Trent Alexander-Arnold: Żaden z piłkarzy Barcelony nie patrzył na piłkę, kiedy miałem wykonać rzut rożny

Radek Koc

22 września 2019, 16:00

Daily Mail

42 komentarze

Obrońca Liverpoolu Trent Alexander-Arnold wrócił wspomnieniami do swojego słynnego rzutu rożnego z półfinału przeciwko Barcelonie, który zakończył się golem Origiego i przypieczętował odpadnięcie Barcelony z rozgrywek. Obrońca przyznał, że skorzystał z gapiostwa zawodników Blaugrany.

- To było instynktowne zagranie. Nie ćwiczyliśmy go nigdy wcześniej. Dostrzegłem szansę i wykorzystałem ją. Zobaczyłem, że piłkarze Barcelony byli odwróceni plecami i nie patrzyli na piłkę. Ter Stegen dawał komuś w tym czasie jakieś instrukcje... Nie było żadnego zawodnika Barçy, który obserwowałby piłkę. 

- Potem zorientowałem się, że w środku pola karnego znajdował się Divock Origi. Zobaczyłem czerwoną koszulkę i pomyślałem: "Czemu nie?". Gdyby zagranie mi nie wyszło, nakrzyczeliby na mnie. Wymyśliłem całe zagranie w pół sekundy, ale ryzyko się opłaciło. Po prostu uderzyłem piłkę i pomyślałem: "Zobaczymy, co się stanie". 

- Wygraliśmy Ligę Mistrzów w zeszłym sezonie dzięki temu, czego nauczyliśmy się rok wcześniej. Wyciągnęliśmy wnioski z porażki z Realem w finale w Kijowie. Zobaczyliśmy, w jaki sposób oni wygrywają mecze i wykorzystaliśmy to, aby zrobić to samo. 

Fot. Anton Zajcew/CC BY-SA 3.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

No i gdyby.......
.....Gdyby Dembele trafił patelnię na 4:0 w pierwszym meczu .....
..... gdyby nie ten kryminalny rożny,
.....To by była LM i nie zwalnialiby Valverde teraz prawie wszyscy.
Co by nie było, to akurat, że Dembele nie strzelił czy, że strzelili nam po tym kuriozalnym rożnym, to nie była wina Valverde. On doprowadził drużynę do miejsca, gdzie o sukcesie decyduje już drużyna, a nie trener.
Inna sprawa, że teraz to i mi się już znudził ten EV.

ten rzut rożny to był kryminał, jednocześnie pokazywał komletny brak pewności w nogach w 2 połowie(w 1 dwumecz powinien być zamknięty) i jednocześnie wybitny brak cojones Barcy w tym meczu, co miał LFC x 100, Barca myślała ze w 1 połowie strzeli gola i zamknie dwumecz i po temacie(powinna ale co z tego...). Poza tym ten rzut rożny to pośmiewisko dla naszych biernych obrońców i przy okazji(niestety) bogu winnego bramkarza i spryt oraz komletny odjazd w każdym aspekcie tego wieczoru Liverpoolu, który wierzył... Troche podobnie my graliśmy w rewanżu z PSG na Camp Nou... NIGDY WIĘCEJ !!

Tamta jedna akcja zakrawa na piłkarski kryminał dla bramkarza i obrońców, czegoś takiego nie spotyka się na poziomie okręgówki, a Pique i spółce zdarzyło się w półfinale LM. Amatorka w czystej postaci... a Trent Alexander-Arnold wykazał się niesamowitą, piłkarską inteligencją.

Allison i TAA tyle wywiadow udzielaja na ten temat ze przez nastepne 10 lat na tym jednym meczu beda jechac:)

Wina Valverde xD

Brawo, takie coś jest nie do powtórzenia nawet jakby chcieli. Bramka typu jedna na całe życie

Rzeczywistosć jest taka, że jak zawodnik jest już przy piłce to trzeba zachować skupienie. Ten sam błąd swego czasu popełnił Courtois i Messi go zaskoczył. Teraz błąd popełnił Ter Stegen do spółki z kolegami.

Można powiedzieć, że dziecinny, bo jak stałem na bramce zawsze mnie uczono, aby w takich sytuacjach zachować szczególne skupienie.

"Zobaczyliśmy, w jaki sposób oni wygrywają mecze i wykorzystaliśmy to, aby zrobić to samo.". Czyli kontuzja Kane'a zrobiona w taki sposób aby w finale zagrał na 50% to sprawka Kloppa czy kogoś innego z Liverpoolu. Naprawdę genialne

Mecz oglądałem w roboczym hotelu gdzie był słaby net a mecz się zaciał przy golu na 2:0 A odcięło przy 3:0, przecierałem oczy. Pierwsza połowa nie była zła, ale to co zrobili w drugiej to w sumie podobieństwo do tego co robią teraz

Przecież to jest proste. Gdyby patrzyli to bramka na pewno by nie wpadła. Czasami ci piłkarze mają tak inteligentne wypowiedzi. Co oni naukę kończą na podstawówce?

Jeszcze trochę i gość książkę o tym napisze. Podnieca się jakby zrobił nie wiadomo co a po prostu trafił na drużynę bez trenera która nie wiedziała jak grać, jak się ustawiać i nie mieli pojęcia o co chodzi w tym meczu.

Serio, za ten mecz to powinien bydz armageddon w szatni i sztabie :D
Takiego braku szacunku do klubowych barw i kibicow nie widzialem jak dlugo kibicuje Barcy (a kibicuje od pamietnej bramki Koemana z Sampa).
A tymczasem, trener ten sam i zawodnicy tak samo nic nie robia. Ale zeby nie bylo to do socios w Katalonii tez mam zarzuty, powinni oni wyjsc z pochodniami na ulice, zrobic marsz w strone biura Bartka i zarzadac jego glowy :D

Żeby cię piekło pochłonęło za ten pomysł :-)

Szkoda że nasza drużyna nie uczy się na błędach i powiela je rok w rok:/

Jak by tak Semedo grał jak On .... :)
Komentarz usunięty przez użytkownika

O, fajne przypomnienie, takie chyba na pokrzepienie serc.

Podziwiam goscia za to asystę, w takim momencie, w polfinale LM, dostrzec taką rzecz... to jest coś. Mało zdarza sie ze na takim poziomie druzyna przeciwna odwala taką amatorkę w obronie.

Mieliśmy finał na wyciągnięcie ręki, ale Valverde wszystko spieprzył. Czemu ja się pytam czemu on nadal jest trenerem Barcy? Porażkę z Romą jakiś przeżyłem, ale dwumeczu powiedziałem dosyć. Nigdy nie przeboleje tegk dwumeczu.

"Wyciągnęliśmy wnioski" tak niewiele, a tak wiele...

Totalne frajerstwo. Kibicuje Barcelonie od 2009 roku, trochę bolesnych porażek przeżyłem, ale ta boli zdecydowanie najmocniej. Nigdy nie przeboleję tego rewanżu, zwłaszcza, że rok wcześniej zrobili coś identycznego. Messi tak bardzo chciał tej Ligi Mistrzów w tamtym sezonie, zrobił wszystko co możliwe żeby ją wygrali. Nie wiem co takiego stało się z Barceloną, że aż tak tragicznie grają na wyjazdach. Różnica w grze w LM pomiędzy własnym stadionem a wyjazdami jest kolosalnie kosmiczna.

Nie kop leżącego Trent xD