La Vanguardia: Rafinha wykorzystuje szanse do gry w oczekiwaniu na rozstrzygnięcie swojej przyszłości

Radek Koc

18 sierpnia 2019, 19:00

La Vanguardia

18 komentarzy
  • Rafinha był jednym z najlepszych piłkarzy Barçy w meczach przedsezonowych i pokazał się z dobrej strony w ligowym starcie w Bilbao
  • Valencia wstrzymała prawie pewny transfer, kiedy opublikowano negatywny raport na temat stanu zdrowia zawodnika
  • Trener Valencii Marcelino wciąż jest gorącym zwolennikiem sprowadzenia Rafinhi na Mestalla

Rafinha nadal nie wie, w jakim klubie ostatecznie będzie występował w przyszłym sezonie. Nie marnuje jednak czasu i stara się wykorzystywać okazje do gry w Barcelonie. W pierwszym meczu ligowym nowego sezonu brazylijski piłkarz pojawił się na murawie stadionu San Mamés w pierwszej połowie, kiedy zastąpił kontuzjowanego Luisa Suáreza. Był jednym z nielicznych zawodników Barçy, o których można było napisać po spotkaniu kilka pozytywnych słów.

W rzeczywistości Rafinha zdaje sobie sprawę, że jego odejście z klubu jest nieuchronne. Jeszcze do niedawna wydawało się, że Valencia stanie się kolejnym przystankiem w karierze 26-latka. Włodarze tego klubu wstrzymali jednak całą operacją, kiedy powstał negatywny raport na temat stanu zdrowia piłkarza. Największe znaczenie miały informacje o poważnych urazach, które trapiły Rafinhę w przeszłości.

Trener Valencii Marcelino rozumie wątpliwości osób zarządzających klubem, ale jednocześnie nie przestaje manifestować chęci posiadania Rafinhi w kadrze swojego zespołu: "Jeśli Barcelona chce go zatrzymać, to nie możemy nic zrobić. W każdym razie potrzebujemy takiego wszechstronnego gracza w linii ataku. Rafinha pokazał w meczu z Athletikiem, że słusznie robimy, rozważając ściągnięcie go do nas". W takim wypadku jedyną opcją, jaką przewidują Los Che, jest wypożyczenie piłkarza. Barcelona natomiast ma zamiar sprzedać go definitywnie.

Rafinha doznał do tej pory trzech ciężkich kontuzji kolana. Najpierw w 2015 roku doznał urazu w meczu z Romą i pauzował przez sześć miesięcy. Następnie niecałe dwa lata później uszkodził łąkotkę i w zeszłym sezonie zerwał więzadła krzyżowe w lewym kolanie. Raz jeszcze był zmuszony pauzować przez pół roku.

Młodszy brat Thiago Alcântary zawsze stawał na wysokości zadania, kiedy zdrowie dopisywało i trenerzy dawali mu szansę gry. Jego najlepszym sezonem w barwach Barcelony była kampania 2016/2017. Brazylijczyk rozegrał wówczas 28 spotkań i zdobył siedem goli.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Na jakiej pozycji on grał w meczu z Bilbao?

Pozbyliśmy się Coutinho co jest dla mnie głupotą bo w tym momencie w pomocy nie ma nikogo kto potrafi grać mocno ofensywnie i jedynym takim zawodnikiem jest Rafa który moim zdaniem był jednym z lepszych na boisku w meczu z Bilbao , powinien zdecydowanie zostać i dostać szansę kosztem chociażby takiego Aleni który mnie nie przekonuje swoją grą , raz na jakiś czas odda dobry strzał , a jeśli chodzi o rozgrywanie jest już gorzej , nie ma tego ruchu , tego drygu co Rafinha

Ciagle pamietam jak 4 lata temu w kilku meczach mylilem go z Messim(na kompie)

Niech tego Dembele oddadzą do Paryża. Jeździec bez głowy.

Z pierwszym się nie zgodzę...
Rafinha w tamtym meczu był po prostu najlepszy ;)

Zdrowy Rafinha to bardzo dobry zawodnik,do rotacji idealny.Problem w tym że co roku jest ta sama historia,dobrze się pokaże w meczach przed sezonowych,zagra fajnie na początku sezonu a potem kontuzja.To już się powtarza jak Polsat z puszczaniem Kevina w święta.

Jak gra to widać go bardziej niż Alene, S. Roberto czy innych "asów" stojących w kolejce do miejsca w dróżynie. Kiedyś uważałem go na równi z Denisem Suarezem że powinien zostać sprzedany. Dziś uważam że pomimo kontuzji powinien zostać. Jak wchodzi to robi różnice.Przede wszyskim nie boi sie indywidualnych akcji które czesto mu wychodzą.

zagrał całkiem niezły mecz z Bilbao ja osobiście sprzedałbym rakiete oraz alene wieczny talent który nie pasuje do barcy aa no i oczywiście pana mistrza świata dembele

Rafinha musi zostać. Był przepych w ataku, a za chwilę może się okazać, że nie będzie kim grać...

Lepiej pozbyć się kogoś ze środka, a zostawić Rafihne, który może grać na kilku pozycjach. No i zawsze widać pełne zaangażowanie.

I to jest dziwne, bo pomysł był by go sprzedać za 5 baniek plus 5 zmiennych. Więc zawodnik w takiej cenie można powiedzieć, że wychodzi najlepiej ze wszystkich. Pytanie więc brzmi czy jest sens zarobić te całe 5 mln czy zostawić chłopaka jeśli potrafi zagrać nawet jeden głupi mecz lepiej niż cały skład ????

Rafinha bez kontuzji jest zawsze w dobrej formie. Pod nieobecność Suareza w meczu z Betisem powinien zagrać u boku Messiego i Griezmana/Pereza

Widziałem go w całym przygotowawczym sezonie i na Bilbao, grał trzy razy lepiej niż Dembele.

Z Bilbao zrobił więcej niż Dembélé. Gdyby nie te cholerne kontuzje.. :/ ehh