Frenkie de Jong: Van Dijk jest świetnym obrońcą, ale nie można go porównywać z Messim

Dariusz Maruszczak

16 sierpnia 2019, 15:10

La Vanguardia

5 komentarzy

Pomocnik Barcelony Frenkie de Jong udzielił wywiadu dla La Vanguardii, w którym opowiedział m.in. o swoich początkach w zespole Blaugrany, filozofii katalońskiego klubu i wyborze de Ligta.

La Vanguardia: Jakie są twoje odczucia po pierwszym miesiącu w Barcelonie?

Frenkie de Jong: Czuję się naprawdę dobrze. Drużyna, klub, kibice… Wszyscy wspaniale mnie przywitali. Poziom treningów jest świetny, a koledzy są życzliwi. Do tej pory wszystko idzie bardzo dobrze.

Klub jest tak wielki, jak się spodziewałeś?

Przybyłem tu z pewnym wyobrażeniem, ale rzeczywistość przekroczyła oczekiwania. Dzień mojej prezentacji był dla mnie szokiem. Było tak wielu kibiców! Zaplanowano tyle rzeczy z moim udziałem… Zaskoczyło mnie to.

Masz reputację piłkarza, który bardzo dużo wymaga od siebie. Myślisz, że są aspekty gry, które możesz poprawić?

Tak, oczywiście. Jestem jeszcze młody, mam wiele do poprawy. Na przykład długie podanie. Podobnie zwiększenie liczby decydujących podań i strzelanie więcej goli, choć nie jest to główny aspekt mojej gry. Mam też więcej rzeczy do poprawy.

Możesz grać zarówno jako defensywny, jak i środkowy pomocnik. Gdzie czujesz się lepiej? Istnieje pewne oczekiwanie, żeby dowiedzieć się, na jakiej pozycji wystawi cię trener…

Wiem o tym. Nie jest mi łatwo poruszać ten temat, ponieważ nie jestem trenerem. Cieszę się współpracą z moimi kolegami, grą kombinacyjną i to mi wystarczy. Gdy jestem w środku boiska, a nie w innym miejscu, wszystko wydaje mi się w porządku.

W Ajaksie twoja gra była bardziej ekspansywna, poruszałeś się na sporym obszarze. Uważasz, że w Barcelonie pozwolą ci to robić, czy będziesz musiał się przystosować?

Tutaj będzie inaczej, to na pewno. W Ajaksie miałem dużą swobodę poruszania się, zwłaszcza w zakresie rozpoczynania akcji. W Barcelonie gra się trochę inaczej i to normalne, ponieważ każdy zespół ma swój sposób gry. To ja muszę się przystosować i krok po kroku zobaczyć, jaką rolę będę odgrywał w zespole, ale z pewnością będzie inaczej niż w Ajaksie.

Czy będziesz mógł w ten sposób pokazać pełnię swoich możliwości?

To będzie zależało ode mnie. Mam wokół siebie wspaniałych piłkarzy, więc mam nadzieję, że wszystko będzie przebiegało płynnie.

Rozmawiałeś z Valverde o tych aspektach gry?

Rozmawialiśmy o taktyce i konkretnych zadaniach, które będą do mnie należały. Również o tym, czego oczekuje ode mnie jako pomocnika. Nie mówi mi oczywiście, że mam podawać tu lub tam… Wyjaśnił mi podstawowe kwestie potrzebne drużynie.

Jak dogadujesz się z trenerem i kolegami?

Relacje z zespołem są świetne. Koledzy bardzo mi pomagają. Mimo że jeszcze nie opanowałem języka i pewne słowa są dla mnie trudne, są cały czas blisko mnie. Chemia w drużynie jest naprawdę doskonała i to dobry początek. Jeśli nauczę się szybko języka, może być dla mnie jeszcze lepiej.

W kadrze jest pełno pomocników. Panuje duża rywalizacja i nie wszyscy zmieszczą się w składzie. Czy ta kwestia wywiera na tobie presję?

Nie boję się tego. To normalne, że gdy trafia się do Barcelony, jest duża rywalizacja. Wiedziałem o tym, kiedy tu przychodziłem, i gdybym się tego bał, nie podpisywałbym kontraktu. Mamy tutaj szereg czołowych pomocników i tylko trzech może grać. Postaram się zapewnić sobie bycie jednym z wybranych.

W Barcelonie mówi się o stylu determinującym grę pomocnika, zwłaszcza wychodzącego z cantery. Czy częściej współpracujesz z takimi piłkarzami jak Busquets, Sergi Roberto, Aleñá i Riqui Puig?

Myślę, że dobrze współpracuję piłkarsko z wszystkimi zawodnikami, bez podziału na pozycje, chociaż znam to, co jest nazywane DNA Barcelony, ponieważ jest to wyraźne i zawiera pewne podobieństwa do tego, co robiliśmy w Ajaksie. Oczywiście bardzo lubię ten styl. Mam nadzieję, że będziemy mogli go zademonstrować kibicom w każdym meczu i grać pięknie. Zdobywanie trofeów to oczywistość, ale kiedy występuje się w Barcelonie lub Ajaksie, trzeba też grać dobrze, w stylu Cruyffa, ponieważ to część tego klubu.

Niektórzy kibice uważają, że w ostatnich latach ta filozofia została porzucona. Przybycie de Jonga było dla nich ulgą. „Jeden z naszych” – mówią o tobie. Zauważyłeś to?

Zauważyłem, że kibice są ze mną od samego początku, i to sprawia, że czuję się dobrze. Barça zawsze gra świetnie, ponieważ docenia świetnych piłkarzy. Mogę powiedzieć, że postaramy się w tym sezonie uszczęśliwić fanów trofeami i graniem naprawdę dobrego futbolu.

Jedną z charakterystycznych cech twojej gry jest otrzymanie podania od bramkarza, będąc plecami do reszty boiska. Taka akcja może być bardzo stresująca, ale wychodzisz z niej z wielką łatwością. Czy mentalnie przygotowujesz się do takich sytuacji?

Rozumiem, o czym mówisz. Wielu ludzi mówi mi, że kiedy widzi mnie tam z piłką, zaczynają się denerwować. Uważam jednak, że warto to robić, ponieważ jeśli uwolni się spod tej presji, można zyskać wiele przestrzeni dla zespołu, aby piłka dotarła do napastników, którzy mogą udowodnić swoje umiejętności. Takie zagranie to ułatwia.

Wiele mówi się o związku między Barceloną i Holandią. Dlatego wybrałeś kataloński klub?

Oczywiście znam ten związek, ale największe znaczenie miało to, że Barcelonę lubiłem od dziecka.

Jakich piłkarzy lubiłeś?

Oczywiście zawsze Messiego, zwłaszcza tamtą drużyną trenowaną przez Guardiolę. Nie widziałem w życiu czegoś podobnego, chociaż oczywiście jestem młody.

A możliwość gry z Messim miała wpływ na decyzję?

Tak, oczywiście. To jest bonus, ale najbardziej decydujące było to, że od małego zachwycałem się Barceloną.

Jednakże wciąż jeszcze nie mogłeś grać z Messim. Jak go opiszesz?

Moim zdaniem jest najlepszym piłkarzem na świecie, nie mam co do tego wątpliwości. Najlepszy zawodnik, jakiego widziałem.

Mimo młodego wieku znalazłeś się na liście dziesięciu najlepszych piłkarzy świata według FIFA. Co czułeś, widząc się w tym gronie?

Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że tam będę, to była niespodzianka. Oczywiście to dla mnie zaszczyt, ale moim zdaniem to nie jest wielka sprawa. Uważam, że Złota Piłka jest ważniejsza niż nagroda The Best. Ponadto Messi wygra tę nagrodę, zasługuje na nią i każdy inny zwycięzca będzie dla mnie zaskoczeniem.

A twój rodak van Dijk?

Van Dijk jest niesamowitym i świetnym obrońcą, ale nie można go porównywać z Messim, który jest zdecydowanie najlepszy. Problemem jest to, że Messiego porównuje się z Messim i oczekuje się od niego, że strzeli pięć goli w każdym meczu, co jest niemożliwe. To, co robił Argentyńczyk w poprzednim sezonie, było niewiarygodne i ludzie nie zdają sobie z tego sprawy.

Skoro mówimy o van Dijku, Barcelona doznała traumatycznej porażki z Liverpoolem w Lidze Mistrzów. Czy to trofeum staje się obsesją?

Oczywiście dostrzegam, że kibice chcą wygrania Ligi Mistrzów. Mówią mi to na ulicy. Ja również tego chcę, ponieważ w Ajaksie przydarzyło nam się niemal to samo w poprzednim sezonie. Zostaliśmy wyeliminowani, tracąc trzy kolejne gole. Potrzebujemy determinacji, żeby zwyciężyć w tych rozgrywkach, i to może nam posłużyć jako dodatkowa motywacja.

Czy kluczowe w tym celu będzie sprowadzenie młodych zawodników, żeby zmienić tę mentalność?

Nie sądzę, żeby wiek miał z tym coś wspólnego. Piłkarz jest dobry lub nie niezależnie od swojego wieku.

Twój kolega de Ligt wybrał Juventus. Rozmawiałeś z nim?

Jesteśmy w stałym kontakcie, ale nie prosiłem go, żeby przybył tu ze mną.

Cristiano Ronaldo to zrobił…

To była decyzja de Ligta, podjął ją razem z rodziną, dziewczyną i agentem. To dla niego wielki krok, mam nadzieję, że odniesie sukces, chociaż oczywiście mniejszy w Lidze Mistrzów.

Messi, Suárez, Griezmann, Dembélé, a ponadto może przybyć Neymar. Co o tym sądzisz? Marzysz o grze z nimi, czy myślisz: matko, jak wiele będę musiał biegać jako pomocnik?

[Śmiech] Nie, nie. Uważam, że granie z nimi byłoby niesamowite, mają tak wiele talentu. Dzięki takim zawodnikom można wygrywać mecze. Jestem bardzo szczęśliwy z możliwości występów z nimi. To nie jest żaden problem.

Wyobrażasz sobie siebie grającego w El Clásico?

Wyobrażam sobie siebie grającego we wszystkich meczach, chociaż rzecz jasna są też wyjątkowe spotkania. Będę szczęśliwy, jeśli w nich zagram.

Xavi powiedział kiedyś, że większą przyjemność sprawiała mu asysta niż gol. Zgadzasz się z nim?

Bardzo go podziwiam, ta definicja świetnie go opisuje jako zawodnika, ale dla mnie ważniejsze jest trafienie do siatki. Nie zdobywam zbyt wielu bramek i muszę się poprawić w tym aspekcie, ale uczucie ze strzelenia gola jest wyjątkowe, nawet kiedy robi to jakikolwiek inny kolega.  

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wcale się nie dziwie ze nie boi się rywalizacji w pomocy bo nie ma za bardzo z kim rywalizować

Jednym slowem, lub kilkoma, Geniusz, z nieba nam spadl :)

Fajny, ogarnięty chłopak. Widać, że czuje ,,bluesa" i ma poukładane w głowie.

"Poziom treningów jest świetny..."- to dobrze, bo bałem się, że De Jongowi znudzi się gra Ivana i Busquesta.

No to Frenkie dzisiaj zaczynasz strzelanie w Barcelonie. A tak na dzień dobry! Mega pozytywny gość, powodzenia.