Barcelonę czeka maraton spotkań po wrześniowej przerwie reprezentacyjnej

Dariusz Maruszczak

9 września 2019, 14:30

Mundo Deportivo

47 komentarzy
  • Mundo Deportivo zwraca uwagę, że po zakończeniu wrześniowej przerwy reprezentacyjnej Barcelona będzie miała przed sobą bardzo wymagający terminarz meczów
  • Katalończyków czekają trudne spotkania w Lidze Mistrzów z Borussią i Interem
  • Sytuacja w LaLidze powoduje, że Barça nie może sobie pozwolić na tracenie punktów

14 września: Barcelona - Valencia (21:00) w 4. kolejce LaLigi

W pierwszym meczu po przerwie reprezentacyjnej Barcelona będzie miała okazję do rewanżu za ostatni finał Pucharu Króla, w którym Valencia wygrała z Blaugraną 2:1. Podopieczni Marcelino nie rozpoczęli sezonu w świetnym stylu (cztery punkty w trzech spotkaniach), ale w poprzednich rozgrywkach mieli patent na Katalończyków. Oprócz zwycięstwa w Pucharze Króla nie dali się bowiem pokonać również w Primera División (1:1 u siebie i 2:2 na wyjeździe).

17 września: Borussia - Barcelona (21:00) w 1. kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów

Co prawda Borussia przegrała swój ostatni mecz przed przerwą reprezentacyjną i to z beniaminkiem Unionem Berlin (1:3), ale będzie stanowić spore zagrożenie dla Barcelony. Zespół z Dortmundu może być najpoważniejszym rywalem Blaugrany w walce o awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Barça podejdzie do tego starcia kilka dni po wymagającej konfrontacji z Valencią. W tej rywalizacji szczególnie zmotywowany może być Paco Alcácer, który będzie chciał udowodnić Barcelonie, że się myliła, rezygnując z niego. Hiszpański napastnik w tym sezonie strzelił już sześć goli w pięciu meczach, a ponadto we wrześniu zdobył trzy bramki w reprezentacji.

21 września: Granada - Barcelona (21:00) w 5. kolejce LaLigi

Pojedynek z Granadą teoretycznie powinien być najłatwiejszy podczas tej serii gier do październikowej przerwy reprezentacyjnej. Beniaminek Primera División nie zaczął jednak źle tego sezonu. Dość powiedzieć, że Granada jest sąsiadem Barcelony w tabeli po zdobyciu takiej samej liczby punktów. Drużyna Diego Martíneza zremisowała z Villarrealem po zaciętym boju (4:4), nieznacznie przegrała z Sevillą (0:1) i wyraźnie pokonała Espanyol (3:0).

24 września: Barcelona - Villarreal (21:00) w 6. kolejce LaLigi

Barça podejmie Villarreal zaledwie trzy dni po meczu z Granadą i cztery dni przed spotkaniem z Getafe. Valverde powinien więc w tych starciach rotować składem, co może wpłynąć na jakość wyjściowej jedenastki. Natomiast Villarreal musi gromadzić punkty, ponieważ znajduje się tuż nad strefą spadkową. Główną bronią gości powinien być Gerard Moreno, który w tym sezonie strzelał gole w każdej kolejce LaLigi - nikt nie ma więcej trafień od niego (trzy) w tych rozgrywkach. Warto dodać, że mimo niskiej pozycji w tabeli Villarreal urwał ostatnio punkty Realowi Madryt po remisie 2:2.

28 września: Getafe - Barcelona (16:00) w 7. kolejce LaLigi

Barcelona zakończy serię meczów z teoretycznie łatwiejszymi rywalami spotkaniem z Getafe. Podopieczni José Bordalasa również mogą podejść do tej rywalizacji w trudnej sytuacji, ponieważ obecnie mają na koncie tylko dwa punkty. Nie można jednak zapominać, że w poprzednim sezonie Getafe imponowało grą w defensywie i blok obronny tego zespołu może stanowić twardy orzech do zgryzienia dla ofensywy Blaugrany. Ponadto Katalończyków po kilku dniach czeka starcie z Interem.

2 października: Barcelona - Inter (21:00) w 2. kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów

Kontekst tego spotkania będzie w dużej mierze zależał od wyniku pierwszego starcia z Borussią Dortmund. W poprzednim sezonie Ligi Mistrzów Barça wygrała z Interem 2:0 na Camp Nou, ale teraz odnowioną włoską drużynę prowadzi Antonio Conte, a Nerazzurri są obecnie liderami Serie A.

6 października: Barcelona - Sevilla (21:00) w 8. kolejce LaLigi

Barcelona meczem z Sevillą zakończy serię spotkań przed październikową przerwą reprezentacyjną. Starcie z Andaluzyjczykami odbędzie się cztery dni po zmaganiach z Interem. Dyrektor sportowy Sevilli Monchi gruntownie odnowił zespół, któremu przewodzi Julen Lopetegui. Ten szkoleniowiec nie wspomina dobrze ostatniej wizyty na Camp Nou, ponieważ jego Real Madryt przegrał wówczas z gospodarzami 1:5, co kosztowało 53-latka utratę posady. Sevilla podejdzie do tej rywalizacji, mając dzień mniej odpoczynku od Barcelony, gdyż 3 października zmierzy się z APOEL-em w Lidze Europy. To jednak Barça będzie miała trudniejszego rywala w środku tygodnia.

Barcelonę czeka więc aż siedem meczów w nieco ponad trzy tygodnie. Dla drużyny Ernesto Valverde będzie to poważne wyzwanie, biorąc pod uwagę klasę niektórych rywali, słaby start sezonu w LaLidze oraz problemy zdrowotne takich piłkarzy jak Leo Messi, Luis Suárez czy Ousmane Dembélé. Kibice Blaugrany liczą zwłaszcza na to, że po wyleczeniu kontuzji kapitan drużyny zdoła poprowadzić zespół w tym trudnym okresie.

Fot. Frankenstein21 / CC BY-SA 4.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nikt ich nie nauczył, że nie wolno na piłce siedzieć, bo jajo będzie?

@Trojanek23 Powiedz to Cruijff'owi.
« Powrót do wszystkich komentarzy