Philippe Coutinho, czyli o najdroższym transferze Barcelony, który z klubu wyszedł tylnymi drzwiami

Ela Rudnicka

18 sierpnia 2019, 20:15

Marca

68 komentarzy
  • Philippe Coutinho, najdroższy transfer w historii Barcelony, opuszcza klub "tylnymi drzwiami" - Brazylijczyk przechodzi na wypożyczenie do Bayernu Bonachium
  • Piłkarz miał zastąpić Andrésa Iniestę w środku pola, jednak jego wyniki rozczarowały
  • Marca analizuje pobyt Brazylijczyka w barwach Dumy Katalonii

Oczekiwania wobec Philippe Coutinho, kiedy ten przechodził do Barcelony, były bardzo wysokie. Związane było to z pewnością z jego bardzo dobrą grą w Liverpoolu i reprezentacji Brazylii, wcześniejszymi dobrymi występami w LaLidze i wysoką ceną, którą kataloński klub na niego wydał.

Brazylijczyk nie sprawdził się jednak w Barcelonie. Nie czuł się pewnie w systemie gry drużyny, a jego profil gry był inny niż ten prezentowany chociażby przez Iniestę. Cou, podobnie jak Leo Messi, lepiej odnajduje się bliżej pola karnego, lubi mieć większą wolność przemieszczania się między liniami.

Zawodnik do klubu dołączył w połowie sezonu 2017/18. Nie mógł wystąpić w Lidze Mistrzów, w związku z czym porażce z Romą przyglądał się spoza boiska. Kibice na początku nie wymagali od niego jednak wiele, dali mu szansę w kolejnej kampanii. Wyniki jednak nie przyszły. A przynajmniej nie takie, jakich się spodziewano. Ostatecznie katalońscy fani stracili cierpliwość, a Coutinho dołączył do grona piłkarzy, który zostali wygwizdani na Camp Nou.

Co ciekawe, Coutinho był jednym z zawodników, którzy grali najwięcej. Z 82 meczów, w których miał szansę wyjść na boisko, wystąpił w 76. 53 z tych spotkań zakończyło się zwycięstwem, 17 remisem, a 6 porażką. Łącznie rozegrał 4832 minuty. W większej liczbie meczów zagrali tylko Jordi Alba i Ivan Rakitić, którzy w przeciwieństwie do Brazylijczyka mieli szansę zagrać w Lidze Mistrzów w sezonie 2017/18. Poza tym Philippe aż 55 razy znalazł się w meczowej jedenastce.

Brazylijczyk był w tym czasie trzecim najlepszym strzelcem, zapisując na swoim koncie 21 bramek. Więcej zdobyli tylko Leo Messi (71) i Luis Suárez (40). Poza tym zaliczył 11 asyst, oddał 77 strzałów w światło bramki, wykonał 3195 podań i odzyskał piłkę 230 razy. To jednak nie wystarczyło, a sam piłkarz wydawał się na boisku niezadowolony, a nawet obrażony na cały świat. Nie pomogły mu nawet bardzo dobre relacje z Luisem Suárezem i Leo Messim.

Teraz Coutinho odchodzi z Barçy, a z jego otoczenia dochodzą głosy dot. tego, jak bardzo czuje się rozczarowany tym, jak potraktował go kataloński klub.

Niezadowolony jest zapewne również klub. Jak bardzo, okaże się wtedy, kiedy oficjalnie poznamy kwotę, którą Bayern zapłaci za wypożyczenie piłkarza. Nawet jeśli Brazylijczyk sprawdzi się w niemieckim klubie, a ten zdecyduje się go wykupić, wydaje się praktycznie niemożliwe, żeby odzyskać 135 milionów euro (120 + 15 zmiennych) wydanych na zawodnika.

Marca podkreśla również, że Cou nie zgodził się odejść do PSG i pomóc Josepowi Marii Bartomeu w sprowadzeniu Neymara na Camp Nou. Brazylijczyk odmówił i mając do wyboru grę w Ligue 1 i Bundeslidzet wybrał drugie rozwiązanie. Niemiecki klub wydaje się dobrym miejscem na to, żeby odbudować swoją grę, o czym doskonale wie chociażby James Rodríguez.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Zobaczycie, że Cou jeszcze pozamiata w nie jednym meczu. Tylko przy innym trenerze bo nasz to by nawet soku z cytryny dobrze nie wycisnął, a co dopiero mówiąc o piłkarzach i ich potencjałach. Ten człowiek nie potrafił w ciągu 2 lat zmotywować zawodników do najważnych meczów, więc nie liczyłbym na to, że w tym sezonie będzie tak samo. Spokojnie mogę obstawiać, że nie dokończy tego sezonu na ławce trenerskiej.

jego odejscie bylo co prawda duzo lagodniejsze niz Neymara, ale tez mi sie nie podobalo. Nie rozumiem czemu kazdy go tlumaczy, mowi, ze to EV jest odpowiedzialny za jego zle przyjecie pilki, brak jakiejkolwiek wygranej jeden na jeden. a Neymara ktory dal NAM jeden z najlepszych momentow w naszym kibicowskim zyciu kazdy by pozarl. Nie zrozumcie mnie zle, ale moja ukochana Barca ma przede wszystkim wygrywac i nie bede plakal za pogniewanym, czujacym sie zle traktowanym zawodnikiem, ktory dal nam mniej niz np. Pedro

Artykuł nie jest zbyt obiektywny, bo pomija to jak dobrze grał Coutinho w swoim pierwszym sezonie i na początku drugiego (tak mniej więcej do października). Potem kontuzja, zmiana pozycji i wszystko się posypało. To duża szkoda, bo to świetny gracz. Trener Valverde (którego cenię) nie był w stanie odpowiedniego go wykorzystać.

A w komentarzach ciąg dalszy głaskania Coutinho po główce, że to nie jego wina. Gość chodził po boisku obrażony na cały świat, notował stratę za stratą, podawał fatalnie (co ma do tego pozycja, na której był wystawiany że tak często tracił piłę i się potykał?) i do tego nie potrafił cieszyć się z gry. Za jego tragiczną dyspozycję jest odpowiedzialny on i tylko on sam. Odpowiedzialność - warto pamiętać by nie obarczać nią innych a samego siebie. Zapomnieć o gościu i tyle.

XD jak zwykle to wszystko wina Valverde. Ja bym chciał zwrócić uwagę na nasz kozacki pion sportowy, który bez głębszej analizy gry Couthinio go tu ściągnął za taką kasę. Ktoś kiedyś wystawiał tu fajną analizę, z której wynikało że Klopp zdecydował się na przesunięcie Couthinio na skrzydło, że względu na to że chłop jest za słaby fizycznie i motorycznie na środek pola. Cou w Live dostał lewą flanke, na której, że względu na specyfikę Premier League i taktykę Live, miał bardzo dużo miejsca na te swoje zejście ze skrzydła do środka i strzał po długim. W lidze hiszpańskiej gość zwyczajnie nie ma tego miejsca, bo Barca nie gra szybkich kontr tylko atak pozycyjny, w którym nasz Brazil odnajduje się gorzej od naszego Bembele. Podsumowując dyrekcja sportowa w osobie chyba Pana Fernandeza pokazała totalny kretynizm, ściągając hypeowego gracza bez głębszego przeanalizowania jego stylu gry oraz pozycji na której miałby grać. Zupełnie jakby jakiś Visca łepek z naszego forum robił swoje transfery w Fifie.

Sekunde mi zajelo zeby znalezc komentarz ze to wina valverde ze cou nie odpalil xD beka

8.5 miliona tylko wzielismy za wypozyczenie Bartomeu spier.... z tego klubu

"Marca podkreśla również, że Cou nie zgodził się odejść do PSG i pomóc Josepowi Marii Bartomeu w sprowadzeniu Neymara na Camp Nou. Brazylijczyk odmówił i mając do wyboru grę w Ligue 1 i Bundeslidze wybrał drugie rozwiązanie."...
...wiadomo czemu i nie dziwie mu się ,że wybrał Bundesligę.

Czemu nie napiszą o trenerze, który zniszczył coutinho i malcoma???

Przychodził jako zastępca Iniesty, a został zmuszony do zastępowania Neymara. Jego naturalna pozycja jest środkowy ofensywny pomocnik, a wystawiany był na lewym skrzydle. Jak można w ogóle mieć pretensje do zawodnika...? To tylko i wyłącznie wina trenera, który zablokował potencjał.

Ciekawe jak się odnajdzie w Bayernie. Przy całym szacunku dla jego umiejętności technicznych i gracji, z jaką porusza się po boisku - Coutinho nie rozwinął automatyzmów w grze drużynowej ze swoimi partnerami w Barcelonie. Miałem wrażenie, że po 1. sezonie przestał się uczyć nowych rzeczy, stał się czytelny dla przeciwników.

Ja mysle, ze tez ze wzgledu na niego Iniesta podjal decyzje o odejsciu. Nie chcial mu blokowac miejsca

Coutinho nie jest bez winy w tej całej sytuacji.
Pół sezonu trener i taktyka były ok, a 2 sezon już nie?
Co by nie powiedzieć o Valverde, to przez cały czas jest jednakowo beznadziejny. Ale w stosunku do Cou oczekiwania rosły i nie dał rady, podobnie jak Gomes.

Zawsze lubiłem i lubię gościa :D Ciesze się, że odchodzi, bo tutaj był tylko hamowany, a tak to ma chociaż szansę się odkuć :D

Kupmy więcej zawodników po 100mln na miejsce nr 10 mając w składzie Messiego i wciskajmy na siłe LS lub N
Komentarz usunięty przez użytkownika

Ile jeszcze nieudaczników będzie miała Barcelona w zarządzie i na ławce... Czas leci, niedługo Messiego nie będzie, a wygrywać będzie trzeba. Realia zweryfikuja trenera i zarząd bo najlepszego piłkarza na świecie nie będziemy mieć znowu szybko u siebie

Ale jak przyszedl to sobie radzil . A to ze przesunal go do ataku to nie Jego wina ze sie nie czul sie na tej pozycji dobrze

Przykro patrzy sie na Barcelonę Valverde , gość dostał wszystko praktycznie jak w grze. A w zamian mamy średniej klasy ,po za nazwiskami niczym wyrożniajacą się drużynę. Jak można byc ograniczonym aby nie widzieć że problem tkwi w trenerze? Szkoda tego potencjału ktory mamy , 3 rok totalnej marnacji !!! Messi już młodszy nie będzie i nie uratuje nam kolejnych sezonow o LM zapomnijmy

Wg mnie na niepowodzenie w jego epizodzie w Barcy złożyło się kilka czynników:
- brak optymalnego miejsca w taktyce Barcy - nie czuł się ani na pozycji lewego skrzydłowego ani na pozycji nr 8 po Inieście. O tym fakcie wiedziano już sprowadzając Brazylijczyka, jak grał i na jakiej pozycji w Liverpoolu każdy widział
- psychika, ogromne wymagania jakie są gdy płaci się taka kwotę za zawodnika i każdy w nim widzi następce Neymara który gwarantował najwyższy światowy poziom
- kłopoty z odnalezieniem się w taktyce narzuconej przez EV - Coutinho z Barcy, to zupełnie inny Coutinho niż w Liverpoolu, a nawet widać było jak zupełnie inny jest to zawodnik jak przyjeżdżał na kadrę Brazylii. Początek miał obiecujący, pierwsze pół roku, ale taktyka preferowana przez trenera zamiast uwypuklić jego zalety, uwydatniała braki.

Generalnie, kupiono dwóch zawodników którzy mieli zastąpić Neymara. Wykorzystano powszechny fakt, iż Barcelona ma zarobiła dużo pieniędzy z jego transferu w związku z czym przewartościowano obu, zarówno Dembele jak i Coutinho. Obaj nie nawiązali nawet do poziomu który gwarantował Brazylijczyk, a oboje następców zostało zakładnikami kwot które za nich zapłacono i zawodnika którego mieli zastąpić. Niestety tego nie udźwignęli.

Po wypożyczeniu, jest spora wątpliwość, że nawet po świetnym sezonie Bayern wykupi Coutinho za kwotę nawiązującą do tej która za niego Barca zapłaciła.
Jednakże, jeżeli Coutinho powróci po dobrym sezonie, wciąż będzie zawodnikiem w kwiecie wieku (28 lat), z 3 letnim kontraktem, a w związku z tym, że kontrakt EV kończy się po sezonie i będzie najprawdopodobniej nowy trener, to może nie być ostatnie słowo Coutinho.

Mam nadzieję że Cou odbuduje się w Bayernie i wróci do swojej formy, a gdy powróci do Barcy zmieni się ten ,,trener'' i będzie stanowił o sile zespołu

To nie wina stylu czy systemu gry bo żeby tak było trzeba to mieć, ale wyłącznie tylko wina trenera, odkąd Valdek jest trenerem my nie mamy żadnego systemu i żadnego stylu gry

Doskonały tytuł, doskonały chociaż smutny artykuł. O wiele tańsze dla Barcy byłoby wyrzucenie Valverde niż wyrzucanie kasy na transfery. Bo przyjęło się, jak dzwoni Bartomeu to cena automatycznie o 40% wyższa!

Przypomnijcie sobie przegrany 4:3 mecz z Levante, gdzie Cou zaliczyl hattricka. To nie on jest problemem. Wypchniecie z klubu Cou, a nie np. Rakiticia to jest jakas pomylka

Klapa. Jeden z największych błędów i nie jest to wina Valverde. Dostawał wiele szans również w pomocy i grał po prostu slabo.

Barcelona żyje w świadomości że ma wychowanków na odpowiednim poziomie. Hahaha

To taki chytry plan Bartka, oddali go na wypożyczenie, za rok zmieni się trener i będzie miał do dyspozycji i Neymara i Coutinho

Wstyd, ciekawe kto ma go teraz zastąpić ? Wypadnie ktoś z gry i zostajemy bez solidnego zawodnika.

Czemu nie było próby by zagrał za napastnikami w systemie 4231?
Narzekamy na brak jakości, nudną grę więc czemu tłuczemy głową w mur w systemie 433 lub 442, czy musimy być aż tak przewidywalni? Cou nie miał szans u Valverde nawet na 50% a jego strzały z dystansu zostały zniwelowane do minimum bo przecież EV woli byśmy weszli do bramki.
wg Mnie to jest problem stylu gry Barcelony że tak świetny zawodnik się nie odnalazł
nie zdziwię się jak z Griezmannem będzie podobnie a z Dembele tak praktycznie cały czas jest.

Bardzo dobrze, że nie przeszedł do PSG wzamian za Neya. Szkoda, że wypożyczono go do Bayernu, liczyłem jednak, że chłopak odpali :P