Ernesto Valverde: Dzisiaj bardzo cierpieliśmy na boisku, trzeba to przyznać

Ela Rudnicka

17 września 2019, 23:52

Marca

85 komentarzy

Ernesto Valverde wziął udział w konferencji prasowej po pierwszym meczu fazy grupowej, w którym jego podopieczni zremisowali z Borussią Dortmund.

Mecz: Bardzo cierpieliśmy. Trzeba to przyznać, ale wiedzieliśmy, że tak się stanie. Przeciwnicy stwarzali więcej niebezpiecznych sytuacji. Brakowało nam głębokości na ostatnich metrach, nie mieliśmy tylu okazji co rywale. To był trudny mecz. Ciężko mierzyć się z nimi na ich stadionie. Lubimy grać tak, żeby tworzyć sytuacje bramkowe, ale dzisiaj tak nie było. Byliśmy słabsi, ale pomógł nam nasz bramkarz. Tak często dzieje się w przypadku naszych meczów wyjazdowych. Poza tym Alba doznał kontuzji, a Luis Suárez rozegrał pierwsze 90 minut… Cierpieliśmy.

Druga połowa: Mieliśmy kilka strat, a oni byli bardzo szybcy w kontrze. Utrudniali nam życie, ale na szczęście Marc świetnie się zaprezentował. Nie mieliśmy wielu okazji. Brakowało nam ostatniego podania i wertykalności. Są szybcy, przez co robili nam krzywdę. Później Leo miał jedną szansę.

Ter Stegen: Wcześniej rozmawialiśmy o tym, że przeciwnicy strzelali nam bramki. Ale dziś był świetny. Mamy wspaniałego bramkarza, skorzystaliśmy dziś na tym.

Messi: Gra tak jak każdy piłkarz, którego ominął presezon. Musiał zagrać mecz na wysokich obrotach, poza tym wszedł w trakcie spotkania. I zrobił to prawie bez przygotowania. To dla niego dopiero pierwsze 30 minut. To był również pierwszy mecz w całości rozegrany przez Suáreza w tym sezonie.

Fot. Богдан Заяц / CC BY-SA 3.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Weźcie go w końcu stad, pisze to już nasty raz z rzędu oczy krwawią, pisałem już w poprzednim sezonie ze nie będę oglądał barcy tego pana, wczoraj zrobiłem wyjątek i obejrzałem druga polowe, nic się nie zmieniło.

Sprawą oczywista jest to, że nie mamy skrzydeł. Kiedyś Messi robił rajdy na skrzydle, byli inni zawodnicy, którzy potrafili minąć obrońce i wejść w pole karne. W meczu z Dortmundem tylko Suarez o ile się nie myle, tylko on jednokrotnie zwiódl obrońce i wszedł w pole karne skrzydłem. Wchodzi taki Rakitić i jedynie co potrafi na prawej stronie to podać do tyłu.Tak się nie da grać z zespołami z czołówki Nie mamy na chwile obecną gracza( poza Messim)który ma taką zdolność.Czasami uda się to Semedo, ewidentnie brak kreatywnego gracza co szarpnie na skrzydle.Duże braki jakościowe.Może jak Dembele się ogarnie to zacznie to robić, bo czasami mu to wychodziło.Kibicuje klubowi od 1998 roku ale tak bezradna i grająca w poprzek to była jeszcze Barca Van Gaaala...

Ulubione stwierdzenie wielu trenerów "cierpieliśmy". Nowomowa. Po prostu ch....o graliście w piłkę nożną. Sporo razy Valverde posługuje się taką mową nowomową.

A Wy wszyscy, co tak cierpicie od 3-ech lat, to z mamra wysyłacie te komentarze?

Ja cierpię kiedy widzę Valdka jako trenera...

Ja nie zamierzam się wyżywać na Valverde. Styl gry przez niego uprawiany nie do końca mi się podoba w porównaniu z Tiki Taką ale cóż gra się tak jakich zawodników się ma. Xavi, Iniesta byli przez lata na totalnym topie w pomocy dlatego mogliśmy tak grać. Teraz mamy bogactwo talentów w pomocy ale to nie to samo. Dla mnie De Jong jako jedyny pokazuje pełną klasę swoich poprzedników. W tym meczu miał może 1 stratę. Natomiast Artur grał bardzo dobrze ale miał kilka strat. De Jong odbierał piłkę przeciwnikom przy presingu jako jedyny w pomocy. Sergio Busquets zaliczył kolejny słaby mecz, praktycznie nie było go na boisku a po pierwszych 35 minutach Valverde zawołał go do lini bocznej i tak się do niego darł i gestykulował rękami że widać było że Sergio nie wykonuje założeń taktycznych dlatego zdjął go w drugiej połowie. Fati grał dobrze ale miał straty a najbardziej podobały mi się podania właśnie do niego wykonywane przez De Jonga z lewego skrzydła na prawe. Naliczyłem ich cztery i wszystkie w punkt do stojącego w miejscu Fati i pod same nogi dzięki czemu mógł gasić piłkę i od razu ciągnąć do przodu. Celność naszego Holendra jest niesamowita. Pieniądze na niego wydane już się zwracają. Sam przebieg meczu był wysoce szczęśliwy dla nas, obrona ledwo nadążała za graczami Borussi i myślałem że w drugiej połowie będzie tylko gorzej. Tak też było, dopiero po ściągnięciu Sergio i Fati i wejściu Rakitica i Messiego zaczeliśmy grać tiki takę w pomocy i ataku czego efektem był strzał Messiego na sam koniec spotkania. Martwi mnie kontuzja Alby w pierwszej połowie, przez jakieś 5 - 10 minut było widać że chodzi jak niepełnosprawny, myślał pewnie że ból się rozejdzie, ale to chyba jakaś poważniejsza kontuzja. Ukłony oczywiście dla Ter Stegena za cały mecz w którym naprawdę miał co robić. Z reguły jestem przyzwyczajony do bezrobotnych bramkarzy Barcy np. Valdesa króla bezrobocia :D. Dziś Marc zarobił na pensje i nawet podwyżkę w tym roku. To tyle z mojej strony pozdrawiam całe Barcelonismo, Visca El Barca!

Marudzę na Ernesto od dłuższego czasu. Ale trzeba przyznać że chyba pierwszy raz od dawna mogliśmy zobaczyć jakąś myśl taktyczną. Bardzo szybkie powroty całym zespołem po stracie i rozgrywający (Arthur i Frankie) grający wyżej i odważnie wykorzystujący przestrzenie między liniami. Szkoda tylko że EV nie nakazał Arthurowi grać piłek prostopadłych.

Cierpimy,cierpieliśmy i będziemy cierpieć puki ten smutny gość będzie naszym trenerem !!! Valverde fueraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Spierd... Gościu stąd i to jak najszybciej

Ciekawe w ilu jeszcze meczach LM będziemy tak cierpieć. Ciężko po tym meczu wysuwac jakieś pozytywy.

Cierpimy to my 3 sezon z tobą... Tylko że Barca to nie Atletico żeby w co drugim meczu LM cierpieć..

Czemu się nie wypowiada ani jeden zwolennik tego Pana ?

Valverde nadaję się do Barcy jak Brzeczek do kadry Polski ;/

No popatrz no! a ja cierpię tak już od 3 lat. Biedny ja.

Chłopie, nie nadajesz się na trenera FC Barcelony!

Cierpia kibice ,cierpia zawodnicy Barcelony poniewaz chce Pan zaistniec przy tak wielkim klubie i z uporem maniaka pozostaje Pan na tym stanowisku.W Barcelonie jest kilku zawodnikow czolowki swiatowej i cierpia.Cierpial Coutinho cierpi Dembele i Grizman.Alba sie uwstecznia robi na boisku nieskoordynowane podskoki macha rekoma i nie potrafi zagrac dokladnie zadnej wrzutki.Druga linia nie potrafi wspolpracowac z obrona dlatego przeciwnicy maja tyle sytuacji bramkowych.W linii ataku nikt nie wie gdzie ma grac dlatego brak sytuacji bramkowych i ta wolna jednostajna gra tysiace podan z przyjeciem pilki bez przyspieszenia sa irytujace .Widac flustracje zawodnikow i brak radosci z gry.Ma pan osobowosc flegmy i czlowieka bez wyrazistosci i gra tez tak wyglada .Do Barcelony maga przyjsc najlepsi zawodnicy na swiecie i przy Panu obraz gry sie nie zmieni.Przeciwnicy to widza nawet o duzo mniejszym potencjale ustawiaja tak zespol zeby Barcelona robila te swoje podania i czekaja na blad i dwie czy kontry starcza im zeby strzelic bramke i moze wygrac mecz Borusia tak grala i mogla wygrac 4 zero .Pan nie wyciaga wnioskow tylko gada pan o cierpieniu.Kompromituje Pan tymi slowami tak wielki klub przez,ktory latami ich gra cierpialy druzyny europejskie.Pan i Pana tworca Prezes Barcelony winniscie podac sie do dymisji .

Zapytam przewrotnie, lepsza potrójna korona i pozostanie Valverde na kolejne pewnie ze 2 sezony, czy brak tytułów i zmiana trenera po sezonie? :-)

Długo powstrzymywałem się od krytyki EV, ale dłużej nie dam rady. Wczorajszy mecz to jedno wielkie drżenie o wynik.
Mam nieodparte wrażenie, że wielcy piłkarze, którzy przychodzą do Barcelony pod wodzą EV, przez jego taktykę i rozumienie futbolu, przestają być wielkimi.
Griezmann niewidoczny (wiem, raptem 2 m-ce w klubie, ale nawet nie widać pojedynczych błysków w jego grze). De Jong w reprezentacji Holandii miażdży, a w Barcelonie wydaje się bezproduktywny, walczy, szuka, próbuje, ale bez specjalnej efektywności.
Ponadto: Semedo - średni progres, Dembele nic regularnego nie pokazuje (abstrahując od jego "prowadzenia" się) . Wcześniej choćby Coutinho.
Quo vadis Ernesto, dokąd prowadzisz Barcelonę :-(

Każdy kibic Barcy cierpi kiedy ogląda grę pod wodzą Valverde . Mam nadzieję że przed końcem tego sezonu poda się do dymisji i skończą sie te męczarnie

Messi pierwsze 30 min, Suarez pierwszy cały mecz, a trener, to zaczął pracę z Barcą w tym sezonie ?

Nie On już odejdzie Błagam!!!!!!!!

Znowu to samo.. Niech się skupi na tej lidze i cdr bo w LM jesteśmy skreśleni po raz kolejny przez tragiczne mecze wyjazdowe :/

Gościu ma w kadrze najlepszych na świecie a meczy się w każdym meczu, to jest jego ostatni sezon w Barcy ja wam to mówię.

'...bardzo cierpielismy na boisku'. Podobnie jak w Romie i Liverpoolu. Ten koles nie potrafi ustawic zwycieskiej druzyny, pewnie, zawsze beda sytuacje przeciw Barcie, ale u EV naturalne uczucie jest takie ze nasz zespol daje sie wyd***c z duza latwoscia... ot tak. Linie sie lamia, brak szczelnego krycia. Dwa, trzy celne podania i strzal... EV nie potrafi ich przekonac do wiekszej uwagi, albo oni maja w sercu juz powage finalu LM, a zespol Borussi gre przeciwko zespolowi Messiego... to tez ma znaczenie.

Niestety ale przeprowadzone zmiany tylko zaszkodziły drużynie. Przesunięcie Semedo na lewo i wpuszczenie Roberto na prawa stronę tylko nas osłabiła. Rakitic niestety nic nie dał. Messi jak to Messi dużo strat i chodzenie po boisku.

A my cierpimy przez CIEBIE!!!!!

Cierpimy wszyscy jak ciebie dalej widzimy na tym stanowisku

ja cierpie juz 3 sezon z twojego powodu, ale cale szczescie ze to ostatni sezon twoj Valdku na Camp Nou i wkoncu wszyscy odetchna z ulga jak cie juz nie bedzie.

Z osasuna tez cierpielismy

Borussia mogła to wygrać 4:0. Valverde po sezonie do zwolnienia.

Valverde=Brzęczek...


Pomyślcie przez chwilę o innym aspekcie.
Jak głupi musi być Zarząd Barcelony, skoro pozwala na to by jakiś trener, który przyszedł z Athleticu rujnował drużynę i kompromitował nazwę klubu. Gość jest jak pijawka.. nawet na forum mówienie o Valverde podnosi ciśnienie wśród ludzi, gość to porażka.

"Bardzo cierpieliśmy. Trzeba to przyznać, ale wiedzieliśmy, że tak się stanie." - jeżeli on faktycznie to powiedział, to jest już lekka przesada XD
Jak trener może przyznać, ze on i drużyna przed meczem byli nastawieni na to, że będą się męczyć z przeciwnikiem i nie zrealizują swojego planu? To jest poddanie się jeszcze przed pierwszym gwizdkiem - niezależnie od wyniku trener takiej drużyny jak Barca nie powinien wypowiadać takich słów.

Każdy kibic cierpi Panie Ernest odkąd pan jesteś trenrerm Barcy.

Valdek poogladaj Vitala Heynena , i zobacz jak trzeba rozmawiac z zespolem.

Niepoważne to. Jak ten trener.

Normalnie rzygać mi się chce jak widzę ta jego mordę. Mamy dobry skład i serio widać że zawodnicy się starają ale z tym gościem to na nic. Gdyby nie genialny De Jong no i Ter Stegen to byśmy niezły wpierdziel dostali.

Ej,chłopie ,co drugi mecz ta Barca cierpi...

Ernesto Ty lepiej odpowiedz na najważniejsze pytanie:
CZY JUŻ SIĘ SPAKOWAŁEŚ CZY MAM CI POMÓC?

Ja cierpie od 3 lat

Nie ma co narzekać, te pierwsze mecze grupowe tak kunktatorsko wyglądają, nikt się przemęczać nie chce, ani łapać niepotrzebnych kontuzji, tylko nam się z tym ostatnim nieudało :(

Najlepiej to se kucnij i miej nadzieję ze moze się uda coś zrobić. Kurde ale naprawdę nic do niego nie mam ale potrzebujemy kogoś kto krzyknie na nich coś pozmienia a nie weź podawajcie do Messiego może coś strzeli. Ku*** tak to wygląda.

Jak w każdym meczu wyjazdowym, nic nowego.

Ernesto my cierpimy od kiedy jesteś trenerem

"Byliśmy słabsi, ale pomógł nam nasz bramkarz. Tak często dzieje się w przypadku naszych meczów wyjazdowych."

Nie no, fajnie, że tak zdawkowo o tym wspomina. W końcu to nie jest żaden poważny problem, ot taka ciekawostka rzucona mimochodem.

O ludzie...

A kiedy my nie cierpielismy na wyjeździe..

Ernesto Twój brak pomysłu gry na wyjazdach jest mocno irytujący. Weź chłopaku się w garść bo pokolenie dobrych graczy nam zmarnujesz.

Odejdź już memejo, okaż trochę szacunku temu klubowi!

Ty nie masz głębokości od trzech lat tylko zawsze Messi albo MaTS Cię ratuje , dramat

My kibice cierpimy oglądając grę naszej ukochanej drużynę kiedy ty jestes za sterem i kierujesz nią.

Ernest, my cierpimy z Tobą już od ponad dwóch lat.
Komentarz usunięty przez użytkownika

No wow Ernesto w końcu :D

Najbardziej to cierpią kibice, bo tego stylu to się oglądać nie da.

Ernest my tu 4 lata już ''cierpimy'' :/

Nie no szok,że to zauważył to moze teraz pora by jakoś wpłynął na zespół by tak to nie wyglądało?!

My cierpimy na każdym wyjeździe w LM ...