Po raz pierwszy od 32 lat Barça musiała gonić wynik we wszystkich meczach na początku sezonu

Łukasz Lewtak

14 września 2019, 09:30

Mundo Deportivo

20 komentarzy
  • Mundo Deportivo zwraca dziś uwagę na pewną statystykę Barcelony na początku obecnego sezonu ligowego
  • Drużyna Ernesto Valverde traciła gola jako pierwsza we wszytkich dotychczas rozegranych spotkaniach Primera División - z Athletikiem, Betisem i Osasuną
  • Taka sytuacja ma miejsce po raz pierwszy od 32 lat

Ostatni raz Barcelona traciła gola jako pierwsza w trzech spotkaniach na otwarcie nowego sezonu ligowego w kampanii 1987/1988. W obecnych rozgrywkach Katalończycy nie mieli już czasu na odrobienie strat na San Mamés po trafieniu Aritza Aduriza w 89. minucie. Następnie w konfrontacji z Betisem na Camp Nou w 15. minucie zaskoczył ich Nabil Fekir, który zapewnił gościom prowadzenie. Wreszcie na El Sadar w Pampelunie Barcelona przegrywała już w 7. minucie, kiedy to do jej siatki piłkę skierował Roberto Torres.

We wspomnianym sezonie 1987/1988 Barcelona Luisa Aragonésa traciła gola jako pierwsza aż w pięciu kolejkach na inaugurację rozgrywek ligowych. Po pięciu seriach gier Blaugrana miała wtedy bardzo słaby bilans - jedno zwycięstwo, jeden remis i aż trzy porażki. W szóstej kolejce przegrała po raz czwarty, mimo że prowadziła z Atlético Madryt 1:0. Spotkanie z Rojiblancos ostatecznie zakończyło się jednak porażką Barcelony 1:2.

Barça Ernesto Valverde będzie chciała za wszelką cenę uniknąć tak słabego startu ligowego, jaki zaliczyła drużyna Luisa Aragonésa w sezonie 1987/1988. Jednak dziś wieczorem przed zespołem Blaugrany niełatwe zadanie - Valencia to silny przeciwnik, a dodatkowo trudno przewidzieć, jak na ekipę Nietoperzy wpłynie niedawna zmiana trenera. Barcelona na pewno będzie chciała zagrać na zero z tyłu, ponieważ obecnie jest trzecią najgorszą drużyną w LaLidze (po Betisie i Villarrealu) pod względem liczby straconych goli (5).

Fot. Bogdan Zajac, football.ua / CC BY-SA 3.0

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Z nim jest troche jak z Wuja. Chu.. Ale stabilnie. Co prawda styl gry jest beznadziejny, od czasu do czasu kompromitacja w najważniejszym momencie sezonu ale coś tam wygrywa, więc szkoda wyj.. Bartek może podać sobie rękę z Zibim.
« Powrót do wszystkich komentarzy