Zgoda FC i FCBarca.com grają razem i ogłaszają konkurs!

Redakcja

8 października 2019, 16:36

232 komentarze

Bardzo miło nam poinformować, że nowym partnerem FCBarca.com został sklep piłkarski Zgoda FC.

Dzięki współpracy nasza społeczność otrzymała od sklepu rabat na wszystkie produkty związane z FC Barceloną. Cena każdego produktu przy użyciu kodu FCBARCA zostanie obniżona o 10%. Warty podkreślenia jest fakt, że kod działa również na produkty już przecenione i "wyłączone z rabatu", czyli dosłownie na WSZYSTKO.

Wszystkie produkty dla fanów FC Barcelony znajdziecie tutaj: http://bit.ly/rabat_fcbarcacom - korzystajcie z tego odnośnika. Pamiętajcie również o możliwości personalizacji zakupionej koszulki.

***

To nie wszystko! Na dobry początek współpracy proponujemy Wam również konkurs, w którym do wygrania jest koszulka Barcelony Breathe Stadium z obecnego sezonu (w przypadku, gdy towar będzie niedostępny, zwycięzca wybierze nagrodę o podobnej wartości) ufundowana przez sklep Zgoda FC. Co trzeba zrobić, by ją wygrać?

W komentarzu pod tym artykułem napisz, która meczowa koszulka FC Barcelony z XXI wieku podoba Ci się najbardziej, i uzasadnij dlaczego. Wybierzemy najlepszą i najbardziej kreatywną odpowiedź, a jej autora nagrodzimy jak wyżej.

Format odpowiedzi to:

- sezon
- dom/wyjazd
- uzasadnienie

Na przykład:

- 2005/06
- dom
- tekst uzasadnienia

Konkurs trwa do czwartku, 10 października do godziny 23:59. Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi w poniedziałek, 14 października. Każdy użytkownik może udzielić odpowiedzi tylko raz. Zachęcamy do udziału i zaznaczamy, że oczekujemy ciekawych i nieszablonowych komentarzy. Liczymy na Waszą kreatywność, więc warto zastanowić się nad ciekawym uzasadnieniem. Powodzenia!

Przy okazji nie zapomnijcie o polubieniu profilu Zgoda FC na Facebooku. Warto to zrobić, gdyż często pojawiają się tam informacje dotyczące asortymentu kibica i aktualnych promocji.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Żadna, w ogóle nie zwracam uwagi na koszulki. Gdzie podać adres do wysyłki?

2001/2002
Dom
Glownie dlatego, ze wiaze sie z ta koszulka smieszna historia. Otoz jako maly chlopiec potrafilem siedziec przed telegazeta godzinami, aby na str 820 sprawdzac wyniki live Barcy, oczywiscie w tej koszulce, z tego sezonu. Jednak dnia w ktorym ja dostalem od ojca, nie zapomne nigdy. Moj tata pracowal na budowie i jak wiadomo, piatek-wyplata wiec mozna pozwolic sobie na kilka piwek. No i tego wieczoru, ojciec wrocil bardzo pozno. Zawsze bralo go na wyrzuty sumienia za to, ze sie napil, i tego wieczoru postanowil dac mamie prezent. Wrocil caly pokaleczony, we krwi (nie, nie bil sie, zrywal roze z pobliskiego ogrodka), i brudny (pewnie gdzies upadl :p). Dal mamie bukiet dzikich roz, a dla mnie koszulke Barcy, o dziwo, koszulka byla czysciutka widac, ze zalezalo mu, aby jak najszybciej ja dla mnie dostarczyc. To poswiecenie mojego ojca, uwazam ze bylo niesamowite, dlatego mamogromny sentyment do koszulki z tego sezonu i zawsze, gdy ja widze przed oczami mam ta sytuacje :)

1996
Dom
Wtedy wygrałem swój pierwszy plakat na którym był Christo Stoiczkov, od tamtej pory kibicuje FcB a tamta koszulka to takie mini marzenie

2014/15
dom

Ostatni raz wygrana LM przez Barce
W finale z Juve (3:1 dla nas) grali właśnie w tych koszulkach .
Pożegnanie naszej legendy
Xaviego:(
Wiele zdjęć tria MSN właśnie w tej koszulce oraz to zdjecie z pucharem LM Neymara z opaska na glowie 100%JESUS
A to wszystko właśnie w tej koszulce:))

2001/2002 (ale chyba też i w 2003)
wyjazd
Piękna i jedyna w swoim rodzaju złota koszulka z pionowym pasem na środku. Koszulki z ostatnich kilkunastu lat kojarzą się z mniejszymi lub większymi sukcesami F.C Barcelony, ale prawie zawsze dobrze i zwycięsko. Jednak nie zawsze tak było. Początek XXI wieku nie był obfity w sukcesy. Kojarzy się bardziej z nietrafionymi transferami, roszadami trenerskimi i nieustanną huśtawką nastrojów. Ale to czasy kiedy na dobre zakochiwałem się tym klubie. Czasy kiedy Rivaldo i Kluivert w złotych wyjazdowych trykotach gryźli piach żeby ten klub odzyskał dawny blask. Czasy kiedy ciągle wierzyliśmy w wybuch talentu Riquelme i Savioli. Czasy kiedy zdrada była niewybaczalna, bo ten herb to coś więcej niż tylko znaczek na koszulce. Czasy kiedy wynik sprawdzało się na telegazecie, a nie w smartfonie . Ale także czasy kiedy Wisła Kraków potrafiła nam strzelić 3 bramki. Właśnie w tych koszulkach :). I zawsze jak spojrzę na nią w swojej kolekcji to jeszcze bardziej doceniam te czasy, które zaczęły się kilka lat później i trwają do dziś. Złote Czasy!!

- 2003/2004
-dom

- Zanim podzielę się z Wami Moimi przemyśleniami chciałem powiedzieć, że wszystkie Wasze odpowiedzi się naprawdę fajnie czytało.
Miło jest poznać historię Osób które nie tylko współtworzą "Rodzinę" fcbarca.com
Wszyscy Razem tworzymy Rodzinę F.C.Barcelona!

Moja historia zaczęła się w wieku 6lat.
Wtedy właśnie Tata zabrał mnie na pierwszy trening do klubu piłkarskiego.
Zawsze powtarzał, że sport uszlachetnia, uczy pokory i szacunku.
Już wtedy wpajał mi czym jest slogan "Mes que un club"!
Kiedy miałem 13 lat Rodzice zabrali mnie na wakacje... (Nie muszę chyba mówić gdzie? :) )
Barcelona jako miasto była piękna, ale mnie w tam czasie interesowała tylko jedna atrakcja! CAMP NOU!
Zwiedzałem stadion z zapartym tchem, ale najlepsze miało dopiero nadejść !
Na pamiątkę tego "wydarzenia" Tata kupił dwie koszulki.. Dla Siebie i dla mnie.
Zapytacie: no dobra, ale gdzie to uzasadnienie?!
Już Wam mówię:
Choć piłkarsko był to trudny okres dla Barcelony Tata wręczając mi koszulkę powiedział:
"Pamiętaj, że prawdziwa Miłość to nie ta dla zalet, lecz pomimo wad!"

Choć tytuły oczywiście były ważne to jednak wartości niesione przez klub i styl grania Barcy był dla niego dużo ważniejszy!

Ta koszulka z sezonu 2003/04 ma dla mnie ogromną wartość sentymentalną!!

- 2010/2011

- Dom

-

Trykot ten najbardziej wyjątkowy był,

gdyż Barca swych rywali obróciła w pył

Na swej drodze przeciwników potężnych miała,

lecz poddawać się Blaugrana nie zamierzała

Wrogiem numer 1 Los Blancos byli klasycznie,

a ich liderem stał się Portugalczyk Mourinho uzdolniony taktycznie,

,,The Special One'' bo tzw. zwyciężył z Barcą niestety,

eliminując ich z Ligi Mistrzów i gasząc jak pety

Prowadził wtedy Inter Mediolan ku chwale,

po czym przeprowadził się do Madrytu w zwyciężania zapale

Pierwsze starcie odwiecznych wrogów trzymało kibiców w napięciu,

aczkolwiek to Messi i spółka policzyć mogli do pięciu

Duma Katalonii odniosła triumf ogromny,

pokazując Mourinho że jego plan bardzo nieudolny

Na wiosnę los skojarzył drużyny obie,

stawiając ich w Tormencie naprzeciwko sobie

Cztery mecze przyszło rozegrać zwaśnionym stronom w krótkim czasie,

walcząc o chwałę, prestiż i wyższość w pełnej krasie

Ostatecznie to Barcelona okazała się lepsza w maratonie,

Zdobywając La Liga i Champions League w koronie

Real Madryt został tak naprawdę z kwitkiem odprawiony,

choć Puchar Króla przez ,,Białych'' został przywłaszczony

W ostatnim meczu sezonu rywal stanął przed Barcą inny,

i był nim Manchester Sir Alexa silny jak nigdy

Finał był to najlepszy jaki za życia widziałem,

a zasługa w tym Messiego, przez niego płakałem

Argentyńczyk mecz rozegrał wprawdzie niesamowity,

dryblując, podając, strzelając, będąc jak wąż jadowity

Barca Guardioli na olimp piłkarski wówczas się wdarła,

przez co wszystkich kibiców od wrzasków bolały gardła

Dowodem na to są słowa Fergusona doprawdy,

z którymi polemizować nikt nie da rady.

@zdrowyrozsądek
Nie zwróciłem uwagi :/
Trudno i dzięki za info, a ta koszulka i tak mi się najbardziej podoba :)

Sezon 19/20
Dom
Jeden z moich bliskich znajomych jest wielkim fanem Realu Madryt a co za tym idzie jest moim kibicowskim wrogiem nr 1. Często sobie docinamy i wypominamy różne anegdodki dot. wygranych/przegranych. Prócz piłki nożnej mój kumpel uwielbia ... SZACHY , tak szachy , gry której nie rozumie ale z uporem osła chcę z Nim wygrać . Otóż na Jego urodziny kupiłem mu owa koszulkę FCB, która skojarzyła mi się z plansza do szachów i ciekawym , "wrednym" pomysłem na upominek. Dorzuciłem również zestaw pionków i mogliśmy zacząć Nasza batalię . Kumpel , gdy zobaczył owa koszulkę zaśmiał się , ale stwierdził , że nigdy jej na e założy . Może jak w końcu ogram go w szachy .

P. S. Kazda koszulka ma w sobie indywidualna historię , wspomnienia radości czy smutku . Ważne , że łączy Nas kibiców Herb i miłość do drużyny . Pzdr . VeB .

2003/2004
Wyjazd

Myślę że to bezdyskusyjnie najważniejsza/najładniejsza koszulka XXI wieku. Dlaczego? Ponieważ 16/11/2003 w meczu z Porto debiutował mały człowiek z Argentyny dzięki któremu nasza gablota pucharów rozrosła się do niesamowitych rozmiarów. Największy czarodziej wszech czasów. Wtedy zaczęła się historia jego Barcelony.

Sezon 12/13
Dom
W tej koszulce oświadczyłem się mojej narzeczonej - obecnej żonie, również fance Barcy. Dlatego do tej koszulki mam największy sentyment i najlepsze wspomnienia ;)

Sezon
2008/2009
Koszulki dom.
Niesamowity sezon w którym wygraliśmy wszystko co możliwe pokazując wielka dominację w Europie i na świece. Pep Guardiola twórca tego sukcesu , genialny trener i dobry kumpel w szatni. Był dla piłkarzy prawdziwym wodzem. Barca grająca wspaniały futbol szokowała wszystkich wymieniając setki podań i grając tiki take nie dawali szans rywalom i nawet wielcy wrogowie Barcelony patrzyli na mecze Dumy Kataloni z wielkim podziwem. 2-6 na Bernabeu to najlepsze podsumowanie całej ery Pepa Guardioli i prawdopodobnie najpiękniejszej i najmocniejszej wersji Barcy. Życzę sobie i wszystkim kibicom żebyśmy jeszcze oglądali tak potężna Barcelona.
Dodam jeszcze tylko jedno.
VEB !!!

- 2019/2020
- dom
Koszulka ta, będąc znamiennym zerwaniem z tradycją pionowych pasów, wpasowała się doskonale w realia (bądź co bądź dopiero rozpoczętego) sezonu. Na nic zdały się próby porównywania tegoż wzoru do widoku stolicy Katalonii z lotu ptaka - w to i tak nikt nie wierzył. Nikt nie wiedział o co chodzi, dlatego wiadomo o co chodziło. Chorwacjo-Barcelona to chwyt marketingowy, który niechcący stał się symbolem. Symbolem gry w kratkę.

2008/09
Wyjazd
Ta koszulka jest perfekcyjna pod każdym względem. Żółte koszulki dość często pojawiały się jako koszulki meczowe FC Barcelony, mimo młodego wieku kojarzą mi się ze szczęśliwymi sezonami, sięgając ery Johanna Cruyffa, przez czasy Ronaldinho, po ten historyczny sezon z niedoświadczonym trenerem, który stworzył potwora. Mimo niezbyt częstego noszenia, zapadły w pamięć niektóre mecze, a chyba najbardziej zapamiętane zostało Iniestazo z komentarzem Pana Szpakowskiego(pamiętam jak wszystkich w domu zbudziłem). Granatowo-bordowy pasek podkreślający herb, UNICEF zamiast sponsora oraz treść hymnu nadrukowany na koszulce stworzyły koszulkę nie do podrobienia.

- 2019/2020
- dom
- Przede wszystkim ta koszulka jest dla mnie najlepsza ponieważ symbolizuje ona silną więź pomiędzy Ernesto Valverde i Ivanem Rakiticiem. Kojarzy się z widowiskowym, efektownym oraz efektywnym ofensywnym futbolem, którego zwolennikiem jest nasz wspaniały trener. Widząc ją od razu przed oczami mam podtrzymywanie już prawie 120 letniej, pięknej tradycji klubu, w którym od zawsze dominowały "pasy" na koszulkach. Dla mnie symbolizuje ona również niesamowitą chęć stawiania na wychowanków z La Masia.
Dzięki tej filozofii nie musieliśmy płacić wielu milionów za takie perełki jak Dembele, Griezmann czy de Jong. Napawa mnie to optymizmem oraz chciałbym dumnie nosić tą cudowną szachownicę na piersi, tak bardzo jak Neymar, a nawet bardziej.

Sezon: 2014/15
Koszulka Domowa.

Koszulka z sezonu 2014/15 jest tą która zdecydowanie najbardziej podoba mi się w XXI wieku. Po raz pierwszy w historii klubu Katalońska flaga pojawiła się z przodu koszulki i świetnie prezentowała się jako kołnierzyk. Koszulka ta miała odważniejsze i szersze pasy w ciemniejszych odcieniach czerwieni i błękitu które to w połączeniu z flagą Senyery świetnie prezentowały się jako całość. Na karku znajdowała się niewielka wszywka zawierająca motto klubu ''Mes Que un Club'' oraz rok założenia 1899.

Sezon 2000/01
Domowa
Koszulka z nazwiskiem pierwszego idola-Patricka Kluiverta.Koszulka która zapoczątkowała miłość do nieznanego do tamtej pory klubu.Dla 6 latka jest to początek drogi z piłką która trwa do dzisiaj ,a zapewne będzie trwać do końca życia.

2017/2018
Dom
Co prawda jest to dość "świeża" koszulka, gdyż była ona noszona przez naszych wspaniałych gladiatorów niecałe 2 lata temu, lecz mimo to ma ona już teraz dla mnie bardzo sentymentalne znaczenie.

Dlaczego?

Dlatego, że jedna z takich koszulek, a konkretnie z numerem "15" dostąpiła ogromnego zaszczytu - jej właścicielem stał się nie kto inny, jak:
-mój największy idol
-jedna z nielicznych legend zarówno Ekstraklasy, jak i La Ligi
-jeden z nielicznych piłkarzy mający na koncie bramki zarówno w Pucharze Polski, jak i na Mistrzostwach Świata
-MVP EL Clasico z 23 grudnia 2017 roku
-czwarty najlepszy strzelec Barcy w sezonie 2017/2018
-człowiek, który był trzonem rewolucji w zbyt monotonnej i technicznej pomocy Blaugrany
-crack
-prywatnie naprawdę wspaniały gość, stroniący od używek.

Jest to oczywiście nie kto inny, jak José Paulo Bezerra Maciel Júnior, znany nam wszystkim jak Paulinho (wł. POWlinho). Przykład jego przygody w naszym wspaniałym klubie jest świetną lekcją dla nas wszystkich. Wyszydzany, szkalowany, szykanowany i od początku skreślony u większości "fanów" Barcy tylko dlatego, że przyszedł z ligi chińskiej, a w przeszłości miał okazję zasmakować gry w Najlepszej Lidze Świata w barwach ŁKSu. Mimo to, że ci kib**e upatrzyli sobie idealną ofiarę, która miała najprawdopodobniej służyć własnemu dowartościowaniu się, z powodu przykrego życia każdego nich, to Paulinho miał ich po prostu w poważaniu i przedstawił się każdemu z nich na boisku, wykonując świetną robotę w środku pola, czy też strzelając ważne bramki. Jestem oczywiście w posiadaniu jego koszulki z sezonu 17/18, gdyż przypomina mi ona o tym, że wszystkie nasze marzenia, cele i ambicje są tak naprawdę w zasięgu ręki. Wystarczy tylko iść po nie do przodu, jak po swoje, a tych hejterów olać ciepłym moczem, a najlepiej w ogóle się na nich nie skupiać. Paulinho jest pewnym fenomenem socjologicznym, jak to powiedział kiedyś Szaranowicz o Małyszu. Tacy ludzie powinni być stawiani na piedestale, żeby społeczeństwo miało możliwość brania z nich przykładu. Jego osoba pokazuje, że skreślanie kogokolwiek z góry jest zawsze bezpodstawne. Koszulka z nazwiskiem Paulinho w mojej garderobie pozwala mi podnieść moje morale i wierzyć, że mogę przejść przez życie, tylko i wyłącznie obraną przeze mnie drogą, mimo licznych kłód rzucanych pod nogi.

Swoją drogą, ciekawe jak by się skończył rewanż z Romą, gdyby nasz gladiator nie spędził całego meczu na ławce rezerwowych.

2010/11
wyjazd
Ze wszystkich wspaniałych projektów ta podoba mi się najbardziej, prosta ale wswej prostocie genialna . Ostatni sezon z UNICEFEM na przedzie. Sezon pełen sukcesów zwieńczony wygraniem LM :) . Mam i zakładam tą koszulkę bardzo często , logo UNICEFU już prawie sięwytarło :D
Oglądanie w tej koszulce Puyloa, Xaviego, Abidala (walczącego z chorobą i na koniec wznoszącego puchar LM) Inieste, Busiego, Messiego, Pedro(wiecznie uśmiechniętego wąsika) Alvesa, Ville, Ibrę i wszystkich innych było cudowne, nigdy nie zapomnę tamtego sezonu.

Sezon: 2008/09
Wyjazd
- Koszulka, którą gdy się widzi to od razu wracają wspomnienia bramki Andresa Iniesty w meczu z Chelsea, dzięki której obudziłem większość mieszkańców mojego bloku, jak i również legendarne już słowa Dariusza Szpakowskiego "Czy to jest ta akcja? Tak, to jest ta akcja! Tak, to jest Iniesta! Tak, to jest Barça! Tak, to jest ten cud". Świetniee się prezentowała i głównie kojarzy mi się z magicznym Iniestą. Ładny żółty kolor i do tego dwa paski granatowo-bordowe, które były bardzo dobrze dopasowane do tego stroju. Najlepszy komplet strojów wyjazdowych Barcelony według mnie.

Oczywiście najbardziej podoba mi się komplet z sezonu 2014/15, nie tylko ze względów wygrania LIGI MISTRZÓW, po prostu był on najprostszym i najlepiej oddającym historie klubu strojem. No i kojarzy mi się z nim wszystkim znane zdjęcie MSN

2009/10

- wyjazd
- pamiętacie gola Iniesty prawda? :) to teraz wyobraźcie sobie jaka była reakcja sąsiadów i rodziców, którzy usłyszeli mój krzyk, który obudziłby niejednego nieboszczyka ! :D zbiegli się do mnie przerażeni, co się dzieje? a ja jako 13 letni dzieciak ze łzami w oczach powiedziałem " mamy finał! " :D

@Marek1980 R10 oczywiście :)

@kfyda Dobra, widzę że jest możliwość edycji, więc edytowałem :D

@kfyda Jezu, przepraszam za gafę, opis jest oczywiście do koszulki z sezonu 2016/2017, spieszyłem się żeby zdążyć przed północą i z rozpędu zostało 03/04, ponieważ właśnie do końca nie mogłem się zdecydować między koszulkami z tych sezonów. Zresztą w sumie nominacja domówki z 03/04 też byłaby z tych samych powodów, czyli najbardziej klasyczna stylistyka pasów.

Zanim przedstawię swój wybór, zacznę może od tego, że jeśli wygram tę koszulkę, to w końcu jako fan Barcy mniej więcej gdzieś od 1993 r., pamiętający czasy Romario i Cruyffa, przestanę grać na orlikach w czarnej wyjazdowej koszulce Manchesteru United z sezonu 03/04 z nazwiskiem... Ronaldo. :D Ani nigdy nie kibicowałem United, ani tym bardziej nie jestem fanem CR7, po prostu dostałem tę koszulkę w prezencie na początku studiów od wtedy bardzo bliskiej mi osoby, a że przetrwała przez lata w niemal nienaruszonym stanie, a 2 koszulki Barcy, które posiadam (dom 10/11 i czarna wyjazdówka też 10/11) są już mocno wyeksploatowane, to ostatnio z braku laku musiałem wyciągnąć z szafy ową koszulkę Ronaldo i aż głupio mi, kiedy do kompletu mam spodenki i getry Barcy z poprzedniego sezonu. :D

- 2016-2017
-dom
- Wybrałem tę koszulkę za najbardziej klasyczne dla Barcy pasy (mam na myśli ich szerokość i ilość), ogólnie projekt koszulki jest dla mnie po prostu przepiękny, łączy tradycyjne wzory pasów z nowoczesnym krojem. Chociaż poza słynną remontadą z PSG i Pucharem Króla nic wielkiego w tamtym sezonie nie osiągneliśmy, więc ciężko o jakiś duży sentyment pod względem sportowym do tamtego sezonu. Po prostu przy dokonywaniu wyboru sama stylistyka koszulki wzięła górę.

- 2010/2011
- dom

- Na ostatnie 20 lat , zawsze gdy w domowych strojach Barcy przyjęto bordowy kolor spodenek (jedynie 3 sezony), to drużyna wygrywała i LaLigę i Ligę Mistrzów.

W mojej pamięci tli się jednak zestaw obrazków ze szczególnego sezonu... Gdy teraz oglądam mecze z tamtego okresu, wydają mi się one, jakby wyjęte ze starej kliszy, umieszczone w odległym świecie, narysowane w stylu retro.
Inna oprawa graficzna Ligi Mistrzów, reklamy Mastercard jeszcze z poprzednim logotypem, na naszych koszulkach znak Unicef, nawet w bramce Arsenalu wtedy jeszcze młody Wojtek Szczęsny, z numerem 53...


Stroje Barcy były jak specjalnie uszyte na okazję koronacji. Wyraźny kołnierz górujący nad bordowo granatowymi pasami dawał się zapamiętywać, a całości nadawał dostojny charakter. Kolorystyka intensywniejsza niż co sezon sprawiała wrażenie stroju, jakby przygotowanego na specjalne święto.

Momenty w których drużyna odklejała się od doczesności i tworzyła piękno jakby spoza wyobraźni, zapamiętam do końca życia. Będę do starości wspominał Manitę na Camp Nou, bramkę Leo na Bernabeu, czy to jak w finalne na Wembley Messi we wściekłej radości po zdobyciu bramki przewrócił stojący mikrofon i manifestował swą radość. Tylko raz go widziałem w takim stanie.

Barcelona w sezonie 10/11 była najdoskonalszą wersją dużyny złożonej z 11 zawodników, jaką kiedykolwiek widział futbol. Swoją grą zawodnicy ubrali tę dyscyplinę sportu w specjalne szaty, samymi ubranymi będąc jak najlepsza drużyna wszechczasów.


- 2000/01
- dom
- Uwielbiam tą koszulkę z powodu sentymentów. Ja wtedy 12 letni chłopaczek marzyłem o koszulce Barcelony. Śmigałem po podwórku w granatowej koszulce z 10 na plecach i nazwiskiem Rivaldo(zrobiłem sobie ją z małą pomocą mamy). Pamiętam jak dziś gdy w końcu po sezonie dostałem orginał. Coś niesamowitego. Nie chciałem jej zdejmować, nawet przez kilka dni spałem w niej. Zapamiętałem ją też z powodu ostatniej kolejki tego sezonu czyli słynnego 3-2 z Valencią. Hattrick Rivaldo i jego niesamowity gol na 3-2 z przewrotki. w 88 min meczu. Coś niesamowitego. Był to mecz o 4 miejsce na koniec sezonu. Miejsce które dawało możliwość gry w eliminacjach do Ligi Mistrzów.

- 2010/2011
- dom
- Jest to koszulka, którą oglądałem najwięcej razy dzięki niezliczonym powtórkom jednej z najlepszych bramek w historii piłki (jak nie najlepszej)... To jak Messi sam przeszedł całą pomoc i obronę Realu... majstersztyk!

Sezon 2010/11
Dom
Dlaczego? Każda koszulka ma swoją historię, ale ta ma dla mnie szczególną. Fakt, w tym sezonie i w tej koszulce Barcelona nie zdobyła trypletu, ale w wymienionym sezonie było coś, co mnie urzekło. Urzekła mnie magia, której nie widziałam w innych klubach. Dawała radość, którą nie dawały inne kluby, a w dnień meczu z przyjemnością siadało się przed telewizor, bo można było się spodziewać, że zobaczy się coś pięknego, niesamowitego.
Patrząc na tą koszulkę:
-widzę drybling Messiego na Bernabeu przy bramce na 1:0 w meczu półfinałowym Ligi Mistrzów
-widzę Erica Abidala podnoszącego puchar Ligi Mistrzów na Wembley
-słyszę (co może zabrzmieć dziwnie) Jacka Laskowskiego, który komentował La Manitę: "5:0, 5:0, Jeffren, Jeffren, Jeffren. La Manita. 5:0 gromi Barcelona Real Madryt" te słowa najbardziej zapadły mi w pamięć, choć mogłabym napisać więcej cytatów z tego meczu.
Mogłabym wymieniać i wymieniać, ale zapewne zabrakłoby mi czasu na napisanie komentarza :D
A sama koszulka jest piękna w swojej prostocie.

Sezon 2013/2014
Dom
Mistrzowska koszulka z mistrzowskim składem. No i pamiętny rok zakończenia kariery naszego wielkiego kapitana - Puyola.

Sezon 2016/1017 (początek)
Dom
Po kilku latach początek sezonu w koszulkach bez logo sponsora. Później się dogadali i wszystko zepsuli...

Sezon 2004/2005
DOM
Oczywiście początek jakże pięknej historii z udziałem naszego BOGA FUTBOLU. Pierwsza oficjalna bramka MESSIEGO w pierwszej drużynie i asysta nikogo innego jak CZARODZIEJA Ronaldinho.. przy pierwszej próbie lobik RONIEGO i lobik MESSIEGO przy czym chorągiewka w górze... spalony. Po czym kolejne podanie górą R10 do "MESJASZA" i wykończenie naszej Atomowej Pchły w ten sam sposób co chwilę prędzej "górą nad bramkarzem". Coś pięknego tak właśnie zaczęła się ta piękna przygoda. Drugiego takiego nie będzie - trzeba go oglądać bo to coś czego innego pokolenia będą nam zazdrościły. Trzeba wspomnieć również o tym jak R10 po tej bramce wziął MESSIEGO na barana i wprowadził do świata wielkiego futbolu. Ciarki !!! Muszę wspomnieć, że Leo urodził się tak samo jak ja w 1987 r. również tak jak ja w czerwcu dzieli nas tylko jeden dzień. Leo 24.06.1987 r. - Ja 25.06.1987 r.

- 2010/11
- dom

Dlaczego akurat sezon 10/11 i z czym kojarzą mi się te koszulki? Przede wszystkim z legendarnymi wspomnieniami, które pozostaną ze mną do końca życia.

Panie i Panowie, pociąg o nazwie "Nostalgia" właśnie przyjechał, prosimy bezpiecznie wsiadać, znaleźć wygodne miejsca i razem z resztą uczestników delektować się tą podróżą po przepięknych ulicach imienia Josepa Guardioli oraz piłkarskich bogów, tymczasem nasz spiker zauroczy Was opowiastką... Miłej podróży!

Victor Valdes, był i właściwie dalej jest to człowiek charakterny, o czym świadczy zwolnienie go z klubu w ostatnim czasie. Taka była także Barcelona Guardioli w tamtym sezonie. Nie była brutalna, nie kopała przeciwników po kostkach jak Sergio Ramos w pamiętnym Klasyku.. ale miała charakter, swoją tożsamość i ogromną wolę walki, tak jak nasz wychowanek.
Błyskawicznie dojechaliśmy do kolejnego miejsca, prawda? To nie przypadek, tak samo szybko poruszał się Dani Alves po prawej flance, choć zdarzały się mecze, w których Pep Guardiola musiał ostudzić Brazylijczyka i zakładał mu łańcuch mający za zadanie utrzymać go w bardziej defensywnej roli. Joga bonito, cudowne klepki z Messim i ogromna radość, tym cechował się nasz genialny prawy obrońca i jeśli patrzę na koszulki z sezonu 10/11, nie ma opcji abym nie przypomniał sobie o tym świetnym zawodniku.

- Zawiadomiono nas o wniesieniu alkoholu do pociągu, Danny Gaucho proszony jest o stawienie się w kabinie konduktora.

Nasz kochany Pique, wtedy jeszcze nie tak opierzony, nie tak doświadczony, był studentem profesora Tarzana, który przekazywał mu swoje nauki i kazał zajmować się grą, a nie zapalniczkami rzucanymi z trybun Bernabeu. Wspominałem wcześniej o profesorze, tzn. Puyolu, kto jak kto, ale Gerard i Carles najlepiej znają wartość barcelońskiej koszulki, chyba nie muszę wspominać o Mascherano? Mimo niskiego wzrostu był wojownikiem, żołnierzem Pepa, na którym zawsze można było polegać, a skoro jesteśmy przy bloku defensywnym tamtej legendarnej ekipy, trzeba wspomnieć o Ericu Abidalu, lewym defensorze całkowicie innym niż Jordi Alba. Patrzę na trykoty z sezonu 2010/11 i przede wszystkim widzę to.. Erica, który pokonał chorobę, wystąpił w wygranym finale Ligi Mistrzów, a następnie podniósł puchar, absolutnie fenomenalne przeżycie, które doprowadza mnie do łez.

- Kelner właśnie rozdaje ciepłe bułeczki, a my dojeżdżamy do kolejnego punktu naszej podróży.

Kolejne skojarzenie? Proszę bardzo! Messi, Xavi, Iniesta, trzech wychowanków na podium Złotej Piłki, mam wrażenie, że trochę się o tym zapomniało w świecie piłki, a o tym trzeba mówić. Przecież to jest rzecz niewiarygodna! Aż ciężko w to w ogóle uwierzyć, ale naprawdę Ci panowie stali razem na tej niezapomnianej gali, co najlepiej dowodzi temu jak cudowny był to sezon i jak magiczne stały się te koszulki Blaugrany.

Sezon: 2019/2020
Dom
Pewnie dla wszystkich to szok i niedowierzanie, ale tak, to prawda! Bardzo mi się podoba ta koszulka, w pewien sposób przypomina mi Barcelonę (miasto) z lotu ptaka. Jest to niewątpliwie całkowite odejście od tradycji, ale widzę sens tej koszulki. Szczególna koszulka, moja ulubiona. Uważam również, że ta koszulka może zostać na długo zapamiętana przez kibiców Blaugrany, czekamy tylko na oficjalnie potwierdzenie na koniec sezonu.

Sezon 2005/06
Dom
Dlaczego? Powiem krótko, Ronaldinho. To właśnie te stroje zapadły mi w pamięć, a herb Barcy od tego momentu stał się moim symbolem zwycięstwa

Sezon:2008/09
Dom
Początek ery Guardioli. Messi przejmuje 10 po Ronaldinho i bierze na siebie ciężar gwiazdy zespołu. 2-6 na Bernabeu i ta bramka Puyola po której całuję opaskę kapitana, 2-0 w Rzymie i ta precyzyjna główka Leo. Pierwszy tryplet w historii klubu. Piękne czasy, aż łezka się w oku kręci.
Tak dla przypomnienia:
https://youtu.be/sPvyqIRcMOE

Sezon: 2007/08
Dom
To była wg mnie najlepsza koszulka Barcelony. Pierwsza jaką miałem, biegałem w niej z piłką u nogi udając Ronaldinho i wyobrażając sobie, że wygrywam Ligę Mistrzów. Koszulka miała klasyczny wzór, ale wyjątkowość stanowił herb otoczony złotymi listkami oraz napisem upamiętniającym 50 lat istnienia Camp Nou.

2005
Dom
Bramka Ronaldinho na Santiago, widziałem ją na żywo, bezcenne uczucie podczas owacji na stoją całego stadionu dla R9

Ja powiem tak wszystkie koszulki i te z XXI w. i wcześniejsze są piękne. Dlaczego? Ponieważ gra w nich nasz ukochany klub FC Barcelona.

-2010/11
-Dom
Najpiękniejszy moment w życiu kibica Barcelony i pierwsze mocne wspomnienie związane z wygranym finałem Ligi Mistrzów z Manchesterem United.A wszytko to w tych pięknych domowych trykotach,które do końca życia już będą mi się kojarzyć najlepiej.A wszystko to przez piękną Tiki-Takę Guardioli.Kapitalny trener którego bardzo mi brakuję.Ale moja miłość gra w niej nadal,czyli Leo.To jego koszulkę z tego pamiętnego sezonu chciałbym powiesić nad łóżkiem ,ale za tegoroczną koszulkę z 10tką na plecach również się nie obrażę.POzdrawiam całą redakcję Fcbarca.com :)

2010
Dom
W tym roku właśnie zostałem kibicem Blaugrany. Był to trudny okres ponieważ moja cała rodzina przeprowadziła sie do niemczech. Miałem 8 lat i dzięki mojemu tacie zakochałem się w piłce i niesamowitej wtedy jak również teraz FC Barcelonie. Koszulka z sezonu 2010 była moją pierwszą oraz ostatnią, ubieram ją na każdy mecz Barcy. Byłbym bardzo szczęśliwy gdy bym mógł zakładać wyjazdową koszulkę z tego sezonu ponieważ przypomina piękne początki Cruijffa oraz mojego zmarłego dziadka który był wielkim fanem Barcelony.

-08/09
-dom

Wcześniejszy sezon nieudany,
więc w kolejnym nadeszły zmiany.
Na Camp Nou zawitał Pep Guardiola,
Barcelona w każdym meczu strzelała gola.
Trykot ten na długo zapamiętamy,
bo pierwszy tryplet w nim został wygrany.
Wszystkich kibiców oczarowała tiki taka,
Barcelona została mistrzem świata!

* sezon: 2008/2009
* Dom
* To sezon w którym Barcelona jako jedyna i narazie nie zanosi się żeby ktoś to przebił, zdobyła sześć trofeum i jest to moje pierwsze świadome kibicowanie Barcelonie. Pozdrawiam

1.2008/09
2.dom
3.Pierwsza koszulka piłkarska jaką otrzymałem w prezencie, dzięki czemu mogłem w niej grać na podwórku czy na treningach. Przez tą koszulkę wzrosła równiez moja sympatia do barcy która trwa do dzisiaj.

-2014/15
-Domowa
Pierwsza koszulka Barcelony jaką dostałem. Na 18 urodziny od przyjaciół - dokładnie 14 marca. Od tego momentu każdy mecz oglądam w tej koszulce. W tym sezonie zdobyliśmy też tryplet z Enrique.A koszulka ? ... rozmiar M... 185 cm wzrostu i 95 kg xd ulany, ale zakochany w klubie. Nowa by się przydała ;)

1. 2014-2105
2. Koszulka domowa
3. Dlatego, że to koszulka która jest dla mnie szczególnie wyjątkowa. W sezonie 2014/2015 bylem na swoim pierwszym meczu na Camp Nou w tym meczu Barcelona występowała w tej pięknej koszulce. Mecz rozgrywany był 11 stycznia z Atletico Madryt, kupiliśmy z narzeczoną po takiej właśnie koszulce w sklepie na terenie Camp Nou. Niezapomniane przeżycie być na takim stadionie przy 90 tysięcznej publice. Cale zwiedzanie muzeów, najważniejszych miejsc w samej Barcelonie odbywało się właśnie w tej koszulce. Stąd mam do niej tak ogromny sentyment. Dodam tylko jeszcze, że od tego czasu narzeczona która piłka była niezainteresowana poznając historie klubu, miasta oraz będąc właśnie tam w stolicy Katalonii na żywo na meczu, zaczęła ze mną oglądać mecze a oprócz tego sama inicjuje wyjazdy do Barcelony ;)

- 2008/09
- Domowa

Koszulka ta pierwszy tryplet przypomina mi,
zdobyty pod wodzą Guardioli.
Przez lata Ronaldinho radość sprawiał nam,
by tego lata odejść w siną dal.
Pierwszy hiszpański Tryplet w gablocie Barcy stał,
kiedy pełen strachu Real Kake kupował.
Carles defensywę w ryzach trzymał,
żeby Valdes Trofeo Zamora otrzymał.
Wtedy Xavi nie próżnował
i Messiemu asystował.
Finał Ligi Mistrzów wtedy dał,
Andresa Iniesty finezyjny strzał.
Dycha na plecach Leo pojawiła się,
a era Guardioli na dobre rozpoczęła się.
Królem strzelców Champions League,
został argentyński mistrz.
Cristiano przyleciał La Ligę do kapelusza schować,
lecz nie wiedział, że to Leo będzie królować.
Najlepszy w historii sezon świętowaliśmy,
kiedy to Busiego pierwszy raz na Camp Nou oglądaliśmy.
Do czasów tych musimy nawiązać
i kolejnych wychowanków oglądać.

- 2004/2005
- wyjazd

- Oczywiście jest ich więcej, ale to w tym sezonie na wyjeździe przeciwko Mallorce 26.09.2004 roku pierwszy raz jeszcze jako dziecko zobaczyłem mecz Barcelony i się zakochałem. Czas Laporty i Rijkaarda, mecz wygrany 3-1, dublet Eto i dodatek od Larssona. Niedawno obchodzone 15 lecie w tych barwach choć mam tylko 23 lata o.O Dalej to już historia która zostanie ze mną tak jak i miłość do tych barw, dlatego wybór mógł być tylko jeden przy takiej okazji. Około 2 tygodnie później debiut Messiego w barwach w lidze i to od razu w debrach przeciwko Espanyol de Cornella ;) (jak dobrze pamiętam 1-0 dla naszych :D). Także ten rok był dla naszej historii przełomowy i kreśli wraz z Argentyńczykiem dalszą historię! VAMOS!

18/19
Dom
Ta koszulka wyglądała świetnie, standardowe paski, bez kombinowania.
Prosta, ale jakże piękna
Szkoda, że nie kojarzy się z wygraną w LM, ale mimo wszystko będę ją dobrze wspominal

- 96/97
- dom
- Nie mając jeszcze dwóch lat dostałem swoją pierwszą koszulkę barcelony oczywiście w moim uprzednim rozmiarze. Była to koszulka Ronaldo i mam ją do dzisiaj :)

-2010/2011
-dom
-Koszulki najlepszego zespołu w historii piłki nożnej nawiązujące do długotrwałej tradycji. Gra tego zespołu w tych koszulkach to prawdziwa magia futbolu, a wyniki to tylko potwierdzenie tych słów. Wiele rekordów pobitych w tamtym sezonie: 16 zwycięstw z rzędu w LaLiga, 28 spotkań z rzędu bez porażki. W tym sezonie 21 piłkarzy zdobywało bramki, co tylko pokazuje jak wielkim byli zespołem i jak ważna była gra zespołowa (bramki nie strzelił jedynie Mascherano - kapitan bez opaski 'El Jefecito'! Pamiętne 5:0 z Realem po olbrzymiej dominacji (być może najlepszym, najbardziej kompletnym meczem Barcelony w historii) oraz emocjonujące półfinały, w których raz na zawsze Messi udowodnił, że pochodzi z innej planety. Klasyka i tradycja strojów Barcelony 2010/2011 tylko udowadniały wiarę w wartości i potęgę Barcelony. 'Mes que un club'. Visca el Barca! Visca el Catalunya!

Sezon 10/11
Dom
Przede wszystkim koszulka w typowe dla Barcelony bordowo-granatowe pasy. Pamiętny sezon, z wieloma rekordami, wygraną wszystkich trofeum, tworzącą się epoka, historia „maszyny” Pepa Guardioli, nowymi systemami gry, która cieszyła oko każdego kibica piłki nożnej nie tylko fana Barcy, narodzenie się wspaniałej wiedzy taktycznej Pepa, do której każdy teraz nawiązuje,najlepszej lini pomocy Iniesta-Busi-Xavi, wspaniałego wielkiego kapitana Poyola. Geniusz naszego ofensywnego trio - MVP. I tego czego najwiecej teraz brakuje, drużyna wypełniona wychowankami, i wprowadzanie młodych zawodników ze szkółki. Historyczne 5-0 z Realem, i wyciągnięta dłoń Pique po meczu. I jednej z najwspanialej historii w sporcie, Abidal który wrócił do gry na najwyższym poziomie po wygranej walce z rakiem, do teraz mam przed oczami powrót Abiego po pokonaniu choroby, czekającego przy lini bocznej ze złożonymi rękami na zmianę z Pique, relacje całego stadionu, oczy łzawią do teraz na myśl o tym. Wspaniały gesty Puyola który daje podnieść Abidalowi wygrany puchar Ligi mistrzów, oddającego mu opaskę kapitana. Coś pięknego, pokazującego wzajemny szacunek. Dużo można mówić o tym sezonie, po prostu najlepszy sezon w historii piłki nożnej, nie tylko pod względem sportowym.

-2008/2009
-dom
-wraz z tymi koszulkami rozpoczela sie legendarna Barcelona Guardioli, wybor mogl byc tylko jeden

-2010/2011
-Dom
-Po prostu jest mega i git.

- 2012/2013
-Dom
- Jezeli odchodzic od tradycyjnych pasow pionowych to wlasnie w ten sposob - z zachowaniem idei. Pionowo ulozone barwy, nie bedace typowymi pasami. Barwy plynnie przechodza jedna w druga (nie tak jak nieudana powtorka z 17/18). Do tego barwy swietnie komponuja sie z zoltymi elementami sponsora, dzieki swojej dosc "mrocznej" (czyt ciemniejszej wersji). Reasumujac jest to najlepiej wykonany i najbardziej przemyslany "eksperyment" z koszulka w XXI wieku.

- 2012/2013
- dom
- Ograniczenie się do jednej koszulki było bardzo trudne. W sezonie 12/13 zarówno koszulki domowe jak i wyjazdowe były niesamowite! Niby wciąż pionowy pas, ale jednak coś zupełnie innego. Uważam, że z wszystkich oryginalnych pomysłów XXI wieku ten był najlepszy. Widok numeru "8" na plecach Andresa wywołuje u mnie ciary.
Wyobrażam sobie siebie w tym trykocie, z ósemką na plecach. Zdobywam asystę lobem nad obrońcami przy golu Alexisa/Davida w ostatnich minutach szalonego i ostatecznie wygranego meczu na Camp Nou z Realem Madryt. Znowu ciary!

- 2004/2005
- wyjazd
- Początki mojego kibicowania barcelonie. 'Saga' dwumeczów z Chelsea. Rewanż na stamford bridge (2-1 u siebie). Mecz zaczyna się dla mnie od 3-0 dla Chelsea. Ronaldinho zaczyna remontade... Finalnie wiemy jak to się niestety skończyło (chociaż rok później Ronnie już zrobił swoje), ale wspomnienie, moment gola... wszyscy wiemy którego... do dziś jedno z najwspanialszych moich wspomnień dotyczących piłki (i myślę, że większości tutaj obecnych). Moment dosłownie magiczny.

I teraz powód - zawsze jak wracam do tych wspomnień, wizualizuje je sobie w głowie, to nieodłącznym elementem jest dokładnie ta koszulka

Sezon 1999/20

Stroje domowe

Najpiękniejsze koszulki Barcelony to te z sezonu 1999/20. Zostały zaprojektowane z okazji 100. rocznicy powstania klubu (hiszp. centenario) i w piękny sposób przełamały schemat poziomych pasów. Wielkiej klasy koszulce dodawały złote nadruki z numerem i nazwiskiem piłkarza, a całość dopełniły kołnierzyk i herb klubu położony w środkowej części klatki piersiowej.

Jednak tym, co czyni właśnie te stroje naprawdę magicznymi, są wspaniali zawodnicy, którzy je na siebie zakładali i którzy na zawsze uczynili Barcę klubem wyjątkowym: Luis Figo, Rivaldo, Patrick Kluivert, Phillip Cocu, Ronald de Boer, Josep Guardiola, a także wschodząca wówczas gwiazda… Xavi Hernández z numerem 26. To właśnie w tej koszulce pochodzący z katalońskiej Terassy pomocnik, wykorzystując nieobecność spowodowaną kontuzją swojego mentora Pepa Guardioli, na stałe wszedł do pierwszego składu i pozostał w nim niezmiennie przez kolejne 15 lat. Jestem przekonany, że gdyby zapytać Xaviego o trykot, który ma dla niego szczególne znaczenie, wskazałby właśnie ten. To nie przypadek, że w sezonie 2008/09, czyli niespełna dekadę później, FC Barcelona pod wodzą Pepa Guardioli na ławce trenerskiej i pod batutą „Generała” Xaviego na boisku, w cudownym stylu wygrała Ligę Mistrzów. W koszulkach do złudzenia przypominających te z sezonu 1999/20.


Domowa koszulka z sezonu 1999/20 kilka lat temu doczekała się reedycji w popularnej w Hiszpanii sieci sklepów piłkarskich „Futbolmania”, co, jak do tej pory, nie zdarzyło się w przypadku żadnej innej koszulki FC Barcelony.


Sezon 2003/2004
Zestaw domowy
Był to sezon w którym po kilku latach niepowodzeń znów zapanował
,,uśmiech'' pewnego magika z Brazyli i trwa po dziś dzień
Zapoczątkował teraźniejszość FC Barcelony.