Robert Moreno: Gdyby Barça chciała mnie przed mistrzostwami Europy, musiałaby poczekać do zakończenia turnieju

Radek Koc

21 sierpnia 2019, 13:30

Onda Cero

8 komentarzy

Selekcjoner reprezentacji Hiszpanii Robert Moreno był gościem programu "El Transistor" na antenie radiowej stacji Onda Cero. W wywiadzie zostało poruszonych wiele tematów, a część z nich łączyła się z Barceloną. 

Luis Enrique: Uważam go za mojego bardzo dobrego przyjaciela. To odważny człowiek. Uwierzył we mnie, kiedy miałem 33 lata. Zobaczył we mnie potencjał i zaprosił do współpracy w drużynie Barcelony B. Potrzebował tam nowego analityka. Przekaz medialny pokazuje trochę innego Luisa Enrique od tego, z którym miałem okazję pracować przez dłuższy czas. To bardzo zabawny facet. Oddaje się w całości swojej pracy i zmusza cię do tego samego. Był kluczowy, jeśli chodzi o naukę zawodu i możliwość dotarcia do stanowiska, które piastuję obecnie. 

Propozycja pracy w Barcelonie przed mistrzostwami Europy: Nie odważyłbym się zostawić projektu w połowie drogi. Nawet gdyby chodziło o ofertę pracy w Barcelonie. Poczekałbym do zakończenia turnieju. Dowodzenie reprezentacją Hiszpanii jest dla mnie spełnieniem marzenia. Oczywiście praca w Barcelonie również byłaby czymś takim. Nie myślę jednak o tym w tym momencie. Z całą pewnością poczekałbym do końca mistrzostw. Muszę też powiedzieć, że byłoby dziwne, gdyby Barça chciała na mnie czekać do tego czasu. 

Sergio Busquets: Nie uważam, aby Sergio przechodził przez trudny okres. Nazwałbym to nowym wyzwaniem, które się przed nim otwiera. Do tej pory miał pewne miejsce w drużynie Barcelony. Teraz przybył Frenkie de Jong, który bardzo mi się podoba. 

Głosowanie "The Best": Na pierwszym miejscu postawiłem na Messiego. W mojej opinii to najlepszy piłkarz w historii futbolu. Tak będzie, dopóki on sam będzie tego chciał. Na drugim miejscu umieściłem Hazarda. Jestem zachwycony jego grą. Po Messim jest jednym z najlepszych graczy na świecie. Myślę, że Real dokonał wielkiego transferu. Trzecie miejsce przypadło wspomnianemu wcześniej de Jongowi. 

Gerard Piqué: Nie mógłbym go przekonać do powrotu do reprezentacji. Gdyby chciał wrócić, musiałby wykonać pierwszy krok. 

Neymar: To wielki piłkarz. Pracowałem z nim przez 3 lata i w tamtym okresie był niesamowitym zawodnikiem. Stworzył świetny tercet z Messim i Suárezem. Pomagał w defensywie. Nie wiem jednak, czy w tym momencie dysponuję odpowiednimi informacjami, aby móc doradzać Valverde czy Zidane'owi. Nie wiem, czy Neymar byłby dobrym wzmocnieniem dla ich drużyn. Bycie jednym z najlepszych piłkarzy na świecie nie oznacza, że dopasujesz się do ekipy i będziesz w stanie grać w niej na najwyższym poziomie. W każdym razie gdyby Neymar był Hiszpanem, znalazłby się na mojej liście powołanych. Najlepsi piłkarze pomagają odnosić zwycięstwa. 

Barcelona: Jestem kibicem Barcelony i posiadam karnet socio. Nie mam żadnego problemu, aby o tym głośno mówić. Kiedy jesteś profesjonalistą, nie trzeba niczego ukrywać. Luis Aragonés był kibicem Atlético, natomiast Vicente del Bosque był związany z Realem Madryt. 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jak mówiło się o Valverde to było to samo "dobry taktyk", "gorszy od obecnego Lucho nie będzie" XD

Niemożliwe - jednak dało się normalnie zagłosować na faktycznie najlepszych piłkarzy w danym roku.

Każdy chyba byłby lepszy od tego statysty. Pomyśleć, że kiedyś miałem cierpliwość i wierzyłem w projekt pt. Valverde.

Opcja warta rozważenia. Tyle lat u boku Lucho, więc doświadczenie jakieś jest, kochane przez zarząd DNA Barcy też jest. Czego chcieć więcej? Gorszy od Valdka nie może być ;)

Dokładnie :) lepszy od Valverde

Kurde nawet na to nie wpadłem, to nie taki głupi pomysł, by go zakontraktować w roli trenera.