Ernesto Valverde: Musimy zapomnieć o tym, co wydarzyło się w sobotę

Radek Koc

23 września 2019, 14:31

AS, Sport, MD

128 komentarzy

Ernesto Valverde podczas konferencji prasowej przed meczem z Villarrealem wypowiedział się m.in. na temat problemów Barcelony w ostatnich spotkaniach oraz nieobecności Ivana Rakiticia na liście powołanych.

Jutro dojdzie do pojedynku drużyn, które do tej pory strzeliły najwięcej goli w lidze. W dwóch domowych spotkaniach zdobyliście dziesięć bramek. Możemy się spodziewać spektaklu w ofensywie. Zwycięstwo padnie łupem tej ekipy, która będzie bardziej skuteczna pod bramką rywala? 

Villarreal zawsze nam komplikuje życie. Dobrze zaczęli ten sezon, a przyczyniły się do tego trudności z poprzedniej kampanii. Mają z przodu szybkich piłkarzy, takich jak Samu i Ekambi. W środkowej linii dysponują dobrymi zawodnikami, takimi jak np. Cazorla. Nie wiem, czy to będzie mecz, w którym padnie wiele bramek. My musimy kontynuować dobrą passę wyników osiąganych u nas w domu i zapomnieć o tym, co wydarzyło się w sobotę. 

Analizując mecz z Granadą i inne złe wyniki - uważasz, że przyczyn takiego stanu rzeczy należy szukać tylko w bieżącym sezonie, czy pochodzą jeszcze z wcześniejszego okresu?

Nie wiem tego. Musimy się skupić na tym sezonie, aby analizować to, co się dzieje w tej chwili. Jeśli mamy się odnieść do tego, co działo się w poprzednim sezonie, to wtedy również dopadła nas zła passa mniej więcej na początku i potem udało nam się poprawić. Nie łączyłbym tych problemów z zeszłym sezonem, ponieważ w LaLidze radziliśmy sobie niezwykle dobrze i ciężko byłoby coś takiego powtórzyć. Trzeba poprawić naszą grę poza Camp Nou, to oczywiste. 

Na koniec zeszłego sezonu debatowano na temat pozostawienia cię na stanowisku trenera Barcelony. Jak znosisz fakt, że ponownie znalazłeś się w centrum uwagi i jesteś oceniany? 

Tak było od samego początku. Trenerzy zawsze walczą o utrzymanie swojego stanowiska w każdym spotkaniu. To nie jest żadna nowość dla mnie i dla nikogo innego. Przed każdym stawiane są wymagania, przede mną szczególnie wysokie. W tym klubie najważniejsze są wyniki. Jeśli nie jesteś z przodu stawki, trener trafia na celownik. To żadna niespodzianka. W poprzednich latach udawało nam się osiągać dużą przewagę nad goniącymi nas drużynami. W tym sezonie nie rozpoczęliśmy dobrze i musimy odrobić straty. Trzeba przezwyciężyć tę sytuację w taki sam sposób, w jaki poradziliśmy sobie z dołkiem rok temu. 

Wczoraj zapytano o Sergio Ramosa o sytuację Barcelony i powiedział, że za każdym razem, kiedy w wielkich klubach zaczyna iskrzyć, od razu mówi się o kryzysie. Tutaj w Barcelonie rzeczywiście za szybko zaczęło się mówić o kryzysie? Czy mówienie o kryzysie w przypadku Barçy jest przesadzone?

Świat futbolu właśnie taki jest. Nie ma aż tyle wspólnego z nami, ile ze światem mediów. Z kryzysu można wyjść w trzy dni i również dobrze można w niego wpaść w trzy dni. Jedynym sposobem na uspokojenie ludzi, jest wygranie dwóch meczów. Kiedy nie ma kryzysu, można go szybko wywołać. To piłkarski spektakl. 

Czy z Rakiticiem dzieje się coś szczególnego? Wcześniej był jednym z najczęściej wystawianych przez ciebie piłkarzy, a teraz nawet nie załapał się na listę powołanych. 

Powiedziałeś w zasadzie wszystko tym pytaniem. Dembélé znalazł się na liście i nie pytasz mnie o niego. Każdego dnia pytają mnie o tych, którzy nie znajdują się na liście powołanych. Co ja mogę powiedzieć? Nie ma Rakiticia, ponieważ na liście znalazł się inny zawodnik. 

Griezmann był niewidoczny w meczach wyjazdowych. Czy to kwestia dobrego przystosowania się do nowego otoczenia czy jego pozycji na boisku?

Griezmann grał już na pozycji środkowego napastnika oraz na skrzydle. Prawdą jest, że nie gramy dobrze w ofensywie w meczach wyjazdowych. To nie chodzi jednak o Griezmanna, Ansu Fatiego czy Carlesa Péreza. To jest coś bardziej ogólnego i musimy to poprawić. Nasi napastnicy muszą wchodzić w grę. Jeśli tak się będzie działo, będą w stanie skutecznie rozwiązywać dane sytuacje w trakcie gry. Dlatego uważam, że musimy poprawić naszą grę w ataku poza Camp Nou. 

Co się zmieniło w przypadku Carlesa Aleñi? W końcu wraca na listę powołanych.

Z Carlesem nic się nie wydarzyło. To zawodnik, który dobrze trenuje. Tak samo jak Ivan czy inni gracze. Mamy po prostu wielu piłkarzy na pewnych pozycjach. Podejmuję decyzje w zależności od tego, którzy piłkarze moim zdaniem powinni uczestniczyć w danym meczu i którzy mogą być dobrymi zmiennikami. Dlatego jedni znajdują swoje miejsce na liście, a inni nie. 

Czego oczekujesz po powrocie Dembélé?

Robienia różnicy. Zawsze oczekujemy od niego wielu rzeczy, ponieważ może nam je dać i mamy nadzieję, że pokaże na boisku swój talent.

Jak rozwiążesz kwestię potrzeby odpoczynku dla środkowych obrońców?

Piqué i Lenglet już w poprzednim sezonie grali wiele meczów. Są niezawodni. Środkowi obrońcy męczą się mniej niż piłkarze na innych pozycjach. Umtiti jest kontuzjowany, więc Todibo i zawodnicy Barcelony B będą musieli nam pomóc, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Jakie znaczenie ma dobre rozpoczęcie meczu?

Rozpoczęcie spotkania od strzelenia gola bardzo wpływa na wydarzenia boiskowe. My zdobyliśmy bramkę na początku starcia z Valencią, a w innych pojedynkach straciliśmy ją w pierwszej akcji, jak to miało miejsce w Pampelunie czy Grenadzie. To kluczowa kwestia. Odrobienie strat wymaga później wielkiego wysiłku. Kibice zawsze są z nami i chcą zobaczyć, jak ich drużyna wygrywa i strzela pięć goli, ale będzie to trudne, ponieważ Villarreal to wspaniały zespół. Fani będą jednak z nami.

Poza listą znalazł się Carles Pérez.

Jest z nami i będzie w dynamice pierwszego zespołu, podobnie jak Ansu. Obaj mogą grać w Barcelonie B, jeżeli nie wezmą udziału w naszym meczu, ale są z nami.

Barcelona traci najwięcej goli w LaLidze. Jeśli atak się poprawi, drużyna będzie traciła mniej bramek?

Jeśli dobrze atakujesz, jesteś dobrze ustawiony, rywale w mniejszym stopniu mogą zaskoczyć cię kontratakiem. Trzeba brać tę statystykę pod uwagę, ale również umieścić ją w cudzysłowie. Jeśli spojrzymy na to, który zespół stworzył najwięcej okazji w meczu z nami, to byłaby nim Borussia, a jednak nie strzeliła nam gola. Teraz jest jeszcze wcześnie, a statystyka jest bardziej miarodajna w dłuższym okresie. Nie jest też normalne, że rywale mają trzy rzuty karne w sześciu spotkaniach, czy że tracimy cztery gole na Camp Nou w dwóch starciach. Nie podoba nam się jednak ta statystyka i musimy ją poprawić.

Czy jest jakiś problem z Rakiticiem?

Nie, chodzi o to, że mamy wielu zawodników, którzy mogą grać w środku pola. Zobaczymy, czy będzie w sobotę.

Dlaczego Barcelona znalazła się w tej sytuacji?

Ponieważ nie wygrywamy. Tak się dzieje, kiedy nie strzela się goli, a przeciwnik zdobywa bramki. Też nie widzę, żebyśmy tworzyli wystarczająco dużo okazji, aby odwrócić losy rywalizacji. Musimy się poprawić w tym zakresie.

Jak oceniasz Juniora Firpo?

Musi mieć odpowiednie umiejętności, ponieważ gra w Primera División. Powinien być przygotowany za każdym razem, że może wystąpić. Generalnie, kiedy zmienia się zawodnika w przerwie, to z tego powodu, że postawiło się na niego w podstawowym składzie. Wszyscy popełniamy błędy, nikt nie ma bez przerwy racji. Kwestią jest to, żeby umieć odpowiedzieć.

Martwisz się, że Real ma nad Barceloną cztery punkty przewagi?

Martwi mnie mój zespół, to jedyne, na co muszę zwracać uwagę. Real jest wspaniałym zespołem, wielkim rywalem i zawsze będzie w czołówce.

Fot. Богдан Заяц / CC BY-SA 3.0

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Komentarz usunięty przez użytkownika
« Powrót do wszystkich komentarzy