Ansu Fati najmłodszym piłkarzem Barcelony w historii jej występów w Lidze Mistrzów

Dariusz Maruszczak

18 września 2019, 08:45

FCBarcelona.cat

12 komentarzy

W meczu z Borussią Dortmund Ansu Fati pobił kolejny rekord FC Barcelony. 16-latek został bowiem najmłodszym piłkarzem katalońskiego klubu, który wystąpił w Lidze Mistrzów.

Skrzydłowy wybiegł na boisko w podstawowym składzie Blaugrany, a w 59. minucie spotkania zmienił go Leo Messi. Fati pobił tym samym kolejny rekord należący do Bojana Krkicia, który w sezonie 2007/2008 wystąpił w meczu z Lyonem w pierwszej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów, mając 17 lat i 22 dni.

Przypomnijmy, że wcześniej Fati został najmłodszym strzelcem gola w historii Barcelony w LaLidze, najmłodszym piłkarzem Dumy Katalonii, który wystąpił w podstawowym składzie na Camp Nou i najmłodszym zawodnikiem, który zdobył bramkę i zaliczył asystę w jednym meczu Primera División. Warto dodać, że gracz Blaugrany ma jeszcze szansę na kolejny rekord w Lidze Mistrzów. Fati urodzony 31 października 2002 roku może bowiem zostać najmłodszym strzelcem gola w historii tych rozgrywek. Jak na razie tym osiągnięciem może pochwalić się były piłkarz Olympiakosu Peter Qfori-Quaye, który w 1997 roku trafił do siatki w wieku 17 lat i 195 dni.

Fot. Achim Hepp / CC BY-SA 2.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Pozdrawiam wszystkich znawców futbolu :)

Dla mnie tragiczne ustawienie zespołu. Prawonożny Fati na prawej, lewonożny Griezzman na lewej. To komu oni kurka blada mieli dogrywać? Suarezowi o łeb niższemu niż Hummels? mocującemu się z 2 defensorów na dodatek.
Dopiero po przejściu na lewą stronę Fati zagrał lepiej - ścinał do środka na lepszą nogę, był pewniejszy w dryblingu. Miał kilka juniorskich błędów, ale to JEST junior,
Materiałem poglądowym jest za to zły dobór taktyki - na pewno byliśmy mniej narażeni na kontry niż w standardowym ustawieniu, bo skrajni obrońcy grali dużo ostrożniej w tym systemie, ale też z zasady skrzydłowi nie mieli wsparcia i grali przeciw podwojeniu.

Jak grał na prawej grał źle przeszedł na lewo i od razu się wyróżniał. Nie wiem czemu Valverde go wystawił na prawej stronie ...

Problem z jego gra wczoraj był taki, ze grał na prawej stronie i nie wiedział jak temat ugryźć. Gdy EV przeniósł go na lewo widać było ze zaczął szarpać i ma pomysł na grę. Niestety został tam przesunięty o jakieś 25 minut za późno. W ogóle gry zespołu nie ma sensu komentować, bo to chaos i brak pomysłu.

Ansu to talent to pewne. Niemniej było tez dla mnie pewne, ze mecze co 3 dni na takiej intensywności i poziomie to moze byc zbyt duzo dla 16 latka. To żaden zarzut do niego, po prostu stwierdzenie faktu. Dalej jestem zdania, ze trzeba mu dawkować minuty, nie robić z niego zbawcy i gwiazdy a minuty dawać w nagrodę. Trzeba poprzez takie działanie pilnować jego prawidłowego rozwoju i zapobiegać temu aby sodówka mu do głowy nie uderzyła o co w takim wieku doprawdy trudnym nie jest.

Tak jak nie wpadłem w hurra! optymizm po pierwszych jego występach - choćby po to by nie zapeszyć, tak i po wczorajszym słabszym a momentami słabym występie (straty, i to straty w stylu podwórkowym wręcz, kopanina a nuż coś z tego wyjdzie) nie ma co też płakać. Ważniejsze jest co dalej - jeśli będą grać Leo, Griz i Suarez to gdzie w tym wszystkim Fati? Oczywista oczywistość, że powinien wchodzić jako zmiennik tylko kogo?

Jedyny z naszych próbował dryblingu, mial trochę strat ale dwa razy obkiwal gości przy polu karnym i miał praktycznie 100 procentowa okazję. Bardziej cenie takiego zawodnika niż bezpłciowego co podaje w poprzek cały mecz. Ten chłopak niczego się nie boi.

Bardzo lubię tego chłopaka ale jak dla mnie za szybko aby on w Lidze Mistrzów grał od samego początku. Dostawać po 30-40 minut to super, jak najbardziej ale więcej raczej średni ma to sens. Jeszcze ma czas na takie mecze, a braki u niego widać. Lepiej dawać takiemu młokosowi szansę w końcówkach.