Osoby z otoczenia Ousmane'a Dembélé stają w obronie piłkarza

Ela Rudnicka

20 września 2019, 21:30

AS

65 komentarzy

AS skontaktował sie z osobą z otoczenia Ousmane'a Dembélé, która postanowiła przybliżyć szczegóły z życia francuskiego napastnika i odnieść się do niesprawiedliwych plotek na jego temat.

Nieuporządkowane życie: Ousmane mieszka z mamą i najlepszym przyjacielem Moustaphą Diattą, byłym piłkarzem, którego zna z Borussii Dortmund, gdzie ten grał jako środkowy obrońca w drużynie rezerw. Nie mieszka z nimi nikt więcej, chociaż zdarza się, że odwiedzają go koledzy. To prawda, że lubi gry wideo, zwłaszcza Fortnite, ale nie są one dla niego obsesją, nie spędza całych nocy, grając w nie, jak podawały niektóre media. Jest bardzo religijny, nie pije alkoholu, ponieważ zakazuje tego Islam. Stara się przestrzegać zasad halalu, ale uwielbia pizzę i nie może się powstrzymać, żeby czasami jej nie zamówić.

Kontuzje: Dembélé jest chyba najbardziej zaskoczony z powodu wszystkich kontuzji, które mu się przytrafiają, ponieważ nie miał żadnych dolegliwości, kiedy grał w Borussii. Przyznaje, że podczas pierwszego sezonu popełnił błąd, próbując na siłę odzyskać piłkę. Pozostałe kontuzje, jak zapewnia, są jednak spowodowane pechem. Obecnie wraca do zdrowia i przygotowuje się do gry w meczu z Granadą albo ew. Villarrealem.

Brak dyscypliny: Przyznaje, że popełnił pewne błędy, ale już od dłuższego czasu nikt z szatni nie może mu niczego zarzucić. Zdziwiły go reakcje kolegów, kiedy do prasy przedostały się informacje o jego spóźnieniu na trening, ponieważ liczył raczej na wsparcie, a nie krytykę. Nie dostał jednak grzywny, co świadczy o tym, że wg klubu nie było to poważne wykroczenie. Jeśli chodzi natomiast o ostatnią polemikę dot. niestawienia się na badaniach lekarskich, Ousmane zapewnia, że poczuł tylko skurcz, ale nie sądził, że może to być coś poważniejszego, dlatego nie przywiązywał do tego wielkiej wagi, zrozumiał jednak, że popełnił błąd.

Wypożyczenie do PSG: Prawdą jest, że do piłkarza zadzwonił Thomas Tuchel, z którym ten znał się z Dortmundu, żeby zapytać, czy chciałby przejść do PSG, ale Dembélé zapewnił, że nie osiągnął jeszcze celów, które zaplanował sobie przed przejściem do Barcelony, i że nie ma zamiaru łatwo się poddawać. Oznajmił również, że przejście do PSG byłoby dla niego "krokiem wstecz".

Griezmann: Jego przejście do Barcelony bardzo ucieszyło Ousmane’a, który uważa Antoine’a za jednego ze swoich najlepszych kolegów z reprezentacji. Obecność innych Francuzów jest ważna dla napastnika, który jest dość nieśmiały.

Valverde: Piłkarza ze szkoleniowcem Barcelony łączą relacje czysto zawodowe. Czasami chciałby mieć lepszy kontakt z trenerem, ale z powodu dużej ilości zawodników rozumie, że byłoby to trudne. Pod tym względem tęskni za Thomsem Tuchelem, który lepiej dogadywał się z piłkarzami. Pamięta, że podczas jego pierwszych dni w Borussii szkoleniowiec powiedził: "nie ma dla mnie znaczenia, co robisz poza boiskiem, jesteś młody, nie zatrudnię detektywa, ani nikogo innego, żeby cię śledził. Jeżeli będziesz dobrze grał, nie ma problemu, ale jeśli pewnego dnia zawiedziesz, zacznę rozliczać cię ze wszystkiego, co będziesz robił poza boiskiem". Z Valverde nie odbywał podobnych rozmów.

Media: Ousmane jest bardzo zawiedziony, ponieważ, jak zapewnia, wiele z informacji na jego temat nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Pamięta m.in. jak napisano, że płacił przyjacielowi 15 tysięcy euro miesięcznie, żeby ten spędzał z nim czas, albo że spędza całe dnie, jedząc niezdrowe potrawy. Przykro mu z powodu tylu fake newsów, które niesprawiedliwie krzywdzą jego wizerunek.

Fot. Кирилл Венедиктов / CC BY-SA 3.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

W niego już chyba żaden kibic nie wierzy, niech lepiej nie wraca, bo tylko zahamuje rozwój Fatiego.

@yla Ja wierzę. Ale wybaczam, bo napisałeś "chyba". Dobranoc.
« Powrót do wszystkich komentarzy