobaczyłem wtedy, że można kibicować inaczej niż do tego do czego byłem przyzwyczajony w Polsce. Dla mnie to był wyjątkowy moment. Nie wiem czy nie bardziej wyjątkowy, niż uslyszany hymn ligi mistrzów na Camp Nou i zobaczenie Ronaldinho, Eto, Henry czy młodego Messiego. Dlaczego? Bo naprawdę zobaczyłem, poczułem i doświadczyłem tego, że Barcelona to coś więcej niż klub.
Komentarz usunięty przez użytkownika

2004/2005
Wyjazd
Początki mojego kibicowania. Dostałem od mamy koszulkę kupioną w sklepie z używaną odzieżą z logo Barcelony i nazwiskiem Eto na plecach.
Jako dzieciak nie chciałem na ogół rzeczy z "lumpa", ale w tym przypadku nie przeszkadzało mi to.
Nawet używana miała dla mnie dużą wartość. Nosiłem ją z dumą i grałem w niej na zajęciach w-f.

2005/2006
Dom
Jest to ostatni sezon w którym na naszych koszulkach nie widniało logo sponsora.

Sezon 2005/2006
Dom
Ten czas wyczekiwany był przez długie lata. FC Barcelona odzyskała po wielu trudnych bezowocnych sezonach wymarzony puchar Ligi Mistrzów. Trykot ten stał się symbolem "nowego". Widząc koszulkę z tego roku uśmiecham się, od razu kojarzy mi się Ronaldinho i przywrócona w tamtym okresie magia. Kolekcja Nike 90 była niesamowicie dobrze dopracowana, piłki, buty, podobnie koszulki. Pamiętne z tego czasu są żółte wstawki, które w genialny sposób kontrastowały i rzucały świeżości na projekt. Całość spięta katalońską flagą umieszczoną na karku.
Zdecydowanie najlepiej wykonany projekt.

Pozdrawiam.

Sezon 19/20
Dom
Jeden z moich bliskich znajomych jest wielkim fanem Realu Madryt a co za tym idzie jest moim kibicowskim wrogiem nr 1. Często sobie docinamy i wypominamy różne anegdodki dot. wygranych/przegranych. Prócz piłki nożnej mój kumpel uwielbia ... SZACHY , tak szachy , gry której nie rozumie ale z uporem osła chcę z Nim wygrać . Otóż na Jego urodziny kupiłem mu owa koszulkę FCB, która skojarzyła mi się z plansza do szachów i ciekawym , "wrednym" pomysłem na upominek. Dorzuciłem również zestaw pionków i mogliśmy zacząć Nasza batalię . Kumpel , gdy zobaczył owa koszulkę zaśmiał się , ale stwierdził , że nigdy jej na e założy . Może jak w końcu ogram go w szachy .

P. S. Kazda koszulka ma w sobie indywidualna historię , wspomnienia radości czy smutku . Ważne , że łączy Nas kibiców Herb i miłość do drużyny . Pzdr . VeB .

Sezon 13/14
Wyjazd
Zdecydowanie najładniejsze koszulki Blaugrany. Owy pasiak w kolorach żółto-czerwonych bardzo mocno nawiązuje do pochodzenia,czyli barw flagi katalońskiej. Koszula bardzo mocno indentyfikowała sie z pochodzeniem, co w moim odczuciu jest bardzo ważne, co można zauważyć w kolorach opaski kapitańskiej. Z tyłu logo UNICEF, który bardzo bardzo długo był jedynym logiem naszych trykotów.

2008/2009
wyjazd

Koszulka budząca chyba najlepsze i najbardziej emocjonalne wspomnienia wśród wielu cules. Zdobyty tryplet, całkowita dominacja w Lidze, fantastyczne tridente - Henry, Eto'o, Messi, a przede wszystkim ten piękny i niezapomniany mecz na Stamford Bridge w półfinale Ligi Mistrzów i bramka-marzenie wymodlona przez każdego cule na świecie. To właśnie tę koszulkę zrzucił z siebie zawsze nad wyraz spokojny Andres Iniesta w szale radości, po czym utonął w objęciach całej drużyny, łącznie z członkami sztabu trenerskiego.
Aż się łezka w oku kręci...

2015/2016
Wyjazd

Na tej koszulce jest wszystko! Jest nawiązanie do tego skąd pochodzimy, jakie mamy idee, po prostu MES QUE UN CLUB! Uwielbiam, gdy koszulka obrazuje jaką silną społecznością jest BARCA, że to nie tylko klub, nie tylko piłkarze czy zarząd, ale wszyscy ludzie, którzy budowali, budują i będą budować tę markę, tę społeczność, by była coraz silniejsza, to miejsce, z którego pochodzimy, wartości, tradycje, które prezentujemy. Nie ważne, czy wygrywamy, czy przegrywamy, ważne, że zawsze jesteśmy razem i zawsze silni. Tots units fem força!

2014/2015
Dom
Koszulka z tego sezonu to tradycyjne pionowe pasy i wstawka w kształcie trójkąta z senyery na froncie. Ten sezon to kolejny moment w historii nowoczesnej FC Barcelony który zapisał się złotymi zgłoskami na jej kartach - drugi tryplet i pierwsza drużyna, która tego dokonała, wspaniała gra tridente MSN, która siała postrach w Europie ale i również ostatni sezon na światowym poziomie naszego Generała - Xaviego

2003/2004
Wyjazd

Myślę że to bezdyskusyjnie najważniejsza/najładniejsza koszulka XXI wieku. Dlaczego? Ponieważ 16/11/2003 w meczu z Porto debiutował mały człowiek z Argentyny dzięki któremu nasza gablota pucharów rozrosła się do niesamowitych rozmiarów. Największy czarodziej wszech czasów. Wtedy zaczęła się historia jego Barcelony.

2010/11
Dom
Najpiekniejsze stroje, przywodzą na myśl piękny okres Barcelony, wspaniały finał z ManUTD. To była moja pierwsza oryginalna koszulka Barcy, Mam do niej wielki sentyment i teraz po latach, kiedy juz troszkę się "skurczyła" dalej jest moim pierwszym wyborem, za równo estetyka wykonania, super dobrane proporcje barw i ten żółty kołnierzyk idealnie pasuje. Poza tym sentyment w postacie pieknych wspomnień związanych z Barceloną jak również prywatnie pięknych wspomnień :D (po przegranym meczu Realu Madryt w lidze mistrzów, dnia następnego, w ramach złączenia się w bólu z całym Madritismo, z dumą założyłem koszulkę Barcy) ;)

2008/09
Dom
Za jasny, prosty przekaz, z charakterem, tradycją, bez zbędnych udziwnień w celach zarobkowych. Za to, ze odzwierciedlała całą ideę, jaka towarzyszyła klubowi.

Sezon 05/06
Dom
Prawdziwy piękny klasyk.

2013/2014
Wyjazd: czarna z żółtymi lampasami.
W 2013 roku moja była partnerka zaszła ze mną w ciążę a rok później urodził mi się syn któremu dałem na imię Wiktor po bramkarzu Valdesie .
Sezon nie udany ale narodziny dziecka najpiękniejszy okres w moim życiu.
Właśnie wtedy kupiłem koszulkę o której wspomniałem wyżej . Lubię ja nałożyć przy okazji i meczu a także kiedy jadę do synka.

Sezon 12/13
Dom
W tej koszulce oświadczyłem się mojej narzeczonej - obecnej żonie, również fance Barcy. Dlatego do tej koszulki mam największy sentyment i najlepsze wspomnienia ;)

Sezon 2006/2007
Dom
Sezon gdzie nie wyszlo nam nic zdobylismy tylko copa del rey ale tego nigdy nie zapomne jak gral tam wirtuoz w tamtych czasach Ronaldinho magia pilki cos pieknego

Sezon
2008/2009
Koszulki dom.
Niesamowity sezon w którym wygraliśmy wszystko co możliwe pokazując wielka dominację w Europie i na świece. Pep Guardiola twórca tego sukcesu , genialny trener i dobry kumpel w szatni. Był dla piłkarzy prawdziwym wodzem. Barca grająca wspaniały futbol szokowała wszystkich wymieniając setki podań i grając tiki take nie dawali szans rywalom i nawet wielcy wrogowie Barcelony patrzyli na mecze Dumy Kataloni z wielkim podziwem. 2-6 na Bernabeu to najlepsze podsumowanie całej ery Pepa Guardioli i prawdopodobnie najpiękniejszej i najmocniejszej wersji Barcy. Życzę sobie i wszystkim kibicom żebyśmy jeszcze oglądali tak potężna Barcelona.
Dodam jeszcze tylko jedno.
VEB !!!

08/09 z 21 wieku. LECZ najlepsza jest z 1998 :)
dom
NAjbardzie nawiazuje do pierwszych koszulek fc Barcelony , wygrana lg mistrzów, gol Miessiego , ale dla mnie najlepsza jest z roku1998 Od tego momentu pamiętam, moja historie z Barcelona pasy w wzdłuż koszulki herb na środku klatki , czasy wchodzącego do składu Xawiego , zaraz po erze drem team , podobne koszulki tylko bez herbu . A potem era wielkich zawodników Patrick Kluivert, Luis Enrique,Vítor Baía, Christo Stoiczkow, Fernando Couto, Laurent Blanc, Rivaldo,Fábio Rochemback, Javier Saviola, Philippe Christanval i Patrik Andersson, Pep Guardiola, Emmanuel Petit .a potem nowa era Víctor Valdés, Andrés Iniesta.i po koleji Thierry Henry , Puyolem, ,Deco, Henrik Larsson, Samuel Eto’o, Ludovic Giuly. RONALDINCHO aż do Mesiego. bardzo dużo gwiazd światowych i naszych klubowych . Wielcy zawodnicy , wielkie trofea kazdy kibic barcy reszte histori juz zna ,od tego roku sie to zaczelo młody Xawi(Generał) pod trenerskim okiem Louis Van Gaal z Pepem i enriq w skladzie , zaczyna wielka kariere dochodzi Poyol inesta , Valdes , wirtuoz RONALDINHO . stery przejmuje REJkard i nastepni Pep wygrywa wszytsko***TITO VIlanowa ** Lusis enrike to samo co Pep miedzy czasie kształtuje sie WIELKI MESI .!!!! Bareclona to wielki klub od zawsze ale dla mnie od tej koszulki zaczyna sie filozofia ktora trwa do dziś i nam kibcom wspolczesnym sie najbardziej podoba . TIki taka ViscA EL BARCA . 100 % posiadania pilki :) mimo iz na plecach mam tatuaż z dzueckiem w koszulce z roku 2014 to ta dla mnmie jest najwazniesza :)

2015/2016
Wyjazdowe- Żółte koszulki z sereną na plecach i niebieskie spodenki
Świetny komplet szczególnie mi się podobał. Pamiętam że właśnie w tamtym sezonie Luis Suarez był Królem Strzelców i zgarnął Złotego buta i ten dublet w słynnym 4-0 z Realem chociaż wtedy grali w domowych.

2019/2020
Trzeci komplet
Koszulka z fajną, czasową kolorystyką. Wzorowana na koszulkach ery Dream Teamu, z czasów całkiem tłustych dla FC Barcelony. Dodatkowo nawiązuje do okresu w którym Blaugrane reprezentowali tacy zawodnicy jak legendarni: Koeman, Stoichkov, Guardiola, Laudrup. Miej taką koszulkę i niech nadejdą dla Ciebie tłuste czasy.
SZTOS

2015/16
Dom
- Fakt, że w tych koszulkach osiągnęliśmy (tylko albo aż) dublet...
Wielu krytykowało ale wygranie dubletu w koszulkach, które pojawiły się pierwszy raz w historii klubu - Bezcenne...
Poziome pasy - co to za zmiana, co to za rewolucja...?
Okazało się że można.
Okazało się że w tej właśnie koszulce, znienawidzony prze wielu Neymar wykonał rondo w meczu z Villarealem, zbliżone do cudownego pierwowzoru R10...
Okazało się że nasz super snajper El'Pistolero w tym właśnie trykocie pierwszy raz w historii swoich występów w FCB zdobył tytuł króla strzelców La Liga z 40 golami na koncie i tym samym stał się również zdobywcą Złotego Buta...
Mówcie co chcecie - każdy ma prawo do swojego zdania...
Ale ja osobiście z ogromną przyjemnością przywdziewam tę jedyną w historii koszulkę oglądając każdy mecz najlepszego klubu na świecie...
Visca El Barca...!!!

2014/15
dom

Ostatni raz wygrana LM przez Barce
W finale z Juve (3:1 dla nas) grali właśnie w tych koszulkach .
Pożegnanie naszej legendy
Xaviego:(
Wiele zdjęć tria MSN właśnie w tej koszulce oraz to zdjecie z pucharem LM Neymara z opaska na glowie 100%JESUS
A to wszystko właśnie w tej koszulce:))

- 2019/2020
- dom
Koszulka ta, będąc znamiennym zerwaniem z tradycją pionowych pasów, wpasowała się doskonale w realia (bądź co bądź dopiero rozpoczętego) sezonu. Na nic zdały się próby porównywania tegoż wzoru do widoku stolicy Katalonii z lotu ptaka - w to i tak nikt nie wierzył. Nikt nie wiedział o co chodzi, dlatego wiadomo o co chodziło. Chorwacjo-Barcelona to chwyt marketingowy, który niechcący stał się symbolem. Symbolem gry w kratkę.

2008/2009
Dom
Ostatni sezon Barcelony w koszulkach bez reklamy, magicznie grający Ronaldinho i wygraną w lidze mistrzów ☺

- 2008/09
- dom
- ta prosta koszulka domowa, składająca się z dwóch pasów, na zawsze będzie kojarzyć mi się z pogromem na Bernabeu 2-6, cudownym Pique i upokorzeniem Realu Madryt na własnym stadionie. Mam nadzieję, że z okazji nieszablonowego wzoru koszulek na obecny sezon, wynik meczu z odwiecznym rywalem będzie równie korzystny jak dziesięć lat temu!

- 2008/2009
- dom
- Koszulka ta podoba mi się najbardziej, ponieważ jest piękna w swojej prostocie. Po wielu latach gry w granatowo-bordowe pasy Barcelona zdecydowała się wrócić do korzeni. I tak, kilka pasów zastąpiły dwa: jeden granatowy i jeden bordowy - tak jak to miało miejsce w 1899 roku. Moim zdaniem koszulka ta wyróżniała się na tle koszulek rywali Barcelony. Wiele drużyn występowało w pasiastych strojach, natomiast taki projekt koszulki był oryginalny. Sezon 2008/2009 był jednym z ostatnich sezonów, w których Blaugrana występowała bez loga sponsora na koszulce. Logo UNICEFu na trykocie z tamtego sezonu od razu przypomina motto klubu: Més que un Club. To także miało duży wpływ na wybór właśnie tej koszulki. Oprócz względów estetycznych wpływ na mój wybór miały też oczywiście wspomnienia jakie ta koszulka niesie ze sobą. Pierwszy piłkarz, który przychodzi mi na myśl gdy widzę tę koszulkę to Thierry Henry. Od razu przypominają się piękne bramki jakie francuz zdobywał grając w niej. Koszulka ta jest dla mnie symbolem początku kolejnej złotej ery FC Barcelony - ery Guardioli i ery tiki-taki. Wygrany tryplet i wspaniałe trio Messi, Eto'o i Henry sprawiły, że sentyment do tej koszulki pozostanie na zawsze.

-2008/2009
-dom
Sama koszulka bardzo prosta, projekt może wydawać się wręcz banalny. Rzeczywiście za bardzo nie musieli się napracować żeby wymyślić coś takiego. Wtedy jeszcze często chodziłem z mamą na plac, żeby kupić jakieś "nowe ubrania". Często koszulki wyglądały właśnie tak, czyli połowa była w jednym kolorze a druga połowa w innym. Było to w marcu, poranki były jeszcze bardzo zimne a ja za namową mojej mamy wstałem rano, żeby jeszcze z zaspanymi oczami udać się z nią na małe zakupki. Gdy trochę się już rozbudziłem i biegałem między straganami w poszukiwaniu jakiego cudeńka, ZOBACZYŁEM JĄ :O Czerwono-granatowa koszulkę, która leżała przykryta sterta innych starych ubrań. Pobiegłem do niej szybciej niż Usain Bolt w biegu na 100m i rzuciłem się na nią niczym Conor McGregor na swoich przeciwników. Po chwili była już moja :D Kosztowała całe 50 zł !! Na początku nawet nie wiedziałem, że to koszulka mojej kochanej Barcelony. Po prostu myślałem o tym że będę miał w czym biegać po naszym wspaniałym boisku z namalowanymi bramkami. Wróciłem do domu cały w skowronkach. Od razu ja założyłem i poszedłem pochwalić się tacie... a tata wybuchnął śmiechem :( Śmiał się z nas co to my za koszulkę kupiliśmy, przecież sam był wielkim fanem wspaniałego REALU MADRYT. Ja się tym nie przejalem i poszedłem grać na dwór w piłkę z kolegami. Czułem się jakbym latał po tym boisku, jakbym dzięki tej koszulce był po prostu zaczarowany. Tu dziureczka, tu dziureczka, tutaj jakieś golazo. Niczym Ronaldinho za swoich najlepszych czasów. Od razu dostałem +20 do wszystkich umiejętności. W przeciągu następnych tygodni dowiedziałem się kilku rzeczy o mojej ukochanej drużynie, o historii, trenerze, fizlofii. I w końcu nadszedł ten dzień... 27 MAJ 2009...DZIEŃ W KTORYM WSZYSTKO SIE ZMIENIŁO. Razem z tatą usiedliśmy przed telewizorem i zapieliśmy pasy. Ja wpatrzony w telewizor w swojej cudownej (lekko smierdzacej juz koszulce)a szczególnie w małego Argeńtyńczyka, któremu z łatwością przychodziło wszystko. Tata z lekkim uśmiechem widząc dobry początek MU. Jednak szybko mu ten uśmieszek zmazał z twarzy wspaniały Eto :D Potem nadeszła 70 minuta meczu...fenomenalne podanie naszego generała wykorzystał malutki Argeńtyńczyk i przypieczetował zwycięstwo ;) Z tamtego momentu najbardziej zapamiętam słowa taty "On będzie najlepszy na swiecie" Wszystko zaczęło się od tej koszulki i wybór był banalny, kto wie może gdybym zobaczył wtedy koszulkę Realu właśnie zastanawiałbym się jak to jest zdobyć tryplet ( Tak cudowne uczucie ;) ). Jednak tak się wszystko zaczęło i trwa aż do teraz a mały Leo dalej oczarowuje mnie za każdym razem swoimi zagraniami a ja czekam na każdy kolejny mecz Blaugrany :)
Ps. Tata dalej jest kibicem Realu i tego już raczej nie zmienię.

-2014/2015
-dom
Kibicuje od 2006 roku, kiedy Ronaldinho zaraził mnie magiczną grą... Jednak wybrany sezon był wyjątkowy. W składzie wciąż legendy takie jak Iniesta, Xavi. Prosty i tradycyjny krój, wzór koszulek, które były od samego powstania klubu. To był szczęśliwy czas dla Barcelony, która zdobyła tryplet, Leo Messi z złotą piłką, król strzelców LM, Asyst LM oraz Primera División
a także Copa America i tak można wymieniać. Ten sezon był magiczny no i ten przypadek, że Barcelona w PK i LM pokonuje 3:1. Luis Enrique pierwszy sezon i zgarnięcie 3 najważniejszych tytułów. Na pewno zostanie na długo w pamięci sezon 2014/2015 ze względu na sukcesy. Oby taki sezon znów mógł się powtórzyć.

2010/11
Dom
Według mnie jest to najładniejsza koszulka, ponieważ składa się z granatowo-bordowych pionowych pasów oraz kilku żółtych wstawek. Całość dopełnia napis "Unicef" wraz z logiem organizacji. Sezon ten był wspaniały, a na widok tej koszulki od razu przychodzi mi na myśl ligowe El Clasico rozgrywane na Camp Nou. Cristiano Ronaldo przed meczem dyskredytował siłę Barcelony, która w poprzedzającej kolejce wygrała 8:0 z Almerią, mówiąc: "Zobaczymy czy w poniedziałkowym meczu z nami strzelą chociaż połowę tych goli." CR7 wywołał wilka z lasu i wielka drużyna Pepa Guardioli zdemolowała odwiecznego rywala pakując mu "manitę". Mecz ten był doskonały pod każdym aspektem, a prawdziwą "truskawką" na torcie była uniesiona dłoń Gerarda Pique po piątym golu FC Barcelony.

- sezon 10/11
- koszulka domowa
Moją ulubioną jest ta z tego okresu w którym zakochałem się w piłce nożnej i zwłaszcza FC Barcelonie. Pomijając fakt że nie śledziłem piłki tak szczególnie jak teraz bo byłem małym chłopcem to kibicowałem drużynie Pepa Guardioli z całych sił oddawałem serducho do okrzyków i do ostatnich minut oglądałem mecz z pasją i z odczuwalnym stresem przed groźną akcją rywala w finale ligi mistrzów-Man Utd. Barcelona dla mnie od tamtego momentu gdy wygrała z United jest czymś czego nie jest w stanie opisać słowami żaden kibic swojej ukochanej drużyny. Mam nadzieję że najwspanialsza osoba z tego klubu Messi będzie grał jak najdłużej bo kiedy on razem z Cristiano zejdą ze sceny każdy będzie się po prostu dziwnie czuł, tak nieswojo, bez nich będzie każdemu z nas ciężko.

2008/09
Wyjazd
Ta koszulka jest perfekcyjna pod każdym względem. Żółte koszulki dość często pojawiały się jako koszulki meczowe FC Barcelony, mimo młodego wieku kojarzą mi się ze szczęśliwymi sezonami, sięgając ery Johanna Cruyffa, przez czasy Ronaldinho, po ten historyczny sezon z niedoświadczonym trenerem, który stworzył potwora. Mimo niezbyt częstego noszenia, zapadły w pamięć niektóre mecze, a chyba najbardziej zapamiętane zostało Iniestazo z komentarzem Pana Szpakowskiego(pamiętam jak wszystkich w domu zbudziłem). Granatowo-bordowy pasek podkreślający herb, UNICEF zamiast sponsora oraz treść hymnu nadrukowany na koszulce stworzyły koszulkę nie do podrobienia.

- 2019/2020
- dom
- Przede wszystkim ta koszulka jest dla mnie najlepsza ponieważ symbolizuje ona silną więź pomiędzy Ernesto Valverde i Ivanem Rakiticiem. Kojarzy się z widowiskowym, efektownym oraz efektywnym ofensywnym futbolem, którego zwolennikiem jest nasz wspaniały trener. Widząc ją od razu przed oczami mam podtrzymywanie już prawie 120 letniej, pięknej tradycji klubu, w którym od zawsze dominowały "pasy" na koszulkach. Dla mnie symbolizuje ona również niesamowitą chęć stawiania na wychowanków z La Masia.
Dzięki tej filozofii nie musieliśmy płacić wielu milionów za takie perełki jak Dembele, Griezmann czy de Jong. Napawa mnie to optymizmem oraz chciałbym dumnie nosić tą cudowną szachownicę na piersi, tak bardzo jak Neymar, a nawet bardziej.

-2018/2019
-Domowa
-chociaż Barcelonie kibicuje od 2008, ta koszulka ma dla mnie największa warotosc, pierwszy raz byłem na meczu, koszulka kupiona pod stadionem dzisiaj wisi w szafie, a w drugiej biega mój syn. Naprawdę super wyglada.