AS: Dembélé rozegrał jedynie 33% wszystkich minut, od kiedy przybył do Barcelony

Radek Koc

30 września 2019, 20:30

AS

70 komentarzy

Fot. Getty Images

Dziennik AS dokonał bilansu minut rozegranych przez Ousmane'a Dembélé w barwach Barcelony od początku jego przygody w tym klubie i wnioski są dość przygnębiające. Francuz doznał już siedmiu kontuzji, które uwarunkowały jego pobyt w zespole aktualnego mistrza Hiszpanii.

Barcelona wydała bardzo duże pieniądze (105 milionów + 40 milionów zmiennych), aby wykupić Ousmane'a Dembélé z Borussii Dortmund. Zainwestowane środki nie znalazły jednak jak na razie odzwierciedlenia na placu gry, ponieważ Dembélé najczęściej po prostu tam nie ma. Od momentu jego dołączenia do zespołu, Barça rozegrała 125 spotkań, co daje łącznie 11 250 minut. Wychowanek Rennes przebywał natomiast na boisku zaledwie 3 768 minut, co daje 33,4% całkowitego czasu gry. 

Problemy Dembélé zaczęły się 16 września 2017 roku w trakcie meczu z Getafe. Francuski gracz zerwał wówczas ścięgno mięśnia dwugłowego uda w lewej nodze w trakcie wykonywania dość niezrozumiałej próby zagrania piętką. Po przebytej operacji w Finlandii popularny Mosquito pauzował przez kilka następnych miesięcy. Krótko po swoim powrocie do gry doznał niestety kolejnego urazu mięśniowego. Miało to miejsce w spotkaniu z Realem Sociedad 14 stycznia 2018 roku. Pierwszy sezon Francuza w barwach Blaugrany zamknął się negatywnym bilansem. Z możliwych 5130 minut gry, Ousmane Dembélé rozegrał jedynie 1130 minut, co daje 22% całego czasu. 

Najlepszy okres napastnika w katalońskim klubie zbiegł się z początkiem zeszłego sezonu. Dembélé strzelał decydujące gole w wyjazdowych meczach z Realem Sociedad, Rayo Vallecano czy Atlético Madryt. Zabrał miejsce w podstawowej jedenastce Coutinho i wreszcie zaczął pokazywać kibicom swoją najlepszą wersję. Koszmar powrócił jednak na początku tego roku kalendarzowego. Dokładnie 20 stycznia Dembélé doznał urazu kostki w pojedynku z Leganés. Następnie 9 marca w meczu z Rayo ponownie zerwał mięsień dwugłowy w lewej nodze i niecałe dwa miesiące później, 4 maja w meczu z Celtą Vigo, doznał kontuzji ścięgna podkolanowego w prawej nodze zaledwie 25 sekund po rozpoczęciu gry. Ten uraz pozbawił 22-letniego piłkarza możliwości udziału w meczu rewanżowym z Liverpoolem na Anfield Road oraz w finale Pucharu Króla z Valencią. Mimo złych doświadczeń, Dembélé poprawił swoje statystyki w porównaniu z sezonem 2017/2018 i na 5400 możliwych minut do rozegrania, zaliczył 2503 minuty - 46%. 

Bieżący sezon rozpoczął się w najgorszy możliwy sposób. W pierwszym meczu ligowym z Athletikiem Dembélé rozegrał pełne 90 minut i w trakcie spotkania doznał urazu. Nie zastosował się jednak do sugestii lekarzy i nie poddał się badaniom. Zamiast tego wybrał się na weekend do swojego rodzinnego Rennes. Kiedy wznowił treningi w poniedziałek, kontuzja dała o sobie znać (uraz mięśnia dwugłowego w lewej nodze) i Dembélé wypadł z gry na ponad miesiąc. Wrócił na boisko w meczu z Villarrealem, ale już w trakcie rozgrzewki można było zauważyć dziwne gesty zawodnika, który dotykał się w feralnym miejscu. Przed ostatnim meczem ligowym z Getafe klub poinformował, że Dembélé cierpi na przeciążenie ścięgna udowego w lewej nodze. Jak na razie Barcelona rozegrała 720 minut i wkład Dembélé jest nader skromny - 135 minut gry, czyli niecałe 19%.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

A pensji dostał 100%,niezły deal :D
« Powrót do wszystkich komentarzy