Gerard Piqué zaprzecza, że poleciał do Orlando bez zgody Ernesto Valverde

Łukasz Lewtak

7 września 2019, 18:16

Instagram/Sport

23 komentarze

Gerard Piqué udzielił wywiadu dla ASa, w którym mówił o tenisie i o tym, jak inwestuje w ten sport. W jednej z odpowiedzi środkowy obrońca dał do zrozumienia, że w sierpniu 2018 roku poleciał do Orlando na posiedzenie Międzynarodowej Federacji Tenisowej (ITF) bez pozwolenia Ernesto Valverde. Hiszpańskie media szybko podchwyciły ten temat, jednak Piqué skrytykował dziennikarzy i podkreślił, że źle zinterpretowano jego słowa.

Od tego sezonu tenisowy Puchar Davisa jest rozgrywany w nowej formule, której inspiratorem jest właśnie Gerard Piqué. W sierpniu 2018 roku Międzynarodowa Federacja Tenisowa (ITF) głosowała nad zmianą formatu rozgrywek, a środkowy obrońca chciał polecieć do Orlando, aby być pewnym, że jego pomysł zostanie zaakceptowany przez działaczy.

- Kilka dni przed głosowaniem w ITF rozmawiałem z Valverde. Powiedziałem mu: "Ernesto, słuchaj, muszę tam lecieć, ponieważ są wątpliwości, a moja obecność może pomóc w akceptacji projektu". Nie chciałem mu mówić, że głosowanie będzie w Orlando. Valverde nie powiedział "nie", ale też nie powiedział "tak". Później graliśmy o Superpuchar z Sevillą i wygraliśmy po moim golu. Znowu więc zagadałem: "Ernesto, pamiętasz o tym, co wcześniej mówiłem? Mogę jechać? Przegapię tylko jeden trening i zapewniam cię, że wygramy następny mecz ligowy. Nie martw się". Wtedy się zgodził, ale zapytał, gdzie dokładnie jadę. Kiedy powiedziałem mu, że do Orlando, stwierdził: "nie ma mowy, to bardzo długa podróż". Ja nalegałem, mówiłem, że wrócę i wygramy. Poleciałem tam, zaakceptowano nowy format rozgrywek, wróciłem i wygraliśmy - powiedział Gerard Piqué w wywiadzie dla ASa.

Na podstawie tej wypowiedzi hiszpańskie media rozpisywały się dziś o tym, że Piqué przyznał, że poleciał do Orlando bez zgody Ernesto Valverde. Środkowy obrońca Barçy odniósł się do tych informacji na Instagram Story. Piqué skrytykował dziennikarzy i podkreślił, że jego słowa zostały źle zinterpretowane.

- Manipulacje mediów dotyczące naszych wypowiedzi są coraz bardziej brutalne. Wszystko po to, aby podnieść wyniki sprzedaży i tworzyć polemikę. To szaleństwo, żeby interpretować moje słowa w ten sposób, że poleciałem do Orlando bez zgody trenera - zapewnił Gerard Piqué.

Fot. Vinod Divakaran, Doha Stadium Plus Qatar (PRO) / CC BY 2.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Zanim zaczniecie krytykować Pique to prosze się zastanowcie.

Po pierwsze zrezygnował z gry dla reprezentacji aby mógł dalej grać na tak wysokim poziomie w Barcy. Nie da sie tego zrobić na odwrót sami wiecie.
Druga sprawa. W Barcy jest profesjonalista i poza boiskiem i na nim. U cały czas to udowadnia.

Ma także jak każdy człowiek zwoje zainteresowania. I działa w tym.
Jakoś nie koliduja one z graniem. Bo wyjechał na wyjazd? Nie taka wielka sprawa uważam
Fajne jest to że idzie w to do końca. Fajnie to opisał że musi tam jechać bo może to być decydujące. Czyli jest wielkim profesjonalista.

Takie moje zdanie

@pasquda Pique szanuję za to, że jak sam dawał do zrozumienia w piłkę to właściwie mógłby już skończyć grać, bo ma co poza nią robić. Ale on te Barcelonę naprawdę pokochał i dopóki jeszcze w tym klubie jest, zawsze bedzie wzorem profesjonalismu

@pasquda Zrezygnował z repry, żeby mieć czas na swoje biznesy. To nie jest wielka tajemnica :p

@ukaszz tak to prawda jednak także co mówił już kilka razy żeby utrzymać wysoki poziom formy na przestrzeni sezonu. :)
« Powrót do wszystkich komentarzy