Gerard López: Transfer Neymara od początku był pozbawiony sensu

Radek Koc

3 września 2019, 16:30

Onda Cero

41 komentarzy

Były piłkarz Barcelony i były trener Barçy B Gerard López podsumował sagę transferową z Neymarem w roli głównej w programie "El Transistor" na antenie stacji Onda Cero. 

Twój synek chciał, aby Neymar znowu trafił do Barçy?

Kiedy powiedziałem mojemu synowi, że Neymar może wrócić do Barcelony, odpowiedział mi, że nie ma takiej potrzeby. Dodał, że przecież w kadrze są już Messi, Suárez, Dembélé, Griezmann i wówczas jeszcze Coutinho.

Wiadomo, że dzieci powtarzają to, co słyszą w domu przy stole.

Ten transfer wydawał mi się zupełnie pozbawiony sensu już od samego początku lata. Oceniałem tę operację jako wielki kaprys i to dlatego, że sam Neymar sprokurował taką sytuację. Chłopak odszedł z klubu dwa lata temu za ciężkie miliony, a teraz nie czuje się dobrze w Paryżu i chce wrócić. Moim zdaniem Barcelona w ogóle nie powinna była wchodzić w tę grę.

Neymar to spektakularny zawodnik, ale stracił na wartości w ciągu ostatnich dwóch lat. Nie grał na poziomie, do jakiego przyzwyczaił nas, występując w Barcelonie. Przyczyniły się do tego również liczne kontuzje.

A zatem cały temat ewentualnego powrotu zainicjował Neymar, PSG oczekiwało z wystawieniem go na rynku transferowym i obserwowało rozwój wydarzeń. Pojawił się Real Madryt, Juventus i cała ta komedia skończyła się na niczym. Neymar nie był potrzebny Barcelonie.

Martwi mnie teraz przypadek Dembélé. Barça chciała go wykorzystać jako kartę przetargową w negocjacjach z PSG. Jak teraz będzie wyglądać relacja na linii klub-piłkarz? Jaka będzie jego sytuacja sportowa? Zresztą trzeba będzie zobaczyć, w jakim stanie będą również inni piłkarze, których klub chciał włączyć do operacji – Rakitić czy Todibo.

Z ekonomicznego punktu widzenia cała operacja była dla mnie czymś strasznym. Trzeba przecież brać pod uwagę pieniądze przelane na konto PSG, prowizje dla agentów, gażę dla samego Neymara. Po wydaniu wielkich pieniędzy na Griezmanna i de Jonga Barça nie była zdolna do podźwignięcia takiego wydatku. Przynajmniej tak to widziałem z zewnątrz.

Sądzę, że wielu barcelonistas myśli podobnie. Pytałem i słuchałem opinii wielu osób związanych z klubem. Wielu ludzi nie rozumiało tej sytuacji. Możliwe przyjście Neymara nie wzbudzało jakiejś wielkiej euforii czy entuzjazmu wśród kibiców.

Czy ta ekipa wzbudza twoje zaufanie?

Tak, oczywiście. Nie mogłem się doczekać zamknięcia okna transferowego. Najbardziej nie mógł się jednak tego doczekać Ernesto Valverde. Ostatnie tygodnie musiały być dla niego prawdziwą „drogą krzyżową”, głównie ze względu na temat Neymara. Nie mógł wystawiać Rakiticia, ponieważ Chorwat nie był pewny pozostania w klubie. Na pewno zmartwiły trenera urazy Messiego, Suáreza i Dembélé. Nie życzę nikomu takiego czasu, jaki ostatni musiał przeżyć Valverde. Na dokładkę wyniki meczów ligowych również nie były najlepsze. Najlepszą rzeczą dla Barcelony jest teraz zamknięcie okna transferowego i czas odpoczynku. Odzyskamy leczących urazy piłkarzy, za którymi tak ostatnio tęskniliśmy.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

W sumie wyszła dobra zabawa, aby Madryt Neya nie zgarnął.
No i Neymar jak już dobrze zrozumiał co narobił 2 lata temu, to też na dobre wyszło. Niech wraca za rok.

@Remi70 Nie, niech nie wraca nigdy.

@BarcaFan17
Też tak myślałem przez kawał czasu, ale trochę czas zagoił rany.
Wq-ny wręcz byłem na niego do białości po tym, co zrobił i na dodatek wypalił wtedy to info na weselu Messiego...
No ale czasem żona wybacza mężowi zdradę i potem żyją długo i szczęśliwie (ewentualnie mąż żonie)
« Powrót do wszystkich komentarzy