Samuel Umtiti znalazł się w bardzo trudnej sytuacji w Barcelonie i w reprezentacji Francji

Dariusz Maruszczak

9 września 2019, 16:30

Sport

20 komentarzy

Samuel Umtiti jest obecnie w bardzo trudnym położeniu. Obrońca stracił miejsce w składzie Barcelony i w reprezentacji Francji, a przez ostatni rok miał duże problemy zdrowotne.

Jeszcze w sezonie 2017/2018 Umtiti miał przed sobą wspaniałe perspektywy, a jego rola w klubie i drużynie narodowej była niekwestionowana. Kontuzja kolana wszystko zmieniła. 25-latek zaczął odczuwać dolegliwości już podczas mistrzostw świata, ale nie zrezygnował z gry na turnieju. Zrealizował swój cel i zdobył z drużyną Puchar Świata, jednak od tego czasu ciągnęły się za nim problemy z kolanem. Umtiti nie zgodził się na operację, ponieważ nie chciał tracić wielu tygodni na rehabilitację, ale w rezultacie stracił jeszcze więcej czasu, a w grudniu wyjechał do Kataru na specjalne leczenie zachowawcze. W całym sezonie rozegrał tylko piętnaście meczów w Barcelonie i sześć w reprezentacji Francji.

Przeciągające się kłopoty zdrowotne spowodowały, że Umtiti stracił miejsce w Dumie Katalonii i zespole Les Bleus na rzecz Clementa Lengleta. Były obrońca Sevilli spisuje się w barwach Blaugrany na tyle dobrze, że nie daje Ernesto Valverde powodów do zmiany hierarchii. Z kolei brak występów Umtitiego w klubie nie pomoże mu w zdobyciu przychylności selekcjonera Didiera Deschampsa.

Jakby tego było mało, Umtiti ma kolejny problem. Na zgrupowaniu reprezentacji Francji doznał urazu i musiał wrócić do klubu. Nie poprawi to jego notowań w drużynie narodowej, a przecież powołanie na wrześniowe mecze otrzymał tylko w zastępstwie kontuzjowanego Aymerica Laporte. Umtiti chce walczyć o miejsce w Barcelonie, choć nie będzie to łatwe. Media często łączą jego nazwisko z odejściem do innego klubu, ale obrońca zapewniał, że zamierza zostać na Camp Nou. Ostatni uraz nie ma nic wspólnego z wcześniejszymi problemami z kolanem, ale z pewnością będzie stanowił kolejne utrudnienie dla zawodnika w realizacji jego planów.

Fot. www.realvalladolid.es / CC BY-SA 4.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wygląda na to że Pique i Lenglet będą grali 95% meczów aż któryś się połamie, wtedy swoją szansę otrzyma Umtiti i wskoczy na stałe do podstawowego składu.

Ale jest mistrzem świata i zarabia 8 mln euro na sezon,nie ma na co narzekać specjalnie...Gość jest przesympatyczny ale od 1,5 sezonu nie gra w pikę.Byłem święcie przekonany,że to będzie transfer na lata,ale gość ma 26 lat,nie gra i nikt nie wie w jakiej kondycji jest to jego kolano (bo przecież nie krwiak jest problemem) . Zarząd musi podjąć decyzję co robić,bo wywalanie 20 baniek netto na dwóch Francuzów ,którzy postanowili,z klubu zrobić klinikę, to nie jest dobry pomysł.Podobnie jak z Dembele,do końca sezonu albo się pozbiera albo pożegnać.Lenglet spisuje się coraz lepiej,bezpieczniki przestały mu się przepalać i bardzo solidnie podchodzi do swoich obowiązków.Z pewnością po koleżeńsku nie odda miejsca Samowi.

Szkoda mialem nadzieje ze bedzie bronił dlugie lata lubie g9

Nie wiem czy on tu ma jeszcze cokolwiek do roboty.
Lenglet raczej nie wygląda na gościa który nagle odpuści i straci formę.
A to oznacza, że Umtiti będzie grzał ławę.
On chyba nie jest typem który wchodzi z ławki i bez problemu ogarnia.
W końcu jest zgrany z zespołem, a i tak ma problemy.
Tylko komu taki szklany typ potrzebny na pierwszy skład.

Samu ma pecha, ale umiejętności mu nie brak. Jest profesjonalistą, nie spuszcza głowy, tylko zaciska zęby i pracuje jeszcze ciężej. Wystarczy zobaczyć w jakiej formie fizycznej był gdy inni dolłączyli z wakacji. Liczę, że będzie z niego jeszcze pociecha.

Aktualnie koleś jest cieniem siebie samego, jak gra to aż strach oglądać nasza linie defensywna. Oby go Kontuzje zaczęły omijać bo chciałbym jeszcze pooglądać Big Sama

Obecnie słabo wygląda sytuacja w obronie. Para Pique - Lenglet są podstawą, Umtiti kontuzjowany, a Todibo nie zagrał jeszcze meczu w sezonie. Przy kontuzji któregoś z podstawy w zastępstwie będzie Todibo lub ktoś z Barcy B. Ale znając Valverde, pewnie przesunąłby Busquetsa do obrony a w jego miejsce de Jong. Chociaż mogę się mylić, bo w tym sezonie daje szansę młodym, przy kontuzjach napastników, więc może i w obronie by tak zrobił

ojoj, szaman nie pomógł?
dobrze że został Todibo bo sytuacja w obronie była by krytyczna, z Umtitim jak się nic nie zmieni to po sezonie out- z wspaniałego piłkarza zrobił się niedojrzały dzieciak niczym Dembele.