José Antonio Camacho: Bez wygranego mundialu Leo Messi nie może zostać uznany za najlepszego piłkarza w historii

Ela Rudnicka

19 sierpnia 2019, 17:45

ABC.es, Sport

105 komentarzy

José Antonio Camacho udzielił wywiadu ABC. Były piłkarz i trener wypowiedział się m.in. nt. Leo Messiego, Neymara i jego przyszłości, Maradony i Frenkiego de Jonga.

Rola trenera: Trener przeszedł na drugi plan. Nie ma już siły, którą miał wcześniej. Teraz rządzi dyrekcja sportowa i prezesi klubów.

Ernesto Valverde: Wie, jak pracować i prowadzić drużynę, ale w piłce najważniejsze jest to, żeby mieć szczęście. Ostatnia akcja może wszystko zmienić. On dużo pracuje, ale jeśli nie masz szczęścia, to i tak nic z tego.

Pech: Barcelona nie miała pecha w Liverpoolu ani w Rzymie. Miała bardzo dużo szczęścia na Camp Nou. Ale, wracając do szczęścia, ostatni rzut rożny w meczu z Liverpoolem to nie była świetnie taktycznie rozegrana akcja. To był po prostu rzut rożny i sporo szczęścia.

Neymar: Musi wrócić na szczyt. On wie, że jego odejście z Barcelony i przejście do PSG nie były dobre dla jego kariery, a teraz brakuje mu jeszcze czegoś dodatkowego, czegoś, co mają Ronaldo i Messi, żeby być znowu być wśród najlepszych. Jeśli jest inteligentny, skupi się i będzie dobrze wykonywał swoją pracę. W każdym klubie, do którego przejdzie, ktoś będzie wisiał mu nad głową/ Jeśli nie wywiąże się z oczekiwań, to jego kariera będzie zagrożona.

Messi: Jest bardzo dobrym piłkarzem, ale nie możesz być najlepszym na świecie ani w historii, jeśli jesteś Argentyńczykiem i nie wygrałeś mundialu. Niektóre kraje nie mają takich tradycji piłkarskich jak Argentyna, wtedy to może mieć mniejsze znaczenie. Ale Argentyna jest potęgą. Nie, bez mundialu Messi nie może być najlepszy. Brak zwycięstwa w mundialu to coś, co Argentyńczycy zawsze będą mu wypominać.

Czy sprzedałby Messiego?: Zostawiłbym go, nie mam co do tego wątpliwości. W każdym momencie może zadecydować o wyniku meczu. Dwie drużyny mogą być na równi, a on nagle potrafi przechylić balans na korzyść drużyny, w której gra. Mając go w drużynie, nawet ja wydawałbym się dobrym trenerem.

Najlepszy piłkarz na świecie: Maradona. Nie grał w klubach, z którymi miałby szansę na zwycięstwo w Lidze Mistrzów, ale jego szybkość, drybling i umiejętności strzeleckie sprawiają, że to najlepszy zawodnik, jakiego kiedykolwiek oglądałem. Jak można tak grać? Oprócz tego rządził. To on był tym, który rządził na boisku. Z jego talentem, gdyby traktował swoją karierę na poważnie, do dziś byłby aktywnym zawodnikiem, dawałby nam wiele radości swoją grą.

Piłkarz, z którym chciał zagrać, ale się nie udało: Di Stéfano, Puskas i Kubala, ale chciałbym jeszcze dodać Messiego i Cristiano Ronaldo.

Cristiano Ronaldo: Znam go z Portugalii. Mój pierwszy mecz, kiedy byłem trenerem Benfiki, grałem przeciwko Sportingowi. Zobaczyłem, jak grał, i powiedziałem mojemu asystentowi: „Widziałeś to, co ja?”. Już wtedy był świetny i niesamowicie profesjonalny. Tak jak Messi.

De Jong: To dobry piłkarz, ale musi zrozumieć, że Barcelona to nie Ajax. Ajax to drużyna młodych chłopaków, w której on mógłby być głównym bohaterem. Barcelona rywalizuje jednak na innym poziomie i wszyscy wiemy, kto jest jej bohaterem. Jeśli będzie umiał przystosować się do tej nowej rzeczywistości i innej roli w klubie, myślę, że dobrze mu pójdzie w Barcelonie.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Starość jest okrutna...

Takie teksty to w tenisie...jak gość sam na korcie biega i decyduje o swojej wygranej.

Temu gościowi ewidentnie brakuje kilku klepek. Jak przeczytałem, żę według niego 58 letni Maradona mógłby dzisiaj być aktywnym piłkarzem to się za głowę chwyciłem. Do tego jest zwykłym hipokrytą.

Widzę, ze Maradona z nim sie swoją działką podzielił :D

Boli ty stary pryncypale? Ma boleć

= "Bez przyjęcia obywatelstwa hiszpańskiego Leo Messi nie może zostać uznany za najlepszego piłkarza w historii"

A wystarczyło skorzystać z drugiego paszportu i już nikt nie miałby wątpliwości, prawda?

Co ty wiesz, w nogach śpisz.

Człowieku o czym Ty wgl mówisz...Masz cała kadrę sztab szkoleniowy trenerów itd...Oni wszyscy pracują na wspólny sukces a nie sam Leo ...Szkoda słów.

Na mundial pracuje 11 piłkarzy na murawie, trener i rezerwowi, wiec takie gadanie jest warte tyle co nic

Żaden ze mnie ekspert, ale moim zdaniem uzależnianie bycia najlepszym piłkarzem w historii od zdobycia MŚ jest totalnym nieporozumieniem. Bo Argentyna, bo historia? Co za bzdury...
Oczywistym jest, że możliwość zdobycia Pucharu Świata na przestrzeni całego turnieju nie zależy od jednego piłkarza, a od kolektywu.
Popatrzmy na wielkich piłkarzy jak choćby Bale, Eriksen czy kiedyś Giggs, Larsson, itp. Każdy z nich ma/miał wielką jakość, ale grali w przeciętnych reprezentacjach, zatem zdobycie przez nich Mistrzostwa było "mission impossible".
I Messi niewiele może, skoro obecnie Argentyna nie ma jakości, również jest przeciętna, a nawet nie posiada trenera z prawdziwego zdarzenia.
Wg mnie przede wszystkim liczy się "codzienna" regularność, wkład w drużynę (na poziomie indywidualnym oraz zespołowym) oraz osobowość (czytaj: pokora, klasa, dążenie do doskonałości oraz najzwyklejsze "człowieczeństwo"), a to, co przez tyle lat wyprawia Messi (STATYSTYKI Panie Camacho!) - tylko ignorant może nie widzieć w nim światowego numeru 1!

Niektórzy chyba nie oglądali mundialu w 2014 roku że tak deprecjonuja Argentyne. Messi świetnie grał w fazie grupowej, a w pucharowej drużynę ciagneli Enzo Perez i Di Maria. W finale Argentyna zmarnował wiele sytuacji: Palacios, Higuain i Messi. Pamiętam wolnego w 120 minucie. Messi szedł do niego że zwieszona głową. Wiemy jak umie wykonywać wolne, kopnął w trybuny...jest geniuszem ale nie ma odporności psychicznej.

Co za wypociny starego dziada

Z tego gadania wynika, że gdyby Messi był Polakiem, to mógłby być najlepszy w historii, ale niestety jako Argentyńczyk jest za słaby :D Argumentacja pod tezę?

CR7 też nie wygrał Mundialu a Leo jest wicemistrzem świata...

Po co wstawiać wywiad z gościem, który uważa, że Diego mógłby dalej być piłkarzem, gdyby się lepiej prowadził.
,,... Z jego talentem, gdyby traktował swoją karierę na poważnie, do dziś byłby aktywnym zawodnikiem, dawałby nam wiele radości swoją grą....”

Camacho powiedział co miał Diego, a czego nie ma Messi - "Oprócz tego rządził. To on był tym, który rządził na boisku"
Gdyby Messi posiadał tą umiejętność, to Barcelona nie przegrałaby 4:0 w Liverpoolu.
Najlepszy piłkarz świata niestety nie potrafił pociągnąć jej do walki.

Chory koles Messi od 11 lat strzela co sezon powyzej 30 bramek kto tego dokonal i jak mozna mowic o tym ze nie zdobyl mistrzostwa przeciez to jest puchar za gre calego zespolu a nie tylko jego

"Maradona. Nie grał w klubach, z którymi miałby szansę na zwycięstwo w Lidze Mistrzów, ale jego szybkość, drybling i umiejętności strzeleckie sprawiają, że to najlepszy zawodnik, jakiego kiedykolwiek oglądałem."
Uwierz że Messi gra w tego typu Reprezentacji ;)

Sorry, ale wyciąganie wniosków na podstawie turniejów to głupota. Kwestia szczęścia, przypadku - Messi za uszy wciągnął tragiczną Argentynę do finału MŚ i dwa razy do finału CA. Te miernoty dzięki temu, wydawały się 1 reprą świata. Tymczasem nie jest przypadkiem, że wszystkie mecze Argentyny od kilku lat wyglądają żałośnie, jej najlepsi zawodnicy w kadrze wyglądają klasę gorzej niż w klubach, a od lat nie ma pomysłu na grę. W takich momentach oczy na Messiego - także oczy rywali, którzy kryją go w 3-4, czasem 5 a i tak nikt inny nie potrafi nic zrobić. Tragiczny bohater.
Klasę Messiego pokazuje fakt, że w wieku 32 lat potrafi zostać liderem lub wysoko notowanym zawodnikiem w 5-6 ważnych kategoriach statystycznych w 5 najlepszych ligach europy. I robi to od 10 lat. Rok w rok. Maradona "trwał" 6 lat na szczycie i nigdy nie był najlepszy i tak wszechstronny. Nie wiadomo też, jak wielką pomocą służyły mu dragi, skoro będąc "aktywnym" narkomanem, jeszcze w Barcelonie był twarzą kampanii antynarkotykowej, a w Napoli, nikt go o takie rzeczy nawet nie pytał.

Kto jest lepszy w historii od Messiego-Maradona?
Z takimi argumentami się nie polemizuje,autora takich słów trzeba leczyć.
Można się sprzeczać z fanami CR bo oni mają chociaż jakieś argumenty po stronie Portugalczyka-ale Maradona-ile miał udanych sezonów?Tyle co Eto'o?Czy trochę mniej?
Dla mnie Kameruńczyk był lepszym piłkarzem niż ten argentyński ćpun.

dla wielu w tym dla mnie Messi już jest najlepszy w historii, ale dla wielu którzy go porównują z Maradoną i zważywszy na to a jakich kadrach grał(z jakimi gwiazdami), zawsze będą wypominać brak wygranego mundialu... okazje były... gdyby HIguain wykorzystał setke w 5 minucie maślak jeden... a tak jest jedyna ale znacząca skaza na CV Leo Messiego ;) każdy oceni po swojemu... ja czekam na mundial 2022 i zobaczymy bo Messi tam na pewno zagra :) nadzieja umiera ostatnia.

Spoko, to opinia jednego gościa. Opinia znacznej większości piłkarskiego świata jest taka, że Messi jest najlepszy na świecie, a prawdopodobnie i w historii. Także to chyba tyle w temacie.

A gdyby Messi urodził się na Kiribati ? Tak tylko głośno myślę...

Jak się lata spędziło w białej koszuli, to Messi musi boleć. I dobrze, ma boleć.

Czyli tak, jeżeli urodziłby się chłopak o niesamowitym i dotąd niespotykanym talencie do piłki nożnej w kraju takim jak np. Ghana czy Albania to już z góry można powiedzieć, że nie będzie najlepszy w historii tej dyscypliny? (Nie oszukujmy się, w takich krajach nigdy nie będzie zawodników takich, żeby jako reprezentacja mogli zdobyć MŚ). Nawet jeśli w każdym meczu będzie strzelał po 5 bramek?
Nie mówię teraz, czy to jest możliwy scenariusz, czy nie, ale nie to jest ważne. Kompletnie dziwny tok myslania.
W Argentynie też nie będzie tak, że rok w rok będzie złota generacja... Teraz jej nie ma.

Nie wiem jak Maradona by się musiał prowadzić, żeby być nadal aktywnym zawodnikiem, odjechał trochę facet

Argentyna była potęgą. Mieli okres, kiedy mogli wygrać mundial. Obecnie to tam jest tylko Messi, potem Aguerro i Di Maria, a potem długo, długo nic. Dybala, czy LoCelso nawet jeśli w klubach jako tako grają, to w skali reprezentacyjnej są średniakami. Żeby wygrać mundial, trzeba mieć równą i silną reprezentację. Messi ma trochę pecha, że gra w takim okresie w jakim gra.

Nikogo nie obchodzi co będą Messiemu wypominać jego niedorozwinięci rodacy :)

Wypowiedz goscia co nic nie wygral, na dodatek real to jego miejsce. Olac go!!!

Chłoopie, co Ty wiesz, w nogach śpisz :V

Analogicznie można powiedzieć, że w ubiegłorocznej edycji LM Messi nie był najlepszy, bo jej nie wygrał. A wiadomo, że był jej najlepszym piłkarzem o kilka długości, a bajek o rywalizującym z Leo Van Dijkiem nawet nie ma co słuchać, szczególnie po półfinałach, gdzie Leo pomiatał niesłychanie defensywą the Reds.

Współczesna Argentyna nie ma nic wspólnego z tą wielką z lat 70-tych i 80-tych. Czy przypadkiem jest to, że Albicelestes czekali na finał MŚ przez 24 lata i zdobyli go dopiero 2014 roku? Pewnie nie, ale mimo tego srebrny medal został potraktowany jak porażka, a Messi uznany winnym rzekomej klęski. I to mimo tego, że bez udziału Leo reprezentacja praktycznie nie była w stanie strzelać bramek.

Słyszałem zawsze o naszpikowanej gwiazdami reprezentacji, tymczasem ja zawsze widziałem cień piłkarzy grających w klubach. Aguero nigdy nie zachwycał poza ligą angielską, di Maria to najbardziej chaotyczny skrzydłowy jakiego widziałem na oczy, a Higuain ... sami doskonale wiecie. A na czele tych zawodzących wiecznie w reprezentacji zawodników trenerzy-wynalazki lub trenerzy-cudaki. Wszyscy się męczą ze sobą, kibice razem z nimi, a wszystkie niedociągnięcia tuszuje w miarę możliwości Leo Messi.

Jaką miłą odmianą byłoby dla Leo gdyby przyjechał na zgrupowanie Argentyny, a tam kompetentny trener nie zmieniony przed chwilą, koledzy wiedzą co grać, a Leo spija śmietankę. Niestety, na wsparcie nie ma co liczyć. W ostatnich 10 latach Argentyna to laboratorium, w którym działacze przeprowadzają absurdalne eksperymenty, a Messi nie doczekał się swojego Carlosa Bilardo. Zatrudnienie kompetentnego trenera okazało się zbyt wymagającym zadaniem.

Co do najlepszego w dziejach. Z reguły o werdykcie decyduje sympatia, a nie ma jak stworzyć obiektywnych kryteriów. Jak patrzę na Maradonę i Pele to widzę geniuszy. To samo widzę gdy patrzę na Leo. To dla mnie trójka absolutnych królów piłki nożnej.


Z całym szacunkiem to nie tenis, albo bieg na czterysta metrów przez płotki. O sukces w piłce kopanej jest o wiele trudniej. Jakby na to nie patrzeć to gra zespołowa i nawet geniusz pojedynczego piłkarza nie jest wystarczający do odniesienia tryiumfu. Leo Messi jest czymś najlepszym co mogło spotkać aktualnie żyjących i oglądających footbol. Z tym sie nie da dyskutować. I tyle w tym temacie.

Nie potrafię zrozumieć jak można oceniać umiejętności indywidualne piłkarza na podstawie osiągnięć całej drużyny. Nie ważne czy to Argentyna, Polska czy inna Słowenia. Idąc tym tokiem rozumowania to Oblak jest kiepskim bramkarzem, bo Słowenia może się pochwalić co najwyżej fazą grupową na mistrzostwach. Nie przeszkadza to w stwierdzeniu, że Maradona jest najlepszy, chociaż ze swoimi klubami też nic wielkiego nie osiągnął. Albo oceniamy drużynę i jej osiągnięcia, albo umiejętności konkretnego piłkarza (także współpracę z resztą drużyny, ale jak widać chociażby po ilości asyst, Messi z kolegami też grać potrafi).

Taki stary pierdziel nie powinien udzielać wywiadów :D

Camacho chyba przespał ostatnie 10 lat i nie widzi co wyprawia Messi i na jakim jest poziomie.
Uważa ze Maradona jest najlepszym piłkarzem na świecie ale nie wymienia go wśród piłkarzy z którymi chciałby zagrać...

Nie wiem kto to jest ale widać, że już się pieprzy w główce na starość

Przemyślałem kiedyś ten temat i tytułową opinię uważam za frazes ze starych dziejów. Piłka tak dynamicznie się zmienia, że dawno jest to już nieaktualne. Obecnie nie ma takiej możliwości, żeby w zawodowym futbolu lider wyciągnął drużynę rolników za uszy do trofeum, ten sport jest już zbyt wyrównany.

Przeważnie wypowiadają się tak tacy trochę Hołdysi piłki nożnej, nienadążający już za rzeczywistością. Camacho jest np. na bezrobociu po końcu przygody z Gabonem. Nie wyobrażam sobie choćby Fergusona, wygłaszającego tę tezę.

Dobrze, że świat powoli się budzi i obiektywnie zaczyna rozliczać Messiego z jego słabszej dyspozycji w reprezentacji. Argentyna była, jest i będzie jedną z najlepszych, najbardziej szanowanych reprezentacji świata i z tego względu ta zadra z 2014 roku tak boli rodaków Lionela.

Tytuł też onetowy. Przyznaję, nabrałem się
Komentarz usunięty przez użytkownika

Były piłkarz i trener, należy dodać że Realu Madryt i nagle wszystko staje się jasne.

"Messi? Nie jest najlepszym piłkarzem, bo nie wygrał mundialu.
Maradona? Jest najlepszym piłkarzem, a Ligi Mistrzów nie wygrał, bo grał w zespołach z którymi nie miał szans ją zdobyć" xDDDD

No tak bo obecna reprezentacja Argentyny jest silniejsza od Barcelony i Napoli w których grał Maradona xD

Najpierw mówi, że Messi nie jest najlepszy, bo nie wygrał mundialu, a potem o Maradonie "Nie grał w klubach, z którymi miałby szansę na zwycięstwo w Lidze Mistrzów, ale jego szybkość, drybling i umiejętności strzeleckie sprawiają, że to najlepszy zawodnik, jakiego kiedykolwiek oglądałem."
Sam się plącze w tych swoich myślach. Do wygrania LM z klubem potrzebna jest dobra drużyna, za to do wygrania mundialu już nie, sam Messi wystarczy?

Pieprzy bzdury jak mało który

A właśnie, ze może. A w przypadku Messiego nawet musi za takiego zostać uznany.

To wychodzi na to, że Dembele jest lepszy od Messiego, bo ma mistrzostwo świata..

No, a maradona nie wygrał LM i nie miał tylu złotych piłek pierdu pierdu

Sorry ale gościu pieprzy. Jak ktoś urodzi sie na Wyspach Owczych to choćby był Messim i Ronaldo w jednym to z automatu nie mógłby byc najlepszym na świecie bo jego reprezentacja sie nie liczy. Oceniamy piłkarza a nie zespol.

Niektórzy z trenerów mają jeszcze na tyle jaj by zagwarantować sobie "carte blanche" przy podpisywaniu kontraktu,niektórzy są faktycznie tylko marionetką w rękach zarządu i dyrekcji sportowej.

"Argentyna jest potęgą" :D :D :D

Piłka nożna to sport drużynowy i 1 piłkarz to zawsze będzie zaledwie 9% drużyny. Może pomóc wygrać mundial, ale nigdy w pojedynkę go nie wygra. Wygrywa drużyna. Dziękuję za uwagę...

Ale głupota. Przeciwnikom Messiego zostało już tylko podważanie jego klasy przez to, że nie wygrał Mundialu. Co z tego, że jest Argentyńczykiem jak w 2014 roku w finale w ataku grał Higuain, który przegrał (albo nie wygrał jak kto woli) im MŚ? Tamtą sytuację pewnie nawet Stevie Wonder by wykorzystał, ale tak zwalmy na Messiego eh

no i w ogóle gorszy jest bo tylko lewom nogom szczela

"Jest bardzo dobrym piłkarzem, ale nie możesz być najlepszym na świecie, ani w historii, jeśli jesteś Argentyńczykiem i nie wygrałeś mundialu". To jak jesteś Argentyńczykiem to musisz wygrać MŚ?

1. Moim zdaniem Ernesto nie ma umiejętności. Szczęścia ma w c*uj. Bo zawsze Leo mu tyłek ratuje.
2. Leo is the best

Widzę odpłynął z Maradona xD

Srututu pierdu pierdu. Panie on już jest najlepszy w historii...

Następny, który piep**y głupoty...
śmiech na sali, tak to sobie każdy może mówić
Messi jest najlepszy w historii i taka jest prawda.
Ktoś może powiedzieć że bez strzelenia 91 bramek w ciągu roku nikt po za Messim nie może być uznawany za najlepszego piłkarza w historii