Samuel Eto'o: Andrés Iniesta to najlepszy piłkarz, z jakim kiedykolwiek trenowałem

Ela Rudnicka

18 września 2019, 19:30

Cadena SER

17 komentarzy

Samuel Eto'o był gościem w programie "Que t'hi Jugues!" na antenie Cadena SER. Były już piłkarz wypowiedział się m.in. na temat swoich byłych kolegów z drużyny czy okoliczności zw. z transferem do klubu. 

Powrót do Barcelony? Na pewno wrócę. W jaki sposób? Tego jeszcze nie wiem, ale wrócę!

Trener: Chcę zostać pierwszym czarnoskórym trenerem, który wygra Ligę Mistrzów, moi piłkarze będą grać tak, jakby trenował ich Guardiola.

Spotkania Péreza i Laporty ws. transferu do Barcelony: Kiedy Laporta z niego wyszedł, powiedział: "tak, teraz już transfer doszedł do skutku". Myślałem, że ten moment nigdy nie nadejdzie. Powiedział wtedy: "teraz jesteś piłkarzem Barcelony". Kiedy on walczył o mnie, o to, żebym mógł dołączyć do Barcelony i przeżyć wszystko, co później tam przeżyłem… To był dla mnie wspaniały moment.

- Negocjacje z Florentino były ciężkie, pojawiły się nawet groźby. Trzeba było jednak wziąć w nich udział, wszystko musiało się skończyć moim dołączeniem do klubu. 

Mallorca: Zawsze będę im wdzięczny.

Luis Aragonés: Zapytał mnie kiedyś, czy chcę być dobrym, czy wielkim piłkarzem. "Twój czas na Majorce się skończył, musisz teraz grać z zawodnikami na twoim poziomie" - powiedział. Zadzwonił wtedy do Txikiego i zapytał: "Chcesz, żeby Barça wygrywała tytuły? Mam dla ciebie zawodnika". Myślę, że Txiki na początku zastanawiał się, co Luis wcześniej palił.

Barça: Przeżyłem tam cudowne lata, ale byłem też przedmiotem krytyki. Ostatnio wspominałem z jednym z kolegów z drużyny wszystkie przeszkody, które rzucili mi pod nogi, które jednak ostatecznie sprawiły, że stałem się lepszym piłkarzem, ponieważ dzięki nim więcej trenowałem.

Xavi Hernández: Jest niesamowity! W Katarze i w Hiszpanii. Zabiję go, jeśli nie będzie kiedyś trenował Barcelony!

Iniesta: W finale w Paryżu grał jak Maradona, Messi i Cristiano Ronaldo razem wzięci. To najlepszy piłkarz z którym kiedykolwiek trenowałem, mówiłem już o tym wcześniej w wywiadach. Wtedy wszyscy dziwili się, że nie mówiłem o Ronaldinho ani o Messim. Ale czas potwierdził, że miałem rację. Iniesta nigdy nie był stawiany na równi z Leo ani z Cristiano. Ale Xavi i Iniesta są na takim samym poziomie.

Víctor Valdés: Media zawsze były wobec niego niesprawiedliwe. Był najlepszym piłkarzem w każdym sezonie. Inni zdobywali bramki, a on ratował drużynę przed ich utratą w ważnych meczach. Wykonał cztery albo pięć parad, które ratowały nam mecze.

Ansu Fati: Nawet Bóg nie wie, co nas czeka z Fatim. Jest bardzo dobry. Życzę mu jak najlepiej, żeby nie miał kontuzji, bo to jedyne, co mogłoby zatrzymać jego rozwój.

Griezmann: Gra w najlepszym klubie na świecie, dopiero co do niego dołączył, ale najlepsi zawodnicy zawsze się między sobą dobrze dogadują. Gra w Barcelonie jest jak wypicie lampki dobrego wina, mam nadzieję, że Griezmann będzie pił z tej lampki i cieszył się nią przez długi czas.

Gol w finale Ligi Mistrzów z Manchesterem United: Chciałem wtedy powiedzieć: "jestem czarny, dlatego o mnie nie mówią". Jako jedyny z obu drużyn zdobyłem już wcześniej bramkę w finale Ligi Mistrzów, a wszyscy mówili wtedy o Cristiano, o Messim... I znowu strzeliłem gola.

Rasizm: To były smutne momenty, najgorsze jest to, że takie rzeczy dalej się zdarzdają. Proszę was, żebyście nam pomogli, żeby futbol był czystszy, a kibice lepiej wychowani. Żółty, czarny, pomarańczowy... Wszyscy jesteśmy tacy sami, nasze dzieci powinny o tym wiedzieć. Krzyczą na nas, wyzywają od małp, a później proszą o wspólne zdjęcia. Tak, robią sobie zdjęcia z małpami. 

Майоров Владимир/CC BY-SA 3.0

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Z tym rasizmem to jest mega przykre. Kibole wydają dźwięk małp chyba nawet nie myśląc, że wówczas stawiają się niżej w rozwoju ewolucyjnym niż małpy.
« Powrót do wszystkich komentarzy