Luis Medina Cantalejo: W czasie El Clásico w 2000 roku nie było słychać nawet dźwięku gwizdka

Radek Koc

13 września 2019, 21:30

Cadena SER

12 komentarzy

Były sędzia piłkarski Luis Medina Cantalejo prowadził pierwsze El Clásico po transferze Luisa Figo z Barcelony do Realu w 2000 roku. W wywiadzie udzielonym w programie "El Larguero" były sędzia zdradził szczegóły z tamtego słynnego meczu rozegranego na Camp Nou. 

- Mecz ze świńskim łbem zrzuconym z trybuny? Wyobraź sobie, co oznacza marzenie o sędziowaniu takiego spotkania. Wiedziałem, co się wydarzyło tydzień wcześniej. Kiedy wszedłem na boisko, wiedziałem, że pojawią się problemy. Już na rozgrzewce było widać, że atmosfera jest bardzo gorąca. W trakcie meczu było bardzo głośno. W pewnym momencie podszedł do mnie wkurzony Míchel i poprosił o faul, który chwilę wcześniej odgwizdałem. Nie było słychać nawet gwizdka. 

- Nie zorientowałem się, że ktoś zrzucił świńską głowę. Zobaczyłem to dopiero po meczu w hiszpańskiej prasie. 

Napięcie osiągnęło swój kulminacyjny punkt w momencie rzucenia w stronę murawy butelki whisky: - Rozmawiałem już wcześniej z kapitanami obu zespołów i przekazałem im, że jeśli nic nie ulegnie zmianie, trzeba będzie przerwać mecz. Zrobiłem to, co uznałem za stosowne.  Piłkarze zachowali się w całej sytuacji w nadzwyczajny sposób. Porozmawiałem z nimi i powiedziałem im, aby nie stracili temperatury ciała, ponieważ wrócimy do gry. Kiedy chciałem z nimi porozmawiać, pewna osoba chciała się na siłę włączyć do rozmowy i musiałem ją wyrzucić. To był polityk. 

- Nie zdradzę nazwiska tego człowieka, ale to nie był znany polityk i w tej chwili nie pełni już żadnej funkcji. Powiedziałem mu wtedy, że na boisku był nikim. Dodałem, że sytuacja zostanie naprawiona za wszelką cenę. 

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Co by nie mowić Figo został gorąco przyjęty.

Hahahaha mogli wpuścić żywa świnie na boisku w koszulce figo

To było 23 listopada 2002 i to był drugi mecz Figo. Przydałoby się zmienić po 15 godzinach, trochę wstyd. Nie wierzę, że to Cadena Ser podała błędną datę.

https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/560985/la-manita-swinski-leb-awantury-najbardziej-pamietne-el-clasico/4 Tu piszą, że jednak w 2000. Chyba tak faktycznie było, wszak Luis odszedł latem 2000, a tu były pierwsze Gran Derby na Camp Nou. Nie sądzę by ludzie czekali dwa lata żeby manifestować nienawiść do niego.

Z tego co pamiętam to swinski łeb poleciał w sezonie 2002/2003 na Camp Nou, nie 2000/2001.

Figo Judaszu witaj w piekle,ciekawe jak kibice PSG powitają swoją "gwiazdę" w ten weekend? :-)

Hmm...translator to tłumaczył? Swoją drogą dla sędziego niezapomniane przeżycie, atmosfera napięta jak baranie yaya ;)